Boje sie latac samolotami a tu......... :)

12.03.07, 13:47
.... kroi sie wlasnie wyjazd do "łobcego kraju" wlasnie samolotem :)

Nie boje sie żab , szczorów, myszy i pajakow (no ok moze pajakow troszke :))
i generalnie odwazna ze mnie istota :):):)ale tak sie składa ze jedna z
niewielu rzeczy jakiej nie lubie uskuteczniac w swoim zyciu to... lot
samolotem :(:(:(

A tak sie sklada za pare dni lece sobie - ehhhh...
do Irlandii - jak najbardziej towarzysko - (wracam po 12 dniach) - mam
zamiar sie swietnie bawic u przyjaciol ktorz siedza tam juz od dlugiego czasu
i wogole szykuja sie fajne "mini-wakacje"
... ale ten lot.... brrr....
w dwie strony w dodatku :-/
:)

Macie jakies sposoby zeby sie nie kompromitowac tym ze bede sie trzesla jak
barani ogon?:)
Wiem , wiem - mozna sie ubzdryngolic w 3 świnki i w stanie nieprzytomnosci
pzrebyc lot - ale tego raczej nie chce probowac
Moze ew. jakis jeden drink albo co na pokladzie (ale nie wiecej) a dwa - do
samolotu bede wsiadac trzezwa a momentu wsiadania najb. sie boje :) [ bo
korci zeby sie odwrocic i zwiac :)}
nie lece sama - lece ze znajomym płci meskiej ale on chyba tez samolotowy
cykor bo jak mowi o podrozy to taka niewyrazna ma ciut mine :-/
To co - takie dwa cykory beda kolo siebie siedziec i sie nawzajem nakrecac
tym strachem?:)

pomozcie - c mozna wymyslec zeby przetrwac - glownie start /ladowanie ale
wizja kraksy nie opuszcza mnie tez w trakcie lotu :)

ps. lot bedzie trwac ok 2,5-3 godzin....
:)
zieki z gory
    • paulina.galli Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 13:47
      "szczurów" sie pisze :) sorry
      • kajkai Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 14:02
        Znam ten ból...
        Ja przed każdym wylotem sprawdzalam linię, markę samolotu :D
        Teraz jakoś mniej się boję kiedy pomyslę o wszystkich kolezankach i kolegach,
        ktorzy się cieszą jak lecą
        • sumire Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 14:25
          ja należę właśnie do takich, którzy się cieszą - a latam przynajmniej raz w
          miesiącu od blisko dwóch lat :)
          nie ma się czego bać, to jest bardzo bezpieczny środek lokomocji. znacznie
          bardziej panikowałam, kiedy jeszcze poruszałam się po Europie autobusami -
          wszyscy pasażerowie nocami spali, a ja liczyłam wszystkie huczące tiry mijające
          nas na pełnym gazie i miałam wizje wbijania się w słupy wiaduktu... ;) to
          trochę irracjonalne - ufać metalowej, hermetycznie zamkniętej puszce pędzącej z
          zawrotną prędkością przez 50-stopniowy mróz 10 kilometrów nad ziemią, ale jakoś
          wierzę uspokajającym statystykom; poza tym codziennie mnóstwo ludzi wsiada do
          samolotów i bezpiecznie z nich wysiada w miejscu przeznaczenia.
          • tango45 Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 24.03.07, 07:18
            W New York z codziennie tylko na JFK lotnisku startuje co 3 min samolot.
            Pomysl jaki tlum ludzi jest w powietrzu i jakos nie slychac o katastrofach.
            Czaaaasem ale rzadko.
    • natalii24 Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 14:14
      chyba troszkę przesadzacie...moim zdaniem samolot jest dużo bezpieczniejszy niż
      samochód...nawet głupi olej,części itd muszą mieć odpowiednie certyfikaty,
      badania, zatwierdzenia itd.ip., nie ma sie co bać.Ja np uwielbiam, szczególe ten
      moment gdy samolot wzbija sie w górę :)
      • paulina.galli Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 14:37
        o rany ... a ja nie :0
        nie zdec nie latanie jest moim zywiolem :)

        moge sobie powtazac ze nic sie nei stanie a i tak zoladek w supelek :)
        no moze to ejsczze nie fobia i nie histeriia ale w kazdym razie - doznania
        niemile

        co by tu wymyslec zeby sie mniej bac?:)
        • sumire Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 14:56
          można się czymś po prostu zająć :) zawsze w samolocie jest jakiś ichni magazyn
          do czytania, można sobie kawkę wypić lub kanapkę przeżuć, albo po prostu
          pogadać ze współpasażerem, bo czasami trafiają się naprawdę fajni.
      • kajkai Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 15.03.07, 13:12
        tak sobie to tlumacz....
        mam znajomą stewardessę w LOT ...Ta to dopiero ma wspomnienia :))
    • euforyjka Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 15:00
      Ja nigdy za nic w świecie nie wsiąde do samolotu! Już wolałabym zginąć w
      wypadku samochodowym niż w katastrofie samolotu. Za dużo zdjęć z różnych
      katastrof się naoglądalam i wiem jak koszmarnie to wygląda. Samolotom
      dziekuję... :)
    • spacecoyote Alkohol odradzam! 12.03.07, 15:14
      Kiedys wracalam samolotem z odwiedzin u znajomego, ktory na moja czesc urzadzil
      pozegnalna impreze poprzedniego wieczora. Mialam takiego kaca, ze wymiotowalam
      przez cala Europe (z przesiadka w Kopenhadze!). To dopiero jest kompromitacja,
      a nie to, ze ktos tam sie boi. Siadz sobie w kacie i czytaj jakas dobra
      ksiazke, nawet nie zauwazysz, jak te dwie godziny zleca.

      Co bys zrobila, jakbys miala takiego faceta jak ja? Namietnie oglada programy
      typu crash investigations, a potem, na minute przed wsiadaniem do samolotu,
      wrzeszczy na caly glos: Co??? Boing ilestam? takiemu w 1994 roku odpadl ogon!
      Potem w trakcie startu nagle wyrzuca z siebie jakies "Jezus Maria" i kladzie
      glowe na kolana (a taki laik jak ja nawet nie zauwazyl, ze niby cos
      podejrzanego gdzies stuknelo, czy rozbieg trwal za dlugo).
      • natalii24 Re: Alkohol odradzam! 12.03.07, 15:30
        a tak marginesie powiem Wam, ze przypadku katastrofy najlepiej schować sie do
        ogona - tam szanse na przeżycie są najlepsze...:)
        • tango45 Re: Alkohol odradzam! 24.03.07, 07:21
          natalii24 napisała:

          > a tak marginesie powiem Wam, ze przypadku katastrofy najlepiej schować sie do
          > ogona - tam szanse na przeżycie są najlepsze...:)


          Nie ma zadnych szans na przezycie po wypadku samolotu.
          • spacecoyote Re: Alkohol odradzam! 24.03.07, 11:55
            Jak to nie ma? Procentowo niewielkie, ale sa tacy, co przezyli.
      • paulina.galli Re: Alkohol odradzam! 12.03.07, 18:51
        spacecoyote napisała:
        > Co bys zrobila, jakbys miala takiego faceta jak ja? Namietnie oglada programy
        > typu crash investigations, a potem, na minute przed wsiadaniem do samolotu,
        > wrzeszczy na caly glos: Co??? Boing ilestam? takiemu w 1994 roku odpadl ogon!

        Kochana!!! Ja MAM wlasnie takiego faceta!!!
        Uwielbia sie pastwic psychicznie nade mna i znajac "miekki brzuszek" trafia
        bezblednie :):):)
        "na szczescie" nie dostal urlopu i lece bez niego bo tak to bym miala atrakcjie
        w postaci historyjek o katastrofach lotniczych przez caly lot
        sadze ze gotow by byl przemycic film na np. laptopie typu" Katastrofalny lot nr
        789 " :) i mnie raczyc tym arcydzielem
        eh... mazczyzni to dranie:D:D:D:D:D:
        • tango45 Re: Alkohol odradzam! 24.03.07, 07:22
          paulina.galli napisała:

          > spacecoyote napisała:
          > > Co bys zrobila, jakbys miala takiego faceta jak ja? Namietnie oglada prog
          > ramy
          > > typu crash investigations, a potem, na minute przed wsiadaniem do samolot
          > u,
          > > wrzeszczy na caly glos: Co??? Boing ilestam? takiemu w 1994 roku odpadl o
          > gon!
          >
          > Kochana!!! Ja MAM wlasnie takiego faceta!!!
          > Uwielbia sie pastwic psychicznie nade mna i znajac "miekki brzuszek" trafia
          > bezblednie :):):)
          > "na szczescie" nie dostal urlopu i lece bez niego bo tak to bym miala
          atrakcji
          > e
          > w postaci historyjek o katastrofach lotniczych przez caly lot
          > sadze ze gotow by byl przemycic film na np. laptopie typu" Katastrofalny lot
          nr
          > 789 " :) i mnie raczyc tym arcydzielem
          > eh... mazczyzni to dranie:D:D:D:D:D:
          >


          To jakis debil, lepiej sie takiego pozbadz.
    • dzikoozka Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 15:19
      no ja to uwielbiam wiec nic nie poradzę :))
      • trypel Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 15:37
        Uwielbiam latac bo super mi sie spi w samolocie, zasypiam jeszcze na płycie i
        budze sie jak ląduję :) komórki nie dzwonia, szum usypia... bosko :)
        Spróbuj polubic :)
        aha BTW wiecie że airbusy to jedyne samoloty na swiecie w których decyzja
        komputera jest nadrzędna w stosunku do decyzji pilota :) sa tacy co w zyciu nie
        wsiądą do airbusa.... ;P
      • paulina.galli Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 18:56
        hmmm... jakbym sie nie bala to tez bym lubila ;)
        bo ogolnie to jest ciekawie :)
        2 lata temu lecialam do Chicago - ponad 6 godz lotu - nie da rady caly czas "się
        bać" :)
        i mialam momenty ze bylo fajnie
        jakby czlowiek spadal z milionowego pietra w wierzowcu i lecial na dol dluuuugo
        - to tez w pewnym momecie przestal by machac raczkami i wrzeszczec :-)
        no i wtedy mialam takie "fale" ze " ojejkuuu jak ja sie boje" i " oj!!! jak
        cudnie za oknem i wogole ":)


        ps. ksiazke mam zamiar zabrac :)

        ps. seksu w toalecie nie planuje :)
        • paulina.galli Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 18:58
          * wieżowcu [ kurcze! jak ja nie lubvie bykow ort. sadzic :-/]
    • my_chemical_romance1 Niesamowite uczucie...! :D 12.03.07, 15:40
      Hej :) Kilka miesiecy temu też przeżyłam swój pierwszy lot samolotem, do
      Irlandii ;D
      W sumie przez cały czas przed odlotem czułam radość, bo nie miałam pojecia jak
      to jest.
      Kiedy nadsedł ten dzień lotu również się nie przejmowałam.
      W chwili kiedy wylądowałam na lotnisku, całe to zamieszanie dało się odczuć,
      nabuzowało mnie i poprostu dygotałam ;D
      Kiedy siedziałam już sobie na pokładzie i usłuszałam magiczne słowa " prosze
      zapiąć pasy,za chwilę startujemy', to myślałam,że padnę...
      Ale mimo wszystko lot jest nawet ok :) Nieprzyjemny jest tylko szum w uszach w
      czasie startowania, ale jeśli będzesz lecieć w dzień, czekają Cię niezapomniane
      widoki!!!
      Pozdrawiam i więcej odwagi :) To naprawde niesamowite uczucie... :)
      • stella.polaris25 Re: Niesamowite uczucie...! :D 12.03.07, 15:45
        Ostanio leicalam,9.5h:)
        Pauli to tylko 2.5:)nie bedzie tak zle....zobaczysz sama
        A ja lubie latac,wiec nic ci nie doradze,ale hcyba najlepszy spsob,to jakis
        drink na pokladzie.
        • paulina.galli Re: Niesamowite uczucie...! :D 12.03.07, 19:00
          stella.polaris25 -aaa.... to drinka jak najbardziej planuje :)
          9.5 godz lotu - wspolczuje - strach starchem ale troche dlugo i chyba nie wygoenie


          Lece oczywiscie tanimi liniami - wiec nie sadze zeby airbus mi sie trafil :):):)
          co za szczescie! :) faktycznie trzeba szuukac pozytywow w zyciu - np. brak kasy
          na airbusa i klase bizness :):):):)
          • stella.polaris25 Re: Niesamowite uczucie...! :D 12.03.07, 20:07
            Najbardziej jestem zadowolona ze swissa :)jesli chodzi o linie
            Ja tez zawsze staram sie latac jak najtaniej:)wiadomo tybardziej przy takich
            odleglosciach jak ja pokonuje:))...
            Klasa biznes jeszcze nie lecilam:)),ale wszytsko przede mna,jak pozanm jakiegos
            bogatego amerykanina:DDD... to kto wie:)

            powodzenia i milego wypoczynku ci zycze:)
    • aga_i_kropki Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 16:00
      też się bardzo bałam latać, dlatego do Hiszpanii zamiast 2h podróżowałam 36h
      autokarem z okresem <puk_w_czoło> dobrze, że na zachodzie cywilizacja w
      toaletach...
      programy tv na NG czy Disc nie pomagają :)
      u mnie dochodziła jeszcze choroba lokomocyjna, wręcz obsesyjna (dziwne, że nie
      objawia mi się, jak kieruję autem, ale jak tylko siądę jako pasażer, mam
      prze...gwizdane, nawet jeżdżąc aulobusem mzk nr 132 z Krakowa do Huty musiałam
      się przesiadać).

      na pierwszy lot udałam się zaopatrzona w: landrynki miętowe (dobre przy
      starcie, jak się ciśnienie zmienia, a mięta troszkę łagodzi sensacje
      żołądkowe), torebki foliowe różnego autoramentu, gumę do żucia, wodę mineralną
      (wtedy jeszcze wpuszczali z napojami), chustki higieniczne, chustki nawilżane,
      nawet bluzkę na zmianę miałam w tobie podręcznej! z tego wszystkiego zużyłam 2
      cukierki (jednym poczęstowałam sąsiadkę).
      leciałam w towarzystwie hmm, oficjalnym i nie mogłam panikować, ale ręce miałam
      mokre a do rękawa (tego samolotowego) prawie wejść nie mogłam...
      na wejściu pani dała mi gazetkę, potem to wszystko poszło tak szybko, że nawet
      nie wiem jak i co i już dawali posiłek:)
      w sumie więcej nerwów mnie to kosztowało niż było warte:)
      od tego czasu jeszcze kilka razy korzystałam z samolotu, ale do dziś nie wierzę
      że rzucona łyżeczna NIE spadnie.
      pozdrawiam i życzę powodzenia:)
      • aga_i_kropki Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 16:03
        acha, ja drinków nie używałam, bo wcześniej brałam leki antylokomocyjne:)
        i jak latałam (jak to brzmi :D )to bardzo wysoko było im zimno. nawet nie
        przypuszczałam że w sierpniu przy upale 30st polar moze się przydać...
        • tango45 Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 24.03.07, 07:31
          Jak sie boisz to powiedz pilotowi zeby lecial powoli i nisko. :DDDDDDDDD
      • paulina.galli Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 19:03
        aga_i_kropki :)
        no to ja tez - jako "typowa" kobieta o watpliwym umysle technicznym - z duzym
        sceptycyzmem podchodze do faktu ze "cuś" wazy pare(nascie/dziesiąt) ton i
        kurcze.... smiga w powietrzu :):):)
    • emmanuella Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 16:56
      Jeżeli boisz się latać, poinformuj o tym steawrdesse. Nie będziesz pierwszą ani
      ostatnią osobą, która boi sie latać :) Zdarza się, że pasażerowie mówią nam o
      tym, ze się boja, wtedy baczniej ich obserwujemy :)
      Odradzam picie alkoholu, zwlaszcza przed rejsem z prostej przyczyny, mozesz nie
      zostac wpuszczona na poklad samolotu. Naprawde nie masz się czego obawiać,
      uwierz mi latanie to najbezpieczniejszy środek transportu :) Pozdrawiam
      serdeczni i zycze przyjemnej podrozy :)
      P.S. jakimi liniami lecisz?
      • maialina1 o! emanuella! 12.03.07, 17:31
        O, Emanuella, dobrze sie sklada, bo uwielbiam zameczac stewardessy ;))
        Czym latasz? Znaczy jakimi samolotami?

        Bo tak sie sklada ze ja mam autentyczna fobie. I co najdziwniejsze, w zyciu
        lecialam samolotem jakies 100 - 150 razy!!!!
        A fobia zaczela mi sie niecale dwa lata temu, tak po prostu... przeanalizowalam
        kilka ostatnich lotow jakie odbylam i zauwazylam ku wlasnemu zdziwieniu ze
        kazdy kolejny byl gorszy od poprzedniego (bardziej rzeslo, czesciej "spadal"
        (czasem sie tak rzuca w dol, Booooooooooooooooze co ja wtedy przezywam, a'
        propos: czmu on to robi??) no i stwierdzilam ze nastepny to juz na ewno bedzie
        ten co spadnie.
        Zadne statystyki mnie nie obchodza, bo ja "wiem" ze karastrofa czeka WLASNIE NA
        MNIE, az JA wsiąde.
        Wiem ze to totalnie irracjonalne :( Ale na sama mysl o samolocie ogarnia mie
        autentyczna histeria.
        A najgorsze jest to ze maz zrobil mi "niespodzianke" - kupil bilety na 14
        kwietnia.
        Ta data zbliza sie nieublaganie i co noc sni mi sie katastrofa.
        :((
        Daj jakies rady, skoro juz sie ujawnilas :)
        Tylko, please, nie statystyki.
        • emmanuella Re: o! emanuella! 12.03.07, 17:43
          Latam tzw. "wiatrakami" czyli ATR 72 i ATR 42 :)
          Co do Twoich przezyc, podejrzewam, ze byly to turbulencje :) Nie masz sie czego
          bac. Czesto "rzuca" samolotem przy przechodzeniu przez chmury lub na podejsciu
          do lądowania gdy wieje wiatr. Natomiast wiosenna aura sprzyja burzom, wtedy tez
          moze trząść.
          Tak jak radzilam autorce wątku, powiedz stewardessie, ze masz obawy, będzie
          miała na Ciebie oko :) Tu nie ma sie czego wstydzic, jezeli bedziesz się bała,
          miała przyspieszony oddech, wtedy wez torbę chorobową (zwaną przez nas
          brzydko "żygałką" :) przyłóz do buzi i oddychaj, to Cie uspokoi. Torebka
          chorobowa powinna znajdowac sie w kieszeni fotela przed Toba.
          Jezeli jestes szczęśliwą posiadaczką laptopa, zabierz go ze soba, obejrzyj
          film, wez ksiazke zajmij się czytaniem ksiażki.
          Rozumiem, ze ktos boi sie latac, ja np nigdy nie wsiadłabym na motor :) Jezeli
          masz jeszcze jakies pytania to pisz smialo :) Postaram się odpowiedzieć :)
          P.S. Dokąd lecisz?
          • trypel Re: o! emanuella! 12.03.07, 17:48
            Na motocykl bys nie wsiadła?? Dlaczego?? smutne.... ja samolotem moge z Tobą a
            Ty na motocyklu nie?? to nieuczciwe :D

            A co do torebek to uwaga w wizzie w ramach oszczedności jest tylko jedna na 3
            fotele wiec popros najwyżej sąsiada :)

            A ATRami sie fatalnie lata - im mniejszy tym gorzej.
            • emmanuella Re: o! emanuella! 12.03.07, 17:50
              Trypelku nawet z Toba bym nie wsiadła :)
              Co do ATRów, właśnie mniejszym czyli 42 się lepiej lata :) Jest bardziej
              komfortowy :) Z racji tego, ze ma 6 łopatek w śmigłach jest znacznie ciszej niz
              na duzym :)
              Często latasz?
              • trypel Re: o! emanuella! 12.03.07, 17:53
                Srednio 4 x w miesiącu, ale ATRami rzadko bo LOTem w ostatecznosci, głównie
                tanie linie german i wizz. Takie czasy... :)
                • emmanuella Re: o! emanuella! 12.03.07, 17:56
                  Nie chce, żeby to zabrzmiało jak kryptoreklama, ale czasem warto sprawdzać
                  promocje nawet u narodowych przewoźników (LO, LH), zwłaszcza w czasie świąt,
                  wtedy możesz zapłacić taniej niz w low cost :)
                  • trypel Re: o! emanuella! 12.03.07, 18:06
                    Spoko... sie zdarza korzystac. Chodzi o to ze akurat do miejsca gdzie mam
                    centrale latają tylko low-costy, w kazdym razie biorąc pod uwage co dostałem do
                    żarcia w piatek w lufthansie lecąc za 1400 pln nie było to warte róznicy 1000
                    pln w cenie biletu w stosunku do wizza :)
                    • emmanuella Re: o! emanuella! 12.03.07, 18:48
                      Z czystej ciekawości zapytam jaki posiłek dostałeś w Lufie? U nas tez ostatnio
                      poskromniało na zagranicy pod tym względem, na kraju pozostało prince polo :)
                      • trypel Re: o! emanuella! 12.03.07, 20:01
                        dwie kromki starego razowca a w środku plaster żóltego sera... do tego twix -
                        odstawiłem nieruszone tradycyjnie :)
                        Rozpacz jak ktoś pamieta jak kiedys karmiono w Locie.
                        • emmanuella Re: o! emanuella! 12.03.07, 20:03
                          Za to u nas, na pudełkach z jedzeniem w ekonomii sa pocztówki :D:D:D. Czasami
                          pasażerowie chcą nam je zostawić, żebyśmy wysłały :)
                  • maialina1 Re: o! emanuella! 12.03.07, 18:40
                    emmanuella napisała:

                    > Nie chce, żeby to zabrzmiało jak kryptoreklama, ale czasem warto sprawdzać
                    > promocje nawet u narodowych przewoźników (LO, LH), zwłaszcza w czasie świąt,
                    > wtedy możesz zapłacić taniej niz w low cost :)


                    Zgadzam sie w zupelnosci!
                    Ja teraz bede leciec AirFrance, wlasnie dlatego ze cena biletu akurat na tą
                    date ktorą moj maz wybral jest NIZSZA od tanich przewoznikow (tez mowie akurat
                    o tej dacie).
                    Do trypla: tez latalam Wizzem :) Z tymi torebkami to niestety prawda. I
                    instrukcji nt ewakuacji czesto nie ma.
          • maialina1 Re: o! emanuella! 12.03.07, 18:38
            emmanuella napisała:

            > Latam tzw. "wiatrakami" czyli ATR 72 i ATR 42 :)

            To sa te co mają tak jakby u góry wiatraczki, ze je widac przez okno?


            > P.S. Dokąd lecisz?

            Do Polski :))
            Do mamy :)))))
            • polla4 Re: o! emanuella! 12.03.07, 18:43
              A ja jeszcze nigdy nie leciałam, a chciałabym.
              • maialina1 Re: o! emanuella! 12.03.07, 18:44
                To sie zabierz ze mna! ;))
                Hheheeheh!
                Mowią ze pierwszy lot jest najmniej stresujący.
            • emmanuella Re: o! emanuella! 12.03.07, 18:46
              Tak :) śmigiełka widać przez okno :)
              • maialina1 Re: o! emanuella! 12.03.07, 19:09
                To lecialam pare razy takim.
                Moze nawet na ciebie trafilam i nie wiedzialam ze to ty? :))

                Powiedz, czy ty naprawde nigdy przenigdy nie boisz sie leciec?
                Nie masz tak ze budzisz sie rano i masz "zle przeczucie"?

                Kurcze no, dla mnie to niewyobrazalne.
                • emmanuella Re: o! emanuella! 12.03.07, 19:35
                  Gdybym się bała, na pewno nie byłabym stewardesą:) Ja poprostu znalazłam swoje
                  miejsce w życiu i wiem, że che to robic :) Latanie naprawde sprawia dużo frajdy
                  i nie myśle o katastrofie :)
                • emmanuella Re: o! emanuella! 12.03.07, 19:39
                  P.S. Jezeli leciałas Eurolotem to całkiem mozliwe, że trafiłaś kiedyś na mnie ;)
          • kajkai Re: o! emanuella! 23.03.07, 14:23
            ta...ksiązke...
            mam zawsze przy sobie :)
            pierwszy skok samolotu - a ja na równych nogach :)
            wracając z Chicago przeczytalam moze 1 strone :)
      • paulina.galli Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 19:06
        emmanuella
        ;)
        mysle ze nie bede musiala informowac :)
        moja mina "kota sr...go na puszczy w trakcie gradobicia " [ sorki ;))] powie
        duzo sama za siebie :)
        • paulina.galli Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 19:08
          lece liniami "AERLINGUS"
          Nie znam nie latalam do tej pory - zadecydowaly koszty - 390 zeta w obie strony
          z wsyztskimi oplatami :)
          wiec BLAGAM!- jakby co to nie straszcie mnie ze maja kukuryzniki z dziurami w
          podlodze - plissss!:):):):):)
          • emmanuella Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 19:38
            To Irlandzikie linie :) Mają ładne zielone malowanie :)
            • paulina.galli Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 19:39
              ale podloge maja całą?
              nie bede majtała nozkami w powietrzu?:D:D:D:D:
              • emmanuella Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 19:41
                Hhahah :) Ostatnio nikt nie wypadł :) Więc chyba całą ;) Ale nie wychylaj się
                za bardzo przez okno ;)
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 19:44
      Ja też boję się latać, ale chyba z każdym lotem coraz mniej. Prawie zawsze latam
      sama w nieznane miejsce, więc ta niepewność jeszcze bardziej potęguje lęk przed
      lotem...
      Ale po zeszłorocznym 11-godzinnym locie do Hong Kongu w straszliwym gwarze
      chińskiej mowy podczas którego znieczuliłam się winem (zaletą długich lotów są
      darmowe drinki :-D) uznałam, że nic mi już straszne nie jest :-)
    • martha29 Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 20:17
      ja latam aerlingusem bardzo czesto ostatnio, wczesniej dwa razy zafundowalam
      sobie podroz autokarem na trasie dublin-szczecin, poniewaz panicznie balam sie
      latac, i latalam tylko naprawde w wyjatkowych sytuacjach, az zlitowala sie
      nademna kolezanka i poprosila swojego znajomego lekarza o jakies srodki na
      uspokojenie, i musze przyznac pomogly:) teraz godzinke przed lotem biore
      tableteczke i tylko podczas startu mam troche spocone rece, potem to juz jest
      nawet przyjemnie, ostatnio nawet podczas ladowania patrzylam przez okno i
      podziwialam widoki, po raz pierwszy, a to chyba moj 15 lot, a wracajac do
      aerlingusa, to mam tylko mile doswiadczenia z ta linia, bardzo mila obsluga, i
      samoloty tez calkiem ok.
      pozdrawiam i rozumiem twoj bol...
      • paulina.galli Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 20:20
        ze mna jeszcze nie jest tak ze musze srodki na uspokojenie brac
        po prostu - duzy dyskomfort, leciutki bol brzucha z nerwow i noc poprzedzajaca
        lot praktycznie na wpol nie przespana
        dac rade - dam ...chyba :)
        troche sie boje ze jak ten moj kumpel tez bedzie sie bal (Jacuś! pozdrawiam
        cie pasqudo !!!:):):):) to faktycznie sie nawzajem nakrecimy na "bojesielatac":)


        no nic - w piatek ok 12.00 do 14.30 niech jakas dobra forumowa duszyczka trzyma
        z pół kciuka za .... szczesliwy lot :)
    • papryczka_ag Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 20:23
      Gin + tonik
      • paulina.galli Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 20:43
        papryczka_ag napisała:

        > Gin + tonik

        :):):) po angielsku :) ale jak cos to chyba wole campari + sok pomaranczowy
        alebo martini + oliwka :)
    • cala_w_kwiatkach Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 20:25
      az 3 godziny? tyle sie leci do Irlandii?
      ja lubie latac, szczegolnie jak sa piekne chmury, bo jak jest szaro to nie ma
      czego podziwiac - zawsze siedze z nosem przy szybie
      nie boje sie latac, bo nie odpuszczam do siebie mysli, ze mnie moze sie cos
      stac - kazdemu ale nie mi;) taka glupia naiwnosc, ale pozwala spokojnie
      podrozowac
      p.s. kiedys wsiadlam do samolotu linii, ktorych tydzien wczesniej inny samolot
      rozbil sie z powodu awarii czegos tam
      gdybym myslala kategoriami, ze cos sie stanie, to z domu na ulice bym nie
      wychodzila;)
      • paulina.galli Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 20:42
        z tego co patrzylam 2godz 30 min - 2 godz 40 min- zobacz na mapie to wcale nie
        jest tak blisko :)
        ja sama bylam zaskoczona bo wydawalo mi sie ze IRA "za rogiem" a tu troche
        kawalka ziemi prtzeleciec trzeba :)
        • hollygolightly85 Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 22:22
          hm, a uwzględniłaś zmianę czasu?;)
          bo tam się przecież zmienia o godzine, jeśli dobrze pamiętam, więc może czas
          podany jest w parametrach lokalnych?
          nie wiem czy nie gadam głupot, ale coś mi się wydaje, ze na wyspy to się leci de
          facto 1,5h.
          singlewoman.blox.pl
          • paulina.galli Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 22:33
            wylatuje ok 12.00 laduje po 14 :)tak mam zapisane na papierku - znaczy sie
            bilecie :)
            ale mzoe faktycznie jakos inaczej tzreba to policzyc?:)
            • sumire Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 22:51
              'na papierku' jest zawsze podany czas lokalny :) między Wawą a Dublinem masz godzinę różnicy, teraz tam dochodzi dziesiąta.
      • trypel Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 12.03.07, 20:59
        cala_w_kwiatkach napisała:


        > p.s. kiedys wsiadlam do samolotu linii, ktorych tydzien wczesniej inny samolot
        > rozbil sie z powodu awarii czegos tam
        > gdybym myslala kategoriami, ze cos sie stanie, to z domu na ulice bym nie
        > wychodzila;)

        Własnie takimi najlepiej potem latać. Raz ze prawdopodobieństwo spada a dwa ze
        wzmożone kontrole przez jakiś czas :)
    • kohinor Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 13.03.07, 12:44
      Ja tez sie niewielu rzeczy boje: zony, raka, jezdzeniia z kierowcami rajdowymi na fotelu pilota i...
      .... latania wlasnie :)

      A musialem latac pare razy: odrzutowcami pasazerskimi, helikopterami, samolotami wojskowymi.
      I strach jest wciaz ten sam.

      Najbardziej przeraza mnie mysl, ze gdby cos, to ja NIC NIE MOGE ZROBIC. Bezsilnosc.
      Choc nie umiem latac, duzo lepiej bym sie czul za sterami. Swiadomosc, ze moge choc SPROBOWAC
      zrobic cokolwiek...

      Ale sie nie da.
      :((((
      Wiec mam tylko jedno wyjscie:
      mam w kieszenie piersiowke albo w strefie bezclowej kupuje 2 mocne piwa i wypijam duszkiem.
      Na bani mniej sie boje :)))))))))))))))))))
      • paulina.galli Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 15.03.07, 13:21
        Prosze mnie tu nie straszyc :):):)
        zaczynam odczuwac juz leciutkie zdenerwowanie - choc staram sie nie myslec -
        pomysle o tym jutro (a'la scarlett o'hara :))

        Na razie mam skopany humor bo przed wyjazdem musialam "pare" rzeczy kupic
        (butowo/kosmetyczno/ubraniowo/higenicznych itp) plus wymiana waluty i...
        wydalam tak masakryczna ilosc pieniedzy ze az wole tego nie podliczac bo mnie
        szlag jasny trafi :(wrrrr.....

        za kazdym razem jak pani sprzedawczyni przeciagala w kolejnym sklepie karte
        przez terminal zastanawialam sie czy juz wyczerpalam dzienny limit i bank powie
        "dość " czy jeszzcze "toto" co kupuje przejdzie ;)

        wiec moze jak sie rozdyźgam w tym samolocie to bedzie ok bo nawet jak
        szczesliwie wroce 26 marca to do konca miesiaca umre z glodu :):):):):)
        a co tam!!!
        mam sie zamiar fajnie bawic :)

        ufff trzymajcie kciuki jutro !!!
        O 12.05 wylot :)

        ps. pytalam kumpla do ktorego lece - potwierdza ze do Cork leci sie prawie 3
        godziny !
        • paulina.galli do EMAnulelli!!!! 15.03.07, 13:27
          EMANUELLO!!! zajrzyj na poczte - prosze!:)
          • emmanuella Re: do EMAnulelli!!!! 15.03.07, 13:54
            Zajrzałam, odpisałam :)
            • paulina.galli Re: do EMAnulelli!!!! 15.03.07, 14:06
              Dziekuje pieknie !!! - pozwolilam sobie zadac jeszcze 1 pytanie :)
              • emmanuella Re: do EMAnulelli!!!! 15.03.07, 14:17
                poszło :)
              • cyganeczka4 Re: do EMAnulelli!!!! 15.03.07, 14:18
                tylko za duzo nie pijcie przed startem, o moha was nie wpuscic na poklad
                pijanych hehehe
                • emmanuella Re: do EMAnulelli!!!! 15.03.07, 14:20
                  Dokładnie to napisałam Paulinie w mailu :)
                  • paulina.galli Re: do EMAnulelli!!!! 15.03.07, 15:43
                    ja pic nie bede - nooo moze 1 maly drink:)
                    a kumpla przypilnuje zeby nie przesadzil :)
                    • megg29 llatanie 17.03.07, 21:48
                      no ja najwiekszego stracha mialam za pierwszym razem. teraz juz mniejszego, ale
                      w ogole nie czuje zadnego, jesli mnie moi wspollokatorzy spoja whisky z cola.
                      Spie wtedy jak dziecko w samolocie i nic mnie nie rusza do ladowania. Whisky
                      jest najlepsza- probowalam piwa, iwna przed lotem i whisky usypia najlepiej.
                      • crunch4 Re: llatanie 17.03.07, 23:33
                        Ja tez jestesm skazana na 10h lotu, mam tylko ciarki jak widze mezczyzn w
                        chustach na glowie, ale gorsze od strachu jest dlugosc lotu i to ze nigdy nie
                        potrafie zasnac w samolocie ,samochodzie ani pociagu.
                        • ex.pertka Re: llatanie 23.03.07, 23:43
                          Tez nigdy nie moglam spac w samolocie.Ale jak juz zaczelam latac na dobre to
                          musialam sie przyzwyczaic.Zdarzaja sie czasami turbulencje ale to rzecz
                          normalna wiec nie ma sie co bac.W ciagu 12 godzinnego lotu ,8 godz zazwyczaj
                          przesypiam.Ale to dochodzi do tego zmeczenie i zmiana czasu.
                          Jak sie boisz to wez najlepiej cos na uspokojenie,a jak na mdlosci to aviomarin
                          jest dobry.
    • tango45 Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 24.03.07, 07:13
      Pomysl jak malo jest katastrof samolotowych w porownaniu do samochodowych. W
      samolocie stewardessy tak zajma pasazerow, ze nie mysli sie o strachu.
    • kulka100 tabletki na uspokojenie?jakie? 24.03.07, 10:42
      Jakie bierzecie tabletki na uspokojenie? Jakies dorazne typu cloranxen?
      Lecialam wiele razy samolotem i sie nie balam. W sumie jak juz wejde na poklad
      to jest okej ale zdecydowanie sie na lot to jakis koszmar jest. Ale chodzi o te
      tabletki co by sie rece na lotnisku nie pocily.
      • uyu Re: tabletki na uspokojenie?jakie? 24.03.07, 12:07
        Oblecialam swiat dookola najbardziej bezpiecznym z istniejacych srodkiem
        lokomocji czyli samolotem. Jak widac, nic mi sie nie stalo i pisze sobie
        spokojnie siedzac za moim biurkiem.
        Stanowczo odradzam picie alkoholu. To niczemu nie sluzy.
        Aby uniknac nieprzyjemnego wrazenia zatkanych uszu z powodu zmiany wysokosci po
        starcie i przed ladowaniem, nie znam nic lepszego od dyskretnie otwartych ust
        albo ziewania podczas tych faz lotu. Dlugo to nie trwa. A potem to juz samo
        pojdzie. No i nie nakrecajcie sie nawzajem tym jak sie boicie, bo to niczego
        nie zmieni a leciec trzeba. Lepiej zajmij miejsce przy oknie i fotografuj to co
        jest w dole. W taki sposob zrobilam bardzo ciekawe zdjecia calego swiata (za
        wyjatkiem Azji).
        Zreszta podczas tak krotkiego lotu nie bedziesz miala czasu na myslenie.
        powodzenia i milego pobytu :))
    • a_gu_196 Re: Boje sie latac samolotami a tu......... :) 24.03.07, 15:50
      Nie ma się co bać - nie czujesz, ze lecisz :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja