oka2
23.03.07, 12:37
..ale potem sie przyznal. W sumie glupia sprawa, heh. Ale musze przyznac,ze slodko klamal prosto w oczy. Dzisiaj wyciagnelam prawde, skruszyl sie i przynal. Teraz jestem w fazie obrazania ;) jak przyjdzie do domu z kwiatami to mu wybacze ;)
Tak naprawde to jest mi bardzo przykro, bo jesli raz juz sie sklamie to przeciez drugi raz jest znacznie latwiej :( i to mnie martwi...