Wredne, zazdrosne baby w pracy

23.03.07, 14:19
Czy Wy też tak macie, że baby w pracy potrafią wypomnieć komuś każdą nową rzecz, którą sobie kupił ?? Oczywiście niby to w takiej zawoalowanej formie, ale zawsze wiadomo o kogo i o co chodzi. Wszystkie tylko narzekają, że marne zarobki, że kupują w ciucholandach, że to że tamto. Więc jak ktoś kupi sobie nową bluzkę (nieważne że była na promocji za 15 zeta) to od razu wypominki. Dzisiaj w końcu wybuchłam i powiedziedziałam, że co je to obchodzi, jak ktoś chce to niech sobie kupuje nawet 20 par butów na miesiąc, to jest do cholery jego sprawa! A wszystko dlatego, że upieprzyły sobie że mam na sobie nowe buty (które mam już od prawie 3 lat, ale one nie miały okazji mnie w nich widzieć) i zaczęły się aluzje. To jest po prostu chore!!
Poza tym jak się dowiedziały, że wynajmujemy z mężem ładne i całkiem spore mieszkanie (po znajomości - inaczej nie byłoby nas stać pewnie), od razu zaczęły się teksty, dlaczego nie mieszkamy z rodzicami (tak jak większość z nich robi, a połowa żałuje przez wredne teściowe) tylko tracimy pieniądze na wynajem. Oczywiście nie opowiadałam im, że mam ojca alkoholika, z którym nie da się mieszkać, a ze strony męża - teściowa jest skłócona z cała rodziną więc mieszkanie z nią też nie jest zbyt fajną opcją. No ale skoro wynajmujemy mieszkanie to musimy mieć kupę kasy itp. itd.

Ehh.... wygadałam się :)
    • nutopia Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 14:22
      pączka?
      mogę też kawy zrobić:)
      nie przejmuj się
      • ultraviolet6 Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 14:24
        Super by było, ale się odchudzam :D I te wredne baby w mojej pracy w dodatku cały dzień mnie ciastem częstowały specjalnie ;PP Ale się nie dałam :D
    • kotkaaaa Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 14:23
      co to znaczy wypomna kazda nowa rzecz? a g... by mnie to obchodzilo, albo cie
      nie rozumiem, albo jakas dziwna jestes
      • mysliwy.z.kijem Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 14:25
        Tam, od razu dziwna. Ja rozumiem autorke watku. Strasznie irytujace jest takie
        piperzenie i co kto sobie kupil skad na to mial, nadmierne zainteresowanie
        kims, wkur....i tyle.
        • kotkaaaa Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 14:28
          zainteresowanie jest normalne, wolalbys, zeby nikt nie zauwazyl nowej fryzury
          albo bluzki?
          • mysliwy.z.kijem Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 14:32
            Szczerze powiedziawszy to wali mnie to. Jeszcze zlaezy kto to by zauwazyl. Jak
            bliskie mi osoby mowia mi, ze ladnie dzisiaj wygladasz ,to ok, milo. Ale jak
            nic nie powiedza to tez mi jest milo. A w pracy babska, kolesie rowniez
            potrafia za..ie wk...... wscibstwem i takim gadaniem trzy po trzy.
            • kotkaaaa Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 14:36
              nie zgadzam sie, mylisz zainteresowanie z zazdroscia, jak ktos mnie pyta gdzie
              kupilam buty to nie uwazam tego za wscibstwo, podobaja mu sie i chcialby miec
              takie same, jednak jestescie dziwni;)
          • ultraviolet6 Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 14:36
            Tak, owszem. Niektóre kobiety potrafią pochwalić, że ma się coś ładnego na sobie, czy nową fryzurę itd. Ale inne od razu Ci powiedzą "niektórym to się powodzi" albo inny tego typu tekst. Generalnie chodzi o to, że w mojej robocie nie ma zbyt wysokich zarobków, a baby wiecznie narzekają na brak kasy. Przecież nie będę się im tłumaczyć, ile zarabia mój mąż, czy ile dostałam kasy od mamy np. na ciuchy (bo tak też się zdarza). Poza tym większość z nich ma dzieci, a ja jeszcze nie, może dlatego nie potrafią wygospodarować trochę gotówki na własne potrzeby.
            • kotkaaaa Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 14:40
              no nie... ich slowa o powodzeniu cie tak bulwersuja? odpowiedz pare razy:
              dziekuje, nie narzekam i umiechaj sie przy tym szeroko;)
              • ultraviolet6 Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 14:49
                No ja właśnie zazwyczaj staram się nie wdawać w dyskusje na temat kasy i tego kogo na co stać a kogo nie, albo właśnie większość tematów obracam w żart. A denerwuje mnie to ich ciągłe gdakanie, że takie bidne i w ogóle, a jedna mi np. ostatnio tłumaczyła dlaczego kupiła cienie do powiek za 50 zł (na co ja bym w życiu nie wydała tyle kasy).
            • his_girl Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 17:20
              W ogóle nie masz żadnego obowiązku im się tłumaczyć! Nie rozumiem Twoich
              wątpliwości z tym związanych.
              Jeżeli zaś one mają niewystarczająco na swoje potrzebny niech zmienią pracę
              albo męża na lepiej zarabiającego.
    • lupus76 Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 14:24
      "Nikt nie jest w stanie tak upokorzyć kobiety, jak druga kobieta"
      Thackeray, "Targowisko próżności" :)
      • a_gu_196 Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 24.03.07, 16:19
        dokładnie...
    • maretina Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 14:24
      w mojej pracy moge przyjsc przefarbowana, z nowa fryzura, od stop do glow
      ubrana w same nowosci od diora a i tak zadna pani nie przyzna sie, ze
      zauwazyla, albo nie daj boze, ze cos fajnego mam:)
      • his_girl Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 17:21
        U mnie podobnie. :)
    • zwroclawianka Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 14:37
      Spróbuj tego:

      Popatrz na nie z wyższością, lekkim uśmieszkiem i powiedz:
      "Się pracuje, to się ma!"

      Sama jestem ciekawa reakcji..
    • izabellaz1 Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 14:50
      Dlatego najlepiej pracuje się wśród samych mężczyzn:D

      A Ty się nie przejmuj. Olej babska i głowa do góry. A z tym odchudzaniem nie
      przesadzaj. Jednego pączka możesz zjeść. Spali się od razu przez złość, która w
      Tobie siedzi i nie będzie kalorii po ciachu ani złości...to co? Podać?;)?
      • ultraviolet6 Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 14:55
        :)
        Nie przesadzam, wczoraj się już najadłam ciasta, bo mieliśmy w pracy pożegnanie jednej pani odchodzącej na emeryturę. Więc wczoraj wyluzowałam z dietą aż za bardzo ;) No i dzisiaj wszystkie się objadały resztą ciasta, która została, i mnie namawiały też cały czas chociaż je prosiłam, żeby tego nie robiły ;))

        A z tą pracą wśród mężczyzn, to masz rację. O wiele zdrowsza atmosfera i mniej spięć o pierdoły. No ale cóż - ja mogę sobie tylko pomarzyć ;)
        • eary Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 15:03
          wcale tak fajnie tez nie jest jak sie jest jedyna wsrod facetow. Lub w
          nielicznym kobiecym gronie. Ja wysluchuje caly czas skamlania kolegow kiedy
          zaloze biale getry i jakas mini.
          co do pan.. czy ty w urzedzie pracujesz jakims?
          Dlaczego sie wstydzisz ze cie stac na drobne przyjemnosci. Dbasz o siebie i
          badz z tego dumna. A one zazdroszcza. Mysla ze masz duzo kasy? niech mysla..
          beda mialy o czym myslec a ty nie staraj sie im tak na sile tlumaczyc ze to nei
          nowe czy nie drogie.

          Ostatnio przyszlam z torebka od RL i na zlosliwe pyt kolezanki przy szefie:
          oo.. to ty dobrze zarabiasz jak z torebka RL latasz, chyba ze to podroba
          oczywiscie. Odpowiedzialam z klasa: kosztowala cala moja premie za sprzedaz, za
          to klasa do niej jest calkowicie bezcenna.
          • ultraviolet6 Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 15:14
            > co do pan.. czy ty w urzedzie pracujesz jakims?
            Dokładnie. To jest w dodatku budżetówka, stąd te niewielkie zarobki.

            > Dlaczego sie wstydzisz ze cie stac na drobne przyjemnosci. Dbasz o siebie i
            > badz z tego dumna. A one zazdroszcza. Mysla ze masz duzo kasy? niech mysla..
            > beda mialy o czym myslec a ty nie staraj sie im tak na sile tlumaczyc ze to nei
            >
            > nowe czy nie drogie.

            Dzięki :) Właśnie tak staram się robić. Ale czasem mnie to ich gdakanie przerasta ;)
          • his_girl Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 17:24
            eary napisał(a):

            > Odpowiedzialam z klasa: (...)
            Co za skromność ;)
        • izabellaz1 Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 15:03
          ultraviolet6 napisała:

          > :)
          > Nie przesadzam, wczoraj się już najadłam ciasta, bo mieliśmy w pracy pożegnanie
          > jednej pani odchodzącej na emeryturę. Więc wczoraj wyluzowałam z dietą aż za b
          > ardzo ;) No i dzisiaj wszystkie się objadały resztą ciasta, która została, i mn
          > ie namawiały też cały czas chociaż je prosiłam, żeby tego nie robiły ;))

          I brawo za asertywność! Ja jednak polecam w takim razie chociaż gorzką czekoladę
          Lindta z pomarańczą i migdałami - nietucząca i jakże poprawiająca nastrój:DDD

          > A z tą pracą wśród mężczyzn, to masz rację. O wiele zdrowsza atmosfera i mniej
          > spięć o pierdoły. No ale cóż - ja mogę sobie tylko pomarzyć ;)

          Spięć o pierdoły to w ogóle nie ma:D Nie ma obgadywania, zawiści etc.
          A ile człowiek kwiatków dostał na dzień kobiet;)))
          • walutka Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 15:09
            A w mojej pracy faceci to plotkarze...czasem mi uszy więdną jak wsłucham się o
            czym rozmawiają,zazdrośniki jedne.
            • izabellaz1 Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 15:16
              walutka napisała:

              > A w mojej pracy faceci to plotkarze...czasem mi uszy więdną jak wsłucham się o
              > czym rozmawiają,zazdrośniki jedne.

              hehe to może informatycy takie porządne luzaki są:)))
          • ultraviolet6 Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 15:11
            Ja jednak polecam w takim razie chociaż gorzką czekolad
            > ę
            > Lindta z pomarańczą i migdałami - nietucząca i jakże poprawiająca nastrój:DDD

            Ooo muszę spróbować :)))

            >Nie ma obgadywania, zawiści etc.
            > A ile człowiek kwiatków dostał na dzień kobiet;)))
            No to u mnie jest dokładnie na odwrót :)
    • vandikia Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 15:04
      wspolczuje. ja pracuje praktycznie z samymi facetami.. nie umykają im nawet
      moje nowe rajstopy, ale komentarze są przyjemne ;)
      • ultraviolet6 Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 15:08
        Takim to fajnie ;))
        • vandikia Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 15:10
          a w czasie okresu chodza przy mnie na palcach i nie pozwalają wstawac z miejsca
          hehe
          • his_girl Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 17:25
            Dzielisz się w pracy informacją o swoim okresie?!
            • vandikia Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 24.03.07, 10:49
              nie :) ale 1 dnia, czasem 2.wygladam tragicznie, od 2 lat ciezko przechodze
              okres, do stanu używalnosci doprowadza mnie garsc tabletek. jak siedzisz z kims
              w pokoju przez 8-9 godzin to mozesz wyczuc, szczegolnie ze normalnie jestem
              bardzo aktywna, a w te dni wyciszona, nieobecna. no przeciez nie pomyslalas
              chyba, ze dostaje okres i zamiast dzien dobry oglaszam to calej firmie na
              wejscie :)
    • agg.agnieszka Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 15:14
      to taka typowa postawa w Polsce. nie wypada byc poprostu zadowolonym z zycia.
      wiekszosc tylko narzeka. na brak pieniedzy, zdrowia, dzieci...jak ktos ma
      pieniadze to sie zaraz podejrzewa te osobe o prowadzenie czarnych interesow.
      najlepiej to chodzic w worku od kartofli by poprawic nastroj sasiadkom, aby
      lepiej sie poczuly. jak masz cos nowego i wygladasz w tym dobrze to nie licz na
      komplementy od wrednych bab.
      • stokrotka000 Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 15:52
        Ja tez nieustannie doswiadczam takich malych uszczypliwych uwag i potem ja
        glupa sie tlumacze czemu cos kupilam, zanizam tego cene...i ogolnie dopiero
        potem widze ze to jawna zazdrosc...wczoraj poszlam na mily babski wieczorek i
        na wstepie uslyszalam ze mam chude nozki, bo wlozylam czarne rurki i tunike...i
        ze jestem taka mala, miniaturowa kobietka...niby to mile, ale powiedziane w
        taki sposob ze mnie zmrozilo...
        • ultraviolet6 Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 16:49
          No to widzę, że wiesz o co chodzi :)

          Acha jeszcze jedno Wam powiem. Ostatnio kupiliśmy sobie z mężem nowe rolki, bo
          oboje uwielbiamy ten sport. Strasznie się cieszyłam, więc opowiedziałam o tym
          koleżankom. Na co jedna: "Od rolek i tak nie schudniesz, lepsze jest bieganie"
          (a ja wcześniej ani słowem nie wspomniałam, że mam zamiar się odchudzać ).
          Fajnie, nie ?
          • his_girl Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 17:26
            A propos rolek - są świetne na schudnięcie. :) Wiem, sama to przerabiałam.
            • ultraviolet6 Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 17:30
              To super :)
        • owocoskala Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 17:00
          > na wstepie uslyszalam ze mam chude nozki, bo wlozylam czarne rurki i
          tunike...i
          >
          > ze jestem taka mala, miniaturowa kobietka
          Ja bym nie uznała tego za miłe. ja w życiu doświadczytłam mnóstwo
          takich "komplementów" od kobiet. Ale kobiety sobie pogadają a w gruncie rzeczy
          są życzliwe i pomocne. Najgorsi w pracy sa faceci którym coś się raiło i
          którzy zrozumieli że nic z tego. Uważam że faceci są bardziej mściwi i zawzięci.
          • stokrotka000 Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 17:15
            To sa moje kolezanki z uczelni a raczej jedna...zawsze niby zyczliwie a tak
            naprawde robia mi uszczypliwe uwagi dotyczace wygladu owszem jest wiele
            wspanialych kobiet...ale czasami trafiaja sie takie niezadowolone z siebie i na
            nas zrzucajace cala wine...
    • maialina1 Ty się tlumaczysz koleżankom z pracy? 23.03.07, 16:08
      Ty sie tlumaczysz kolezankom z pracy?
      Biedaczka!
    • maialina1 PS> 23.03.07, 16:09
      PS. Ja nie wynajmuję, ja mam wlasne, kupione, z wlasnych zarobkow, ale zebym
      miala komus mowic dlaczego je kupilam i za ile, a do tego mowic to jakims
      ludziom z pracy??
      Dziewczyno, zyjesz w jakims chorym środowisku!!
      • eli1234 Re: PS> 23.03.07, 16:17
        Ja mam to samo, z tym ze ja jestem najmlodsza z pracowniczek, pracuje w
        bibliotece szkolnej i prowadze kolko taneczne, no i na wystepie z dnia wiosny
        jak tanczylam i podnosilam rece, to widac mi bylo brzuch i te zazdrosne baby
        poszly do dyrektorki ze chodze z golym brzuchem ;/ Dowiedzialam sie tez od
        zaufanej nauczycielki, ze to dlatego ze dzieci mnie bardzo lubia a nie je ;/
    • grogreg Eeeee... Ty....gl..eee..niemadra. 23.03.07, 17:15
      Bylo powiedziec ze Twoj maz zarabia krocie, a Ty przychodzisz do tej roboty
      tylko z nudow. Wtedy bys je zazyla.
      • ultraviolet6 Re: Eeeee... Ty....gl..eee..niemadra. 23.03.07, 17:22
        No one w sumie tak chyba myślą ;) Już kiedyś jedna zasadziła w moją stronę
        aluzję tego typu. Ach te baby :)

        A mąż mi ciągle mówi, że się niepotrzebnie tymi durnotami przejmuję, chyba ma
        rację.
    • his_girl Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 17:18
      U mnie na szczęście czegoś takiego nie mam.
      Swoją drogą to na Twoim miejscu nie tłumaczyłabym się z tego, co noszę, ani z
      tego, gdzie mieszkam. Robisz to za swoje pieniądze, więc nic im do tego. Olej i
      tyle.
      • ex.pertka Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 23.03.07, 23:36
        Nie rozumiem ultraviolet czym ty sie tak przejmujesz.Jak masz cos
        fajnego,nowego i wredne baby to zauwaza i glupia skomentuja, to ty sie tak nie
        daj i tez im glupio odpowiedz.Nie nalezy tak dawac innym jezdzic po sobie.
        Na komentarz"ale ci sie powodzi" lub cos takiego odpowiadaj "tak powodzi mi
        sie",niech jej zazdrosc zezre.
        Tez w swoim otoczeniu wsrod kolezanek mam tekie zawistne,zazdrosne pseudo
        kolezanki.I takie glupie komentarze,oblukanie od stop do glow to wlasnie nic
        innego jak zazdrosc i zawisc.Najlepiek jakby sie zawsze gorzej wygladalo od
        swoich kolezanek,wtedy by byly szczesliwe.Ale ja tak nie zamierzam.
    • piekielnica1 Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 24.03.07, 10:42
      ultraviolet6 napisała:
      > Czy Wy też tak macie, że baby w pracy potrafią wypomnieć komuś każdą nową
      > rzecz, którą sobie kupił ?? Oczywiście niby to w takiej zawoalowanej formie,
      > ale zawsze wiadomo o kogo i o co chodzi.

      Wydaje mi się, że jesteś nadwrażliwa, ale jeżeli pojawi się nowa pracownica to
      doskonale wpasujesz się w obowiązujący w firmie schemat.
      • ultraviolet6 Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 24.03.07, 13:52
        > doskonale wpasujesz się w obowiązujący w firmie schemat

        A Ty masz szklaną kulę czy co ? ;)
        • piekielnica1 Re: Wredne, zazdrosne baby w pracy 24.03.07, 14:39
          A Ty masz szklaną kulę czy co ? ;)


          Cos jakby
Inne wątki na temat:
Pełna wersja