Japonki

09.05.03, 22:29
pamietam poprzedni artykul,
ktory przedstawial Japonie jako brzydki kraj i pieklo kobiet,
oraz opisywal pokazanie faka gderajacemu starcowi jako wielkie
feministyczne doswiadczenie...

get a life bitch!
    • Gość: aoi Re: Japonki IP: *.proxy.aol.com 10.05.03, 09:13
      Japonki sa najbardziej slodkie na swiecie !
      • Gość: cień Boddhisattwa IP: *.ap-USEN.usen.ad.jp 10.05.03, 10:21
        Małe sprostowanie: chodzi zapewne o boddhisattwę Jizo, a nie Izu.
        • Gość: cień Bodhisattwa oczywiście (no txt) IP: *.ap-USEN.usen.ad.jp 11.05.03, 09:03
        • Gość: mishima Re: Boddhisattwa IP: *.atol.com.pl 23.06.03, 21:45
          ta pani tak ogolnie nie orientuje sie w historii japonii. tak
          to wlasnie czytalam i doszlam do wniosku, ze jestem jakas
          niedouczona, bo nawet w mangach byl jizo. ale jesli autorka
          pisze "lady murasaki" i "the tale of genji", to ja nie musze
          miec kompleksow. :)
      • Gość: m Re: Japonki IP: proxy2:* 09.06.03, 06:11
    • drzazga1 Re: Japonki 10.05.03, 21:04
      yawokim napisał:

      > pamietam poprzedni artykul,
      > ktory przedstawial Japonie jako brzydki kraj i pieklo kobiet,
      > oraz opisywal pokazanie faka gderajacemu starcowi jako wielkie
      > feministyczne doswiadczenie...
      >
      > get a life bitch!


      A mnie się bardzo smutno zrobiło :-(((... aborcja jako środek antykoncepcyjny i
      problem wyłącznie kobiety... i radzenie sobie z psychicznymi ranami za pomocą
      opłacania modlitw.... to przygnębiające, że ktoś robi świetny interes na
      ludzkim dramacie.
      • Gość: kl Re: Japonki IP: *.bbtec.net 11.05.03, 10:07
        Mieszkam w Japonii rok. I te reportaze traktuje z lekkim
        przymruzeniem oka. To takie sensacyjne historie o dalekim
        kraju, w ktorym ja odnajduje tak wiele podobienstw do Polski,
        ze czuje sie, jakbym zyla tu od zawsze. Pozdrawiam autorke i
        zycze jej wszystkiego dobrego.
        • Gość: szelak Re: Japonki IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 11.05.03, 19:17
          Gość portalu: kl napisał(a):

          > Mieszkam w Japonii rok. I te reportaze traktuje z lekkim
          > przymruzeniem oka. To takie sensacyjne historie o dalekim
          > kraju, w ktorym ja odnajduje tak wiele podobienstw do Polski,
          > ze czuje sie, jakbym zyla tu od zawsze. Pozdrawiam autorke i
          > zycze jej wszystkiego dobrego.


          A to ciekawe! Prosze cie, napisz cos wiecej o tych podobienstwach!
      • Gość: K Re: Japonki IP: *.hi-ho.ne.jp 11.05.03, 10:30
        drzazga1 napisała:

        > A mnie się bardzo smutno zrobiło :-(((... aborcja jako środek
        antykoncepcyjny i
        >
        > problem wyłącznie kobiety... i radzenie sobie z psychicznymi ranami za
        pomocą
        > opłacania modlitw.... to przygnębiające, że ktoś robi świetny interes na
        > ludzkim dramacie.

        No więc tak... po pierwsze aborcja była środkiem antykoncepcyjnym
        dlatego, że przepisy ustalane przez tzw. konserwatystów nie pozwalały
        praktycznie na żaden inny skuteczny środek - lekcja z której warto się uczyć,
        jeżeli ktoś chce skutecznie (a nie tylko formalnie) ograniczyć aborcje
        gdziekolwiek na świecie.

        Po drugie świątynia jest poświęcona także dzieciom zmarłym z innych
        powodów, niż aborcja.

        Po trzecie Buddyzm jest religią, która nie potępia ludzi tak łatwo za ich błędy
        jak chrześcijaństwo. Modlitwa o przebaczenie to coś, do czego każdy ma
        prawo i dlaczego nie miałyby istnieć poświęcone temu miejsca kultu?

        Po czwarte Twoja krytyka "zarabiania na aborcji" jest tu o tyle nie na miejscu,
        że Buddyzm jest akurat religją, która od samego początku przeciwstawia się
        wszelkiemu zabijaniu we wszelkiej postaci. Mnisi krytykowali aborcję jako zło,
        kiedy chrześcijaństwa nie było jeszcze na świecie, a wierzący buddysta liczy
        lata swojego życia od poczęcia, a nie od urodzenia (zwycajowo dodaje się rok
        do daty urodzenia). Z całą pewnością są w tym przekonaniu niezmienni, czego
        nie da się powiedzieć np. o kościele katolickim, który wielokrotnie zmieniał
        swoje stanowisko w tej sprawie i znacznie łatwiej oskarżyć go o oportunizm w
        tej sprawie.

        Owszem, popularne świątynie zarabiają dużo na przyjezdnych wiernych, ale
        czy tak nie jest na całym świecie i w każdej religii?
      • Gość: PB Re: Japonki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 17:29
        Aborcja nie jest sposobem na antykoncepcje - po tu juz dawno po koncepcji,
        czyli poczeciu. Jest spodobem regulacji urodzen.
        Pozdrawiam.
        Bledow w artykule pani Bator jest tyle, ze rece opadaja, jak sie chce je
        poprawiac.Czasu nie starczy.
        I tak podnosi na duchu, ze za kazdym razem, jak tam jest czyta jedna ksiazke,
        moze jeszcze za mojego zycia uda jej sie napisac cos do rzeczy )-]
    • Gość: V Bajki i legendy IP: *.6.30.61.isp.tfn.net.tw 12.05.03, 07:30
      Dziennikarze Gazety Wyborczej piszac o np. Taiwanie, Chinach,
      czy teraz o Japonii maja zwyczaj kreowania rzeczywistosci na
      podstawie swoich wlasnych majakow.
      • Gość: mag Re: Bajki i legendy IP: 193.0.117.* 12.05.03, 08:49
        Bardzo cenię te "majaki", uważam, że suche fakty pozbawione są duszy.
        • Gość: yawokim Re: Bajki i legendy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.03, 20:47
          Gość portalu: mag napisał(a):

          > Bardzo cenię te "majaki", uważam, że suche fakty pozbawione są duszy.

          to niech sobie to nazwie 'moje majaki z Japonii' a nie 'reportaże'...


    • Gość: Ewa Re: Japonki IP: *.dechert.com 23.05.03, 19:40
      Nie czesto slyszy sie o zyciu codziennym. Rola matki jest
      niedoceniana. Pani artykul naprawde otwiera oczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja