far-and-away
19.03.07, 16:02
Nie mam teraz stałej partnerki, a nie mogę używać prezerwatyw. Bez gumy wszystko jest ze mną OK, jeśli założę kondoma to w ciągu
kilku minut zanik erekcji i po zawodach. Po prostu mój penis nie odbiera w gumie żadnych bodźców, co najwyżej ciepło.
Od czasu wyczynów czarnoskórego poety z Kamerunu dziewczyny nie chcą nawet rozmawiać o seksie bez gumy, nawet jeśli stosują
pigułki, a ja dysponuję aktualnymi (ujemnymi!) wynikami badań na żółtaczkę, hiv, kiłę i co tam jeszcze.
Dałem już sobie spokój z szukaniem partnerki, bo związek bez seksu jest bez sensu, a ja jakoś nie mam zamiaru kolejny raz przeżywać
upokorzenia przy próbowaniu stosunku w prezerwatywie.
Czy jedyne, co mi pozostało, to dożywotni celibat? :(