Ballada o kobiecie.

16.03.07, 22:05
Chce nowa ballade o kobiecie napisac. Ogolny szkic juz mam.
Prosze, pomozcie mi z dobraniem odpowiednich przymiotnikow.
    • cala_w_kwiatkach Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:07
      goraca, soczysta, kobieca, rozpalona, opiekuncza, eteryczna, romantyczna
    • saharah87 Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:07
      1
      2
      3
      4
      5
      6
      7
      8
      9
      10. MA CYCKI
      • trubadur.zalosny Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:13
        "Cycki" w mojej balladzie nie maja miejsca :).
        Okresle to bardziej poetycko.
        • wiarusik Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:15
          CYCATA:)
          • avital84 Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:17
            Ktoś tu kiedyś Wiarusik napisał kiedyś o Tobie, że Tobie to tylko cycki w
            głowie:D
            • wiarusik Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:25
              Wszystko jest dla ludzi;))
    • hypatia69 Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:12
      Zachwycająca, cudowna, wredna, urocza, złośliwa, najpiekniejsza, niewyspana...
    • avital84 Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:13
      Kobieta jak to kobieta zmienną jest. Potrzebne będą Ci, więc różne epitety.
      Kobieta może być delikatna, rozmażona, transparentna, krucha. Ale może też być
      namiętna i gorąca. Rozważna i romantczna. Epitetów może być mnóstwo. Warto
      dodać do nich jakąś metaforę.
      Łatwiej jest też pisać, kiedy ma się muzę.
      • cala_w_kwiatkach Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:14
        najlatwiej bedzie kiedy przypomniz sobie wyglad i charaktery kobiet, ktore
        spotkales w swoim zyciu
      • avital84 Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:17
        o i np. słodko-gorzka, rozkołysana, zamyślona...tak będą mi pewnie stopniowo
        przychodziły do głowy;)
      • trubadur.zalosny Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:18
        :). Epitet kojarzy mi sie pejoratywnie. Na epitety tez nie bedzie
        miejsca w mojej balladzie. Transparentna mi sie nie podoba. Lubie
        odrobine tajemniczosci w kobiecie :).Krucha lub elastyczna moze byc.
        Muzy poszukuje. Jezeli znajde bede z nia negocjowal. Muza uskrzydla.
        I pocalunkiem pomaga prowadzic pioro (klawiature :).
        • avital84 Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:27
          Nie powinieneś negocjować z muzą, lecz opisywać ją wedle tego co widzisz.
          Przenosić na klawiaturę wrażenia wizulne lub zamknąć oczy i przenieść te z
          wyobraźni. W określeniu wnętrza muzy też żadna nie będzie obiektywna. Mężczyzna
          jest najlepszym znawcą kobiet. Zaufaj, więc sobie.:)
          By pięknie pisać warto być uskrzydlonym. Może jakiś casting na muzę powinieneś
          zorganizować.
          • wiarusik Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:29
            avital84 napisała:

            > Nie powinieneś negocjować z muzą, lecz opisywać ją wedle tego co widzisz.
            > Przenosić na klawiaturę wrażenia wizulne lub zamknąć oczy i przenieść te z
            > wyobraźni. W określeniu wnętrza muzy też żadna nie będzie obiektywna.
            Mężczyzna
            >
            > jest najlepszym znawcą kobiet. Zaufaj, więc sobie.:)
            > By pięknie pisać warto być uskrzydlonym. Może jakiś casting na muzę
            powinieneś
            > zorganizować.

            CYCKI RULES!!! ;DDDD
          • trubadur.zalosny Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:33
            Swoje wyobrazenie muzy mam. Muzy chwilowo nie mam. Organizowanie castingow
            nie jest poetyckie :). Na muze i jej poetycka wspolprace przy odrobinie
            szczescia mozna trafic. Oczy czesto przymykam... :).
            • avital84 Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:40
              A jakie masz wyobrażenie muzy? Słyszałam, że wyobrażając coś sobie i myśląc o
              tym sprawiamy, że staje się to rzeczywistością. Była nawet książka o
              tym...Potęga Podświadomości. Warto, więc zamykać oczy. Przymykać można, ale
              lepiej kiedy nie trzeba.
              • trubadur.zalosny Obraz Muzy. 16.03.07, 22:46
                Muze wyobrazam sobie bajecznie kolorowo. Siedzaca na moim ramieniu
                i kaprysnie ale przyjaznie karmiaca mnie wena tworcza mala, srebrna
                lyzeczka. Czasami czule, czasami niecierpliwie a czasami namietnie.
                W ucho tez by cos od czasu do czasu szeptala. A czasami tylko przesuwala
                swoimi muzy(cznymi)palcami przez moje wlosy.I wtedy przymykal bym oczy...
                • boski_hydraulik eee truadur! 16.03.07, 22:48
                  co ty palisz chlopie?
                  • trubadur.zalosny Ech, trotuar :). 16.03.07, 23:01
                    Hydraulik nie zrozumie trubadura chociaz obaj z droznoscia maja do czynienia :).
                • avital84 Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 22:52
                  Pisząc tak z pewnością zjawi się pod Twoją pracownią sznur kobiet chcących
                  zostać muzami.:)
                  Zazdroszczę wyobraźni i wyobrażeń. Aż zachciało mi się przymknąć oczy.
                  A skąd pomysł na balladę o kobiecie?
                  • boski_hydraulik Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 22:53
                    smiac sie? plakac?
                    • avital84 Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 22:55
                      Wracać do Francji?
                      • boski_hydraulik Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 22:56
                        ale po co?
                        • avital84 Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 22:58
                          tam takich jak Ty wieszają na billboardach;)
                          • boski_hydraulik Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 23:04
                            juz nie. teraz znow nam kaza wiazac koniec z koncem;P
                  • trubadur.zalosny Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 22:57
                    Kobiety sa bardzo blisko mojej duszy. Albo ja dotykaja albo sie o nia
                    ocieraja. Zgodzisz sie, ze kobieta to bardzo wdzieczny temat. Przewazajaca
                    wiekszosc swiata sie wokol nich kreci. I ja sie tez razem ze swiatem krece...
                    To krecenie sie sprawia mi olbrzymia przyjemnosc :).
                    • boski_hydraulik Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 23:01
                      moze wieszczu wyjasnisz roznice miedzy ocieraniem sie (o dusze) a dotykaniem?
                      • trubadur.zalosny Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 23:03
                        Prosze bardzo :). Dotykanie jest sporadyczne. Ocieranie sie jest
                        stanem trwajacym. Czasami permanentnie :).
                        • boski_hydraulik Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 23:08
                          dotknales mojej duszy. permanentnie.
                          • trubadur.zalosny Permanentne dotkniecie. 16.03.07, 23:13
                            Milo mi tak dlugo dopoki nie jest to dotykanie fizyczne.
                            Nie wiaze konca z koncem :). Trubadur mniej dba o finanse.
                            Ma artystyczna dusze :).
                    • avital84 Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 23:04
                      Warto jest czasem pokręcić się na karuzeli z Madonnami. Przyjemność pewnie może
                      być wielka. Dla mnie jednak wdzięczniejszym tematem są mężczyźni i to o ich
                      dusze wolę się ocierać.
                      Łatwiej jest jednak ocierać się o cudzą duszę niż dać dotykać swojej.
                      Jeśli jednak przekroczy się granice otarcia powstają piękne ballady.
                      • boski_hydraulik Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 23:05
                        a ty co palisz?:)))
                        • avital84 Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 23:07
                          świece, i gaz podpalam na herbate:)
                          • trubadur.zalosny Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 23:17
                            Herbate pijesz cynamonowa?
                            • avital84 Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 23:21
                              Cynamon lubię dodawać do kawy. To afrodyzjak.
                              Herbatę z aromatem jabłka i cynamonu też czasem piję, ale dziś z cynamonem
                              przedawkowałam. Malinową piję.
                        • wiarusik Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 23:07
                          boski_hydraulik napisał:

                          > a ty co palisz?:)))

                          Shit;)
                          Good stuff;)
                          • boski_hydraulik Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 23:09
                            no shit. this is the real good stuff brother.
                            • trubadur.zalosny Expensive shit :). 16.03.07, 23:16
                              Tylko taki "shit" jest warty palenia :).
                              • boski_hydraulik Re: Expensive shit :). 16.03.07, 23:17
                                a na gorze napisales, ze nie dbasz o finanse:)))
                                • trubadur.zalosny Re: Expensive shit :). 16.03.07, 23:19
                                  Nie dbam. Ale odrozniam expensive shit od cheap shit.
                                  Masz klucz francuski?
                          • avital84 Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 23:09
                            Tak myślałam, że się w popalaniu specjalizujesz.:D
                            • wiarusik Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 23:39
                              To źle myślałaś;)
                              Pisanie o czymś wcale nie musi znaczyć,że się to uprawia;)
                              • avital84 Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 23:44
                                Masz rację. Mam zamiar pisać pracę o rolnictwie, a wcale roli nie uprawiam.:)
                                • wiarusik Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 23:45
                                  Nawet kaktusika w doniczce?;)
                                  • avital84 Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 23:46
                                    Bambusa, który żółknie.:/
                                    • wiarusik Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 23:48
                                      Podlej;)
                                      • avital84 Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 23:52
                                        A może jest przelany.:)
                                        Nie lubi mnie...co zrobić.:)
                                        • wiarusik Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 23:53
                                          Trzeba mówić do niego;)
                                          A jak to nie pomoże,to wpadł mi właśnie do głowy sprośny pomysł... >;)
                                          • avital84 Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 23:58
                                            Nie wiem czy chcę go poznać:/
                                            • wiarusik Re: Obraz Muzy. 17.03.07, 00:07
                                              Faktycznie -;))
                                              Z własnym bambusem to jak kazirodztwo;)
                                              • avital84 Re: Obraz Muzy. 17.03.07, 00:10
                                                Muszę pozostawić Cię z Twoim bambusem. Niestety powinnam być jutro wyspana,
                                                więc limit czasu na forum został wyczerpany.
                                                Bambusowych snów.;)
                                                Nie męcz oczu zbyt długo.:)
                                                • wiarusik Re: Obraz Muzy. 17.03.07, 00:13
                                                  Mój bambus idzie spać razem ze mną;)
                                                  Dobrej:)
                      • trubadur.zalosny Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 23:10
                        Podobna opinie mam rowniez. Mezczyzni mniej mnie interesuja. Z dusz meskich
                        tylko swoja sie zajmuje. O dusze Muzy bardzo chetnie bym sie otarl. Nie raz :).
                        Tarcie wywoluje cieplo. Cieplo moze przejsc w goracosc. A od goraca tylko
                        krok do zapalenia sie :). Czasami jednak goraco wywoluje udar :(.
                        • boski_hydraulik Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 23:11
                          a nie mowielem, ze pali!
                        • avital84 Re: Obraz Muzy. 16.03.07, 23:19
                          Aby do udaru doszło musiałbyć przedawkować. Ale czy można przedawkować z
                          otarciami? Nie sądzę. Można raczej rozpalić...co kto woli...zmysły, duszę,
                          ciało, serce. Zajęła bym się jakąś duszą. Póki co też koncentruję się tylko na
                          swojej.
                          • trubadur.zalosny Ocieranie sie o kobiete :). 16.03.07, 23:24
                            Nie mozna. Mozna ocierac sie w nieskonczonosc (matematycznie :).
                            Ocierac sie i ocierac sie... Przyjemne zajecie artystyczne.
                            Ocierajac sie nic sie nie przetrze. Mozna sie rozpalic ocierajac sie.
                            Oprocz duszy mam tez za przeproszeniem, cialo. Cialem tez jest sie
                            dobrze od czasu do czasu zajac :). Z Muza zawarlbym sprzedaz wiazana.
                            Czesc duszy moglbym oddac...
                            • avital84 Re: Ocieranie sie o kobiete :). 16.03.07, 23:31
                              Czemu za ciało przepraszasz? Ciała bywają boskie.:)
                              Do pełnego rozpalenia jest potrzebne otarcie duszy i ciała. Muszą ze sobą
                              zatańczyć tango.
                              Czego oczekiwałbyś w zamian za część duszy od Muzy?
                              • trubadur.zalosny Re: Ocieranie sie o kobiete :). 16.03.07, 23:37
                                Za cialo nie przepraszam. Trubadurza wstydliwosc na moment wziela gore.
                                Wstydliwosci mowimy zdecydowane NIE! Akurat na to pytanie moge odpowiedziec
                                bez konsultacji z moim "advocatus diaboli". Oczekuje wzajemnosci ocierania
                                sie. Oczekuje tego samego co ewentualnie moge sam dac. Lub podobnego :).
                                • avital84 Re: Ocieranie sie o kobiete :). 16.03.07, 23:43
                                  Czyli możesz dać ciało i cześć duszy? A jaką część duszy możesz dać i której
                                  części oczekujesz?
                                  O ciało nie pytam, bo jest mniej problematyczne. Trudno jest dać część ciała.
                                  • trubadur.zalosny Re: Ocieranie sie o kobiete :). 16.03.07, 23:46
                                    Moge dac cale cialo i wybrana czesc duszy :).
                                    Cialo moge dac wielokrotnie.
                                    • avital84 Re: Ocieranie sie o kobiete :). 16.03.07, 23:51
                                      Skoro tak to musisz koniecznie postarać się o jakąś Muzę byś swoje wyobrażenia
                                      mógł przenieść na klawisze i na Muzę.:)
                                      Wielokrotne ocieranie to dotyk?
                                      • trubadur.zalosny Re: Ocieranie sie o kobiete :). 16.03.07, 23:54
                                        Wielokrotne ocieranie sie to wiecej niz dotyk :).
                                        Milo mi bylo :). Pogodnego weekendu zycze z dotykiem
                                        slonca :).
                                        • avital84 Re: Ocieranie sie o kobiete :). 16.03.07, 23:58
                                          Mi też było miło.
                                          Dotyku weny twórczej i miłego przymykania oczu.
                                          Dobranoc:)
                                          • trubadur.zalosny Re: Ocieranie sie o kobiete :). 17.03.07, 00:01
                                            Ocieranie sie tez bylo mile :).
                                            Dobranoc :).
      • boski_hydraulik Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:43
        a to ciekawe... coz to jest "kobieta transparentna" do diaska???
        • avital84 Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:47
          Taka krucha, mdlejąca, słaba, mająca porcelanową cerę z odcieniem
          błękitu...dlatego przezroczysta. Albo wytłumaczenie numer dwa z
          wikipedii...nieskazitelnie dobra i przewidywalna.
          Nie mylić ze mną.:D
          • boski_hydraulik Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:51
            ach, chodzi ci o transparentna skore. myslalem, ze mowisz o takiej, ktora
            zapraszajac do domu mowi, "oralny tak, analy nie":)
            • avital84 Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:54
              czy ja wiem czy transparentność nie kojarzy się z analnym?
              skoro już typ tropem podążasz:D
              • boski_hydraulik Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:56
                dobry trop nie jest zly
                • avital84 eee hydraulik! 16.03.07, 22:57
                  chyba coś Ci wystaje spod spódnicy? Czyż nie?:D
                  • boski_hydraulik Re: eee hydraulik! 16.03.07, 22:59
                    nie.
    • senaid Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:13
      Zalogowana.
    • nutopia Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:14
      trubadur.zalosny napisał:

      > Chce nowa ballade o kobiecie napisac. Ogolny szkic juz mam.
      > Prosze, pomozcie mi z dobraniem odpowiednich przymiotnikow.

      jest na to jedno słowo: Nutopia
      • trubadur.zalosny Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:20
        Utopijne ballady juz bywaly :). Nowe utopijne tez.
        Moja bedzie elektroniczna co najmniej :).
        • hypatia69 Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:25
          Kompatybilna choć zresetowana zatem;)
        • nutopia Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:26
          trubadur.zalosny napisał:

          > Utopijne ballady juz bywaly :). Nowe utopijne tez.
          > Moja bedzie elektroniczna co najmniej :).

          nie widze związku
          no ale ja trubadurem nie jestem
          • trubadur.zalosny Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:29
            Ewentualnie kompatybilna brzmi zachecajaco :).
            Dobrze ulozona moglaby byc.

            Nutopio, przez wlasna ocene trubodorem nie jestes trudno wiec
            Tobie widziec to co artysta widzi :).
            • nutopia Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:30
              trubadur.zalosny napisał:

              > Ewentualnie kompatybilna brzmi zachecajaco :).
              > Dobrze ulozona moglaby byc.
              >
              > Nutopio, przez wlasna ocene trubodorem nie jestes trudno wiec
              > Tobie widziec to co artysta widzi :).

              trubadurem przez własną ocenę nie jesteś....
              a druga czesć nicku kto oceniał?
            • wiarusik Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:31
              Np. kompatybilna z moim urządzeniem peryferyjnym;DDD
              • trubadur.zalosny Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:35
                Ballada o kobiecie powinna byc uniwersalna. Nie moze
                byc kompatybilna tylko z jednym interesem peryferyjnym :).
                • wiarusik Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:38
                  Piszesz o córach Koryntu?;)
                  • trubadur.zalosny Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:40
                    Pisze o kobietach ogolnie. O wszystkich wiec :).
    • renatulka Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:34
      koniecznie dodaj 'magiczna'
      • trubadur.zalosny Re: Ballada o kobiecie. 16.03.07, 22:37
        Magie czyniaca dodam koniecznie. Dziekuje :).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja