prostytucja i natura kobiety

IP: 148.228.174.* 09.05.03, 22:19
bardzo duzo tu sie mowi o naturze kobiety, co jest jej instynktem, a co nie.
nioektorzy panowie bardzo dobrze znaja nature kobiety, strajac sie nam to
wytlumaczyc lepiej niz my to wiemy same.
mnie, jako KOBIETE, interesuje kwestia prostytucji.
dla mnie to jest tak obcy kosmos, ze naprawde nie moge tego zrozumiec i
zaznaczam nie chodzi mi tu o faceta ale wlasnie o kobiete- prostytutke.
chcialabym poznac zdanie innych kobiet i ich spojrzenie na prostytucje.
dlaczego kobiety staja sie prostytutkami?????
    • melinek Re: prostytucja i natura kobiety 09.05.03, 22:24
      Czesto ze wzgledow ekonomicznych. Na prostytucji
      "latwo" i szybko mozna zarobic nieposiadajac
      specjalnych kwalifikacji.
      • Gość: wojtek Re: prostytucja i natura kobiety IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.05.03, 01:08
        melinek napisał:

        > Czesto ze wzgledow ekonomicznych. Na prostytucji
        > "latwo" i szybko mozna zarobic nieposiadajac
        > specjalnych kwalifikacji.
        >===============================================================================
        =Zgadzam sie ze mozna latwo i duzo zarobic ale co do kwalifikacji to trzeba
        jednak je posiadac.Sa dziewczyny ktore znaja takie sztuczki ze nogi mi sie
        prostowaly jak plywakowi przy zabce.Taka dziewczyna zarobi czasami wiecej jak
        mysli.
    • hella100 Re: prostytucja i natura kobiety 09.05.03, 22:35
      Nie wiem, ale wydaje mi sie, ze zadna nie robi tego dla przyjemnosci. Moze maja
      fatalna sytuacje, a nie potrafia albo nie wiedza jak inaczej zarobic? Moze sa
      do tego zmuszane? A moze faktycznie sa "zwichrowane" i po prostu to lubia?
    • moniorek1 Re: prostytucja i natura kobiety 09.05.03, 22:53
      Kobiety,ktore lubia sex czasem dochodza do wniosku ,ze mozna na tym zarobic i
      zostaja prostytutkami.Niektore sa porstytutkami bo zostaly sprzedane do
      burdelu i nie maja innego wyjscia.Co do reszty powodow to nie mam pojecia.No
      sa jeszcze narkomanki ,ktore dupa zarabiaja na dzialke hery ale im to chyba
      wszystko jedno jak zdobywaja narkotyk.Mysle ,ze do bycia prostytutka trzeba
      miec jakies predyspozycje bo ja bym nia nie mogla byc napewno.
      • julla Re: prostytucja i natura kobiety 09.05.03, 23:02
        Predyspozycją jest chyba ogromna siła psychiczne i brak wrażliwości, takiej
        specyficznej, która chroni naszą przestrzeń i niezależność. Wieki temu miałam
        koleżankę, która zwiała z domu i, niestety, miała epizod prostytucji
        wakacyjnej. Powiedziała mi potem, że za pierwszym razem czuła się dziwnie
        i trochę się popłakała, ale potem było jej wszystko jedno. Pamiętam, że
        to "wszystko jedno" strasznie mnie wtedy zmroziło.
    • anahella Re: prostytucja i natura kobiety 09.05.03, 23:07
      Interesuje sie kryminologia. Ogladam o tym filmy dokumentalne i troche czytam
      (niestety dostepnej literatury jest niewiele). Ale jest kilka typowych drog do
      zostania prostytutka.

      Mloda dziewczyna ucieka z domu (najczesciej w tym domu jest jakas patologia).
      Kolo takiej dziewczyny zawsze sie zakreci ktos, kto widzi w niej tylko interes.

      Czesto prostytutkami zostaja dziewczeta, ktore byly molestowane seksualnie
      przez ojcow i jednoczesnie przez nich zastraszane. Prostytucja jest w ich
      wyobrazeniu czym tak brudnym, a do tego tak nienawidza swojego ciala ze
      dodatkowo sie umartwiaja. Czesto sluchajac wyznan i molestujacych i
      molestowanych pada z ust mezczyzny takie cos: "to wszystko przez ciebie, sama
      mnie prowokujesz". W ich umysle jest zakodowane, ze sa zle, brudne i nic
      niewarte.

      Alkoholizm i narkomania - najpierw prowadza do nedzy a potem do prostytucji.

      Najbardziej zadziwia mnie jednak nowa odmiana prostytucji czyli tzw.
      sponsoring. Bo prostytutka to wiadomo: w agencji towarzyskiej lub pod
      przyslowiowa latarnia. Jednak zjawisko sponsoringu pojawilo sie wraz z nowym
      porzadkiem ekonomicznym. Pauperyzacja spoleczenstwa i brak wartosci w rodzinie
      powoduje, ze nastolatki spotykaja sie za pieniadze lub prezenty z lepiej
      sytuowanymi mezczyznami. Zero uczucia, czysty zysk. To tez prostytucja. (Byla o
      tym dyskusja na forum Olivvki). Ciekawa jestem czy te dziewczyny uzywajace
      eufemizmu, jakim jest slowo "sponsoring" zdaja sobie sprawe z tego ze tak
      naprawde sa prostytutkami?
      • faveur Re: prostytucja i natura kobiety 10.05.03, 00:46
        Mam koleżankę, która raz przy martini opowiedziała mi swoją historie. Gdy
        miała 16 lat poznała gościa, który załatwiał jej facetów - jeździła do ich
        domów i robiła im seks za bardzo duże wówczas pieniądze. Pierwszy raz, drugi,
        trzeci, zaczęła kupować sobie drogie ciuchy, a kasy nie ubywało tylko
        przybywało. W pewnym momencie zorientowała się, ze jej matka (ojca nie ma) w
        ogóle nie interesuje się, skąd ona nagle ma tyle nowych kosmetyków i ciuchów,
        gdzie znika wieczorami, wqrwiła się na matke. Postanowiła, że przetestuje
        matkę i będzie dotąd trudniła sie kurestwem (ona tak prosto z mostu mowi -
        byłam kurwa, nie używa eufemistycznego określenia prostytutka) dopóki matka
        nie zareaguje. Trwało to rok, a matka nie zapytała ani raz skąd dziewczyna ma
        pieniądze, zaczęła zresztą od córki sama pożyczac kasę. w końcu dziewczyna się
        poddała i powiedziała kiedyś matce - czy ty wiesz ze jestem kurwą? Nie widzisz
        tego? A matka ją zlała po mordzie i powiedziała coś w ten deseń: jak śmiesz
        tak do mnie mówić, ja jestem twoją matką, masz mnie szanować. Nigdy więcej nie
        wróciły do tego tematu. Dziewczyna przestała zarabiac dupą bo ne wyrabiała
        psychicznie, na każdym kroku bała sie, ze ją ktoś rozpozna, ze trafi na
        przykład do domu kogoś znajomego, albo ze spotka któregoś klienta na ulicy.
        Wniosek - jaką masz matkę takie masz życie. Kurewskie. Dzisiaj ta dziewczyna
        bez skrupułów korzysta z tego, o czym mówi Anahella - sponsoringu, ma naturę
        dziwki i mówi, ze jej z tym nie dobrze, ale inaczej do niczego w życiu nie
        dojdzie (a ma dobrą prestiżową pracę z perspektywami). Fajna jest dziewczyna,
        ale strasznie odwrażliwiona. Mimo wszystko wydaje mi się, ze to jednak
        margines ludzkich postaw, chociaż ona twierdzi, ze taki jest świat, że to ja
        żyję w jakimś dziwnym świecie. Sama już nie wiem. F
Pełna wersja