Gość: frugo
IP: 192.168.0.*
25.11.01, 19:13
Jestem małoatrakcyjnym factem z brzuszkiem, 8 lat po slubie,Mam ochotę na
jakąś zmianę, ożywienie - słowem chcę przeżyc romans.Jak zdobyc kobietę żeby
sie żona nie dowiedziała i żebym miał co wspominac na stare lata. Nadmieniam że
jestem leniwy jak cholera nie mam nic do zaoferownia jestem wręcz prymitywnym
małostkowym typem spod ciemnej gwiazdy - ale czy tkim sie juz nic nie należy od
życia??? Tyle coraz młodszych roczników nosi z dumą swoje kształtne biusty,
kręci swymi ponętnymi pupami i to wszystko obok mnie - nie nie chce mi sie życ
jak na to wszystko patrzę. Może jakaś samotna pani pomoże mi, nie wiem dlaczego
jestem tkim fajtuapą i zamiast rozejrzec sie wokół- działać- piszę anomimowo
posty na forum kobiece - nie wiem , może to brak swiatła, depresja jesienna?
Mam nadzieje że i do mnie usmiechnie sie jakas pani odsłaniająć biel swych
pieknych zębów (nie trzecich!) i kiwnie przyzwalająco palcem mówiąc "CHODŹ"(
tzn weźmie mnie do łóżka zaprosi na sniadanie i nie wezmie za to pieniędzy ,
których nie mam...)Czy mam szansę ?!
W łóżku potrafię wszystko(najlepiej wychodzi mi chrapanie po męczącym dniu, ale
i w oglądaniu jestem super, praktycznie patrząc dotykam...)Niestety jestem jak
powiedziałem leniwy i w dodatku nieśmiały ( w życiu miałem tylko 5 kobiet - 4 z
nich do dzis sie do mnie nie odzywają! jedna męczy sie ze mna na codzień. Marzy
mi sie kieszonkowa blondynka 45 kg, lub korpulętna brunetka bez zahamowań. Po
cudownych uniesieniachh, mógłbym taka pania zaprosić np. do kina na speed III,
lub jakies inne ogniem i mieczem. Wiem tylo że chcę nie wiem jak -
PORADŹCIE!!!!