rekinka_84
11.03.07, 22:10
Jestem naprawde wsciekla, rozsierdzona, klebkiem nerwow,smutna i nie wiem
jeszcze jak mozna by tu nazwac moj dzisiajszy stan!
Chodzi o to, ze dzisiaj mam urodziny. Moj chlopak kupil mi...roze. Bez
przybrania, tylko ze sreberkiem na lodydze. Bym to przebolala, gdyby nie
fakt, ze na urodziny swojej siostry w grudniu zeszlego roku kupil pieknego
storczyka z kunsztownym przybraniem, wydal wtedy 38 pl. Wiem bo na drugi
dzien poszlam do tej kwiaaciarni(mieszkamy razem) i zapytalam sie ile takie
cudo kosztuje. A tak nawiasem mowiac to mnie jeszcze oklamal do tego bo niby
20 zl wydal na tego storczyka. Wtedy machnelam reke, bo to przeciez siostra.
Ale w tym momencie czuje sie potraktowana w chamski sposob. Jak ja mam sie
czuc? Wydal na mnie , nie wiem, przypuszczam nedzne 8 zloty...po prostu brak
slow. Podziekowalam, zamkenalem sie pokoju i tak siedze od 5 godzin ,sama.
Wszedl po jakis 2 godzinach i zapytal sie mnie co mi jest to mu
odpowiedzialam, zeby sie domyslil....Przykre...