mielaaa23
26.03.07, 13:44
Mamy z moim chlopakiem ogromny problem. on ma 25 lat, w tym roku konczy
studia, chcialby zaczac podyplomowe, ktore sa drogie. Ponadto chcemy sobie
kupic mieszkanie. Myslimy o przyszlosci o malzenstwie, dziciach, ale jeszcze
nie traz.....!:(
Ja na swoich rodzicow moge liczyc, uchowo, materialnie tez ile moga to
pomoga. Ojciec mojego chlopaka jest wdowcem. moj chlopak moze na niego
liczyc, a Tata mu stawia warunki. Ma zalozyc rodzine i miec dzieci. Wtedy on
mu sfinansuje studia, kupi mieszkanie, zmieni mu samochod. Kurd, bo jest sam,
pieniadze mu nie dadza szczescia i chce zeby najlepiej mu trzy male berbecie
lataly po domu!!Chce miec trojke wnuczat!! Jak moj chlopak mu powiedzial, ze
wszystko w swoim czasie, ze chcialibysmy pozyc jeszcze w nazeczenstwie,
bezdzietnie, pozwiedzac troche swiata bez bagazu odpowiedzialnosci jakim jest
dziecko, to On mu odparl, ze w takim razie moj chlopak sqam se niech na o
wszystko zarobi, na wakacje, samochod, mieszkanie itd. Jak mu nie da wnuczat
to nie ma na co u niego liczyc, poza drobiazgami z okazji urodzin i gwiazdki,
oraz utrzymania w pobramkowych sytacjach, . Niezly Tatus.....Jestem
zniesmaczona tym wszystkim:(