mmm_kkk
06.03.07, 16:50
chciałam prosic was o rade w jedenj waznej dla mnie sprawie.jestem z moim
K.od 5 miesiecy.praktycznie wiecej mieszkam u niego niz u siebie.moja rodzina
traktuje nas jako'my'.gdy ktos z mojej rodziny pyta co tam słychac to zwraca
sie 'co u was,co tam u K. itd.a u niego jest tylko liczba pojedyncza.jego
rodzina nigdy nie zapytala co u mnie,co u nas,mimo ze wiedza ze caly czas
poza praca spedza ze mna.patrząc na taka a nie inna ich postawe wcale nie mam
ochoty ich poznać.mimo ze wiedza ze jemu jest ze mna dobrze to caly czas ja
jestem sobie jakąś tam.czy to tak juz jest ze jak pojawi sie jakas kobieta z
która ten syn czy młodszy brat zaczyna spedzac czas to w matce i siostrze
budzi sie jakies ...nie wiem..poczucie zazdrości czy coś takiego o inna
kobietę???moja mama wie ze u niego nocuje,ze gotuje itd. a on nawet nie powie
ze wieczorem jestem u niego i pijemy winko bo moga pomysleć ze zanocuję.oboje
jesteśmy dorośli,po studiach.