Stereotypy-kto je tworzy? Faceci czy kobiety?

11.03.07, 22:14
Współczesne dziewczęta i kobiety, zarówno te mające lat naście jak i te
dojrzałe, często katują się wiele sobie odmawiają, chcąc sprostać panujacemu
ideałowi piękna. Ideał ten jest powszechnie znany i krzyczy prosto z
ulicznych bilbordów i okładek magazynów tych dla kobiet i mężczyzn.
Na czerwonych dywanach też coraz więcej kobiet, które wyglądają jakby miały
zaraz zemdleć jak na przykład Keira Knightley.
Rozmiar modelek na wybiegu spadł z obowiązującego w latach 90tych numeru 6 do
0. W umysłach kobiet utrwalił się ten wizerunek kobiety idealnej.
Jest on bardzo trudny do osiągnięcia i panie, które chcą mu dorównać wpędzają
się w choroby. Często piękne, zgrabne kobiety mają niewyobrażalnie dużo
kompleksów i nie potrafią zaakceptować swojego ciała po mimo tego, że
wyglądają według innych ludzi fantastycznie.
Czy my same się nakręcamy i kreujemy ten ideał piękna wpędzając się przy tym
w kompleksy? Czy może chcemy sprostać oczekiwaniom naszych mężczyzn?
Dla kogo się odchudzamy i chcemy być piękne?
Takie pytanie przyszło mi na myśl po przeczytaniu wątku o Joannie Liszowskiej.
Skrytykowała jej ciało większość pań. Ja przyznaje, że też nie pasuje ona do
mojej własnej wizji piękna. Nie wynika to u mnie ani u innych pań z
zazdrości, ale z pewnego obrazu, który mamy utrwalony w głowach. tak samo
krytycznie jak oceniamy ją, oceniamy też siebie.
Tymczasem wyszło na to, że mężczyzną (słusznie) Joanna bardzo się podoba.
Kto więc kreuje te stereotypy? Wiadomo to media, specjaliści od rekalmy.
Czemu jednak chce nam się sprzedać właśnie tak opakowany produkt?
Wmawia się nam tylko, że to jest piękne czy może ten marketing jest
odpowiedzią na zapotrzebowanie?
No i co Wam się tak naprawdę podoba i jak same chciałybyście wyglądać?
    • maretina Re: Stereotypy-kto je tworzy? Faceci czy kobiety? 11.03.07, 22:16
      plec nie ma znaczenia.
    • slodkie_pomarancze Re: Stereotypy-kto je tworzy? Faceci czy kobiety? 11.03.07, 22:19
      najgorzej jak facet uważa że powinnaś schudnąć choć jesteś normalna, a jemu się
      wydaje ze masz być wcieleniem modelki... br...
      wiele kobiet traktuje mężczyzn jako jedyną słuszną opinię. brrr...
      • avital84 Re: Stereotypy-kto je tworzy? Faceci czy kobiety? 11.03.07, 22:21
        Ale czy wszyscy faceci tak twierdzą? Zauważ, że Liszowska nie ma figury
        modelki, a podoba się im i nadal jest seksowna, a może właśnie dzięki temu.
        • maretina Re: Stereotypy-kto je tworzy? Faceci czy kobiety? 11.03.07, 22:21
          kilogramy nie sa wazne. licza sie proporcje, sexappeal itd.
      • simply_z Re: Stereotypy-kto je tworzy? Faceci czy kobiety? 11.03.07, 22:25
        ja do Liszowskiej nic nie mam ale ona jest zwyczajnie nieproporcjonalna i
        dodatkowe kilogramy nie dodają jej uroku.A co do stereotypow z wybiegow dla
        modelek..wiekszosc projektantow to homoseksualisci wiec podoba im się taka
        chłopieca ,androgeniczna sylwetka ,ponoc tez ubranie lepiej wyglada na wieszaku
        a w tym wypadku wieszak idzie..Inna teoria mowi,ze po erze super
        modelek ,szczuplych ale wygladajacych ładnie ,normalnie jak
        Naomi ,Cindy ,Claudia itp. nadeszla era wychudzonych potworkow ,poniewaz piekne
        modelki przycmiewaly sama kolekcję i projektanta.
        • avital84 Re: Stereotypy-kto je tworzy? Faceci czy kobiety? 11.03.07, 22:31
          Ni było zamiarem mojego wątku krytykowanie Liszowskiej, ale mam podobne zdanie
          do Twojego. Znaczy uważam, że kilogramy kilogramami, ale ona nie ma wcięcia w
          pasie. Wredna jestem, wiem;)
          tak czy inaczej jest super seksowna i bardzo kobieta i nadrabia tym wszystko
          inne.:)
          A co do Twoje teorii o projektantach to może być w tym coś z prawdy.
          Naomi, Cundy, Claudia i inne modelki tamtego okresu były boskie.
          Może zbyt boskie.
          • simply_z Re: Stereotypy-kto je tworzy? Faceci czy kobiety? 11.03.07, 22:34
            wiesz co dla mnie to ona jest tak średnio seksowna ale moze dlatego,ze jestem
            kobietą.Moim zdaniem prawdziwą seksbomba była np.Sophie Loren ,świetna
            figura ,oryginalna uroda,miala to przyslowiowe coś.
            • avital84 Re: Stereotypy-kto je tworzy? Faceci czy kobiety? 11.03.07, 22:44
              A dla mnie może mało oryginalnie, ale naprawdę M.M. Uwielbiam ją.:)
              Poza tym nie wiem czy kojarzysz, ale jako dziecko chciałam być taka jak
              ona...Kelly LeBrock. Obok Kim Basinger była demonem seksu lat 80tych jak dla
              mnie.
              • simply_z Re: Stereotypy-kto je tworzy? Faceci czy kobiety? 11.03.07, 23:46
                a juz wiem ,grala w "Kobiecie w czerwieni" ,dla mnie jesli chodzi o lata 80-te
                to ta aktorka z "Top Gun" ale brzydko sie postarzala potem;/.
      • avital84 Tak mi przyszło do głowy... 11.03.07, 22:26
        że jak zwykle chodzi o kasę. Ludziom łatwo jest wmówić co im się podoba. Nasze
        gusty kreują media. Podoba nam się to co jest modne w danej epoce. Na pewno nie
        jest tak, że po prostu faceci uwielbiają bardzo chude kobiety, bo bywały czasy,
        kiedy było wprost przeciwnie.
        Myślę sobie,że ten cały szał na chude ciała to chęć pozyskania pieniędzy ze
        wszystkiego co wiąże się z odchudzaniem i utrzymaniem szczupłej sylwetki.
        To cały rynek środków odchudzających, kosmetyków, kaset wideo i z ćwiczeniami,
        instruktorów fitness i tak w nieskończoność. Idą za tym ogromne pieniądze. Nie
        opłaca się, więc nikomu zmieniać podobnej tendencji.
        Wszystko było by ok gdyby to było rzeczywiście propagowanie zdrowego stylu
        życia tak jak to u początków tego trendu w latach 80tych i pierwszej połowy lat
        90tych. Teraz jednak bywa, że nie jest to promocja zdrowia ale śmierci,że tak
        to drastcyznie ujmę.
        • simply_z Re: Tak mi przyszło do głowy... 11.03.07, 22:31
          to prawda ,idac dalej a ten koszmarny kult mlodosci?wiekszosc aktorek w
          hollywood jest ponaciągana,wyliftingowana,ze sztucznymi piersiami.Strach sie
          starzeć
          • avital84 Re: Tak mi przyszło do głowy... 11.03.07, 22:38
            Masz rację. Zwyczajny śmiertelnik ma marnę szanse wyglądać tak jak na przykład
            Demi Moore bez pomocy skalpela. Tym czasem to co się nam podaje robi nam z
            umsyłów papkę. Potem taki mąż 45letniej kobiety oczekuje, że jego żona będzie
            idelana jak Demi nie zdając sobie sprawy z tego ile dolarów pochłania jej
            nieskazitelność każdego dnia.
            I jeszcze jedno retuszowane zdjęcia na okładkach magazynów. Szczególnie tych
            dla panów. Figury niektórych z modelek są tak idealnie wyszlifowane
            komputerowo, że rzeczywiście nie sposób wpaść w komleksy. A niektórzy durni
            chłopcy wierzą, że takie boskie kobiety na prawdę istnieją.
            Ja sama zauroczyłam się kiedyś porcelanową cerą jednej z modelek na broszurce
            Vero Mody. Oczu nie mogłam oderwać i zastanawiałam się jak to jest możliwe, że
            ktoś ma tak idealną skórę.
            • simply_z Re: Tak mi przyszło do głowy... 11.03.07, 22:48
              o tak ,najbardziej smiesza mnie zdjecia na okladce CKM-u ,to juz jest istna
              fantazja naczelnego grafika tego pisemka.Po prostu obrazki:PZreszta wystarczy
              sobie poogladac pare odcinkow programu,w ktorym kobiety poddaja sie operacjom
              plastyczym i calej metamorfozie .Pozniej ogladajac jakis film bezblednie mozna
              zobaczyć kto mial zageszczenie wlosow ,robiony nos itp.
              • avital84 Re: Tak mi przyszło do głowy... 11.03.07, 22:55
                Tak szczerze mówiąc do też mi przyszedł do głowy właśnie CKM. I później można
                sobie wyobrazić nastolatka wychowanego na takich pisemkach i później wciąż
                powtarzającego swojej dziewczynie, że tu i tam ma za dużo.:/ Obłęd.
                • simply_z Re: Tak mi przyszło do głowy... 11.03.07, 23:00
                  nomralni ludzie chyba widzą fikcje;)
        • einsteinka Re: Tak mi przyszło do głowy... 11.03.07, 23:20
          To co napisałaś jest wielce prawdopodobne. Trzeba jednak przynać, że zarówno
          mężczyźni jak i kobiety już nie tyle są elementem tego mechanizmu co sami go
          tworzą. Myślę, że współczesnym ludziom naprawdę podoba się sylwetka ala
          szkieletor. Może tylko dlatego, że zostało im wmówione, że szkieletor jest
          piękny.
          Jeśli zapytasz czy taka na przykład Keira, którą dałaś za przykład jest piękna
          powiedzą Ci, że tak. Pewnie nie chcieli by mieć takiej kobiety w łóżku. Co
          innego kobieta ze zdjęcia, a co innego w sypialni. Ale słysząc to kobiety chcą
          wyglądać tak jak ona czyli tak:

          spiner.pl/wp-content/photos/Keira_Knightley.jpg
          • absztyfikanto Re: Tak mi przyszło do głowy... 11.03.07, 23:23
            > Jeśli zapytasz czy taka na przykład Keira, którą dałaś za przykład jest
            piękna
            > powiedzą Ci, że tak. Pewnie nie chcieli by mieć takiej kobiety w łóżku. Co
            > innego kobieta ze zdjęcia, a co innego w sypialni. Ale słysząc to kobiety
            chcą
            > wyglądać tak jak ona czyli tak:
            >
            > spiner.pl/wp-content/photos/Keira_Knightley.jpg


            Zdecydowanie wolałbym zaprosić do sypialni Liszowską.
          • absztyfikanto Re: Tak mi przyszło do głowy... 11.03.07, 23:25
            Moim zdaniem same się nakręcacie. Nie będę się wypowiadał w imieniu wszystkich
            mężczyzn, ale ja lubię okrąglejsze dziewczyny.
            Podobają mi się jędrne pupy i szersze bioderka. Biust też lubię taki w
            rozmiarze C. Poza tym taka niezagłodzona dziewczyna częściej się uśmiecha, a
            uśmiech jest dla mnie najważniejszy.
          • silic Re: Tak mi przyszło do głowy... 12.03.07, 01:13
            >Ale słysząc to kobiety chcą wyglądać tak jak ona czyli tak:

            a może tak:
            www.davegkugler.com/blog/hello/107/1051/640/keira1.jpg
            Ona zawsze była szczupła/chuda.
            To tylko zdjęcia.
            Keira jest piękna - moim zdaniem. Jej szczupłość nie ma tu nic do rzeczy.
            • avital84 Re: Tak mi przyszło do głowy... 12.03.07, 01:19
              Przykro mi Silic, ale to też komputerowa obróbka.
              Oczywsićie masz prawo do swojego zdania i każdy ma swój gust.
              Ty akurat preferujesz takie kobiety, ale mi akurat nie chodzi o to by
              skrytykować konkretną panią.
              Ta akurat może mieć ciekawą twarz-według Ciebie-bo akurat w moim typie nie
              jest, ale to jak wygląda na zdjeciu pokazanym przez Einsteinke jest właśnie
              jednym z elementów tego chorego mechanizmu, na który chciałam zwrócić uwagę.
              Poza tym zawsze była szczupła, ale teraz ma ewidentną anoreksję. Mylisz
              szczupłość czy nawet chudość z chorobą. A najsmutniejsze jest to, że bardzo
              wiele osób nie widzi właśnie żadnej różnicy między tymi pojęciami.
              • silic Re: Tak mi przyszło do głowy... 12.03.07, 01:32
                Przy tej jakości zdjęcie nie jestem w stanie powiedzieć czy i co costało
                poprawione (ani w jakim stopniu ).
                To jest raczej bez korekty
                img.dailymail.co.uk/i/pix/2007/01/keirakBIG100107_228x493.jpg
                Ja nie piszę nic o moich preferencjach a tylko o tym , że ona jest ładna ( może
                nawet piękna ) i jej waga nie ma z tym nic wspólnego.
                Nie śledzę na bierząco jaka sława ma jaką aktualną wagę czy rozmiar bo mnie to
                nie interesuje.
                Nie jestem lekarzem, ale chyba sam fakt że ktoś jest chudy nie oznacza
                anoreksji. Anoreksja to choroba, chudym można być z wyboru, okresowego stresu
                czy jakiejś innej choroby.
                Nie mylę szczupłości z chorobą. Ja po prostu nie rozrzucam pochopnie metek.
    • nerri Re: Stereotypy-kto je tworzy? Faceci czy kobiety? 11.03.07, 22:23
      Heh...ja się sobie podobam i mojemu facetowi też:D A do tzw. "ideału" bardzo mi
      daleko:D A to jak kobieta podchodzi do siebie i swojego ciała zależy tylko od
      niej...jeśli da sobie wmówić,że atrakcyjna będzie tylko jako
      niedożywiona,koścista baba...to nikt jej nie wytłumaczy,że tak nie jest.

      Przerażające jest tylko jedno...że ta "moda" na przesadną "szczupłość" jest
      wszechobecna i zaczynają się odchudzać 10 letnie dziewczynki. Tak jak np moja
      kuzynka...ma teraz 11 lat...jest chuda jak szczypawka a uważa,że odchudzać się
      powinna:/ Przerażające:/
      • justysialek Re: Stereotypy-kto je tworzy? Faceci czy kobiety? 11.03.07, 22:31
        Dziś miałam praktyki w szpitalu i widziałam własnie taką 17 letnią
        anorektyczkę, która wyglądała na 13 - zatrzymanie rozwoju (brak miesiączki) z
        powodu niedowagi. Jak trafiła do szpitala, to przy 158 cm wzrostu ważyła 31
        kilo.
    • justysialek Re: Stereotypy-kto je tworzy? Faceci czy kobiety? 11.03.07, 22:24
      Moim osobistym ideałem kobiecej urody jest Monica Belucci. I myślę, że jeśli
      faceci mieliby wybierać między nią a np Kate Moss, to jednak wybraliby Monicę
      :-)
      • maretina Re: Stereotypy-kto je tworzy? Faceci czy kobiety? 11.03.07, 22:25
        bo jaka to przyjemnosc bzykac szkielet?
    • nerri A wiecie co? 11.03.07, 22:36
      Po prostu trzeba nauczyć się dobrze czuć w swoim ciele...jakiekolwiek by ono
      nie było:D Albo znaleść sobie kogoś kto będzie je uwielbiał:D

      I nie przejmować się jakimiś kretynami którzy latają za Tobą z centymetrem w
      oczach sprawdzając czy aby dużo Ci do tzw "ideału" brakuje:D

      Bo ideałów nie ma...są tylko gusta i guściki:D

      Więc ewakuuje się do łóżeczka trochę się w pewnych ramionach dowartościować:D
      • slodkie_pomarancze Re: A wiecie co? 11.03.07, 22:38
        popieram!! w 100%:)
      • izabellaz1 Re: A wiecie co? 11.03.07, 22:39
        Udanej ewakuacji i rozkosznego dowartościowywania się życzę w takim razie;D
    • svarowski Re: Stereotypy-kto je tworzy? Faceci czy kobiety? 12.03.07, 00:09
      za wszystko odpowiedzialny jest układ i wiadome siły, które chcą zdestabilizować
      sytuację w stosunkachkobiet i mężczyzn.
    • kookardka Re: Stereotypy-kto je tworzy? Faceci czy kobiety? 12.03.07, 00:22
      Mój obraz ,ten który utwalił mi się w glowie, to odbicie w lustrze ;)
      Uważam, że należy dbać o siebie i swoje zdrowie i nie zwarzać na jakieś
      idiotyczne artykuły w gazetach mówiące o tym, ile w talii ma idelana kobieta ;)
      • 11ewa111 Re: Stereotypy-kto je tworzy? Faceci czy kobiety? 12.03.07, 00:28
        Dokładnie! Bo można zwariować;))
        • kookardka Re: Stereotypy-kto je tworzy? Faceci czy kobiety? 12.03.07, 00:32
          podoba mi się Twoja sygnaturka ;)
          • 11ewa111 Re: Stereotypy-kto je tworzy? Faceci czy kobiety? 12.03.07, 00:33
            Wydaje się dość prawdziwa;))
    • avital84 Schyłek ery chudości? Artykuł trochę przeterminowa 12.03.07, 00:45
      Wychudzone modelki nie będą mogły wystąpić na wybiegu podczas kolejnej edycji
      pokazów mody Pasarela Cibeles, które odbędą się 18–22 września w Madrycie. Jak
      pisze hiszpański dziennik „ABC”, jest to pierwszy przypadek w historii, kiedy
      podczas międzynarodowych pokazów mody będą obowiązywać tak surowe kryteria.

      Promowany przez nie wzór piękności ma zgubny wpływ na hiszpańskie nastolatki,
      które coraz częściej chorują na anoreksję.

      W piątek hiszpańskie media poinformowały, że rząd lokalny w Madrycie, który
      współfinansuje pokazy, wyeliminował 30–40 proc. według niego zbyt chudych
      modelek, które jeszcze w zeszłym roku spacerowały po tym wybiegu.

      Przedstawiciele rządu madryckiego wraz z Hiszpańskim Towarzystwem
      Endokrynologii i Odżywiania wprowadzili surowe ograniczenia: modelka, której
      współczynnik masy ciała nie przekracza 18 (waga 56 kg przy 175 cm wzrostu), nie
      będzie mogła pojawić się na wybiegu podczas pokazów.

      Organizatorzy podkreślili, że nie chcą, aby moda kojarzyła się z promowaniem
      patologicznej szczupłości oraz ze wzrostem zachorowań na anoreksję wśród
      nastolatków.

      Zarzewiem dyskusji w Hiszpanii było telewizyjne wystąpienie kilku top modelek o
      wymiarach 34 i 36, które wyznały, że każdy dodatkowy kilogram będzie stanowił
      zagrożenie dla ich kariery.

      Przedstawiciele hiszpańskiego świata mody nie są jednak pierwszymi, którzy
      zwrócili uwagę na zagrożenie, które stanowi dla społeczeństwa współczesny ideał
      piękności. W zeszłym roku czescy lekarze zaapelowali o zaprzestanie promocji
      wychudzonych modelek, kiedy czeska Miss Sympatii, chora na anoreksję, znalazła
      się w szpitalu w Pilźnie.



    • avital84 Anorektyczki z magazynów dla panów. 12.03.07, 00:46
      Na kliniczną niedowagę cierpiało aż 70 procent dziewczyn, których zdjęcia
      ukazały się w ciągu minionych 20 lat na tzw. rozkładówkach „Playboya” – donosi
      najnowszy numer brytyjskiego magazynu „Nature”.
      Magazyn „Nature” w artykule o anorektyczkach z „Playboya” powołuje się na
      badania, które zostaną wkrótce opublikowane w „International Journal of
      Obesity’. Jego autorzy ostrzegają, że wizerunek kobiecego ciała, propagowany w
      magazynach dla panów i w innych mediach nie jest reprezentatywny. Uczeni
      twierdzą, że znaczna większość zdrowych kobiet nie jest taka szczupła, jak
      piękności z magazynów. Dodają, że propagowanie takiego wizerunku kobiecego
      ciała wyzwala chęć dążenia do „ideału” i tym samym skłania panie, zwłaszcza
      nastolatki do drastycznego odchudzania się, które prowadzi do anoreksji, czyli
      jadłowstrętu psychicznego. Choroba ta może doprowadzić do śmierci.

      Peter Katzmarzyk i Caroline Davis z Uniwersytetu York w Ontario przeanalizowali
      parametry 240 kobiet, których zdjęcia ukazały się w „Playboyu” w latach 1978 -
      1998. Zadanie mieli ułatwione, ponieważ każdemu zdjęciu towarzyszą szczegółowe
      informacje o wieku, wzroście i wadze modelki. Do badań użyto tzw. wskaźnika BMI
      (body-mass index), który oblicza się, dzieląc wagę ciała (wyrażoną w
      kilogramach) przez wyrażony w metrach wzrost podniesiony do potęgi. Badania
      pokazały, że przeciętny wskaźnik BMI dziewczyny z „Playboya” wyniósł 18,1,
      podczas gdy, według obecnego stanu wiedzy medycznej, BMI poniżej 18,5 oznacza
      niedowagę. U ponad 70 procent dziewczyn waga ciała była o ponad 15 procent
      mniejsza od pożądanej, co uważa się za wartość progową anoreksji. Dla
      porównania - BMI w przedziale 25 - 29,9 świadczy o nadwadze, a BMI od 30 w
      górę - o chorobliwej otyłości.

      • stella.polaris25 A mnie zastanawia... 12.03.07, 01:33
        Dlazcego tak,piekna i inteligentna kobieta jak ty ,zaklada taki post??
        Mysle,ze nie jedna dziewczyna chcilaby miec taka urode jak ty.
        Dlaczego ludzie nie umia sie cieszyc tym co maja..?
        Przewaznie jak traca cos,dobiero dostzregaja dobrodziejstwo...swoje walory i
        cechy.
        Jezeli nie akceptujemy samych siebie ,nie kochamy naszego ciala to co nam
        pozstaje...?sylikon w cycki i botoks w zmarszczki?
        Nasmieszniejsze jest to z tego wszystkiego ,ze gdy nagle uff,by nam zabraklo
        tych wszytskich walorow zewnetrznych,..okzalo by sie ze stracilismy pewnosc
        siebie,poczucie wartosci...

        • avital84 Re: A mnie zastanawia... 12.03.07, 01:40
          Dzięki Stelka, ale ten post nie jest o konkretnie moich kompleksach czy
          problemach. Tak bardziej z obserwacji albo raczej z doświadczenia z przeszłości.
          Teraz bardzo, może nawet za bardzo olewam to jak wyglądam;) ale będąc
          nastolatką bywało, że się głodziłam, a nawet doprowadzałam do wymiotów.
          Próbuję, więc zwrócić uwagę na problem. Powiem szczerze, że znam tylko jedną
          dziewczynę, która jest w pełni zadowolon z siebie i co jest zabawne jej pewność
          siebie jest bardzo źle odbierana przez otoczenie.
          Inne dziewczyny, często w moim mniemaniu idealne, mają niesamowicie dużo
          kompleksów. Uważają, że tu mają za dużo, a tu za mało. Problem, więc istnieje i
          jest w głowach większości z nas, nawet kiedy zaprzeczamy.
          Jak mnie coś zastanawia to chcę dotrzeć do źródła. Stąd ten post.:)
          • stella.polaris25 Re: A mnie zastanawia... 12.03.07, 01:48
            Bo juz sie zaczelam zastanawiac nad toba:)
            I sobie tak,mysle to pewnie przez ta wiosne tak cie wzielo na ten post:P
            A jezlei chodzi o mnie,ja nigdy nie miaalm problemu z akcepatacja samej
            siebie,poza malymi zatrzezenaimi do mojej twarzy,i wlosow:)
            Jezeli chodzi o figure(teraz osatnio cos przytylam;/)
            To nigdy nie mialam tego typu problemow.A to z prostego wzgledu ,mam grubej
            budowy,kosci tzn.nie widac u mnie kosteczek jak u poniekorych kobiet.
            I czy schudalm czy przytalam zawsze wyglaadlam tak sam,poza tym,moj slodki
            tyleczek:)
            Nie ma ludzi bez komplesow,to jest pewne.Druga zas trona medalu to to,ze ludzie
            dziela sia na tych co za wszelka cene chca sie zmienic i natych,ktorzy mimo
            swoich kopleksow,nie wpadaj w jakas histerie...
            • stella.polaris25 Re: A mnie zastanawia... 12.03.07, 01:53
              Mam jakies tam obecnie zastzrezenia do siebie,nie powiem.
              Ale idac na dyskotke i widzac piekne kobiety,ktore maja switne figury nie
              czueje sie gorsza.
              Znam swoja wartosc,,...i to jest wzne:)
              Nie licze tez na ksiecia z bajki,a moze powinnam:)
              • avital84 Re: A mnie zastanawia... 12.03.07, 02:05
                A ja qrcze liczę na księcia. To jest poważna przypadłość;)
                Tyle,że książe nie musi mieć pewnie idelanego wyglądu.
                Kiedyś jednego takiego spotkałam i w oczach innych był brzydalem. Ale tylko w
                oczach tych, ktorzy go nie znali i widzieli tylko na zdjeciach. Ci, którzy go
                znali mówili,że jest HOT.:)
                Ja go nazywałam moim pięknym.:) To dziwne tak nazywać faceta, ale dla mnie on
                był po prostu piękny chciaż jego uroda nie mieściłaby się pewnie w kanonach
                urody.
                Chyba właśnie chodzi o to by mieć to coś, a na to składa sie poczuci ehumoru,
                pewność siebie i intelekt, któe sprawiają, że jesteś interesujący.
                • stella.polaris25 Re: A mnie zastanawia... 12.03.07, 02:11

                  pewność siebie i intelekt, któe sprawiają, że jesteś interesujący

                  ...jak napisalas.Wedlug mnie to jest zloty klucz.
            • avital84 Re: A mnie zastanawia... 12.03.07, 01:58
              Ja też nie jestem z tych kościstych. I nigdy nie byłam. Teraz zrozumiałam, że
              tak jak napisałaś nieważn eczy waże 45 kg czy 55 wyglądam podobnie.:)
              Ale ja chciałam być kiedyś na siłę koścista, bo myślałam, że wtedy stanę się
              atrakcyjna i moje życie stanie się piękne.
              Teraz już wiem, że sami kreujemy własne szczęście, ale nie poprzez odchudzanie
              się, a pozytywne myślenie i lubienie samego siebie. Ja co bym nie mówiła i nie
              pisała siebie lubie. Może bardziej swoje wnętrze niż aparycję, ale jednak;)
              A co do lubienia swojego wyglądu to zależy od pory. Czasem, kiedy jak napisałam
              na dole widzę to, że jestem piękna w oczach mężczyzny, który dla mnie jest
              piękny to tak też się czuje i w to wierze. Czasem do uwierzenia wystarczy mi
              dobra pogoda i humor. Bywa jednak, że wszystko jest nietak i ja sama też.
              Teraz tak średnio się sobie podobam chyba.
              • stella.polaris25 Re: A mnie zastanawia... 12.03.07, 02:03
                Zalozylabym post na temat mojej przyjaciolki,ale nie chce pisac,bo glupio bym
                sie czula.
                Powiem tylko tyle,ze A. zawsze miala problemy z akceptacja samej siebie.
                Otsanio mialysmy dosc ostra romzowe...(nie podoba mi sie to co robi-jets
                striptizerka)
                W rozmowie staral sie ja pzrekonac,ze te westchnienia mezyzn nie zbuduja jej
                poczucia wartsoci,
                Tyle,ze ona uwarza ,ze jest inaczej...ajjj
                Kobieta intligentan,pewna sibie...a jednak ....nie mamy ze soba osatnio konatktu
                Byla dla mnie zawsze wzorem do nasladowania...
                A po tym co sie dowiedzialam,jakos stracila w moich "oczach" ..wiele...
                • stella.polaris25 Re: A mnie zastanawia... 12.03.07, 02:08
                  A jesli chodzi o kreowanie wizerunku...
                  Mysle,ze to czysty marketink i biznes....I jak napsialas wczesniej to jest
                  spirala na ktora ludzie sie nabili.
                  Telewizja ma duzo sile przekazu.
                  Bazrdo podoba mi sie fil requiem dla snu- swietnie odzwirciedla
                  temat,amerykanskiej tv.

                • avital84 Re: A mnie zastanawia... 12.03.07, 02:12
                  Też mam koleżankę striptiserkę. Mieszka teraz w Chicago. Ona była niby pewne
                  siebie, ale z tego co wiem to nie zawsze. Szukała miłości i była nieszczęśliwa
                  i sądziła, że może osiągnąć szczęście poprzez wykorzystanie swojej urody.
                  Takim tokiem myślenia pchała się w coraz to większe bagno. Naprawdę
                  inteligentna dziewczyna, sympatyczna, ładna, zgrabna, ale każdy facet, któremu
                  się spodobała miał właściwie szanse. I tak lądowała z jednych rąk do drugich.
                  Teraz nie wiem co się z nią dzieje i to mnie martwi. Ostatni raz jak miałam z
                  nią kontakt to zaczynała właśnie pracę jako tancerka w Chicago. Potem już nie
                  pisała;/
                  A też właśnie zawsze trafiała na facetów, którzy albo ją gnoili albo
                  wykorzystywali, wytykali jej niedostatki urody. Takie przyaodki nieraz konczą
                  się tragicznie.
                  Tym smutnym akcentem kończę, bo musze w końcu pójść spać.;)
                  Dobranoc.
                  • stella.polaris25 Dobranoc :)n/t 12.03.07, 02:14
        • avital84 Re: A mnie zastanawia... 12.03.07, 01:45
          A co do urody jeszcze...
          Pewnie kobieta wierzy w swoją urodę, kiedy widzi ją w oczach mężczyzny.
          To pewnie jest przyczyna.:)
          • stella.polaris25 Re: A mnie zastanawia... 12.03.07, 01:54
            Prawda:)
            • crunch4 Re: A mnie zastanawia... 12.03.07, 03:01
              Ani nadmierna chudosc nie jest zdrowa ale nadwaga jest gorsza. Tyle chorob sie
              z nia wiaze. Najlepiej to patrzec na siebie i starac sie zachowac
              proporcjonalna figure, nie patrzec na rozmiary , nie porownywac do innych. Jak
              ktos jest leniwy i ma puta glowe to najlatwiej zaglodzic sie. Tylko cwiczenia
              i zdrowa dieta sa jedyna metoda na ladny wyglad i zdrowie.
              • stella.polaris25 Re: A mnie zastanawia... 12.03.07, 03:04
                Zgadzam sie z toba w 100%a nawet wiecej:))
              • avital84 Re: A mnie zastanawia... 12.03.07, 06:22
                Ok. Jasne. Większość z nas wie co jest lepsze i zdrowe. Ja też.
                Pytanie tylko dlaczego w głowach utrwala się taki, a nie inny stereotyp i
                wizerunek pięknego ciała.
                Jak wiadomo piękno jest względne. Niektórym podobają się bardzo szczupłe panie,
                innym okrąglejsze, jeszcze innym te " w sam raz."
                Celem wątku było raczej dojście do tego dlaczego właśnie w obecnych czasach
                zwyciężył i stał się wyznacznią, do której ma się dążyć właśnie ten.
                Oczywiście ktoś kto trzeźwo myśli dba o siebie i akceptuje swoje ciało, ale
                niewiele jest osób, które tak naprawdę nie mają z tym kłopotu. Jest to
                spowodowane presją społeczną. Można powiedzieć, że madry człowiek jej nie
                ulega, ale łątwo jest jednak ulec dojrzewającej dopiero nastolatce, albo
                kobiecie, którą mąż w domu bez przerwy krytykuje.
                Poza tym nie każdy nie ma problemu z akceptacją samych siebie. Niektóre kobiety
                wyglądają fantastycznie jednak w lustrach widzą całkiem inny obraz i wcale nie
                wierzą w to,że mają odpowiednie proporcje i figurę.
                Nie staram się usprawiedliwiać tych, którym się nie chce dbać o ciało i zdrowie.
                Są jednak kobiety zadbane, a mimo to mające mnóstwo kompleksów z tym związanych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja