Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam!

24.03.07, 22:49
Mam 8 miesięczną córeczkę, ostatnio tak przy okazji rozmowy ze znajomymi,
rozmawialiśmy z mężem o "roczku" naszej córci. Postanowiliśmy że nie zamawiamy
mszy w kościele i nie pójdziemy do kościoła. (na Śląsku jest tradycja
odprawiania roczku wraz z mszą, nie jest to jednak w żadnym wypadku przymus!).
Dzisiaj mieliśmy wizytę Teściów... teściowa kiedy to usłyszała za wszelką cene
chciała nas przekonać że mamy isc do kościoła. Powiedziałam jej że nie. Wtedy
zaczeła mówić że ona powie swojej córce (mojej szwagierce która jest chrzestną
naszej córki) żeby kupiła małej ubranko do kościoła i pójdziemy! Ja na to że
nie bo i tak nie pójdziemy. Zaczęło się wielkie przekonywanie... My z mężem
postanowiliśmy wcześniej że nie pójdziemy do kościoła na roczek! Już się boję
co bedzie jak już bedzie tak daleko... Ja postanowiłam i nikt nie bedzie mi
rozkazywał co mam robić! Tylko dlatego że niby taki zwyczaj i ona karze nam
isc!!! Ale sie wkurzyłam! Nasze dziecko, nasza decyzja! Co o tym myślicie?
    • 5aga5 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 00:21
      Jeszcze o czymś takim nie słyszałam.
      A wracając do tematu, jeśli Ty i Twój mąż zdecydowaliście spólnie że nie
      pójdziecie, to jest tylko i wyłącznie Wasza sprawa.
      Żadna teściowa czy chrzestna nie ma tu nic do gadania.
      • starykawaler_jarek_k Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 00:29
        Czy możecie zrezygnować z pójścia na mszę może zadecydować tylko ojciec Rydzyk, a
        poza tym powinniście mieć więcej dzieci, bo taka jest staropolska tradycja.
        • hanna26 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 00:42
          Myślę, że znalazłyby się powazniejsze powody do kłótni, i myślę, że nie ma się
          o co spierać. Jeśli nie jesteście katolikami to jasne, że nie pójdziecie do
          kościoła na mszę, bo to nie ma sensu. I trzeba to jasno powiedzieć teściowej. A
          jeżeli nimi jesteście, to nie wiem, co możecie widzieć w złego w tym, że ktoś
          pomodli się za wasze dziecko.
          • wielo-kropek Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 01:07
            A co ksiadz pomysli o was, myslalas ty o tym?
          • a_gu_196 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 15:29
            ''Jeśli nie jesteście katolikami to jasne, że nie pójdziecie do
            kościoła na mszę, bo to nie ma sensu. I trzeba to jasno powiedzieć teściowej.''

            Gdyby nie byli, to by jej nie ochrzcili :/
            Uważam, że jak się powie A, to powinno też się powiedzieć B.
            Na komunie też jej nie puścicie?
            • reniatoja Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 26.03.07, 12:46
              a co to za porównanie - komunia to sakrament, msza w intencji z okazji to nie
              jest zadna praktyka nakazana przez kogokolwiek poza tradycją ludową. Taka msza
              to nie jest powiedzenie B w stosunku do ochrzczenia dziecka. Po prostu nie chca
              z jakichś powodów, a naciski ze strony tesciowej są nie na miejscu - jeśli chce
              to niech sie pomodli, niech sama idzie do kościoła, ale nie można zmuszać
              kogokolwiek do tego.
    • rlena Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 01:12
      Osobiscie zgodzilabym sie na pojscie do kosciola (nawet wowczas, gdybym miala
      inne zdanie), bo przez to zadnej straty nie poniesiesz, a zyskasz dobre
      stosunki z tesciowa. Jednak - jesli twoja opinia jest inna, to po prostu,
      trzymaj sie jej, ale w zaden sposob nie obrazaj tesciwej, rozmawiaj z nia
      kulturalnie, ale stanowczo.
      • martalek Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 09:56
        Tez nie poszlabym, dziwna ta tradycja.
        • malwi6 Już Wam mówię dlaczego... 25.03.07, 10:48
          Jesteśmy katolikami, ale nie aż "takimi" by robić coś co nie jest obowiązkowe,
          poza tym nie czujemy potrzeby odprawiania i uczestniczenia we mszy tylko dlatego
          że jest taki wymyślony przez kogoś zwyczaj (bo jest tylko na Śląsku!).
          Poza tym (przykro to mówić) bardzo nie lubimy naszego Proboszcza... Jest bardzo
          nieprzyjemny, i nie znam osoby która by go lubiła... Na mszach wyśmiewa się z
          ludzi, jaki to mają bałagan w domach, kiedy chodzi po kolędzie! Poza tym kiedy
          braliśmy ślub, nikt nic nie powiedział, nie pokazał, była nawet głupia wpadka z
          tym że żle się z mężem ustawiliśmy i ksiądz w połowie mszy dopiero normalnie
          przez mikrofon nas upominał! Zero jakiejkolwiek serdeczności! Dlatego
          powiedzieliśmy sobie wtedy że do maximum ograniczymy załatwianie czegokolwiek w
          Kościele , oczywiście nie licząc jakich ważnych, obowiązkowych wydarzeń!
          Jeśli nie jest to obowiązkowe i wielu znajomych nie robi roczku w Kościele, to
          dlaczego niby ja musze? Bo mi teściowa każe?
          Poza tym to wiąże się z kosztami.. ubranko do kościoła, potem trzeba byłoby
          zaprosić gości na obiad, poza tym impreza musiałaby się odbyć w niedzielę. A
          chcemy zrobić je w sobotę ponieważ odprawiamy urodziny moje i córki jednocześnie.
          Co do stosunków z teściową to są dobre! Ale nie będę robiła tego co ona sobie
          zażyczy tylko dlatego żeby nie było awantury! Przecież to nasze dziecko i nasze
          decyzje! Nie mówie już o tym jak to kiedy byłam jeszcze w ciązy teściowa nie
          pozwoliła mi kupować nic przed porodem... i tak robiłam po swojemu! Kup[owałam
          już 4 miesiące przed porodem! Jakoś córcia szczęśliwie się urodziła i jest
          zdrowa. Nie bede robić tak jak ona powie tylko dlatego że ona wierzy w jakieś
          zabobony. Ja w nie nie wierze!
          • reniatoja Re: Już Wam mówię dlaczego... 26.03.07, 12:49
            co to znaczy "ubranko do kościoła" - na spacery w niedzielę czy gdy idziesz w
            gosci to nie ubierasz dziecka jakoś ładniej? Trzeba specjalne ubranko kupować,
            bo się idzie do koscioła? Nie masz zadnego "wyjsciowego" ubranka dla swojej
            dziewczynki? To moze czas jej kupić, tak czy inaczej, bo w końcu nie zaszkodzi
            dziecko ładniej ubrać od czasu doc czasu...
            • malwi6 Re: Już Wam mówię dlaczego... 26.03.07, 13:48
              no to ubranko do kościoła to zazwyczaj dla chłopca garniturek (chyba biały, nie
              wiem na pewno), dla dziewczynki jakaś specjalna biała sukienka. Wtedy nie ubiera
              się dziecka tak po prostu "ładniej". Można to porównać so sukienki komunijnej
              czy ubranka na chrzest.. Ty na spacer ze w niedziele ubierasz córke (oczywiście
              jeśli masz) w komunijną sukienke albo chrzcielny becik?
        • salimis Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 10:49
          Najgorsze co może się czlowiekowi przytrafić to być niewolnikiem tradycji. Jeśli
          teraz odpuścisz i zrobisz tak jak inni sobie życzą to zapewniam cię że tak
          będzie przez następne lata i nigdy nie będziesz decydowała sama o sobie.
          Usamodzielniłaś się, masz własną rodzinę a więc to TY decydujesz wespół z mężem
          jak potoczy się twoje dalsze życie- czy według utartych schematów czy też jak
          tobie się podoba.
          • klara102 Tez tak mysle! 25.03.07, 10:58
            Masz moje poparcie. Macie wspolna opinie z mezem i to sie liczy.
            Zrobicie tak jak uwazacie. Tesciowa nie ma prawa wsadzac nos
            w wasze malzenstwo. Niech spada na szczaw. Jezeli tego nie rozumie
            to trudno.
          • malwi6 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 11:05
            Dziękuję ci za te słowa... Boję się tylko że za te 3 miesiące kiedy zacznie się
            przygotowywanie urodzin, to teściowa dalej bedzie swoje gadała i przekonywała!
            Boję się też troche tego że mąż może ulec tej jej gatce i dla świętego spokoju
            powie że może jednak lepiej zrobić ze mszą... Wczoraj powiedział mi że nie
            będzie przeciw mnie i nie zmieni zdania, ale kto wie co bedzie jak już bedzie
            gorąco...Strasznie mnie wkurza że musze walczyć z zabobonami Teściowej. wkurza
            mnie że ona narzuca w tej kwestii swoje zdanie! Musze powiedzieć że teściową mam
            fajną, nigdy nie było między nami sprzeczek. Ale jeśli chodzi o te przesądy to
            strasznie mnie wkurza! Kiedy kupiłam wózek przed porodem to też dzwoniła mi
            żebym go nie zanosiła do domu tylko do rodziców bo to pecha przynosi!!! I tak
            zaniosłam do domu! :) Ja jestem troche nerwowa baba :) i już się boję co bedzie
            za te 3, 4 miesiące...
            • klara102 Spoko. 25.03.07, 11:13
              Usiadz i porozmawiaj z mezem. Powiedz, ze jestes dumna z niego i cieszysz sie,
              ze macie wspolna opinie. Powiedz, ze szanujesz tesciowa ale to wasze dziecko
              i zrobisz tak jak ustaliliscie. Nie dazysz do konfliktu i nie chcesz jej urazic
              ale... taka jest wasza wola i tak zrobicie. Fajnie, ze masz meza za soba.
              Daj mu to odczuc zadowolenie z jego lojalnosci. Robienie czegos dla swietego
              spokoju nie da wam spokoju. Musicie noge mocno postawic na ziemi. Inaczej inni
              beda zarzadzali waszym zyciem.
              • malwi6 Re: Spoko. 25.03.07, 11:32
                No jest tylko mały problem.. Mąż wczoraj powiedział że jeszcze dużo czasu do
                tego i nie bedziemy teraz sie nad tym zastanawiać, ale wie co postanowiliśmy. Z
                tym że mąż jest zawsze za mną to nie do końca prawda... Chodzi o to że życie,
                kiedy był dzieckiem, pokazało mu że z ojcem nie może porozmaiwać o problemach i
                jedyną osobą wtedy z którą mógł normalnie pogadać była matka. Dlatego do tej
                pory w pewnym stopniu liczy się z jej zdaniem... On nie jest przesądny, ale tak
                jak pisałam wyżej, nie jestem pewna czy mama go w końcu nie przekona... Bo
                szczerze mówiąc teraz jest do dla mnie jakby "pokazanie siły" :) Nie dam się
                przekonać. I boje się żę mąż w końcu potem tak pomyśli i będzie się ze mna łóił
    • alohomora1 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 11:13
      Zgadzam się z tobą w 100%.
    • ten.typ.tak.ma Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 11:59
      Następna co musi koniecznie postawić się teściowej. Czysta głupota i dziecinada.
      Robienie czegoś co będzie przykre ludziom którzy spędzili dwadzieścia lat
      marnując na was czas, pieniądze, zdrowie. Czy to takie trudne wyjść na godzinę,
      zrobić to co chcą teściowie. Wy jesteście katolikami? Śmieszne i żałosne.
      • klara102 Durna tesciowa. 25.03.07, 12:06
        Pieprzysz od rzeczy. Madra tesciowa nie wpieprza sie do malzenstwa.
        Co ona jest dziecko, ze trzeba jej przyjemnosc robic? Co jej szkodzi
        sprawe pozostawic w spokoju? Jej nie zalezy na dobrych stosunkach?
        • mazria Re: Durna tesciowa. 25.03.07, 12:08
          Dokładnie. czemu masz jej robić przyjemność, a Twoja przyjemność?
        • ten.typ.tak.ma Re: Durna tesciowa. 25.03.07, 12:58
          Teściowa jest katoliczką i osobą która ma wpojone jakieś tradycje. Dla niej to
          bardzo ważne. To ona urodziła męża założycielki wątku, dbała o niego,
          wychowywała go kosztem różnych zapewne wyrzeczeń.
          Ja jestem nauczony że szanuje się starszych a szczególnie rodziców. Wiem ile
          kosztowało wychowanie mnie i staram się zawsze robić tak by im przykrości nie
          sprawić. Twoja i tej laski wypowiedzi świadczą źle o was. Dno. Rozkapryszone,
          egoistyczne panienki. Aby postawić na swoim. Bo co!!! Bo ta baba też może
          ustąpić. Bo to ja jestem mądrzejsza a poza tym to ja laskę robię jej synowi.
          • mazria Re: Durna tesciowa. 25.03.07, 13:01
            Nie zgadzam sie z Tobą. Ciagłe ustępowanie komuś, robienie komuś przyjemności
            wbrew sobie, doprowadza do frustracji.
            • ten.typ.tak.ma Re: Durna tesciowa. 25.03.07, 13:05
              Jakie ciągłe? To sprawa tradycyjnej imprezy. Co innego gdyby pakowali się w
              codzienne wychowywanie dziecka lub życie osobiste.
          • malwi6 Re: Durna tesciowa. 25.03.07, 13:22
            Gadasz tak bez sensu że aż nie można tego słuchać (czytać)!!! Po pierwsze to
            teściowie wogóle nie pochodzą ze Śląska!!!! Więc na pewno nie została wychowana
            w tej tradycji!!! Poza tym nie chodzi tutaj o żadne ustępowanie! Tylko o fakt że
            to jest moje dziecko i ja ( z mężem) decyduje o tym czy robie roczek w kościele,
            czy nie! My wybraliśmy imię dla córki, my ją zaplanopwaliśmy i my ją będziemy
            wychowywać! I nikt nie będzie mi narzucał swoich poglądów!!!!! Jęsli wierzy w
            zabobony i takie tradycje, jeśli czuje potrzebę odprawienia mszy za wnuczkę to
            niech ją zamówi! Nikomu tego nie bronię! Ale nitk mi nie będzie rozkazywał co ja
            mam robić! Ona wychowała swoje dzieci po swojemu i niech mi da też taką możliwość!!!
            • zolta.chryzantema Re: Durna tesciowa. 25.03.07, 13:27
              a bralas udzial (czynny) w zabobonie zwanym slubem koscielnym?
              • malwi6 Re: Durna tesciowa. 25.03.07, 13:33
                ty weż sobie lepiej skarbczyk i przeczytaj co to takiego jest małżeństwo! To
                sakrament! Jedna z zasad naszej wiary, i obowiązuje wszędzie! A msza na roczek
                to tradycja panująca tylko na Śląsku!
                A szkoda gadać.. nie zdziwiłabym się jakbyś była starą panną albo właśnie "durną
                teściową"
                • zolta.chryzantema Re: Durna tesciowa. 25.03.07, 13:37
                  bycie stara panna Ci nie grozi, ale bycie wredna tesciowa na pewno, wredna
                  synowa juz jestes i bardzo niesympatycznym babskiem
    • mazria Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 12:08
      Zrób jak uważasz. Nie słuchaj tesciowej, nie jest alfą i omegą.

    • bysiaxxxx Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 12:11
      ale dziecko ochrzciliscie? to moze warto zabrac je do kosciola i pomodlic sie za
      kolejny roczej jego zycia?
      • bysiaxxxx Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 12:14
        mialo byc za kolejny roczek jego zycia:) ale oczywscie wg mnie tesciowa nie ma
        prawa decydowac za was(tez bym sie wk*&^^) wiec nie pozwol jej na to!
        • mazria Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 12:22
          Przecież ona nie wyklucza modlitwy za dziecko... Ja tak jak autorka wątku nie
          lubię rodzinnych imprez. Obiad i spieprzony dzień.
          Przynajmniej u mnie tak to wygląda. Bo zawsze znajdą się osoby, które coś
          skrytykują.
          I po co tyle kasy wywalać i księdzu dawać pieniądze za maszę, skoro samemu można
          wstąpić do kościoła i spędziś tam chwilę zadumy.
    • ten.typ.tak.ma Któegoś dnia twój mąż pomyśli sobie 25.03.07, 13:04
      jaka ta moja żona mądra!! Po co mi te głupie tradycje!!? Jakieś śluby,
      przyżeczenia wierności i inne głupoty?!!
      • zolta.chryzantema Re: Któegoś dnia twój mąż pomyśli sobie 25.03.07, 13:16
        typ ma racje, do kosciola w welonie tez pewnie polecialas, zeby miec ladne
        zdjecia, a nie dlatego, ze wazny jest dla Ciebie sakrament
        • malwi6 Re: Któegoś dnia twój mąż pomyśli sobie 25.03.07, 13:29
          o i tu się grubo mylisz!!! Właśnie ważne było dla nas to by zalegalizować nasz
          związek przed Bogiem!!! Gdyby mi na tym nie zależało to mieszkalibyśmy bez
          ślubu! Bo mieszkanie mieliśmy już 1,5 roku przed weselem!!! Poza tym ślub to nie
          tradycja, to sakrament który katolik powinien spełnić, to jedna z "zasad" naszej
          wiary! A nie tradycja!
          • zolta.chryzantema Re: Któegoś dnia twój mąż pomyśli sobie 25.03.07, 13:34
            rozumiem, msze slubna uznalas za zasady wiary, a msze dziekczynna w urodziny
            dziecka za zabobon, logiki w tym nie ma zadnej, poza Twoim czubkiem nosa,
            nawrzeszcz na tesciowa tak jak wrzeszczysz na nas i bedziesz miala spokoj do
            konca zycia
            • malwi6 Re: Któegoś dnia twój mąż pomyśli sobie 25.03.07, 13:44
              ty to pewnie nie masz wcale męża ani dzieci! jestem wredną synową bo nie
              spełniam zachcianek teściowej?! ciekawa jestem czy ty bys sie cieszyła gdyby
              ktoś ci mówił co masz robić!
    • nadinka_nadinka Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 13:21
      ja nie widze problemu. jestescie katolikami, ochrzciliscie dziecko to nie
      powinno byc problem uczestniczenie w mszy sw. z okazji roczku. odnosnie kosztow
      to przeciez dziecko mozna ubrac normalnie do kosciola, obiadu tez nie trzeba
      organizowac. idziesz, modlisz sie i off. jezeli chodzi o proboszcza to sa tez
      inne parafie w miescie, mozna zamowic msze w innym kosciele.
    • dr.verte Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 14:12
      malwi6 napisała:

      > Mam 8 miesięczną córeczkę, ostatnio tak przy okazji rozmowy ze znajomymi,
      > rozmawialiśmy z mężem o "roczku" naszej córci. Postanowiliśmy że nie zamawiamy
      > mszy w kościele i nie pójdziemy do kościoła. (na Śląsku jest tradycja
      > odprawiania roczku wraz z mszą, nie jest to jednak w żadnym wypadku przymus!).
      > Dzisiaj mieliśmy wizytę Teściów... teściowa kiedy to usłyszała za wszelką cene
      > chciała nas przekonać że mamy isc do kościoła. Powiedziałam jej że nie. Wtedy
      > zaczeła mówić że ona powie swojej córce (mojej szwagierce która jest chrzestną
      > naszej córki) żeby kupiła małej ubranko do kościoła i pójdziemy! Ja na to że
      > nie bo i tak nie pójdziemy. Zaczęło się wielkie przekonywanie... My z mężem
      > postanowiliśmy wcześniej że nie pójdziemy do kościoła na roczek! Już się boję
      > co bedzie jak już bedzie tak daleko... Ja postanowiłam i nikt nie bedzie mi
      > rozkazywał co mam robić! Tylko dlatego że niby taki zwyczaj i ona karze nam
      > isc!!! Ale sie wkurzyłam! Nasze dziecko, nasza decyzja! Co o tym myślicie?



      Myślę,że jakby teściowa była sprytniejsza to powiedzialaby tak:zabraniam wam
      iść na ten "roczek",ja wam tak mówie i macie tam nie iść.Wtedy ty zrobiłabyś
      jej na przekór,żeby postawić na swoim i byś poszła.
      • malwi6 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 14:23
        Nie wiem jakby to było ale mi na pewno nie chodzi o to by zrobić jej na przekór.
        Chodzi o to że my już dawno tak postanowiliśmy. I wczoraj po prostu ich o tym
        poinformowaliśmy. Nie chce robić jej na przekór tylko tak jak już wcześniej z
        mężem uzgodniliśmy! A cały problem wynikł z tego że ona chce narzucić nam swoje
        poglądy..
        • kai_30 A ja mam jedno pytanie: 25.03.07, 15:26
          A tak normalnie to chodzicie w niedzielę do kościoła?
          • mazria Re: A ja mam jedno pytanie: 25.03.07, 15:31
            kai_30 napisała:

            > A tak normalnie to chodzicie w niedzielę do kościoła?


            NORMALNIE.... się uśmiałam :DDDD
            >
            • kai_30 Re: A ja mam jedno pytanie: 25.03.07, 15:35
              No normalnie :-) Bez roczku :-) Jak na katolików przystało. Skoro autorka
              deklaruje, że jest katoliczką, to zapewne chodzi do kościoła - i w takim razie
              zupełnie nie rozumiem, o co ten cały "bunt". Bo to będzie msza "z okazji"? Bo
              ciuszki dziecku trzeba kupić? I tak zapewne coś tam kupi na imprezę "roczkową".

              A jeśli nie chodzi do kościoła - to po co ględzenie o świętości sakramentu
              małżeństwa i takie tam?
              • mazria Re: A ja mam jedno pytanie: 25.03.07, 15:39
                Chodzenie do kościoła nie jest równoznoznaczne z uczestniczeniem we mszy. O czym
                myślisz, jak jesteś w kościele? Czy angażujesz się zawsze w mszę, słuchasz
                Ewangelii? Przystępujesz do Komunii? ROCZEK, gdyby mieszkała w innym regionie
                kraju, to byłaby wielka grzesznicą, bo nie daje księdzu w łapę za mszę???
                A czy wiesz, że życie w Kościele liczy się od Chrztu św? a nie od dnia urodzin???
                • kai_30 Re: A ja mam jedno pytanie: 25.03.07, 15:44
                  To nie do mnie, mazria, ja nie chodzę :-) Ani nie uczestniczę :P Teraz robię
                  wyjątek - moje dziecko chce iść do pierwszej komunii, więc pójdzie, i latam
                  razem z nim na msze i próby. Ale nie angażuję się, nie spowiadam, nie
                  przystępuję do komunii.

                  A co do autorki - zadałam pytanie nie bez powodu. Bo jeśli zazwyczaj chodzi do
                  kościoła w niedzielę i UCZESTNICZY we mszy, to dlaczego teraz nie może? Tak
                  zwyczajnie, bez zamawiania mszy za dziecko. Może to byłby jakiś kompromis, który
                  zadowoliłby teściową, a nie wymagałby przecież specjalnego wysiłku ani odstępstw
                  od ustalonych niedzielnych nawyków?
        • mazria Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 15:30
          Ja Ciebie rozumiem. Szkoda, że niektórzy nie odrózniają sakramentu od zwyczaju
          panującego w danym regionie. Ja jestem po slubie kościelnym, ale nie obchodzimy
          modłów za rocznicę śmierci pradziadków, czy innych krewnych. Bo cały rok o nich
          pamiętamy, zapalamy świeczki na ich grobach nie tylko 1 i 2 listopada. Nie mamy
          dziecka, ale jak będziemy mieli, to będę dziękowała za nie nie tylko w jego
          urodziny. czasami w niedzielę nie idę do kościoła, bo np jestem wbita w fotel i
          nie mam siły się ruszyć po całym tygodniu. Ale zaglądam w dni powszednie. Nikt
          mnie nie zmusi do hołdowania świecko-kościelnym zwyczajom, które nie są zapisane
          w dekalogu. Sama msza "roczek", to nie jedyny wydatek, rodzina wymaga obiadu i
          zapewne kielicha do obiadu. To tez takie chrześcijańskie... hehehe.
          • a_gu_196 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 15:34
            Skoro u Ciebie pije się na chrzcinach, albo 'roczku', to tylko Ci współczuję.
            U mnie w domu, w rodzinie, na żadnej takiej imprezie nie ma alkoholu. Ani na
            chrzcinach, ani na komuniach. Dla nas to normalne, że się nie pije. No, ale u
            większości oczywiście wielka 'biba'...
            • mazria Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 15:36
              Nie powiedziałam, że u mnie tak jest. Chodzi mi o jakieś 70 % społeczeństwa.
              Jestem przekonan, że w każdej rodzinie znajdą się takie osoby.
              • a_gu_196 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 15:37
                A no tak, ale przecież można powiedzieć: Robimy roczek, ale tylko msza i obiad,
                zero picia i zabaw.
            • kai_30 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 15:37
              U mnie też nie ma alkoholu - o co zresztą swego czasu mój były teść śmiertelnie
              się obraził :D No bo jak to - chrzciny i bez wódy?
          • kai_30 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 15:58
            Ominęłaś jeszcze jeden szczegół, mazria - autorka tzw. "roczek" wyprawia - tyle,
            że w sobotę, w połączeniu ze swoimi urodzinami (co jest dla mnie bardzo dziwne,
            ale niech będzie). Więc ten obiad dla rodziny będzie i tak. To taki problem
            przenieść imprezę na niedzielę i rozpocząć od pójścia na mszę? A wydatek, mam
            wrażenie, teściowa lub chrzestna z chęcią by pokryły. Zresztą nie wydaje mi się,
            żeby "w łapę" księdzu dawało się jakieś kosmiczne sumy (ale nie wiem, nigdy nie
            dawałam ;))
    • seth.destructor ona karze nam isc 25.03.07, 15:43
      Nawet mi sie ten ort podoba, bo kaze, a dla was jest to kara.

      Masz racje. Twoje dziecko - ty je wychowujesz.
      • mazria Re: ona karze nam isc 25.03.07, 15:44
        kazać i kara to 2 rózne słowa, nie maja ze sobą wiele wsopólnego...
        • kai_30 Re: ona karze nam isc 25.03.07, 15:46
          Autorce wątku to wytłumacz, nie seth-destructorowi :)
          • mazria Re: ona karze nam isc 25.03.07, 15:57
            :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
    • iberia.pl Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 16:20
      skoro oboje z mezem podjeliscie taka decyzje to nikomu nic do tego.Szkoda zycia
      i nerwow.
    • annna84 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 16:23
      Wyprawianie "roczku" to zabobon? Trochę jesteś niekonsekwentna w tym co
      piszesz. Niby twierdzisz, że jesteś katoliczką, ślub kościelny to ważny
      sakrament, a msza dla dziecka to zabobon i głupia tradycja? Trochę smutne i
      dziwne, że zapierasz się na siłę żeby tylko nie pomodlić się w kościele o
      zdrowie swojego dziecka.
      • nesia9 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 25.03.07, 23:07
        annna84 napisała:

        > Wyprawianie "roczku" to zabobon? Trochę jesteś niekonsekwentna w tym co
        > piszesz. Niby twierdzisz, że jesteś katoliczką, ślub kościelny to ważny
        > sakrament, a msza dla dziecka to zabobon i głupia tradycja? Trochę smutne i
        > dziwne, że zapierasz się na siłę żeby tylko nie pomodlić się w kościele o
        > zdrowie swojego dziecka.
        anna ma trochę racji,ale z drugiej strony uważam,że jeśli tak postanowiliście to
        jest tylko i wyłącznie wasza sprawa.powiedziałabym teściowej,by zajeła się swoim
        życiem,nie waszym...
    • malwi6 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 26.03.07, 11:16
      Mam wrażenie że odchodzicie od tematu wątku.. Nie chodzi tu o to czy ja chodzę w
      niedziele do Kościoła, czy jestem praktykującą katoliczką, tylko o to że
      teściowa nie ma prawa wtrącać się w nasze życie i to my decydujemy o naszej
      córce! Ktoś tutaj napisał że to dziwne że odprawiam roczek razem ze swoimi
      urodzinami.. A niby co w tym dziwnego??? Moje urodziny i urodziny córki
      następują w odstępie 3 dni!!! Więc jaki sens miałoby odprawianie 2 urodzin?!
      Ktoś napisał że i tak bedzie obiad na urodzinach? Niby dlaczego? ja nigdy nie
      robuiłam urodzin z obiadem! Goście przychodzą po południu, jest ciasto, kawa,
      potem "zimna płyta", jakaś sałatka,itp. Jeszcze się nie spotkałam żeby ktoś
      robił normalne urodziny z obiadem!!! Co do alkoholu to wierzyć mi się nie chce
      że nie ma u Was alkoholu! A już na pewno w takiej sytuacji część rodziny nie
      jest tym zadowolona. Co złego w wypiciu trochę alkoholu z okazji urodzin? I nie
      mówcie mi że nigdy nie pijecie!!
      Poza tym co chwile są tutaj wątki jakie to macie durne teściowe, a teraz nagle
      to prawie każda z Was weszłaby teściowej w du... takie jest moje zdanie!

      Dziękuję ci mazria za zrozumienie :)
      • annna84 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 26.03.07, 12:42
        Sorki malwi6, ale po przeczytaniu Twoich postów pierwsze co mi się nasunęło na
        myśl to nie fakt, że teściowa się wtrąca. Jesli nie byłabyś katoliczką to bym
        zrozumiała, ale piszesz, że jesteś, a bronisz się strasznie żeby nie dać na
        mszę z okazji tego "roczku". A teściowa nie robi nic złego. Przecież nie wtrąca
        się w codzienne wychowanie dziecka. Chce tylko jako katoliczka pomodlić się o
        wnuczkę w dniu, który jak widać w Twoich stronach jest bardzo ważny. Czy to źle?
        • malwi6 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 26.03.07, 13:42
          po pierwsze...
          "bronisz się strasznie żeby nie dać na
          > mszę z okazji tego "roczku"
          Czy ja napisałam że strasznie nie chce dać na mszę????? Napisałam że nie che
          odprawiać tej całej tradycyjnej uroczystości ze względu na ubranko do kościoła,
          obiad dla gości itp. Cała ta uroczystość wiązałaby się z całodniową wizytą gości
          itp.!!! Napisałam wyżej że nikomu nie bronie zamówić mszy i pomodlić się! Sama
          nawet mogę zamówić mszę ale nie pójdę wtedy do kościoła, nie będę na tą mszę
          zapraszć gości! Bo jak napisałam wyżej to wiąże się z obiadem, prawie całodniową
          imprezą! A dodam że mam malutkie mieszkanie.
          Po drugie
          Kto broni pomodlić się mojej teściowej????!!!!!!!!!!!!! Jej nie chodzi o
          modlitwę! Tylko o to żebyśmy poszli wtedy do kościoła z córką i zamówili mszę! A
          nie o modlitwę! To bardziej mi sie wydaje że jej bardziej zależy na samej
          tradycji że tak sie robi, a nie o to by się pomodlić za wnuczkę!
          Tak na marginesie... Jestem katoliczką, ale nie biegam co niedziela do Kościoła,
          nawte mogę powiedzieć że rzadko chodzę do Kościoła. Tylko proszę mi znów nie
          wyjeżdżać z pytaniami "po co brałam ślub?" bo to zupełnie inna sprawa.
          • annna84 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 26.03.07, 14:02
            W moich stronach nie ma czegoś takiego jak roczek więc nie wiem jak to jest,
            ale nie rozumiem czemu masz kupować specjalne ubranko do kościoła??? I
            zapraszać gości na mszę???? dziwne.
            Obiad to chyba też nie konieczność skoro nie lubisz gości.

            "Sama nawet mogę zamówić mszę ale nie pójdę wtedy do kościoła" Nie pójdziesz na
            mszę swojego dziecka??? Bez komentarza.
    • deodyma Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 26.03.07, 13:23
      pierwszy raz slysze o czyms takim, ze chodzi sie do kosciola, gdy dziecko ma
      roczek.
    • grogreg Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 26.03.07, 13:24
      A ja tak sobie mysle, ze ryzykowanie pogorszenia stosunkow w rodzinie "bo tak
      postanowilam" cechuje raczej rozbrykana dziewczynke, a nie dojrzala kobiete.
      Nie rozumien co ci szkodzi poswiecic jeden dzien by zrobic przyjemnosc starszej
      kobiecie.
    • ela282 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 26.03.07, 13:43
      Nie wiem o co tyle wrzasku. Dziewczyna nie chce iść do kościoła, to jej sprawa.
      Teściowa nie powinna się wtrącać. Malwi z mężem tak postanowiła i basta. Nikomu
      nic do tego. Teściowa przecież długo nie będzie obrażona. Zresztą ta tradycja
      jest tylko na Śląsku, bo ja o niej nie słyszałam.
      • grogreg Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 26.03.07, 13:51
        > Nie wiem o co tyle wrzasku. Dziewczyna nie chce iść do kościoła, to jej sprawa.
        > Teściowa nie powinna się wtrącać. Malwi z mężem tak postanowiła i basta.

        Tak, jest. Bo jak nie to sie rzuca na podloge i bada walic w nia rekoma i nogami.

        > Nikomu
        > nic do tego. Teściowa przecież długo nie będzie obrażona.

        To Ty chyba nie masz tesciowej.

        > Zresztą ta tradycja
        > jest tylko na Śląsku, bo ja o niej nie słyszałam.

        Ale dzikusy z tych Slazakow.
        • ela282 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 26.03.07, 21:19
          A u Ciebie grogrek pewnie teściowa rządzi? Co z Ciebie za facet! A ja jestem
          teściową.
          • grogreg Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 26.03.07, 22:56
            Prymitywna zagrywka.... co z ciebie za facet..... boisz sie tesciowej.......
            ....... facet z jajami regularnie bije tesciowa?
            Twsciowej bac sie nie musze. Mam bardzo dobra tesciowa. Problem w tym ze mieszka
            jakies 2000 km ode mnie. A szkoda bo swietne salatki robi.
            W kazdym razie, gdyby mnie poprosila to bym jej takiego drobiagu nie odmowil
            • ela282 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 27.03.07, 08:19
              Nie miałam na myśli bicia. Jeżeli myślisz,że facet to ten co bije, to się
              mylisz. Miałam na myśli tylko to, że trzeba mieć własne zdanie. Ty nie masz
              problemu, bo on jest 2000 km od Ciebie.
              • grogreg Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 27.03.07, 10:25
                No, dobra, nie bicie......psyhiczne znecanie sie moze byc?

                Wydzisz taki opor dla zasady to nie "wlasne zdanie", ale zwykly szczecniacki upor.
                • ela282 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 27.03.07, 13:03
                  O jakim psychicznym znęcaniu Ty piszesz? Przecież o tym nie ma mowy.I z której
                  strony jest ten szczeniacki upór?. Przerost formy nad treścią.
                  • grogreg Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 27.03.07, 13:44
                    Plesc zaczelas Ty dziecino ot baniu sie tesciowej. Nie miej pretensji o to ze
                    przestalel Cie traktowac powaznie.
                    • ela282 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 27.03.07, 14:07
                      No tak uraziłam dumę męską:) Przepraszam.
              • annna84 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 27.03.07, 10:29
                Posiadanie własnego zdania nie oznacza, że zawsze należy stawiać na swoim.
                Czasem trzeba ustąpić. Dla autorki lepiej byłoby ustąpić teściowej. W ten
                sposób nic nie traci, a jeśli postawi na swoim, eściowa się na długo obrazi, a
                reszta rodziny też nie wiadomo jak zareaguje.
                "Lepiej coś zrobić i żałować, niż żalować, że się czegoś nie zrobiło"
                • malwi6 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 27.03.07, 13:37
                  Po pierwsze.. Innym nie przeszkadza, to że postanowiliśmy nie odprawiać
                  "tradycyjnego roczku". Co więcej, moja mama (chociaż pochodzi ze Śląska)
                  powiedziała że dobrze bo przynajmniej nie bedzie problemu z obiadem, ubrankiem,
                  "całodniowymi gośćmi".. Moja mama jakoś ani mnie ani mojemu bratu nie odprawiała
                  roczku ze mszą! A jak napisałam urodziła się i wychowała na Śląsku! za to
                  teściowa która mieszka tutaj jakieś 20 lat uparła się na ten roczek!
                  nie wiem czemu tak uparliście się na to że ja za wszelką cenę muszę postawić na
                  swoim??! Tak nam jest wygodniej, nie czujemy potrzeby odprawiania mszy, nie
                  chcemy całodniowej imprezy z obiadem itp. i tyle!
                  Tak poza tym to jeśli tak uważasz że czasem trzeba ustąpić.. to powiedz mi..
                  miałam ustąpić teściowej kiedy nie pozwalała mi kupować nic do dziecka przed
                  porodem? (bo ona wierzy w przesądy, ale ja nie!!!), miałam jej posłuchać i
                  lecieć z pustym wózkiem przez pół miasta do moich rodziców chociaż sklep w
                  którym go kupiliśmy jest zaraz obok naszego osiedla? Tylko dlatego że teściowa
                  dzwoniła i tak kazała zrobić!? (bo to przynosi pecha)I co? uważasz że mam jej
                  zawsze ustępować, choć ja nie czuję potrzeby robienie czegoś i nie wierze w te
                  jej przesądy!??
                  • annna84 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 27.03.07, 18:44
                    Nie, nie musisz jej w niczym ustępować, tylko nie bardzo rozumiem po co ten
                    wątek skoro uważasz swoją decyzję za jedyną słuszną? Chciałaś żeby wszyscy Cię
                    poparli? To trzeba było dopisać, żeby osoby, które uważają inaczej nie
                    wypowiadały się bo i tak nie mają racji.
    • dotykmysli Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 26.03.07, 21:43
      Co Ty wymyślasz? Mieszkam na Śląsku, znam tą tradycję, wcale nie trzeba kupować
      specjalnego ubranka, zwłaszcza nie takiego "jak na komunię czy chrzest".
      Dziecko ubiera się normalnie, tylko przyczepia się kawałek tej rośliny
      (zapomniałam jak się nazywa, wrrr....) z której robi się np. wianki na komunię.
      Jeśli nie masz takiej to też nie trzeba. Przynosi się świecę z Chrztu (więc to
      też nie wydatek). Skoro chodzicie do kościoła, to co to za problem? Obiadu
      chyba też nie musisz jakiegoś wystawnego robić? Skoro to pomysł teściowej to
      może ona coś u siebie przygotuje?
      • malwi6 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 27.03.07, 13:44
        Tak? To ja pierwsze słysze żeby dziecko ubierało się normalnie! To może powiedz
        mi.. jak dzieci chodzą do Komunii w Twojej parafii? W swoich
        sukienkach/garniturach? Czy w takich które ksiądz każe kupić? Bo u nas np.
        ksiądz mówi że jak się nie kupi sukienki z Kościoła to nie dopuści do Komunii!!!!!!
        I to samo jest z roczkiem!!! Dziecko musi być być ubrane "specjalnie" na biało.
        Ale może ty tylko wymysł naszego proboszcza.......
    • kozborn Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 27.03.07, 10:58
      Wiesz, wydaje mi sie, że nie ma o co kruszyć kopii. Z rodziną trzeba starać się
      żyć w zgodzie. Ja na przykład jestem ateistą. Moja dziewczyna też. Planujemy
      ślub, ale już teraz wiemy, że weźmiemy kościelny - właśnie ze względu na
      rodzinę. Myślę, że dla wielu moich bliskich to byłby szok, gdyby okazało się, że
      nie chcę tego zrobić. Ale weźmiemy ten ślub. W obliczu Boga w którego nie
      wierzymy i przedstawiciela kleru, którego nie szanujemy, jednak przyrzekniemy
      sobie tę miłość. W imię status quo. :) To nie jest dla nas jakaś trudna decyzja.
      W Twoim przypadku decyzja powinna być podjęta jeszcze łatwiej - skoro jesteś
      katoliczką. Może powiedz teściowej, że nie chcesz bo nie cierpisz tego księdza.
      Sądzę, że to zrozumie i sama wymyśli co tu zrobić. Czy nie jest dobrym wyjściem
      msza w innym kościele? Sądzę, że tak! :) pozdrawiam.
      • kalina.tt Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 27.03.07, 12:02
        U nas jest identycznie. Z tego powodu dzieci pójdą do pierwszej komunii, były
        chrzczone. Nie chcę konfliktów z rodzicami, dla nich to ważne,a to tylko jeden
        dzień raz na kilka lat. Czasem warto ustąpić.
    • alba27 Re: Co o tym myślicie? Ja się wkurzyłam! 27.03.07, 22:20
      Wita, Miałam identyczną sytuację . Jestem katoliczką głęboko wierzącą, która
      każdego dnia potrzebuje rozmowy z Bogiem ale uważam, roczek nie w Kościele to
      nie grzech! Jak ktoś ma ochotę to proszę bardzo ja takiej ochoty nie miałam i
      rodzina mojego męża też była oburzona zwłaszcza, że moja szwagierka kilka
      miesięcy później wyprawiała roczek swojego dziecka w Kościele, bo...uwaga...mama
      jej kazała bo przecież "co ludzie powiedzą". I wiele osób idzie z dzieckiem w
      ten dzien do Kościoła z tego właśnie powodu! Rób po swojemu, pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja