czy zdrada przekreśla wszystko?

03.05.03, 15:20
świat mi się zawalił...jestem już strzępkiem nerwów, nie mogę sobie zupełnie
z tym poradzić, czy możliwe jest wybaczenie? czy można przkreślić lata
małżeństwa, wspólny dom, dzieci, życie? czy powinnam zwinąć żagle i odejść
nie bacząc na rozpacz męża i jego wielki żal za błąd, który popełnił ?? to
zresztą nie chodzi o zwykły błąd :((( mogą wyniknąć bardzo poważne
konsekwencje...niepełnoletnia dziewczyna, ciąża, a wszystko po sąsiedzku, i
głupi skok w bok po pijanemu...żyć mi się nie chce, mam 32 lata, jestem
zadbaną i ładną kobietą, bardzo udany i wyrafinowany seks z mężem, a tu...no
i jeszcze odrażający fakt, że to koleżanka naszej 14-letniej córki, sąsiadka,
żygać się chce...to jakiś koszmarny sen :(
    • aankaa Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 03.05.03, 15:34
      sama też wcześnie zaczęłaś (32 lata, 14-letnia córka) i dziwisz się, że jej
      koleżanka też chciała ?
      swoją drogą, zwróć uwagę na to z kim Twoje dziecko się kontaktuje (żeby
      nastoletnia panna z pijanym sąsiadem, błeee)
      • srebrna_rybka Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 03.05.03, 15:42
        co to ma do rzeczy kiedy zaczęłam??? ja miałam mało lat, ale on tylko o rok
        więcej! chyba widzisz różnicę? jeżeli nie rozumiesz, o co chodzi, to po co
        dobijasz?
        • aankaa Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 03.05.03, 15:47
          wcale nie chcę Cię dobijać
          raczej zwróć uwagę na drugą część mojej odpowiedzi
          • srebrna_rybka Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 03.05.03, 15:52
            nie są koleżankami...źle się wyraziłam, po prostu się znają, między nimi jest 3
            albo 4 lata różnicy, sama nie wiem ile ta mała dziwka ma lat, ale jest jeszcze
            nieopełnoletnia, a mała dziwka to nie za mojego męża, tylko za wybryki od 15-go
            roku życia, to chora rodzina, moja zresztą zdaje się nielepsza...ale córeczka
            bez zarzutu, tym trudniej...
            • aankaa Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 03.05.03, 15:55
              skoro, jak piszesz, mąż okazuje skruchę, poczekaj (tfu, za lewe ramię) na
              konsekwencje, a dopiero później coś rób
              • srebrna_rybka Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 03.05.03, 16:03
                właśnie czekam, na wynik testu :((( ma zadzwonić, po prostu niedobrze mi...ale
                tak się zastanawiam (ze skurczonym i zagłodzonym żołądkiem) że gdyby nie te
                konsekwencje, to też by nie było za wesoło, może one mi przysłoniły coś
                ważnego...sama zdrada i okoliczności też nieciekawe...a mąż jest po prostu
                ZROZPACZONY, prawda jednak jest taka, że to nie był jednorazowy skok, to
                zdarzyło się kilka razy...dziewczyna jest znana w okolicy, chociaż nigdy nie
                wiadomo na ile to prawda, ona sama powiedziała mi że jest zakochana...w moim
                mężu...jak romantycznie, prawda? co prawda nigdy nie trafił do niej na trzeźwo,
                ale chyba jest przyzwyczajona, a swoją drogą mąż postanowił już nigdy w życiu
                nie pić - z tym też było trochę problemów, ale staraliśmy się, to musi być
                ciekawa historia - tak patrząc z boku, cholernie żałuję że moja własna
                • aankaa Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 03.05.03, 16:10
                  srebrna_rybka napisała:

                  > ...a mąż jest po prostu ZROZPACZONY,
                  ...
                  > prawda jednak jest taka, że to nie był jednorazowy skok, to zdarzyło się
                  > kilka razy
                  ...
                  > co prawda nigdy nie trafił do niej na trzeźwo,

                  o rany, Dziewczyno !!!
                  to Ty jeszcze się zastanawiasz ???
                  obiecywać to on Ci może złote góry, a później i tak zrobi swoje
                  • srebrna_rybka Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 03.05.03, 16:15
                    tak myślisz? właśnie ja też tak myślę...ale tak bym chciała mu uwierzyć :((( i
                    żebyśmy potem żyli długo i szczęśliwie :( coś mi jednak mówi, że niestety...
                    chciałabym usłyszeć chociaż o jednak przypadku naprawienia wszystkiego po czymś
                    takim, bo jeszcze mi się nie obiło o uszy :(
                    • aankaa Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 03.05.03, 16:21
                      też mi się (niestety) nie obiło :(

                      swoją drogą, może lepiej skończyć / przerwać (choćby na jakiś czas) teraz, póki
                      on jakąś skruchę okazuje ? W końcu macie dzieci i musicie jeszcze kilka ładnych
                      lat "razem" je chować
                      • srebrna_rybka Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 03.05.03, 16:24
                        skończyć z nim? t.zn. z tym małżeństwem?
                        • Gość: ryża małpa Re: czy zdrada przekreśla wszystko? IP: *.lublin.mm.pl 03.05.03, 16:26
                          Tak, skończyć.
                          Jeżeli facet uprawia po pijaku skoki w bok z małolatami to czego można się po
                          nim spodziewać dobrego?
                          Zwijaj żagle i znajdź sobie przyzwoitego faceta.
                          Powodzenia .
                          • srebrna_rybka Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 03.05.03, 16:29
                            nie ma przyzwoitych facetów :( wystarczy poczytać sobie forum "mężczyzna",
                            wszyscy kombinują jak tu wyskoczyć, puszą się że zdradzają albo ubolewają że
                            zdradzają, tłumaczą się kretyńsko swoją przyrodniczą naturą :(
                            • aankaa Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 03.05.03, 16:32
                              a może "porządni" faceci nie buszują na forum ?
                              • srebrna_rybka Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 03.05.03, 16:37
                                pewnie większość porządnych nie buszuje, tylko pracuje jak należy na swoją
                                rodzinę, bo z pewnością wszyscy porządni są już żonaci :) część być może
                                trafiła na złe i występne kobiety (jak negra), schizofreniczki (jak negra) lub
                                inne popaprane (jak negra) ale szanse i tak mam znikome, raczej jestem
                                uprzedzona do facetów, dobrze ze mogę sobie porozmawiać na forum, bo czekając
                                na ten telefon juz bym chyba zwariowała, a jestem z dziećmi i muszę być w
                                dobrej formie :(
                                • aankaa Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 03.05.03, 16:47
                                  daruj więc sobie czekanie na telefon, chłopa pogoń, i ciesz się życiem.
                                  Masz drugie tyle (przynajmniej) przed sobą i nie ma sensu marnować go dla dupka
                                  (przepraszam za określenie), który po pijaku zerżnie (tu jeszcze bardziej
                                  przepraszam) kolejną nastolatkę
                              • Gość: X Re: czy zdrada przekreśla wszystko? IP: *.acn.pl 03.05.03, 16:37
                                Nie słuchaj nikogo oprócz samej siebie. Ty wiesz najlepiej. A porządni faceci
                                istnieją.
                                • srebrna_rybka Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 03.05.03, 16:45
                                  chyba byłoby mi łatwiej gdyby nie istnieli, mogłabym sobie powiedzieć że to nie
                                  ja byłam ślepa, głupia, naiwna itd, że tak to już jest z facetami, jest mi
                                  teraz bardzo źle, z moim mężem jestem od zawsze, nikt nie lubi taki koszmarnych
                                  sytuacji i zmian, wizja zamknięcia przeszłości i zaczęcia wszystkiego od nowa
                                  jest bardzo kusząca, z drugiej strony - drugi raz już tego nie zniosę, po
                                  prostu oszaleję, i tak jest to dla mnie strasznie poniżające, to porządnie
                                  rozwinięta i zdrowa dziewczyna, czuję się jak śmieć :((( i nie mogę nawet
                                  popłakać nad sobą przez te dzieci...nawet nie mogę być smutna! całe szczęście
                                  że jest to forum
                                  • aankaa Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 03.05.03, 17:05
                                    srebrna_rybka napisała:

                                    > z moim mężem jestem od zawsze,

                                    i to jest najgorsze. Pierwszy i jedyny. Rodzina, dzieci. A teraz masz niezły
                                    pasztet :(

                                    > wizja zamknięcia przeszłości i zaczęcia wszystkiego od nowa
                                    > jest bardzo kusząca, z drugiej strony - drugi raz już tego nie zniosę,

                                    teraz tak to widzisz, poczekaj, odpocznij (i nie miesiąc-dwa, może rok, może
                                    dłużej)

                                    > czuję się jak śmieć :(((

                                    TY ?????????
                                    to on powinien tak się czuć !!

                                    > i nie mogę nawet popłakać nad sobą przez te dzieci...nawet nie mogę być
                                    smutna!

                                    ależ możesz, poczekaj jak dzieci pójdą spać, sprawdź czy są dobrze przykryte i
                                    płacz sobie do woli (to nie złośliwość !!)


                                    > całe szczęście że jest to forum

                                    dla Ciebie - tak
          • Gość: wojtek Re: czy zdrada przekreśla wszystko? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.05.03, 23:56
            aankaa napisała:

            > wcale nie chcę Cię dobijać
            > raczej zwróć uwagę na drugą część mojej odpowiedzi
            >
            --------------------------------------------------------------------------------
        • Gość: kuba Re: czy zdrada przekreśla wszystko? IP: *.tvastra.com.pl 04.05.03, 19:56
          Moze sie juz znudzil, jak wczesnie zaczeliscie?
          • srebrna_rybka Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 05.05.03, 06:06
            z pewnością
    • lalka74 Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 03.05.03, 17:14
      CZesc Rybko, spokojnie, nie zadreczaj sie bo tylko sobie szkodzisz. Zastanow
      sie - i sprobuj to zrobic jak najchlodniej - czego Ty chcesz od zycia i czy
      nadal chcesz byc ze swoim mezem. Moze warto dac mu (wam) szanse bo chyba taka
      sytuacja to dla niego tez ogromny wstrzas i raczej nie bedzie dazyl do
      powtorki.
      Jesli dobrze Ci sie z nim zyje to nie psujcie wszystkiego. A jesli od dawna
      szukalas pretekstu zeby odejsc to wlasnie go znalazlas. Pozdrawiam i zycze duzo
      sily. :)
      • aankaa Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 03.05.03, 17:16
        lalka74 napisała:

        > A jesli od dawna szukalas pretekstu zeby odejsc to wlasnie go znalazlas.

        myślisz, że to Rybka szukała ???
        • lalka74 Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 03.05.03, 17:19
          Nie mam pojecia czy szukala czy nie, napisalam, ze jesli szukala to znalazla...
          • aankaa Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 03.05.03, 17:27
            a jeśli szukała, to znalazła, i niech będzie KONSEKWENTNA
      • hal9000 Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 03.05.03, 17:30
        lalka74 napisała:

        > CZesc Rybko, spokojnie, nie zadreczaj sie bo tylko sobie szkodzisz. Zastanow
        > sie - i sprobuj to zrobic jak najchlodniej - czego Ty chcesz od zycia i czy
        > nadal chcesz byc ze swoim mezem. Moze warto dac mu (wam) szanse bo chyba taka
        > sytuacja to dla niego tez ogromny wstrzas i raczej nie bedzie dazyl do
        > powtorki.
        > Jesli dobrze Ci sie z nim zyje to nie psujcie wszystkiego. A jesli od dawna
        > szukalas pretekstu zeby odejsc to wlasnie go znalazlas. Pozdrawiam i zycze
        > duzo sily. :)

        Myślę dokładnie tak samo...

        Pozdrawiam serdecznie,
        • lalka74 Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 03.05.03, 19:11
          rowniez pozdrawiam :)
        • daffne Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 03.05.03, 22:30
          hal9000 napisał:

          > lalka74 napisała:
          >
          > > CZesc Rybko, spokojnie, nie zadreczaj sie bo tylko sobie szkodzisz. Zastan
          > ow
          > > sie - i sprobuj to zrobic jak najchlodniej - czego Ty chcesz od zycia i cz
          > y
          > > nadal chcesz byc ze swoim mezem. Moze warto dac mu (wam) szanse bo chyba t
          > aka
          > > sytuacja to dla niego tez ogromny wstrzas i raczej nie bedzie dazyl do
          > > powtorki.
          > > Jesli dobrze Ci sie z nim zyje to nie psujcie wszystkiego. A jesli od dawn
          > a
          > > szukalas pretekstu zeby odejsc to wlasnie go znalazlas. Pozdrawiam i zycze
          >
          > > duzo sily. :)
          >
          > Myślę dokładnie tak samo...
          >
          > Pozdrawiam serdecznie,
          ---------------
          ja rowniez mysle identycznie...czasem warto jest wybaczyc ...chociaz jest Ci ciezko sama musisz podjac decyzje ...jestem z Toba ..trzymam kciuki :)
          Pozdrawiam serdecznie:)
          • lalka74 Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 04.05.03, 17:43
            A Rybka sie nie odzywa ...
            • cxzsetons Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 04.05.03, 17:46
              A co ma powiedzieć? Z chłopem pijakiem obmacującym nieletnie panny, sama
              pewnie też nie lepsza, w dodatku córeczke z pewnością też juz wychowali
              odpowiednio do zainteresowań tatusia wiec lepiej niech sie nie odzywa. Milutka
              rodzinka, nie ma co.
              • hal9000 Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 04.05.03, 19:00
                cxzsetons napisał:

                > A co ma powiedzieć? Z chłopem pijakiem obmacującym nieletnie panny, sama
                > pewnie też nie lepsza, w dodatku córeczke z pewnością też juz wychowali
                > odpowiednio do zainteresowań tatusia wiec lepiej niech sie nie odzywa.
                > Milutka rodzinka, nie ma co.

                Ach cxzsetons, ileż w Tobie jest wdzięku... :))))))

                Pozdrawiam serdecznie,
                • srebrna_rybka Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 05.05.03, 05:59
                  nie odzywałam się bo poszłam sobie "wyjaśniać", konsekwencji nie będzie, sprawę
                  umorzono, nastolatka zadużona po uszy, mąż wstrząśnięty i przestraszony, a
                  ja...jestem taka zmęczona...nie myślałam, że przyjdzie taki maj, kiedy nie będę
                  się cieszyś na kwitnące bzy i jabłonie...nie wiem jak to teraz będzie, ja
                  jestem przerażająco monogamiczna, nie umiem tego zrozumieć, że można kogoś
                  kochać i go zdradzać, wiem że tak podobno można - ale tego nie rozumiem :(
                  dzięki za ciepłe słowa, nie mam nikogo
              • srebrna_rybka Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 05.05.03, 05:53
                cxzsetons napisał:

                > córeczke z pewnością też juz wychowali
                > odpowiednio do zainteresowań tatusia wiec lepiej niech sie nie odzywa.
                a skąd ta "pewność"? na podstawie paru postów? uważaj, myślisz, że ciebie NIGDY
                nic podobnego nie spotka? powodzenia
                • ciekava1 Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 05.05.03, 07:57
                  Rozumiem Cie. Jak tutaj konkurowac z o polowe mlodsza dziewczyna, ktora do tego
                  jest porzadnie rozwinieta i zdrowa. Ja bym nigdy nie mogla z nim byc..Czula bym
                  ze nie dorownuje jej. Czulabym sie nic niewarta jako kobieta :-(((
                  • srebrna_rybka Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 05.05.03, 08:16
                    i tak właśnie się czuję :((( ale może moje głupie samopoczucie nie jest tu
                    najważniejsze...może tak się dzieje, że po iluś-tam latach facet ma dość, a
                    jest jeszcze wiele innych wspólnych spraw...mam nadzieję, że to nie jest norma,
                    chyba za wcześnie wyszłam za mąż, za wcześnie mąż się znudził, to nie powinno
                    mi się zdażyć już teraz
                    • matrek Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 05.05.03, 08:32
                      A pomyslałaś o tym, że jeśli on szczerze żałuje, to możesz pozwolić sobie na
                      wielkoduszność ? Tym bardziej, że przebaczając mu pokazujesz tym samym swoją
                      wyższość i nad nim i nad nią. Oczywiście, jeśli będziesz w stanie żyć ze
                      świadomością tego co się stało. A on, jeśli nie jest lekkoduchem, będzie żył z
                      poczuciem winy, tym większym im bardziej "honorowo" Ty mu przebaczysz.
                      • ciekava1 Re: czy zdrada przekreśla wszystko? 05.05.03, 08:40
                        matrek napisał:

                        > A pomyslałaś o tym, że jeśli on szczerze żałuje, to możesz pozwolić sobie na
                        > wielkoduszność ? Tym bardziej, że przebaczając mu pokazujesz tym samym swoją
                        > wyższość i nad nim i nad nią. Oczywiście, jeśli będziesz w stanie żyć ze
                        > świadomością tego co się stało. A on, jeśli nie jest lekkoduchem, będzie żył
                        z
                        > poczuciem winy, tym większym im bardziej "honorowo" Ty mu przebaczysz.


                        matrek, nic nie rozumiesz!!! Ona moze pokazac wielkodusznosc ale to sie psu na
                        bude zda. Moze pojdzie do nieba POTEM> Ale TERAZ! jako kobieta pewnie nie
                        bedzie w stanie sie czuc atrakcyjna i ich intymne zycie pojdzie w cholere!
                        >
                        • matrek Doskonale rozumiem 05.05.03, 08:42
                          Wyraźnie zaznaczyłem, że to wszystko o tyle tylko, o ile będzie w stanie żyć z
                          tym co się stało.
                          • srebrna_rybka Re: Doskonale rozumiem 05.05.03, 09:29
                            no właśnie, żyć się da, ale kochać się...ech, nie mam siły nawet o tym myśleć...
                            a jeśli chodzi o żałowanie i poczucie winy, to tak się zastanawiam - czy on
                            żałuje że to się zdarzyło, czy raczej że się wydało...ale tego nigdy nie dowiem
                            się napewno
                            • anahella Re: Doskonale rozumiem 05.05.03, 10:09
                              Padlo tu tyle slow o wybaczeniu i o tym ze jakos trzeba z tym zyc. No zyc jakos
                              trzeba, ale jak. Moze niech odrobi ci jakos upokorzenie, ktore cie spotkalo?
                              Powiedz mu jak sie czujesz i niech sam zaproponuje jak moze ci to wynagrodzic.
                              Wtedy dopiero sie dowiesz czy warto dalej to ciagnac.
                              • julla Re: Doskonale rozumiem 05.05.03, 10:17
                                Mnie się wydaje, ze zdradzając przekracza się Rubikon - i nic nie jest już
                                takie jak było, choćby nie wiadomo jak się człowiek starał. Można ze sobą żyć,
                                jasne, ale to już zupełnie inny związek, inne emocje.
                                • matrek Re: Doskonale rozumiem 05.05.03, 10:30
                                  Jasne że tak. Najważniejsze w tym jest to co napisałaś:

                                  "...i nic nie jest już takie jak było"

                                  Zdrada, to jak zbicie szklanki - można próbować sklejać ją mniej lub bardziej
                                  udolnie, ale nigdy już nie będzie taka sama.
                              • Gość: anE Re: Doskonale rozumiem IP: *.chello.pl 05.05.03, 12:16
                                Rybko,
                                podzielam to, co napisala anahella, dlaczego to Ty masz byc ta osoba, na ktora
                                spadnie odpowiedzialnosc za podjecie decyzji: 'co teraz?'.. zapytaj meza, co o
                                tym mysli, co powinniscie zrobic dalej.. jaki on ma pomysl, skoro spieprzylo
                                sie z jego winy
                                proponuje odczekac, zobaczyc, wybadac, porozmawiac, sprawdzic, czy maz
                                konsekwentnie odrzuci alkohol, itd. ...

                                co do zdrady - to jezeli to byla tylko zdrada fizyczna (bez psychicznej) - Wasz
                                zwiazek da sie uratowac (trudne i pewnie w to nie wierzysz), ale tylko jezeli
                                oboje tego chcecie i jezeli oboje dolozycie staran..

                                pozdr. b.serdecznie, 3maj sie dzielnie!
                                • ja_nek Re: Doskonale rozumiem 05.05.03, 12:43
                                  Na forum mężczyzna na pewno nie znajdziesz normalnego faceta.

                                  Niezłe z niego ziółko, nie po raz pierwszy, z niepełnoletnią, po pijaku, jesteś
                                  pewna, że on tak tylko z nią i do innych słodkich oczu nie robił? Za szybko się
                                  związałaś, a on się nie wyszumiał i jest niedojrzały....
                                  Coś mi się wydaje, że on taki "zrozpaczony", bo tamta mogła być w ciąży. Weź go
                                  krótko i zero sentymentów.

                                  Jesteś jeszcze całkiem młoda, przestań porównywać się do młodszych i
                                  atrakcyjnych, to do niczego nie prowadzi. Pamiętaj o swoich priorytetach, rób
                                  to co miałaś robić i idź dalej. A wybaczyć zdążysz, jeśli będziesz potrafić.

                                  Ale jeśli on to zrobił kilkukrotnie... to nie był jednorazowy wyskok!!!
                                  Ja bym nie wybaczył. Raz można, później już nie i wtedy się kończy.

                                  Pozdrawiam
                                  janek
                                  • srebrna_rybka Re: Doskonale rozumiem 06.05.03, 05:56
                                    coś mi się zdaje, że nic z tego nie będzie :( dalej kłamstwa, fałsz sięgający
                                    głębiej i dalej niż można było przypuszczać, chyba nic z tym nie da się zrobić,
                                    serce rozpadło mi się na tysiąc kawałków :((( dziękuję wszystkim za ciepłe i
                                    mądre słowa - kiedy traci się właściwą perspektywę takie słowa przywracają do
                                    rzeczywistości...
                                    • Gość: Biedronka14 Re: Doskonale rozumiem IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.05.03, 08:54
                                      Tak.
                                      • ja_nek Re: Doskonale rozumiem 06.05.03, 13:27
                                        Gdybyś miała gdzie się wyprowadzić, to dobrze byś zrobiła przeprowadzając się
                                        sama z dziećmi....
                                        A jeśli obecne lokum jest twoje, to nieźle byłoby wystawić mu walizki....

                                        Oczywiście to tylko do przemyślenia, zrobisz jak Ci rozum nakaże. łatwo się
                                        mówi dużo rzcezy, a zrobić i poradzić sobie z miłością nie tak łatwo...

                                        Pozdrawiam
                                        janek
                                        • Gość: anE Re: Doskonale rozumiem IP: *.chello.pl 06.05.03, 13:50
                                          moja mama tak kiedys zrobila i potem maz pozwal ja do kolegium, wedle prawa nie
                                          moze tego zrobic, dopiero jak bedzie orzeczenie sadu o sepracji, podziale
                                          mieszkania, itp..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja