Wielu facetów oszukuje jak się da.. :-((((

IP: *.tvastra.com.pl 05.05.03, 06:46
Tak, to smutna prawda. Nie wiem, czy inne tez maja takie doswiadczenia..jak
ja. Nie mam jakos checi na cos w stylu malzenstwa. Odechcialo mi sie, jak
troche pozylam i popatrzylam.
    • Gość: mateo Re: Wielu facetów oszukuje jak się da.. :-(((( IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 05.05.03, 06:50
      Dziwne zaprawde z mojego doswiadczenia wynika wrecz cos przeciwnego. Wiec
      prosze mi tutaj nie przypisywac danej plci konkretnych zachowan. Kazda i kazdy
      ma swoje tajemnice, klamstwa i falsze. I w zadnym przypadku zachowania mezczyzn
      nie odbiegaja od tego co prezentuja kobiety. Pozdr
      • srebrna_rybka Re: Wielu facetów oszukuje jak się da.. :-(((( 05.05.03, 07:32
        to prawda mateo, nie tylko mężczyźni oszukują, chociaż ja akurat mogłabym być
        uprzedzona...wśród moich znajomych przykłady są po obu stronach
    • losiu4 Re: Wielu facetów oszukuje jak się da.. :-(((( 05.05.03, 07:45
      Gość portalu: Malina napisał(a):

      > Tak, to smutna prawda.

      no niestety. Jakos ten swiat nie chce byc doskonaly :((( A przypadki oszukania partnera zdarzaja sie po jednej i po
      drugiej stronie.

      > Nie wiem, czy inne tez maja takie doswiadczenia..jak
      > ja. Nie mam jakos checi na cos w stylu malzenstwa. Odechcialo mi sie, jak
      > troche pozylam i popatrzylam.

      znaczy nie wiem jakie to mialyby byc doswiadczenia. I jak sie to ma do malzenstwa. Przypadki zdrad w stalym
      zwiazku nie sa przypisane do plci...

      Pozdrawiam, zyczac wiecej optymizmu

      Losiu
      • ja_nek Re: Wielu facetów oszukuje jak się da.. :-(((( 05.05.03, 12:19
        Strasznie kiepsko trafiasz, ale uwierz, że nie wszyscy to łgarze.
        • Gość: Malina Re: Wielu facetów oszukuje jak się da.. :-(((( IP: *.tvastra.com.pl 08.05.03, 11:34
          Tylko gdzie oni sa? Moze musze sie bardziej przygladac... ? Na razie mam troche
          obolale serce.
          • losiu4 Re: Wielu facetów oszukuje jak się da.. :-(((( 08.05.03, 12:21
            Gość portalu: Malina napisał(a):

            > Tylko gdzie oni sa? Moze musze sie bardziej przygladac... ?

            sa, i to nawet calkiem sporo jak sadze. I oczywiscie, dokladniejsze ogledziny towaru bywaja przydatne...

            > Na razie mam troche
            > obolale serce.

            temblak na serce naloz, odczekaj chwile, porozgladaj sie wokol i sama sie nawet nie spodziejeszgdy znajdzie sie
            ktos, kto to serce pokocha

            Pozdrawiam

            Losiu
    • pajdeczka Oni to mają w genach! 08.05.03, 12:55
      Zaczyna się od oszukiwania i okłamywania swoich zapatrzonych w nich ślepo matek.
      Ja już od dawna pracuję nad moim synem, bo widzę, że ma ciągątki do krętactwa ,
      jak jego tatuś. Ponieważ jestem wychowana w kulcie prawdomówności, tego samego
      żądam od mojego dzieciaka. I nie ma zmiłuj się!
      • losiu4 Re: przesadzasz Pajdeczko /nt 08.05.03, 13:10
        • pajdeczka Re: przesadzasz Pajdeczko /nt 08.05.03, 13:15
          Proszę o uzasadnienie, bo to, co napisałam, jest oparte na autopsji.
          • ja_nek Re: przesadzasz Pajdeczko /nt 08.05.03, 13:27
            Malino, sam się zastanawiam, gdzie szukać. I nie dochodzę do żadnego dobrego
            wniosku.
            • pajdeczka Do Janka Muzykanta. 08.05.03, 14:13
              ja_nek napisał:

              > Malino, sam się zastanawiam, gdzie szukać. I nie dochodzę do żadnego dobrego
              > wniosku.


              A Ty co? Z choinki zeszłorocznej się urwałeś?
              • ja_nek Re: Do Janka Muzykanta. 08.05.03, 16:24
                pajdeczka napisała:

                > A Ty co? Z choinki zeszłorocznej się urwałeś?

                Ośmielam się zaprotestować: choinki były w użytku także w tym roku:)))
          • losiu4 Re: przesadzasz Pajdeczko /nt 08.05.03, 19:18
            pajdeczka napisała:

            > Proszę o uzasadnienie, bo to, co napisałam, jest oparte na autopsji.

            alez prosze bardzo

            > > Zaczyna się od oszukiwania i okłamywania swoich zapatrzonych w nich ślepo
            > > matek.

            to jest uogolnienie, tyczace sie zreszta zarowno chlopcow jak i dziewczynek.
            Wiem, bo mialem rodzenstwo plci obojga

            > > Ja już od dawna pracuję nad moim synem, bo widzę, że ma ciągątki do
            krętactwa ,
            > > jak jego tatuś. Ponieważ jestem wychowana w kulcie prawdomówności, tego > >
            > > samego
            > > żądam od mojego dzieciaka. I nie ma zmiłuj się!

            i b. dobrze ze tego zadasz, oby wiecej matek (i ojcow) wymagalo tego samego od
            swoich dzieci... tylko nie uzalezniej wymagan od plci (jesli odnioslem mylne
            wrazenie, iz to tylko potomka plci meskiej trzeba prostowac - przepraszam)

            Pozdrawiam

            Losiu
    • Gość: anE ostro IP: *.chello.pl 08.05.03, 13:52
      chodzi Ci chyba o pewien specyficzny typ faceta, ktorych lepiej unikac, reszta
      jest OK.
      moja kolezanka ostatnio spotkala takiego, ktorego jednak lepiej bylo zostawic.
      dla potrzeb wyjasnienia kolesiowi, kim jest, razem stworzylysmy pewna
      definicje, oczywiscie, jezeli masz ochote, mozesz ja wykorzystac, :-)

      pozdrawiam serdecznie


      ZŁAMAS z łac. zlamanus. Semantyka słowa „ZŁAMAS” wskazywałaby logiczne
      powiązania z czyms złamanym. W tym przypadku, okreslającym osobnika płci
      męskiej, nasuwa jednoznaczne skojarzenie - złamanego narządu rozrodczego
      mężczyzny – tzw. PENISA (inaczej: prącia, członka, fallusa). Tego typu
      rozumowanie bez dalszych wyjaśnień jest jednak niepełne. ZŁAMAS jest potocznym,
      obraźliwym określeniem mężczyzny (ZŁAMAS = pewien typ mężczyzny bez względu na
      wiek), który w wyrafinowany sposób chłodno ocenia swoje bieżące i przyszłe
      (fizyczne, psychiczne, emocjonalne, etc.) straty oraz zyski. Zysk to wypłata
      nagrody, inaczej przyjemności, jw.: fizycznej, psychicznej, emocjonalnej,
      społecznej, etc. Owe przyjemności czerpane są zazwyczaj kosztem innego
      człowieka, najczęściej kobiety, choć niekoniecznie (ZŁAMAS może być również
      gejem, ale biorąc pod uwagę wrodzoną wrażliwość geja – jest to mało
      prawdopodobne). „Dobry” ZŁAMAS rzadko ponosi straty. Jesli je ponosi to
      zazwyczej na skutek szybkiej demaskacji jego prawdziwej natury. Zdarza się, że
      ZŁAMAS zalicza wpadkę. Jego zachowanie wówczas jest gwałtowne i nieracjonalne.
      W takim przypadku zauważalny jest rozbiegany wzrok, bardzo nerwowe ruchy i
      głupawe uśmieszki. Może też dojść do szybkiej ucieczki z miejsca wpadki (tutaj
      ZŁAMASOWI nie brakuje refleksu). Zauważa się naturalną predyspozycję
      do "doskonalenia" bycia ZŁAMASEM. Jak mówi znane przysłowie "Trening czyni
      mistrza". Na płaszczyźnie stosunków damsko-męskich schemat postępowania
      ZŁAMASA jest znacznie bardziej klarowny i dla potrzeb tego wywodu wskazane jest
      kontynuowanie wyjaśnień na w/w przypadku. Bycie ZŁAMASEM nie wyklucza
      posiadania mózgu (i jego efektywnego wykorzystywania na innych polach) oraz
      pięknego, dobrze zbudowanego ciała (wbrew pozorom penis ZŁAMASA nie jest
      złamany, ale może posiadać choroby weneryczne sick!). Im więcej ZŁAMAS wykazuje
      cech pozytywnych, tzw. cnót, stwarzających pozory fundamentu moralnego
      człowieka, tym łatwiej mu czerpać zyski podczas wyrachowanych relacji z
      kobietami (wyrachowane relacje = złamane relacje › relacje nieprawidłowe).
      ZŁAMAS wie co robi, z tym, że jego postępowanie jest umotywowane głównie
      zaspokajaniem własnych potrzeb. Egoista, egocentryk, często wpada w
      samouwielbienie. ZŁAMAS dobrze sobie radzi w życiu, ma wielu przyjaciół. Umie
      być miły, towarzyski, pociągający, podniecający, kochany, czuły, dobry, hojny,
      ale jednocześnie jest bezwzględny, zdystansowany, podły, niewrażliwy na krzywdę
      drugiego człowieka. Jego gesty, ton głosu i słowa tracą swoje prawdziwe
      znaczenie, ponieważ najczęściej są fałszywe („złamane”). ZŁAMAS nie lubi się
      tłumaczyć ze swojego postępowania, jest panem samego siebie. Nie lubi się
      uzależniać od innych (zwłaszcza kobiet), boi się angażować uczuciowo, ponieważ
      nie umie radzić sobie z wyższymi uczuciami, jak miłość, oddanie, przyjaźń,
      empatia. ZŁAMAS nie umie dawać bezinteresownie. Ma naturalną predyspozycje do
      brania. Jest tchórzem.

      ZŁAMASA można spotkać wszędzie: na ulicy, w środkach komunikacji miejskiej, w
      pracy, szkole, biurach, barach, pubach i klubach. Tego typu mężczyźni plenią
      się wszędzie, a rozpoznanie ich prawdziwej natury nie jest łatwe. Czasami mogą
      ich zdradzić pewne szczegóły, których o dziwo ZŁAMAS sam nie dostrzega.
      Zdemaskowanie ZŁAMASA jest nieuniknione aczkolwiek może się bardzo odwlec w
      czasie. Uzależnione to jest od typu osoby, która zostanie "wybrana" przez
      ZŁAMASA a także również tego jak ZŁAMAS jest "dobry" w swoim złamalstwie. Z
      powyższego wywodu wynika zatem, że słow "ZŁAMAS" jest bardzo praktycznym i
      zwięzłym terminem, trafnie określającym złego człowieka. Najbliższymi
      synonimami słowa „ZŁAMAS” są pojęcia: chuj oraz kutas.
    • kohinor Re: Wielu facetów oszukuje jak się da.. :-(((( 08.05.03, 17:21
      Gość portalu: Malina napisał(a):

      > Tak, to smutna prawda. Nie wiem, czy inne tez maja takie doswiadczenia..jak
      > ja. Nie mam jakos checi na cos w stylu malzenstwa. Odechcialo mi sie, jak
      > troche pozylam i popatrzylam.

      Tia. A baby są święte, hi, hi.
      Znasz taki stare polskie przysłowie: „jak suka nie da pies nie weźmie?”
      Coś w tym jest.
      Część facetów to faktycznie świnie. Ale - jak wskazują statystyki - nie wszyscy
      (zdradzają, oszukują)
      A ta druga część (może nawet mniejsza) ma całkiem łatwe zadania: np: co to za
      problem żonatemu poderwać sobie młodą dziewuchę (bez żadnego oszukiwania
      typu „rozwiodę się z nią”, „nie mogę sie z nią dogadać” czy „jesteśmy razem
      tylko dla dzieci” itp?
      I co te dziewuchy wyprawiają czasami? Kurdelebele - czasami imaginacje twórców
      hard-porno są cieńiutkie jak butelki przy pękatych beczkach rzeczywistości.
      Nie bronię facetów. Chcę tylko zwrócić uwagę że jeżeli uogólniać że faceci
      oszukują, to baby w takim samym stopniu. I - idąc dalej tropem uogólnień -
      wszyscy jesteśmy złodziejami. Tak o Polakach mówią w Niemczech.
      Nie wolno uogólniać Malina, wiesz?
      • kohinor Re: Wielu facetów oszukuje jak się da.. :-(((( 08.05.03, 17:30
        I jeszcze jedno: facet jeszcze kilka lat temu był inny. Teraz jest inaczej, ale
        na to pozwoliły całe stada kobiet: łatwych, szybkich i przyjemnych. Więc nie
        dziw się, że tak jest :-(
    • chateaux Re: Wielu facetów oszukuje jak się da.. :-(((( 08.05.03, 17:40
      Nie da się zaprzeczyć. Wiele kobiet również.
      • daffne Re: Wielu facetów oszukuje jak się da.. :-(((( 08.05.03, 18:55
        Nie ma na to reguly . I mezczyzni i kobiety klamia...
        Z tym , ze coraz czesciej widze , ze kobiety sa w tym bieglejsze...
        Pozdrowionka:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja