srebrna_rybka
03.05.03, 15:20
świat mi się zawalił...jestem już strzępkiem nerwów, nie mogę sobie zupełnie
z tym poradzić, czy możliwe jest wybaczenie? czy można przkreślić lata
małżeństwa, wspólny dom, dzieci, życie? czy powinnam zwinąć żagle i odejść
nie bacząc na rozpacz męża i jego wielki żal za błąd, który popełnił ?? to
zresztą nie chodzi o zwykły błąd :((( mogą wyniknąć bardzo poważne
konsekwencje...niepełnoletnia dziewczyna, ciąża, a wszystko po sąsiedzku, i
głupi skok w bok po pijanemu...żyć mi się nie chce, mam 32 lata, jestem
zadbaną i ładną kobietą, bardzo udany i wyrafinowany seks z mężem, a tu...no
i jeszcze odrażający fakt, że to koleżanka naszej 14-letniej córki, sąsiadka,
żygać się chce...to jakiś koszmarny sen :(