Nie mogę używać prezerwatyw = zero seksu? :(

19.03.07, 16:02
Nie mam teraz stałej partnerki, a nie mogę używać prezerwatyw. Bez gumy wszystko jest ze mną OK, jeśli założę kondoma to w ciągu
kilku minut zanik erekcji i po zawodach. Po prostu mój penis nie odbiera w gumie żadnych bodźców, co najwyżej ciepło.
Od czasu wyczynów czarnoskórego poety z Kamerunu dziewczyny nie chcą nawet rozmawiać o seksie bez gumy, nawet jeśli stosują
pigułki, a ja dysponuję aktualnymi (ujemnymi!) wynikami badań na żółtaczkę, hiv, kiłę i co tam jeszcze.
Dałem już sobie spokój z szukaniem partnerki, bo związek bez seksu jest bez sensu, a ja jakoś nie mam zamiaru kolejny raz przeżywać
upokorzenia przy próbowaniu stosunku w prezerwatywie.
Czy jedyne, co mi pozostało, to dożywotni celibat? :(
    • turzyca Re: Nie mogę używać prezerwatyw = zero seksu? :( 19.03.07, 16:06
      wizyta u lekarza. Sprawdzenie co jest powodem. Blokada psychiczna? Alergia? Zle
      dobrany rozmiar?
      A teraz bede zlosliwa: bo jeszcze mozesz sie po prostu zwiazac z dziewczyna
      "bialo" a potem gdy wzajemne zaufanie wzrosnie i mina magiczne trzy miesiace
      pojsc razem do punktu badan. Czasem warto zaczekac.
      • far-and-away Re: Nie mogę używać prezerwatyw = zero seksu? :( 19.03.07, 16:20
        turzyca napisała:

        > wizyta u lekarza. Sprawdzenie co jest powodem. Blokada psychiczna? Alergia? Zle
        > dobrany rozmiar?

        A byłem, owszem. Seksuolog polecił psychoterapeutę, a psychoterapeuta zaproponował co najmniej półroczną terapię, dwa spotkania tygodniowo po 100 zł sztuka, żeby się dowiedzieć, w czym problem. Za to rozwiązywanie problemu pewnie potrwa z pięć lat a psychoterapeuta sobie za to wyposaży salon, buhaha.

        > A teraz bede zlosliwa: bo jeszcze mozesz sie po prostu zwiazac z dziewczyna
        > "bialo" a potem gdy wzajemne zaufanie wzrosnie i mina magiczne trzy miesiace
        > pojsc razem do punktu badan. Czasem warto zaczekac.

        To nie tak. Wiesz jak reaguje przeciętna panna na informację "nie mogę w gumie, bo mi klapnie"? A jak spróbuję i rzeczywiście klapnie to od razu znajomość z jej strony staje się chłodniejsza aż usycha. Widać w Cosmo czy innym Zwierciadle nie pisali jeszcze o takich przypadkach. A na zakonnice nie trafiam, więc trudno im wyjaśnić, czemu trzeba czekać.
        Poza tym mam aktualne badania co dwa miesiące, góra co kwartał (honorowy krwiodawca). A spotykane przeze mnie dziewczyny na propozycję zrobienia sobie testu reagowały obrażeniem się. Może pecha miałem?
        • anulex Re: Nie mogę używać prezerwatyw = zero seksu? :( 19.03.07, 16:29
          > A byłem, owszem. Seksuolog polecił psychoterapeutę, a psychoterapeuta
          zapropono
          > wał co najmniej półroczną terapię, dwa spotkania tygodniowo po 100 zł sztuka,
          ż
          > eby się dowiedzieć, w czym problem. Za to rozwiązywanie problemu pewnie
          potrwa
          > z pięć lat a psychoterapeuta sobie za to wyposaży salon, buhaha.

          Śmierdzi mi to psychoanalitykiem. W psychologii funkcjonują równolegle bardzo
          różne podejścia. I tak możliwe, że psychoanalityk zaproponuje ci kilkuletnie
          leczenie a psychoterapeuta o orientacji poznawczej zaledwie kilka spotkań. Nie
          jestem żadną specjalistką, ale na Twoim miejscu poszukałabym innego
          psychoterapeuty.

          ---
          Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
          • far-and-away Re: Nie mogę używać prezerwatyw = zero seksu? :( 19.03.07, 16:45
            anulex napisała:

            > Śmierdzi mi to psychoanalitykiem. W psychologii funkcjonują równolegle bardzo
            > różne podejścia. I tak możliwe, że psychoanalityk zaproponuje ci kilkuletnie
            > leczenie a psychoterapeuta o orientacji poznawczej zaledwie kilka spotkań. Nie
            > jestem żadną specjalistką, ale na Twoim miejscu poszukałabym innego
            > psychoterapeuty.

            Może masz rację, spróbuję jeszcze gdzie indziej. Dzięki za radę.
        • turzyca Re: Nie mogę używać prezerwatyw = zero seksu? :( 19.03.07, 16:31
          wiesz moge mowic w swoim imieniu jako przecietna panna... moze jestem nieprzecietna.

          Szukaj po innych pannach. Zakonnice zazwyczaj w ogole nie uprawiaja seksu.
          Szukaj takiej, ktora jest sklonna z seksem zaczekac kilka miesiecy - dla
          niektorych to tez wartosc.


          A moze kondomy nielatekstowe (w ramach testowania czy tonie alergia) lub te
          ultracienkie i cwiczenia w samotnosci? Wiem ze to nie jest szczyt romantyzmu,
          ale mysle, ze sie da i chyba warto. Tak jak mozna sie przyzwyczaic do
          lateksowych rekawiczek i z czasem wykonywac w nich czynnosci wymagajace precyzji.




          Chyba ze chodzi Ci tylko o to zeby sobie cos czasem puknac bez zobowiazan i Ci
          sie gumki nie chce nosic - bo wtedy na drzewo!
          • far-and-away Re: Nie mogę używać prezerwatyw = zero seksu? :( 19.03.07, 16:44
            turzyca napisała:

            > wiesz moge mowic w swoim imieniu jako przecietna panna... moze jestem nieprzeci
            > etna.

            Mnie pytasz? A skąd ja mam wiedzieć? ;)

            > Szukaj po innych pannach. Zakonnice zazwyczaj w ogole nie uprawiaja seksu.
            > Szukaj takiej, ktora jest sklonna z seksem zaczekac kilka miesiecy - dla
            > niektorych to tez wartosc.

            Niestety, nie spotkałem jeszcze dziewczyny która miałaby na czole napisane, że jest skłonna poczekać, niestety ;( A jak z jakąś sobie przypadniemy do gustu, to się okazuje, że nie ma większej ochoty czekać i klops.

            > A moze kondomy nielatekstowe (w ramach testowania czy tonie alergia) lub te
            > ultracienkie i cwiczenia w samotnosci? Wiem ze to nie jest szczyt romantyzmu,
            > ale mysle, ze sie da i chyba warto. Tak jak mozna sie przyzwyczaic do
            > lateksowych rekawiczek i z czasem wykonywac w nich czynnosci wymagajace precyzj
            > i.

            Możesz wyjaśnić na czym ma polegać ćwiczenie w samotności? Masturbacja w gumie? Zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci - z mastrurbacją w gumie czy bez nie mam kłopotów, bo ręcznie można regulować siłę nacisku aż do całkiem dużej. Przeciętna pochwa takiej sztuczki nie potrafi.

            > Chyba ze chodzi Ci tylko o to zeby sobie cos czasem puknac bez zobowiazan i Ci
            > sie gumki nie chce nosic - bo wtedy na drzewo!

            Nie ważne, co mi się chce. Gdybym chciał sobie puknąć bez gumki, poszedłbym na pierwszą lepszą dyskotekę i wyrwał jakąś zapitą nastolatkę, ale jestem odpowiedzialny i tego nie zrobię.
            Ważne, że wszędzie w kobiecych czasopismach i w innych mediach teraz trąbi się o seksie wyłącznie w prezerwatywie, bo zabezpiecza ona przed HIV itp. A co jeśli ktoś nie ma HIV ani innych tego typu chorób i ma na to papiery? Przed czym w takim wypadku ten kondom ma chronić?
            • seth.destructor Czekaj czekaj 19.03.07, 19:09
              To potrzeba ci by bylo panienki z dobrze umiesniona pochwa, albo hm waska...
              Niestety tego tez nie maja na czole wypisane...
        • iscwstroneslonca Re: Nie mogę używać prezerwatyw = zero seksu? :( 19.03.07, 16:35
          Turzyca ma racje,moze to byc zle dobrana gumka.Miewalem podobne problemy,zaczalem kupowac XL i problem zniknal.Przyczyna moze byc tez ze zbyt bardzo chcesz zeby Ci wyszlo? myslisz o tym ze jak CI zalozy gumke to nie bedzie sprawny? Znam to z autopsji,bylem z dziewczyna ktora byla nimfomanka i zgadzala sie bez gumki.Bo w gumce nie chcial spelniac swoich zadan,a ona wymagala wrecz zeby stal.Ale praca na noc i dlugie godziny sexu sprawialy ze nawet bez gumki czasem nie byl w stanie drgnac.
          Konczac,sprawdz wiekszy rozmiar gumki.:)
          • far-and-away Re: Nie mogę używać prezerwatyw = zero seksu? :( 19.03.07, 16:53
            iscwstroneslonca napisał:

            > Konczac,sprawdz wiekszy rozmiar gumki.:)

            Hmm, brzmi rozsądnie. XL nie używałem bo nie sądziłem że 17 cm wymaga większego kalibru. Te większe to nie są przypadkiem dla wacków tak powyżej 20 cm? Za luźne skarpety mogą się zsunąć z tego co wiem.
            • iscwstroneslonca Re: Nie mogę używać prezerwatyw = zero seksu? :( 19.03.07, 17:02
              Nie zastanawiaj sie tylko kup i sprawdz.Moze akurat grubosc ptaka masz odpowiednia ;-) na dlugosc nie musisz jej przeciez rozwijac do konca.
              Sproboj a wroci Ci wiara w siebie i sex.
              Najwazniejsze to nie myslec o tym ze nie mozesz w gumce.
              Ja tez nie moge,i mam na dodatek uczulenie na latex.A chwilowo mam post ;-)
              • cala_w_kwiatkach Re: Nie mogę używać prezerwatyw = zero seksu? :( 19.03.07, 23:13
                jakie to urocze jak panowie sobie tak milo radza ;)
        • bimbelek Re: Nie mogę używać prezerwatyw = zero seksu? :( 20.03.07, 13:00
          a ja bym zaczekala.. widac trafiasz na niewlasciew kobiety.. a moze to ty
          chcesz odrazu..?
    • eandzik Re: Nie mogę używać prezerwatyw = zero seksu? :( 19.03.07, 16:49
      >Możesz wyjaśnić na czym ma polegać ćwiczenie w samotności? Masturbacja w gumie?
      >Zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci - z mastrurbacją w
      >gumie czy bez nie mam kłopotów, bo ręcznie można regulować siłę nacisku aż do
      >całkiem dużej. Przeciętna pochwa takiej sztuczki nie
      >potrafi.

      Nieprzeciętna potrafi :)))
      A co do tego przed czym zabiezpiecza - także przed ciążą :) I żadne badania tu
      nic nie zdziałają :)

      Powodzenia, spotkasz taką z którą wszystko ci wyjdzie :)
      • 83kimi Re: Nie mogę używać prezerwatyw = zero seksu? :( 19.03.07, 16:55
        Życzę Ci, abyś się zakochał z wzajemnością, a wtedy spojrzysz na ten problem z
        innej perspektywy. Mój chłopak miał podobny problem, ale nie zrażaliśmy się tym
        i teraz jest cudownie... on mówił, że gdy raz się takie coś przytrafi, potem
        jest wielki stres przed następnym zbliżeniem i to powoduje błędne koło - trzeba
        się odstresować i cieszyć bliskością, seks to nie tylko stosunek. Ale aby to
        było mozliwe - potrzebne jest zaufanie, poczucie bliskości, a także dobrze jest
        o wszystkim rozmwiać, także o problemach związanych z seksem.
        • iscwstroneslonca Re: Nie mogę używać prezerwatyw = zero seksu? :( 19.03.07, 17:04
          Slusznie mowisz/piszesz. Z ex nie udalo mi sie tego pozbyc,a z nowa jeszcze nie brombralem;-)
      • far-and-away Re: Nie mogę używać prezerwatyw = zero seksu? :( 19.03.07, 16:55
        eandzik napisała:

        > Nieprzeciętna potrafi :)))

        tak czytałem że w bangkoku są takie specjalistki. Nie wybieram sie tam wszelako na razie.

        > A co do tego przed czym zabiezpiecza - także przed ciążą :) I żadne badania tu
        > nic nie zdziałają :)

        A jak dziewczyna używa i tak pigułek? Może niech prócz gumek zapoda sobie jeszcze dodatkowo kapturek, spiralę i patentex oval? ;)
        >
        > Powodzenia, spotkasz taką z którą wszystko ci wyjdzie :)

        O, zapewne, byle nie w sanatorium w Ciechocinku tak w okolicach 2050 r.
        • eandzik Re: Nie mogę używać prezerwatyw = zero seksu? :( 19.03.07, 16:59

          > tak czytałem że w bangkoku są takie specjalistki. Nie wybieram sie tam wszelako
          > na razie.
          Myślę, że i bliżej są :PPP

          > A jak dziewczyna używa i tak pigułek? Może niech prócz gumek zapoda sobie jeszc
          > ze dodatkowo kapturek, spiralę i patentex oval? ;)
          Istnieje jeszcze coś takiego jak zaufanie a przy jednorazowym
          seksie z powiedzmy średnio znajomym mężczyzną... Sam chyba rozumiesz. Poza tym
          tylko szklanka wody stuprocentowo zabezpiecza przed ciążą ;) Oczywiście szklanka
          wody zamiast :))

          > O, zapewne, byle nie w sanatorium w Ciechocinku tak w okolicach 2050 r.
          Hehe, lepiej późno niż wcale :PP
          Pozdr.
          • wielo-kropek Re: Nie mogę używać prezerwatyw = zero seksu? :( 19.03.07, 20:11
            Moze jakis paraliz dla NIEGO by sie przydal.
            • 30_letni Re: Nie mogę używać prezerwatyw = zero seksu? :( 19.03.07, 20:53
              zlej baletnicy... :)
    • hypatia69 Re: Nie mogę używać prezerwatyw = zero seksu? :( 19.03.07, 23:22
      "jeśli założę kondoma to w ciągu
      > kilku minut zanik erekcji i po zawodach" Laska chrzanu. Tylko trzeba
      umiejetnie przywiązać. Na sexik polecam agencję. A budowy trwałego związku nie
      zaczyna się chyba od łóżka?
      • buhaj_z_rogiem Re: Nie mogę używać prezerwatyw = zero seksu? :( 20.03.07, 11:12
        hypatia69 napisała:

        > "jeśli założę kondoma to w ciągu
        > > kilku minut zanik erekcji i po zawodach" Laska chrzanu. Tylko trzeba
        > umiejetnie przywiązać. Na sexik polecam agencję. A budowy trwałego związku nie
        > zaczyna się chyba od łóżka?

        Mogę mówić za siebie ale mój ostatni zaczął sie właśnie od seksu i trwał ładnych parę lat, tak że nie ma reguły.
        A ty się chłopie nie stresuj tak bardzo i pokombinuj z innymi prezerwatywami. Durex Elite próbowaleś?
    • izabellaz1 Re: Nie mogę używać prezerwatyw = zero seksu? :( 20.03.07, 13:03
      A może spróbuj innych? Może są za małe i blokują swobodny przepływ krwi w
      naczyniach?
      W sexshopie kup jakieś duże i spróbuj...
      ...celibat odpada;)))
      • sutekh1 Re: Nie mogę używać prezerwatyw = zero seksu? :( 20.03.07, 16:07
        chryste, ale bzdury!!!
        a co z facetem który z założenia, bo tak sobie ubzdurał, nie założy
        prezerwatywy bo woli kontakt bez pośrednika?
        ciekaw jestem, wchodząc w skórę jakiegoś sędziego kultury i cywilizacji
        euroamerykańskiej, kogo uznać za winnego tego wymogu udziału kondoma w
        miłości...chyba że gadacie o czystych bzykandach, gdzie się da i kiedy się da.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja