kalinkaagata
20.03.07, 14:42
Ostatnio doweidziałam się, ze facet mojej przyjaciółki ją zdradza.
Mieszkam w mieście, gdzie wszyscy wszystkich znaja mimi, że jest to miasto
wojewódzkie (no dobra Opole).W dodatku nawet za bardzo z tym się nie kryje.
Spotkałam go z laską w knajpie, całowali się namiętnie i trzymali za rączki,
gdy mnie skubany zauważył, na początku troche się stropił, ale potem
nadrabiał miną i siedzieli sobie dalej słodko gruchając. Och od dawna
wiedziałam, ze niezły z niego Bonzo, z róznych plotek i ploteczek, ale
wiecie , jak to jest z plotkami, nie zawsze daje się im wiare...a
teraz ...sama widziałam. Och, i co ja mam zrobić...na domiar złego moja
przyjaciółka jest pod jego urokiem, zakochana po uszy, gdy słyszała o nim
rózne niepochlebne opinie, to od razu mówiła, ze kobitki tak gadają,
bo ...jej zazrdoszczą. W dodatku mieszkaja razem, a on jest strasznym
obibokiem, niby gdzieś tam sobie dorabia na czarno (ona tak mówi), ale z tego
co zdązyłam zauwazyć, to ona go utrzymuje, kupuje mu nawet papierosy.
Ech...boje się, że jak jej powiem o tym co widziałam, to zostane jej wrogiem,
wiem jaki on ma na nią wpływ, wszystko przekręci i to ja wyjdę na ketaczke.
Głupia sprawa, a taka fajna była z niej kiedyś kobitka.... I co ja mam
zrobić???? Koleżanki mówiły mi, że on z ta lolitką (wygląda na 18, on ma 33,
a moja przyjaciółka 30) chodzi do tej knajp[y często, juz myslałyśmy, zeby
nagrac go na tel. z ta lolitą. Okropna sprawa. Co robić??? poradźcie