szalonabronka
14.03.07, 21:00
Witam
Napisże w skrócie by nie zanudzać...Miałam męża, który o mnie nie dbał byłam
zawsze z boku no ale miał pozycję i to mi sie podobało. Ale dwa lata temu
poznałam naprawde fajnego faceta zakochałam sie byłam w stanie dla niego
zrobić wszystko. (i do tej pory jestem)Zawsze byłam dla niego serdeczna i
miła. On raczej nie okazywał uczuć choć wiem lub sie łudze że coś mozę do
mnie czuł... Najgorsze jest to ze tak gral ze zaufałam mu stał sie moim
przyjacielem (jak dobrze ze z nim do łóżka nie poszłam) Myślę że wszystko sie
popsuło właśnie przez to że do łóżka z nim nie poszłam. Tylko ja kocham a on
sie zabawił moimi uczuciami. Teraz jestem samotna zostało mi tylko dziecko...
mąż się ode mnie odsunął znalał sobie inną przyjaciółką a swojego
pseudoprzyjaciela teraz rozszyfrowałam.. kiedy jest już zapózno. jestem
zraniona i samotna.... Tyle jest warta przyjażn mężczyzny z kobietą....