Dodaj do ulubionych

Głupi wątek o narzekaniu.

24.03.07, 21:05
No muszę ponarzekać. Nie dam rady.;)
Chciałam sobie poprawić humor i zmieniłam trochę kolor włosów. Przyciemniłam na
czerń fekate. Nigdy wcześniej czystej czerni nie miałam. Lubiłam swój
naturalny odcień i nie wiem co mi przyszło do gowy.:/
Ehhh...wyglądam zdecydowanie gorzej. Nawet siostra mnie pocieszyła, że wyjść
na ulicę mogę, ale bardziej podobałam się jej w moim. Qrcze a z czarnego nie
jest łatwo zejść na jaśniejsze tonacje. Teraz drugi raz farbować nie chcę, bo
włosów mi szkoda, więc będę musiała pewnie poczekać aż mi ta czerń wypłowieje.:/
Wiem, wiem typowy marudny kobiecy wątek.;)
Ale morał jest taki: Stawiajmy na naturalność! Natura zna nas najlepiej!:)))
Obserwuj wątek
    • slodkie_pomarancze Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:07
      jakbym stawiała na naturalność to bym była płową szarą myszką:) więc się nie
      zgadzam:D
      ale współczuję przejść z czernią:(
      • trypel Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:08
        Jesli Cie to pocieszy to pomysl że żaden facet i tak tego nie zauważy :P

        a BTW co to jest fekate??
        • avital84 Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:14
          A sama nie wiem co to jest fekate.:)
          Sama bym nie zauważyła pewnie.;)
          • slodkie_pomarancze Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:23
            tu nie chodzi o facetów, tylko o własne samopoczucie:D
    • kasianorwegia Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:09
      po raz drugi mowie: szampon rumiankowy :)
    • karus100 Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:09
      Może wyglądasz lepiej niż w tej chwili sądzisz, czasem trzeba kilku dni, żeby
      przyzwyczaić się do nowego wyglądu, negatywna ocena może być wywołana
      przyzwyczajeniem do poprzedniego koloru włosów.

      A jeśli faktycznie nie jest Ci zbyt ładnie, to pociesz się, że farby mają to do
      siebie, że z czasem się ten kolor trochę zmyje, stanie się mniej intensywny.
      • avital84 Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:16
        Już się przyzwyczaiłam i stwierdziłam, że wyglądam ładnie. Mam naturalnie ciemny
        kolor, a moi rodzice oboje są czarni.
        Koleżanka też mi napisała, że jak dla niej wyobraża to sobie perfect.
        I wtedy przyszła siostra i odskoczyła w drzwiach.:D
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:12
      Z czernią lepiej nie eksperymentować, mało komu ona pasuje.
      Znam ten ból, mi już pare razy strzeliły idiotyczne pomysły na szaleństwo z
      włosami - grzywki, rudości i takie głupoty. Nigdy więcej!
    • cala_w_kwiatkach Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:16
      tez doszlam do wniosku ze natura najlepsza:)
      ale po dobrych kilku latach farbowania
      farbowalam na jasny popielaty opalizujacy blond, cokolwiek to znaczy, srednio
      mi lapalo wlosy a po paru tyg. farba praktycznie schodzila i tak w koncu
      pozostalam przy naturalnym kolorze, w sumie to w pewnym momencie nie wiedzialam
      gdzie konczy sie odrost a gdzie zaczyna farba, bo kolor farby tylko nieco
      roznil sie od mojego (byl bardziej popielaty a ja mam raczej cieply odcien
      blondu); nawet nie przypuszczalam, ze kiedys bede sie tak dobrze czula we
      wlasnym kolorze
      to dobre posuniecie, bo nie mecze juz wlosow, ktore i tak sa cienkie
      • avital84 Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:18
        No ja też miałam już takie podejscie. Kiedyś farbowałam włosy, a od dłyższego
        czasu nie. Jakoś czułam się dobrze w moim kolorze. Chyba nawet idealnie, ale
        pomyślałam sobie...a zaszaleje. I miało być rude:P a skończyło się na czerni.:)
        Czasem sama się dziwie swojej głupocie,;)
        • cala_w_kwiatkach Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:20
          dobrze ze wlosy odrastaja:)
          • avital84 Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:21
            No właśnie to tylko włosy w sumie.;)
            Dobrze, że nie mam większych problemów.;)
            • trypel Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:23
              avital84 napisała:

              > No właśnie to tylko włosy w sumie.;)
              > Dobrze, że nie mam większych problemów.;)

              Pomysl na przykład co by było jakbyś na lewym pośladku wytatuowała imię
              Zygmunt... to byłby dopiero problem - zwłaszcza jakby sie Zygmunt
              zdezaktualizował
              • cala_w_kwiatkach Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:25
                a faceci i tak sie nie znaja;p
                • slodkie_pomarancze Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:27
                  ale rozśmieszać potarfią, dzięki Trypel:)
              • avital84 Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:33
                Jak dobrze, że nie lubię tatuaży.;)
                Ale farbować też się nie chciałam.:)
                Kto wie jakie imię kiedyś spocznie na moim pośladku.:D
    • lajton Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:24
      avital84 napisała:

      > Ale morał jest taki: Stawiajmy na naturalność! Natura zna nas najlepiej!:)))

      Dokładnie. Nigdy nie zmieniałam mojego blondu. Bałabym się ;-))
      • avital84 Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:28
        Jak bym miała taki czysty blond to też bym się bała.
        Dziwię się naturalnym jasnym blondynką, które eksperymentują z włosami, a potem
        mają na głowie takie nie wiadomo co. Bo do naturalnego blondy wrócić nie można.
        Z brązami jest trcohę prościej. I nie jest ich tak szkoda.
        • lajton Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:30
          No. Tym bardziej, że mam jasną oprawę oczu:)
          O swoje się nie martw. Dojdziesz z nimi do ładu szybko.
    • mroofcia Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:27
      Ech, też tak kiedy zrobiłam. Mam naturalnie w sumie ładny brązik,
      a zapodałam sobie ochydną, plastikową czerń. Pfe :-/
      Ale - poczekałam troszkę aż się wypłucze, a potem farbowałam uparcie
      na brązy zbliżone do mojego naturalnego i teraz już właściwie wróciłam
      do normy :-)
      Tragedii nie ma - to tylko włosy i nawet nie zauważysz jak będzie po
      wszystkim :-)
      • wielo-kropek Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:30
        Avital, ty mi tu naturalnoscia nie zaciemniaj. Przyznaj sie lepiej dla kogo
        farbowalas swoje wlosy, bo nie dla samej siebie raczej.
        • avital84 Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:32
          Kiedy Wy chłopy zrozumiecie, że my się farbujemy dla siebie i dla innych pań.:)
          • slodkie_pomarancze Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:33
            dla innych Pań? chcesz to rozwinąć:>?
            ja farbuję włosy zawsze wyłącznie tylko dla siebie:)
            • avital84 Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:44
              No.:) Dla siebie, bo to inne panie jedynie zauważą zmianę i powiedzą ewentualnie
              , że świetnie wyglądam, a ja urosnę w piórka.;)
              Panowie takich rzeczy nie widzą. Raz zauważyli tylko jak sobie walnęłam grzywkę
              na Natalię Oreiro.:D
              • slodkie_pomarancze Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:48
                to dziwnych masz facetów. Moi zauważają:)
                Ale i tak farbuję żeby poprawić sobie humor:D
                • avital84 Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:50
                  Bo ja mam tylko kolegów.;)
                  W sumie też widzą, ale czesto mówią o tym dopiero tak po 2 tygodniach na przykład.
                  Albo Ci co mnie dawno nie widzieli. Wtedy to wszystko zauważą.
                  • slodkie_pomarancze Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:52
                    Eh te gapy:)
                    za to ja mam caly tuzin facetów, to może dlatego zauważają:)
                    • avital84 Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:56
                      Moi koledzy to nawet jak zauważą to każdą zmianę tak podsumują, że strach się bać.
                      Raczej mamy bardzo luźne stosunki( fajnie to zabrzmiało;) i każdy nowy ciuch,
                      makijaż, włosy...już nie mówięc o spódnicy kończy się uszczypliwymi żartami, bo
                      wiedzą, że ze mną tak można. Także stroje się raczej dla pań, bo one mi
                      powiedzą, że ładnie wyglądam, a panowie rzucą jakimś tekstem, po którym nie wiem
                      czy śmiać się czy płakać.:D
          • wielo-kropek Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:38
            Moze dla pan nie, ale dla panow moze troszke tak, co?
            • slodkie_pomarancze Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:43
              nie nie. farbowanie nie. wszystko inne może:)
            • avital84 Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:45
              Tak Wielkokropku. Z myślą o Tobie rozsmarowywałam sobie dzisiaj farbę na włosach.:)
              Czy takiej odpowiedzi oczekiwałeś?:)
              • wielo-kropek Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 22:05
                Nie wazne jakiej odpowiadzi ja oczekiwalem. Liczy sie i tak zawsze twoja
                pradziwa odpowiedz, bo o nia tu glownie chodzi. Ja jedynie moge oczekiwac od
                ciebie jakiejkolwiek odpowiedzi, nic wiecej. A jakiej, to juz od ciebie zawsze
                bedzie zalezalo jaka ja dasz i czy.
      • avital84 Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:31
        Na szczęście ta czerń wyszła właśnie taka mało plastikowa. Nawet naturalnie
        wygląda. W ogóle mam chyba taki pigment we włosach, że przyjmuje każdy kolor
        tak,że nadaje mu naruralny odcień. Zazwyczaj ludzie nie domyślają się w ogóle,
        że mam farbę. Ale po prostu moje rysy twarzy niekorzystnie wyglądają w tej czerni.
        Tak jakoś blado się czuję. Ale może przejdzie jak się uczeszę, umaluję i ubiorę.
        Bo teraz to ogólnie straszę.:D
        • wielo-kropek Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:40
          Straszysz powiadasz. To kto sie tamc iebie najmocniej boi?
          • avital84 Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:46
            Wszyscy się mnie boją. Spójrz w wizytówkę.;)
    • izabellaz1 Re: Głupi wątek o narzekaniu. 24.03.07, 21:56
      eeeee nie przejmuj się:) Za jakiś czas się zmyje:)

      I pamiętaj, że ładnemu we wszystkim ładnie:DDD
    • yagiennka Idź do fryzjera 24.03.07, 22:21
      Oj słuchaj idż do fryzjera!! Przeciez fryzjer może zdjąć farbę z włosów, sa
      takie sposoby. Co się będziesz męczyć! Nie wiem ile to kosztuje i czy potem nie
      trzeba włosów zafarbowac od razu ale na pewno da się coś takiego zrobić.
      Co do naturalności to się nie zgodzę :)) ja naturalne mam ciemny blond (tak mi
      fryzjer powiedział bo farbuję już tyle lat że nie pamiętam ;) i w tym blondzie
      było mi do chrzanu. Teraz noszę kasztany, rudości machoniowe i jest mi w tym
      rewelacyjnie (bez fałszywej skromności)
      • wielo-kropek Re: Idź do fryzjera 24.03.07, 22:35
        Czemu tak o naturalnosci nieprzychylnie mowicie. Czy kobiecie byc naturalna
        juz nie da rady sie byc i koniecznie trzeba pozmieniac. A do poprzedniczki
        powiem ze ten ciemny blond moze sie komus podobal bardziej niz obecny
        kasztan, kto wie. No, ale najwazniejsze chyba jest, zeby tobie sie kolor
        podobal. Moze i avital ma racje ze ufarbowala wlosy glownie dla siebie. A to
        ze z mysla o mnie to juz jej ekstra ubarwienie tresci bylo.
        • slodkie_pomarancze Re: Idź do fryzjera 24.03.07, 22:38
          naturalność jest fajna. Ale jak się ma płowe włosy to czasem fajnie jest poczuć
          się lepiej, bardziej świeżo i wyraźnie. Ja np. farbuje na kolor podobny do
          mojego naturalnego tylko wtedy jest dużo świeższy, lśniący itp:)
          • yagiennka Re: Idź do fryzjera 24.03.07, 22:44
            Właśnie. Ja np w jasnych i mdłych włosach wyglądam jakby mnie nie było, bez
            wyrazu, tak wygladałam w moim blondzie. Moja uroda wymaga podkreslenia żywymi
            barwami, tak samo mam z ciuchami, w ogóle nie mogę nosić beży i kolorów spranych
            bo wygladam fatalnie.
            Oczywiście nie ufarbuję włosów nz czarny bo to by mogło wyjść fatalnie, zbyt
            duży kontrast :) (mam jasne oczy i ciepły odcień cery)
            • wielo-kropek Re: Idź do fryzjera 24.03.07, 22:52
              Uwazasz ze jasne oczy do bezu nie podchodza?
              • yagiennka Re: Idź do fryzjera 24.03.07, 23:20
                Uważam że do czarnych włosów nie podchodzą :)
                • wielo-kropek Re: Idź do fryzjera 24.03.07, 23:33
                  Byc moze masz racje, byc moze tez jej nie masz. Wszystko zalezy od
                  pojedynczych przypadkow i nie mozna mowic ogolnie ze jasne oczy nie
                  podchodza do ciemnych wlosow. Karnacja cery tu tez gra wielka role.
                  Oczywiscie jesli brakuje w takich przypadkach naturalnego zgrania, wtedy
                  zgodze sie z toba ze nie pasuje takie upiekszenie sie. Musze przyznac ze
                  rzadko, raczej bardzo rzadko spotykam dziewczyny ktore maja naturalny czarny
                  kolor wlosow i blekitne oczy. Ale te ktore tak maja, sa poprostu sliczne.
                  Wiec mowie tutaj ze pasuje,
                  • avital84 Re: Idź do fryzjera 24.03.07, 23:43
                    Mi się taki zestaw jasne oczy plus ciemne włosy bardzo podoba. Dlatego chciałam
                    się podrasować.;) Tak samo podobają mi się blondynki z ciemnymi oczami.
                    Właśnie wolę takie zestawienie przeciwieństw. Ciekawie to wygląda.

                    i57.photobucket.com/albums/g207/lady_iz/Prison%20Break/Wentworth%20Miller/Went-InTouch.jpg
                    www.linternaute.com/television/dossier/06/beverly-hills/photos/brenda.jpg
                    www.gregi.net/data/cms_images/2005/natalie_imbruglia_01.jpg
                    • avital84 Re: Idź do fryzjera 24.03.07, 23:44
                      Znaczy Miller to mi się przypadkiem zaczepił.:D

                      hehe..miało być to:

                      interaktiv.vg.no/filmextra/bilder/personer/liv_tyler.jpg
          • wielo-kropek Re: Idź do fryzjera 24.03.07, 22:49
            Ja ogolnie jestez zdecydowanie za naturalnoscia w tym temacie. Farbowanie
            ogolnie pomaga (upieksza?), choc tez nie zawsze, jedynie kiedy chodzi o
            starsze kobiety. Mlode dziewczyny ogolnie powinne unikac farbowania, bo
            tylko w wyjatkach wygladaja ladniej z farbowanymi wlosami niz ze swymi
            naturalnymi kolorami. No, ale skoro nie dla mnie je farbujecie, to farbujcie
            je dalej dla siebie. Ja tylko swoje zdanie tu powiedzialem, nic wiecej.
            • avital84 Re: Idź do fryzjera 24.03.07, 22:55
              Dużo racji masz tak myślę. No, ale każda kobieta lubi sobie czasem poprawić humor.
              Najczęściej poprzez zmianę fryzury, koloru itp. Często efekt jest odwrotnie
              proporcjonalny do zamierzonego. Ja zaczynam się sobie już podobać.:)Nie jest
              fatalnie, mam nadzieję, że to kwestia przyzwyczajenia. Miałam już bardzo ciemne
              brązy i dużej różnicy nie ma. Pocieszam się.;)
              Póki co mam Siura na głowie. Co tam włosy.;)
              • wielo-kropek Re: Idź do fryzjera 24.03.07, 22:59
                No wlasnie, siur wazniejszy, wlosy mozesz sobie przefarbowac a siura nie. On
                sie nie da, choc moze i bedzie to mozliwe, skoro tyle poczty ci wyslal.
    • pszekora Re: Głupi wątek o narzekaniu. 25.03.07, 00:44
      Jak masz mocne włosy to polewaj sobie na noc wodą ultenioną i tak zostawiaj,
      nie powinno im się nic stać a pojasnieją. Nie wiem tylko jak działa na farbę,
      ja mój naturalny kolor rozjasniłam tą metodą. Przedtem używałam rozjaśniaczy i
      wychodziły mi żółte, teraz jestem nawet zadowolona.
      • yagiennka A w życiu!! 25.03.07, 01:30
        Co ty jej za rady dajesz, chcesz żeby wyłysiała? Woda utleniona z farbą może jej
        dać taką reakcję chemiczna że wyjdzie jej coś dziwnego, np właśnie żółte albo
        zielone :) Poza tym włosy jej się po prostu wysusza i wykruszą. Bardzo osłabią.
        • avital84 Re: A w życiu!! 25.03.07, 01:31
          Jak Ania z Zielonego Wzgórza będę wyglądała w tych zielonych włosach.;)
          • pszekora Re: A w życiu!! 25.03.07, 01:46
            Nie chciałam ci doradzić nic złego, mnie nie wypadły, raczej sie wzmocniły, bo
            po wodzie utl. przeszło mi swędzenie po jakieś odzywce wsmarowanej przez
            fryzjerkę, ale jak mówię, farb nie używam. A zielone wychodzą po ziołowych
            mieszankach z łupiną orzecha włoskiego. W każdym razie nie podejrzewaj mnie o
            jakieś złośliwe intencje.
            • avital84 Re: A w życiu!! 25.03.07, 01:48
              Nie no co Ty.;)
              Chyba nie napisałaś przecież tego przekornie.;)
              • pszekora Re: A w życiu!! 25.03.07, 01:56
                No jasne że nie. W tym wątku jestem prostolinijna do bólu :)
                Chyba musze zmienić nicka, bo taki podejrzany jest.
                • avital84 Re: A w życiu!! 25.03.07, 01:57
                  Nie oceniam forumowiczów po nickach.;)
                  Mamy tu plejadę nicków i gdyby się nimi sugerować...:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka