Kobiece libido.

25.03.07, 23:02
Witam wieczorowa pora,

czy sadzicie, ze pozadanie kobiece jest rownie mocne ( > 10 000 KM)
tak jak pozadanie meskie?

Libido oczywiscie macie :)?
    • avital84 Re: Kobiece libido. 25.03.07, 23:05
      Witam,

      piękny masz nick.:) Nie wiem jakie jest pożądanie męskie, ale pożądanie kobiece
      czasem przybiera ogromne rozmiary.
      • le.penis Re: Kobiece libido. 25.03.07, 23:07
        :). Dziekuje. Milo mi, ze sie kobiecie podoba. Meskie rowniez przybiera
        duze rozmiary. Im wieksze tym wiekszy rozmiar :). Macie podobnie tylko
        troche inaczej?
        • avital84 Re: Kobiece libido. 25.03.07, 23:10
          Bardzo dobrze ujęte...podobnie tylko trochę inaczej. My się czujemy jakby
          wszystko w nas rosło. Cudowne uczucie.
          • le.penis Re: Kobiece libido. 25.03.07, 23:14
            My i czujemy i widzimynasze pozadanie. Kobiet tez czuja i widza nasze namacalne
            pozadanie. Wasze jest chyba troche wilgotne? Czy tak jakos ... Rosnie cos
            w was, powiadasz?
            • avital84 Re: Kobiece libido. 25.03.07, 23:19
              W przenośni rośnie;). Chociaż bywa, że i bez przenośni.
              Masz racje, nawet w słoneczny, suchy dzień może być bardzo wilgotnie.
              • le.penis Re: Kobiece libido. 25.03.07, 23:20
                Slyszalem, ze podobno kobieta w upalny i wysuszajacy dzien
                moze byc wilgotna. Jak to jest?
                • avital84 Re: Kobiece libido. 25.03.07, 23:25
                  Krew szybciej krąży w żyłach. Robi się raz cieplej, raz chłodniej. Czuje się
                  delikatny niewidzialny dotyk w różnych częściach ciała, a przde wszystkim tam
                  gdzie jest wilgotnie. Jest przyjemnie i czuje się jakby traciło się zmysły.
    • zielonooka_bez_tyja Re: Kobiece libido. 25.03.07, 23:16
      W niektórych przypadkach znacznie mocniejsze:)))
      • le.penis Re: Kobiece libido. 25.03.07, 23:17
        Eeee, chyba nie :). Mozesz dac przyklad tego mocniejszego?
        Uwazam, ze pozadania sie rownowaza. I tak samo sie przyciagaja.
        • avital84 Re: Kobiece libido. 25.03.07, 23:22
          Sam sobie odpowiedziełeś na pytanie.:)
          Wiesz więc jak pożądają kobiety.:)
          • le.penis Wilgotne kobiece pozadanie :). 25.03.07, 23:25
            Chcialem sie upewnic czy dobrze przypuszczam. Musi byc jakis
            powod tej wilgoci podczas upalnych dnia na plazy na przyklad.
            My mamy troche inaczej...
            • avital84 Re: Wilgotne kobiece pozadanie :). 25.03.07, 23:28
              My nie wilgotniejemy tak szybko jak Wy.
              Potrafisz urosnąć na widok zobaczonej pierwszy raz na plaży pięknej dziewczyny?
              Mi się to nie zdarza na widok przystojnego chłopaka, który wyszedł co dopiero z
              wody. Co najwyżej się uśmiechnę.
              • zielonooka_bez_tyja Re: Wilgotne kobiece pozadanie :). 25.03.07, 23:29
                hm... mów za siebie:))) Mi to zajmuje jakieś... 20sek w sprzyjających
                okolicznościach... przyrody;)))
                • avital84 Re: Wilgotne kobiece pozadanie :). 25.03.07, 23:29
                  Za siebie mówię przecież.;)
              • le.penis Re: Wilgotne kobiece pozadanie :). 25.03.07, 23:33
                Nie :). Na widok obcych kobiet nie powiekszam sie. Powiekszam sie na mysl
                i widok tych kobiet ktore juz blizej i glebiej znam. A pozniej to kopie
                dolek w piasku i leze na brzuchu :). Eh, plazowe zycie...
                • avital84 Re: Wilgotne kobiece pozadanie :). 25.03.07, 23:37
                  No to w takim razie pożądasz podobnie.
                  Ja jednak jestem perfekcjonistką w poskramniu swojego libido, a przynajmniej w
                  trzymaniu go na łańcuchu. Coraz trudniejsza jest ta sztuka.
                  • hholy Re: Wilgotne kobiece pozadanie :). 25.03.07, 23:40
                    avital i tak masz lepsze okolicznosci :P
                    • avital84 Re: Wilgotne kobiece pozadanie :). 25.03.07, 23:42
                      lepsze okoliczności?;)
                      • hholy Re: Wilgotne kobiece pozadanie :). 25.03.07, 23:43
                        to jak z paleniem-najgorzej jak sie zacznie
                        • avital84 Re: Wilgotne kobiece pozadanie :). 25.03.07, 23:44
                          Dlatego też nigdy nie zapaliłam i dlatego...:)
                          • hholy Re: Wilgotne kobiece pozadanie :). 25.03.07, 23:56
                            spi spi :)ale chyba ide na balkon zapalic :/
                            • le.penis Re: Wilgotne kobiece pozadanie :). 26.03.07, 00:00
                              Pal z zamknietymi oczami :). Widac cos z balkonu?
                              • hholy Re: Wilgotne kobiece pozadanie :). 26.03.07, 00:02
                                lodki zacumowane przy brzegach kanalu
                                ogrodek sasiadki i sasiada z dolu(miniaturowe)
                                nieeebooo
                                • le.penis Widok z balkonu. 26.03.07, 00:07
                                  Nie widac zadnego samotnego sasiada majacego klopot z libido?
                                  Moze z psem na spacer wyszedl?
                                  "Nie da ci ojciec, nie da i matka, tego co dac ci moze sasiadka."
                                  • hholy Re: Widok z balkonu. 26.03.07, 00:15
                                    ja nie chce od sasiada!!!trafiles jak kula w plot!!-bo sasiad to napalony
                                    oblesniak,co sie patrzy na cycki zamiast na twarz

                                    ja nie chce od sasiada,ani od sasiadki tym bardziej
                                    ja chce od.............
                                    • le.penis Re: Widok z balkonu. 26.03.07, 00:18
                                      Przykro mi :(. Myslalem o innym sasiedzie. Tym co czasem w oczy tez zaglada.
                                      Ci "specjalisci" tylko od biustu sa monotematyczni. I maja tendencje do
                                      zaniedbywania innych uroczych zakatkow i wybrzuszen kobiecych.
                      • le.penis Niespiace libido :). 25.03.07, 23:45
                        Moje libido rzadko spi w kobiecych okolicznosciach. Czasami nie mam sil
                        do tego cholernego libido. Ale w wiekszosci mam :).
                  • le.penis Re: Wilgotne kobiece pozadanie :). 25.03.07, 23:40
                    Ja mam nastawienie przyjazne do libida. Staram sie jego nie ograniczac.
                    Libido budzi sie i jest. Czasami zneczone zasypia (bardzo czujnie :).
                    O libido mozna w nieskonczonosc. Mam dobre porozumienie z libido.
                    Ono pozada a ja libido (du :) pomagam. I tak sie kreci...
                    • avital84 Re: Wilgotne kobiece pozadanie :). 25.03.07, 23:43
                      A teraz Twoje libido śpi czujnie czy jest rozbudzone?
                      • le.penis Re: Wilgotne kobiece pozadanie :). 25.03.07, 23:48
                        Moje libido teraz szaleje :). Niech sie wyszumi przed noca. Czasami w nocy
                        budzi sie i czujnie sie rozglada. Obrazy nocne sie libido przesuwaja.
                        To troche wina kobiet :(. Bez kobiet nie mialbym klopotow z libido :).
                        Uczylbym sie czegos albo cos...
                        • avital84 Re: Wilgotne kobiece pozadanie :). 25.03.07, 23:52
                          Mi libido ostatnio w załatwianiu spraw przyziemnych bardzo przeszkadza.
                          Krzyczy tak głośno, że zagłusza inne głosy.
                          Przekornie muszę stwierdzić, że to wina mężczyzn.:)
                          • le.penis Klopoty z libido. 25.03.07, 23:56
                            Libido w zalatwianiu spraw przeszkadza, to fakt. Czlowiek sobie sprawy
                            zalatwia a tutaj libido sie wtraca. Najgorzej gdy libido wchodzi w uklad
                            z meska wyobraznia. Nic juz wowczas nie mozna zalatwic :(. Trzeba odlozyc
                            zalatwianie przyziemnych spraw i zajac sie z przyjemnoscia libido.
                            • avital84 Re: Klopoty z libido. 26.03.07, 00:01
                              Jeżeli rozmiar libido jest wprostproporcjonalny do wyobraźni to kłopotów w
                              przyziemnych sprawach współczuje.:)
                              Chociaż sobie też powinnam współczuć, bo coraz mniej sobie z poskramianiem
                              libido radzę. Bywa to jednak przyjemne. Takie nieposkromione libido.
                              • le.penis Re: Klopoty z libido. 26.03.07, 00:05
                                Mowie Tobie :). Nic ostatnio na wiosne nie udalo mi sie zalatwic.
                                Sprawy sobie a libido sobie. I libido nie maleje. Co to bedzie latem?
                                Moze zapytam lekarza? Moze da mi jakies miejscowe znieczulenie aby
                                troche spraw pozalatwiac...
                                • avital84 Re: Klopoty z libido. 26.03.07, 00:10
                                  A może lepsza byłaby lekarka. Chociaż z drugiej strony mogłaby Twoje libido
                                  jeszcze bardziej rozbudzić. Ale słyszałam, że wśród kobiet anestezjologów jest
                                  więcej dobrych specjalistów.
                                  • le.penis Re: Klopoty z libido. 26.03.07, 00:15
                                    Krecenie sie lekarki kolo mojego libida tylko pogorszy sprawe :(. Znam juz
                                    troche swoje libido. Kobiety moga pomoc tylko w jeden sposob. W odwrotny
                                    sposob nie moga :). Powinnismy poznac kiedys nasze libida ze soba. A sami
                                    napic sie czerwonego wina i na libida wspolnie popatrzyc. Co dwa libido
                                    to nie jedno :).
                                    • avital84 Re: Klopoty z libido. 26.03.07, 00:21
                                      Ja myślę, że póki nasze libida się nie poznają, przynajmniej moje będzie bardzo
                                      utrudniało mi codzienne funkcjonowanie. Chętnie się przyjrzę Twojemu libido i
                                      wypije lampkę wina, albo dwie.:)
                                      • le.penis Re: Klopoty z libido. 26.03.07, 00:25
                                        Musimy sie nad tym powaznie zastanowic :). Z libido w zalatwianiu spraw sa
                                        tylko same klopoty. Po zalatwieniu spraw sa tez i rozkosze :).
                                        Libido ma swoje dobre strony. Dobrze, ze jest! Alternatywa jest smutna :(.
                                        • avital84 Re: Klopoty z libido. 26.03.07, 00:29
                                          Czasem sobie myślę, że może powinnam w końcu pozwolić mojemu libido żyć jego
                                          własnym życiem. Na pewno było by szczęśliwe. Gdyby spotkało inne ciekawe libido
                                          może nawet bardziej.
                                          • le.penis Szybujace libido :). 26.03.07, 00:32
                                            Libida maja zdolnosc zycia w symbiozie. Wspolzyja sobie i ciesza sie
                                            wspolzyciem. Libido powinno byc wolne :).
                                            • avital84 Re: Szybujace libido :). 26.03.07, 00:33
                                              Moje potrzebuje kogoś kto je uwolni.:)
                                              • le.penis Re: Szybujace libido :). 26.03.07, 00:38
                                                Libida powinny sobie wzajemnie pomagac :). Uwolnione lub rozbudzone
                                                libido szybuje nad ziemia i spiewa tak jak slowik. Albo skowronek.
                                                Szybuje sobie i spiewa. Kobiece libido jest niesamowite. Kolorowe,
                                                pachnace, no, i odpowiednio wilgotne :). Libido uskrzydla tez kobieca
                                                wyobraznie. Oba polaczone i uwolnione cuda moga zrobic z mezczyzna :).
                                                • avital84 Re: Szybujace libido :). 26.03.07, 00:42
                                                  Lubię wierzyć w cuda, a jeszcze milsza jest myśl o tym, że mogłabym cuda robić
                                                  przy pomocy mojego czarodziejskiego libido. Zaczarowanie mężczyzny jest bardzo
                                                  kuszące. Tyle rzeczy można robić z męskim libido używając magii.
                                                  • le.penis Re: Szybujace libido :). 26.03.07, 00:48
                                                    Kobiety moga duzo magicznych spraw z meskim libido zrobic :).
                                                    Sa urodzonymi czarodziejkami :). Na najprzerozniejsze sposoby
                                                    moga czarowac. Troche tak jak zaklinacz wezow :). Mam nadzieje,
                                                    ze co najmniej dwa czarodziejskie sposoby przysnia mi sie :))).

                                                    Zasypiam ja i moje libido,
                                                    dobranoc ponownie i ostatecznie :),
                                                    la_penis.
                                                  • avital84 Re: Szybujace libido :). 26.03.07, 00:51
                                                    To było pierwsze dobranoc.:) Ale niech będzie, że ostateczne.:)
                                                    Snijcie magicznie, Ty i Twoje libido.:)
                                                    Ja też liczę na przypływ sennej wyobraźni.
                                                  • le.penis Drugie dobranoc :). 26.03.07, 00:55
                                                    Przeprszam :). Uzupelnie wiec o drugie :). Dokladne i otulajace.
                                                    Kolorowe, panoramiczne i kwieciscie pachnace. Z mgielnym dotykiem
                                                    rozpylonej wilgotnosci...
                                                  • avital84 Re: Drugie dobranoc :). 26.03.07, 00:59
                                                    No teraz możesz spać spokojnie.:) Moje libido co prawda się nie uspokoiło, ale
                                                    jest pewne, że spotka jakieś libido we śnie.:)
                                                    Życzę Twojemu libido niezapomnianych wrażeń tej nocy.

                                                    :*
                                                  • le.penis Re: Drugie dobranoc :). 26.03.07, 01:04
                                                    Poczekam az zasniesz :). Mezczyzna nie powinien zasypiac pierwszy.
                                                    To bardzo egoistyczne :). Rano tez powinien oko pierwszy otworzyc.
                                                    I ewentualnie obudzic kobiete. Czym - to juz sprawa jego wyobrazni :).
                                                  • avital84 Re: Drugie dobranoc :). 26.03.07, 01:08
                                                    Uważaj co mówisz. Kobiety potrafią być egoistakami. Jeśli zbyt bardzo lubią
                                                    towarzystwo innego libido mogą nie chcieć dać mu zasnąć.:)
                                                    Dziś będę altruistką.;)

                                                    Idę zasnąć pierwsza.:)I o libido śnić. O dwóch.

                                                    Trzecie dobranoc.:)
                                                  • le.penis Kobiecy egoizm :). 26.03.07, 01:14
                                                    Barzdo mi odpowiada kobiecy egoizm seksualny. Po zaspokojeniu swojego
                                                    egoizmu kobiety sa juz tylko altruistkami. Nigdy tez nie narzekam na
                                                    traktowanie przedmiotowe. Niech sobie mnie tak tez traktuja :).
                                                  • avital84 Re: Kobiecy egoizm :). 26.03.07, 01:17
                                                    Coś nie widzę by Twoje libido zasypiało. A chciałam dać mu szansę.:)
                                                    Egoizm z altruizmem powinny się równoważyć. Zarówno u jednego jak i u drugiego
                                                    libido.
                                                  • le.penis Kolysanka dla libido :). 26.03.07, 01:28
                                                    Moje libido bardzo niechetnie zasypia :). Musze je kolysac do snu,
                                                    czerwinego wina dolewac i cos mu obiecac...
                                                  • avital84 Re: Kolysanka dla libido :). 26.03.07, 01:31
                                                    Obiecać, że kiedyś nie zaśnie samotnie?
                                                    Bardzo dobrze traktujesz swoje libido. Dobrze ma z Tobą.
                                                  • le.penis Re: Kolysanka dla libido :). 26.03.07, 01:35
                                                    Obiecalem mu... pssst, ze pozna inne libido.
                                                    Zasypia wiec teraz i usmiecha sie przez sen :).

                                                    Musze wiec skonczyc klikanie aby libido nie obudzic.
                                                    Absolutne dobranoc :) i pozdrow swoje libido ode mnie :).

                                                    le_penis.
                                                  • avital84 Re: Kolysanka dla libido :). 26.03.07, 01:37
                                                    Absolutne Dobranoc i uściski i ucałowania dla libido.:*
                                          • hholy Re: Klopoty z libido. 26.03.07, 00:33
                                            moje libido nie rzadzi mna,to ja rzadze moim libido
                                            czasem jest na mnie wkurzone z glodu i bije mnie wtedy i pogania ,ale jak je w
                                            koncu nakarmie to mnie przeprasza,cieszy sie i dziekuje!ze dostalo do jedzenia
                                            kurczaczka w sosie czosnkowym a nie hamburgera z makdonalda :)
                                            • avital84 Re: Klopoty z libido. 26.03.07, 00:34
                                              To moje też tak ma. Hamburgerów nie jada. Ale jeśli czuje zapach przypraw do
                                              kurczaka to ciężko jest z nim walczyć. Chociaż nie jest to niemożliwe.;)
                                              • hholy Re: Klopoty z libido. 26.03.07, 00:37
                                                no i wlasnie o to chodzi:)
                                                libido jest jak dziecko-trzeba je dobrze wychowac :)
                                                dobranoc :*
                                                • avital84 Re: Klopoty z libido. 26.03.07, 00:38
                                                  dobranoc:*
                                                  • le.penis Niechetnie zasypiajace libido :). 26.03.07, 00:40
                                                    Dobranoc i wpisz tutaj co sobie zyczysz we snie...
                                                    ***,

                                                    le_penis.
        • zielonooka_bez_tyja Re: Kobiece libido. 25.03.07, 23:24
          Przyciągają się, owszem:) Ale u Kobit, z wiekiem (przeważnie) rośnie, a u
          Mężczyzn maleje:) A, jak się porobi odwrotnie... to się przyciąga z innym
          równoważnym, a co za tym idzie - poprzedni Facet ma mniejsze, niż wspomniana
          Kobieta;)
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Kobiece libido. 25.03.07, 23:16
      Moje libido poszło spać i narazie wolę je szpikować tebletkami nasennymi. Ale
      jak się skubane kiedyś niespodziewanie obudzi to nie ręczę za siebie!
      • le.penis Re: Kobiece libido. 25.03.07, 23:19
        Libido trzeba pielegnowac i tzrymac w pogotowiu :).
        Ktoregos pieknego i slonecznego dnia wyjdziesz zza rogu
        ... i wszysko Tobie w zyciu wyjdzie a nawet wejdzie :).
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Kobiece libido. 25.03.07, 23:21
          ja wolę, żeby ono teraz spało bo żadnego ujścia dla niego nie widzę a czasu na
          znoszenie jego fochów też nie mam !
          • le.penis Re: Kobiece libido. 25.03.07, 23:23
            Pozwol jednak troche swojemu libido wedrowac przed snem.
            Nigdy nie wiadomo co ono moze wymyslic. Moze spotka inne
            wedrujace libido?
            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Kobiece libido. 25.03.07, 23:24
              taaa, jeszcze by tego brakowało, żeby się szlajało gdzieś po nocach!
              • le.penis Spiace kobiece libido. 25.03.07, 23:27
                Taka mala nocna przechadzka. Pozwol swojemu libido miec troche pzryjemnosci
                przed snem. Nie badz taka :).
                • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Spiace kobiece libido. 25.03.07, 23:28
                  nie ma mowy. ma ono ze mną zimny wychów, ale na dobre mu to wyjdzie. niech śpi :-)
                  • le.penis Re: Spiace kobiece libido. 25.03.07, 23:30
                    Nie ma zimnego libido. To zimne to jest "ozieblosc/firigitis" czy jakos tak.
                    Daj mu troche powedrowac. Niech troche zwilgotnieje przed snem. Bedzie sie
                    Wam lepiej spalo. I sny moga byc wilgotne... Pietnascie minut tylko!
                    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Spiace kobiece libido. 25.03.07, 23:32
                      pozwól, że swoim libido będę dysponować po swojemu :-)
                      • le.penis Re: Spiace kobiece libido. 25.03.07, 23:35
                        Oczywiscie, to Twoje libido. Ale przyjmij zyczliwa porade mezczyzny.
                        Spiace libido to tak jak by go nie bylo :(. Szkoda libido na spanie :).
                      • hholy Re: Spiace kobiece libido. 25.03.07, 23:35
                        kurcze a gdzie mozna kupic tabletki nasenne dla libido?
                        bo sie uzeram
                        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Spiace kobiece libido. 25.03.07, 23:36
                          dam Ci numer konta. wpłacisz parę groszy to Ci prześlę :-)
                          • hholy Re: Spiace kobiece libido. 25.03.07, 23:37
                            nnooo wreszci jakis sposob na tego potwora
                        • le.penis Re: Spiace kobiece libido. 25.03.07, 23:37
                          Z libido truda sprawa. U mnie nigdy nie spi. Majatek wydalem na
                          tabletki przeciw-libido. Zupelnie nie dzialaja. Moze gdzies na
                          "czarnym rynku" farmaceutycznym sa? Libido ciagle podnosi glowe :).
                          • le.penis Ciekawa liczba wielokrotna (69). 26.03.07, 01:11
                            W okolicach takiej wlasnie zasne :). Co za mily przypadek!
                            • avital84 Re: Ciekawa liczba wielokrotna (69). 26.03.07, 01:12
                              Nie przypadek. Magia.:)
                              • le.penis Re: Ciekawa liczba wielokrotna (69). 26.03.07, 01:15
                                Cudowna kobieca magia :).
                                • avital84 Re: Ciekawa liczba wielokrotna (69). 26.03.07, 01:18
                                  Męska chyba również.:)
                                  Czujesz się 6 czy 9?
                                  • le.penis Re: Ciekawa liczba wielokrotna (69). 26.03.07, 01:20
                                    Wybierz sobie cyferke :). A pozniej sie zamienimy demokratyczne.
                                    I szostka i dziewiatka jest piekna i okragla :).
                                    • avital84 Re: Ciekawa liczba wielokrotna (69). 26.03.07, 01:23
                                      I szóstka i dziewiątka ma też ogonek.:)
                                      Zacznę od dziewiątki. Cyfra mistyków.
                                      Będę mistyczną dziewiątką.
                                      • le.penis Re: Ciekawa liczba wielokrotna (69). 26.03.07, 01:41
                                        Z gory patrzac obie cyferki ukladaja sie wygodnie i sie "zazebiaja" :).
                                        • avital84 Re: Ciekawa liczba wielokrotna (69). 26.03.07, 01:44
                                          Idealne dopasowanie. Nie trzeba patrzeć z góry. Widać to pod każdym kątem.
                                          A co do zazębiania gryzienie też libido może polubić.:)
                                          • le.penis Re: Ciekawa liczba wielokrotna (69). 26.03.07, 01:51
                                            Na calowanie i delikatne nadgryzanie tez jest miejsce.
                                            Mozna tez jezykiem zdjac nadmiar wilgoci...
                                            • avital84 Re: Ciekawa liczba wielokrotna (69). 26.03.07, 01:57
                                              Wiele można mając zdolności lingwistyczne. Wprawny język i usta są bardzo ważne.
                                              Pewnych języków można się dzięki nim doskonale nauczyć i płynąć wraz z nimi.
                                              Całowanie jest super. I tu i tam.
                                              • le.penis Re: Ciekawa liczba wielokrotna (69). 26.03.07, 02:04
                                                Pewne umuzykalnienie pomaga :). Mozna delikatnie dotykac opuszkami i tu i tam,
                                                i wyzej i nizej, i calkiem plytko i glebiej... I zmieniac nieznacznie szybkosc
                                                tarcia opuszkiem palca wskazujacego. Oddech kobiecy szybkosc reguluje, i
                                                reguluje, i reguluje... :). Mozna tez palcem krecic male piruety wokolo. Mozna
                                                sobie rowniez pomagac innymi palcami. Mozliwosci sa nieskonczone!
                                                O jezyku i wargach chyba juz wspomnielismy?
                                                • avital84 Re: Ciekawa liczba wielokrotna (69). 26.03.07, 02:09
                                                  Tym muzycznym akcentem sprawiłeś, że moje libido oszalało. Poczuło dotyk Twojego
                                                  libida i zapragnęło równie pięknie Cię dotykać. Będzie miało problemy z zaśnięciem.
                                                  • le.penis Re: Ciekawa liczba wielokrotna (69). 26.03.07, 02:12
                                                    Odpowiednio muzycznie dotykajac widzi sie przebiegajace przez wzgorek
                                                    drgajace nutki i chowajace sie w pieknie przycietej murawie :).
                                                  • avital84 Re: Ciekawa liczba wielokrotna (69). 26.03.07, 02:19
                                                    Muzykalna się zrobiłam ostatnio. Kiedy muzyki nie słyszę czekam na jej dźwięki z
                                                    utęsknieniem. Nuty poruszają się doskonale po pięciolinii. Osiągają najwyższe
                                                    dźwięki by spaść za chwilę to najniższych.
                                                    Teraz usypia mnie melodia El Amor Brujo. To libido wciąż chce czarować.
                                                  • avital84 Re: Ciekawa liczba wielokrotna (69). 26.03.07, 02:36
                                                    To nie miała być magia, ktora straszy. Mam nadzieję, że Twoje libido tego
                                                    opacznie
                                                    nie zrozumiało i się nie spłoszyło.
                                                    dobranoc
    • serek.z.pyty le dick to moja marna podroba.... 26.03.07, 01:17
      ...a sio. paszoł-WON !!!!
      • avital84 Re: le dick to moja marna podroba.... 26.03.07, 01:18
        a ktoś TY?:)
        • serek.z.pyty Re: le dick to moja marna podroba.... 26.03.07, 01:21
          ojojojojojoj...... te kobiety to jednak maja kiepska pamiec :-/

          wiecej nie powiem. a jak nie wiesz ? to zyj sobie dalej w nieswiadomosci jak mawia moj prowadzacy jeden przedmiot dr inz. :-)))
          • avital84 Re: le dick to moja marna podroba.... 26.03.07, 01:25
            Mam wczesną sklerozę. Żeby sobie przypomnieć wrzuciłam Cię w wyszukiwarkę, ale
            nic nie znalazłam Cię w moim pobliżu.
            Może jakiś inny nick.:P
            • stella.polaris25 Re: le dick to moja marna podroba.... 26.03.07, 01:33
              Pewnie,ze kobieta w rownie takim samym stopniu moze czuc pozadanie....
              W stosunku co do odbowiedniego osobnika:P
            • avital84 Re: le dick to moja marna podroba.... 26.03.07, 01:34
              A już wiem wielonickowy Siur!
              Przypadkiem Cię na FM znalazłam.
              Dickiem to rzeczywiście jesteś.:)
    • avital84 Czwarte dobranoc. 26.03.07, 02:25
      Idealne.:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja