co byscie powiedzieli, gdyby...

IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.01, 09:13
wasze dziecko powiedzialo :
mamo..tato...jestem gejem lub jestem lesbijka.

prosze o naprawde inteligentne odpowiedzi i najchetniej od osob, ktore maja
dzeici, bo takie to pytanie potrafia zrozumiec. Inne nie musza odpowiedac,
szczegolnei jesli maja napisac cos co moze kogos obrazic.

ramzes:)
    • Gość: jmeyer Re: co byscie powiedzieli, gdyby... IP: 195.116.214.* 28.05.01, 10:43
      Jeju.... nie wiem.... pierwszy odruch jest, myśle, dość przewidywalny... -
      przerażenie... - moje dziecko jest nienormalne... zboczone... - myśle że tak
      zareagowałoby 99%. Ale... zawsze byłem zdania, że rodzina jest najważniejsza...
      Dlatego tak mnie zawsze przerażało i oburzało przysłowiowe wyrzucenie córki z
      domu, bo zaszła w ciążę, czy inne tego typu patriarchalne (a i czasem
      matriarchalne zachowania). Czemu zadajesz takie trudne pytania? najpierw
      należałoby się zastanowić jakie są konsekwencje takiej deklaracji...
    • Gość: nina Re: co byscie powiedzieli, gdyby... IP: 194.204.161.* 28.05.01, 11:43
      A) oddałabym na przymusowe leczenie
      B) uznałabym, iż nie mam dziecka
      Gdziekolwiek nie wejdę (na różne forum) to wszędzie te pedały. Ale się tgo
      narozmnażało. Ciekawe kiedy wynajdą na to jakis lek.
      • Gość: Mr.X Re: co byscie powiedzieli, gdyby... IP: 195.116.214.* 28.05.01, 11:56
        nie prościej od razu gówniarza/gówniarę udusić kablem od żelazka?
        chyba trochę przesadzasz... zgaduję że nie masz dzieci
      • Gość: ana Re: co byscie powiedzieli, gdyby... IP: 10.17.10.* / 195.117.242.* 26.06.01, 00:00
        wiesz co jestes nienormalna.
        nawet pojebana.
        • Gość: edie Re: co byscie powiedzieli, gdyby... IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 26.06.01, 00:00
          Cześć Ramzes ! To ja Twój stary kumpel edie. Wydaje mi się, że zadałeś to
          pytanie, bo przymierzasz się do tego, aby powiedzieć to swoim starym. Jeżeli
          mam rację, to radzę Ci abyś tego nie robił (chyba, że znasz ich na tyle i
          wiesz, że to zaakceptują). Niepotrzebnie będziesz ich martwił, zaczną się
          zastanawiać gdzie popełnili błąd w Twoim wychowawaniu itd.
          Miałem okazję poznać ostatnio 2-óch gejów (jeden nawet próbował mnie podrywać
          he he he) i bardzo ich polubiłem, więc wydaje mi się, że gdyby przyszedł do
          mnie mój syn i oznajmił, że jest gejem to chyba bym to zaakceptował, ale
          bolałoby mnie to bardzo. Jestem zdania, że łatwiej coś takiego zaakceptować
          matce niż ojcu

          pozdrawiam

          P.S. Cieszę się, że jestem hetero he he he
          • Gość: Aga Re: co byscie powiedzieli, gdyby... IP: *.pl 26.06.01, 00:00
            pomyslalabym : Rety! Nici z wnukow!
            I to tyle. Przytulic, poglaskac i powiedziec "trudno, przeciez i tak Cie kocham"
      • Gość: zizia Re: co byscie powiedzieli, gdyby... IP: *.acn.waw.pl 30.06.01, 12:59
        Wolalabym nie wiedzieć.Skoro jednak syn wyznalby mi cos takiego staralabym się
        to zaakceptować. Ale bolałoby mnie to.
        • Gość: ........ Re: co byscie powiedzieli, gdyby... IP: *.sympatico.ca 30.06.01, 19:28
          Moj nie powie bo juz kocha dziewczyny. Gdyby sie
          stalo tak jak piszesz to najpierw bym sie
          dowiedzial ktory go do tego naklonil. Pozniej
          zrobilbym jablko z geby tego geja i wbilbym mu
          kolek do tylka. Syn widzac to zmienilby orientacje
          napewno. Z wami czasami trzeba ostro. Zarazacie
          swiat swoja choroba, niszczycie zdrowy plod a sami
          plodzic nie potraficie. Tu jest kot pogrzebany.
    • violalask Re: co byscie powiedzieli, gdyby... 02.07.01, 13:13
      Drogi Ramzesie! Myslałam o tym. I wiesz, chcialabym, żeby moje dziecko było
      szczęsliwe. A z z kim, to naprawdę nieważne!
      Pozdrowienia!
    • gepe Re: co byscie powiedzieli, gdyby... 02.07.01, 18:22
      Mój junior ma obecnie trzy lata, więc na razie chyba nic takiego mi nie grozi...
      Myslę, że póki co nie mam się co martwić. Staram się mądrze, uczciwie, wiernie kochać
      jego mamę i okazywać to. Jeśli będzie widział, że rodzicom jest ze sobą dobrze, nie sądzę,
      by myślał o jakichś innych konfiguracjach.
      Ale Ramzesie;)! Kiedyś mój syn zacznie się rozglądac dookoła i zobaczy te
      "inne" konfiguracje. I wtedy będę miał do Was duże pretensje, że jemu mącicie w głowie, a
      mnie wrzucacie do "wychowawczego ogródka" swój kamyczek. Właściwie całkiem spory
      głaz. Po co?

      pozdrawiam - gepe
Inne wątki na temat:
Pełna wersja