muuszka3
18.03.07, 11:55
co roku jezdziłam latem w wakacje nad morze, ale w tym roku nie chcę jechać bo :
-przez ostatni roku zrobił mi się dość duży cellulit na pośladkach i pod nimi,
ale nie mam czasu i silnej woli by z nim walczyć. Całe dnie spędzam na
uczelni, a weekend w pracy, przychodzę do domu to jestem nie do życia.
Smarowałam jakimś tam żelem i masowałam zmieniłam też dietę, ale nic to nie
dało kompletnie. Wiem ,że powinnam jeszcze ćwiczyć, ale nie mam już sił i
mobilizacji. Mój chłopak mnie przekonuje, że powinnam pojechać nad to morze,
ale ja już postanowiłam nie i konieć. Mam już to wszystko ten cały celluit
gdzieś i tak mi nie zginie. A paradować w stroju z celluitem jak głupia po
plaży nie zamierzam! Więc niech mój chłop się wypcha nie pojadę, albo jeśli
już to stroju nie założę. On tego nie rozumie, że to jest problem i ,że trzeba
było być głupim paradując z cellulitem ,żeby ludzie widzieli, gdyby on sam go
miał to też by to ukrywał. No chyba dobrą podjęłam decyzję ? Jak myślicie?
Skoro się go nie pozbędę to muszę go ukryć, bo to wygląda przecież obrzydliwie...