kobiece cierpienia

29.03.07, 15:08
Czy ktoras z was cierpi moze tak jak ja w czasie swoich kobiecych trudnych
dni, tzn. okresu...ja umieram wtedy, widze swiat jak przez mgle, bol
przyslania mi wszystko, jedynie silne prochy jakos pozwalaja mi funkcjonowac.
A Wy jak sobie z takimi ciezkimi dniami radzicie? I jak z tymi dniami
przed...mnie wtedy nachodza napady objadani sie, nastroje depresyjne,
przeplatane nerwowymi...nie chce zeby to hormony decydowaly o tym jak sie
czuje, co mysle...i jak widze swiat, na czarno...nie kochana, brzydka,
gruba...nie widzaca sensu zycia, naprawde mam masakryczne dni okresu i
przed...
    • renatulka Re: kobiece cierpienia 29.03.07, 15:15
      ja nie mam az takich bolow ale czasem /jakos ze dwa razy do roku/ mam wrazenie
      ze zemdleje zaraz z tego 'oslabienia'
      bierzesz tabsy antykoncepcyjne.? a w ogole ile masz lat?
      • stokrotka000 Re: kobiece cierpienia 29.03.07, 15:16
        Mam 22 lata, nie biore tabletek, nie moge ze wzgledow zdrowotnych, wiec to
        odpada...
        • euforyjka Re: kobiece cierpienia 29.03.07, 15:58
          moja siostra miala straszne bole w trakcie okresu, przeszlo jej po urodzeniu
          dziecka. pozdrawiam
          • oka2 Re: kobiece cierpienia 29.03.07, 16:19
            solne prochy, mi pomagal mefacit, pozniej czulam tylko oslabienie i duzo spalam, po antykonceptach przeszlo :) tez mi mowili, ze po urodzeniu dziecka bedzie lepiej, pzdr
    • maialina1 Re: kobiece cierpienia 29.03.07, 16:25
      Ja biore bardzo silne leki przeciwbolowe (przepisane przez lekarza), ale
      zdarzylo mi sie pare razy ze dostalam okres w nieprzewidzianym terminie i
      miejscu i nie milam ze soba lekow - wtedy reakcja jest prosta: wymioty i
      mdlenie z bólu. Do zadnej innej czynnosci ani reakcji nie jestem wowczas
      zdolna, jak porazona pradem: leze zwinieta jak pobite zwierze i nie moge
      poruszyc nawet okiem.
      • stokrotka000 Re: kobiece cierpienia 29.03.07, 21:38
        Ja tez wtedy skrecam sie z bolu...i najgorsze ze nic mi nie pomaga, i na
        uczelni snuje sie jak cien...albo uciekam z zajec, co z tym robic...? Po
        prochach mam rozstruj zoladka...
        • maialina1 Re: kobiece cierpienia 29.03.07, 21:43
          Stokrotka, powinnas poprosic lekarza o jakies leki na recepte, bo ibupromy i no-
          spy w takich przypadkach jak my po prostu dzialają jak witamina C - zero efektu
          znaczy.
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: kobiece cierpienia 29.03.07, 21:45
      o rany, ja to chyba jestem facetem! nie mam niz z tych rzeczy. żadnych wahań
      nastrojów, bólu i przygnębienia. Pierwszego dnia czasem coś poczuję, nawet nie
      ból tylko lekkie napięcie. I tyle.
      • stokrotka000 Re: kobiece cierpienia 29.03.07, 21:48
        Zazdroszce ci..to meczarnia, ze hormony rzadza moim zyciem...decyduja o
        nastrojach
      • maialina1 Re: kobiece cierpienia 29.03.07, 21:52
        Szczęściara!
    • moninia2000 Re: kobiece cierpienia 29.03.07, 21:48
      Hej!
      Mama wlasnie polecila mi, bym poszla do endokrynologa, zeby zbadali mnie pod
      wzgledem hormonow, bo ja tez strasznie przezywam mieisaczki..
      Bol jak diabli, przedtem zmiennosc nastrojow, ze szok.., podczas bol, mdlosci,
      bole wszystkiego, slabosc itp.
      Po ciazy nic mi nie przeszlo, wrecz jakby przeciwnie...nie wiem juz co robic.
      Poza tym mam strasznie obfite cioteczki, jakby wiecej teraz po dzidzi, ale bo
      ja wiem, tamtych juz nie pamietam tak dokladnie;-)
      Zbadaj sie moze, warto.
      Moni
      • stokrotka000 Re: kobiece cierpienia 29.03.07, 21:56
        Bylam u lekzrza i bralam hormony...po ktorych w ciagu miesiaca utylam 7
        kg...urosly mi wasy, policzki i brzuch staly sie okrogle...hormony to bardzo
        silne leki, rozstrajajace caly organizm, wiem bo przezylam...trudno potem
        wrocic do harmonii, wolalabym jakies naturalne terapie, podobno masaz
        pomaga...bo bole biara sie stad ze miednica i kregosluo sa zle ustawione...moze
        to juz taka nasza natura...ja przed okresem nie jestem soba, rozpacz miesza sie
        z wsciekloscia...meka.
    • justysialek Re: kobiece cierpienia 29.03.07, 21:55
      Ja tez mam bolesny 1 dzień.
      I nic tak genialnie nie działa na mój ból jak Vegantalgin H. Jedna tabletka
      starcza na cały dzień.
      A na regulację hormonów podobno dobre są leki homeopatyczne. Są specjalne
      krople na ciężkie miesiączki, ale nigdy tego nie brałam.
      • stokrotka000 Re: kobiece cierpienia 29.03.07, 21:57
        Zastanawialam sie nad homeopatia...le wiem ze to kosztowne, a ja jestem biedna
        studentka, moze zna ktos jakies naturalne, babcine metody usmierzania bolu?
      • simply_z Re: kobiece cierpienia 29.03.07, 21:59
        zalezy ,zauwazylam ,ze bardziej odczuwam dolegliwosci ,gdy np.nie wyspie sie
        lub mam meczacy dzien.Czasem dzien przed jest mi niedobrze ,a jakis tydzien
        przed ryczę po kątach;).Slyszalam ,ze nalezy ograniczac tluste potrawy ...
        • stokrotka000 Re: kobiece cierpienia 30.03.07, 08:27
          Wiem tez ze cwiczenia pomagaja...rozlizniajace, typu joga...lub piwko w wannie,
          bo rozkurcza miesnie brzucha, sen napewno...ale ja po prostu nie mam kiedy
          spac, rano uczelnia, a sam organizm mowi mi ze potrzebuje snu, bo ledwo zyje,
          snuje sie jak mgla...wiem ze bycie w domku sama na sam, z herbatkami, w
          lozeczku pomaga, ale ja na to nie moge sobie pozwolic, zbyt duzo w dzien mam
          obowiazkow, a nikt nie wierzy w moje bole...
          • kasianorwegia Re: kobiece cierpienia 31.03.07, 20:20
            nie kap sie w bardzo cieplej wodzie,i w ogole podczas okresu njlepszy jest
            prysznic.ja mam bolesne dni menstruacyjne i jesli to jest mozliwe to zostaje
            wtedy w domu i wypoczywam,jesli musze wyjsc-ratuje sie przeciwbolowymi ale
            tylko w stanach krytycznego bolu :)
    • demonii Re: kobiece cierpienia 31.03.07, 20:40
      U mnie po ciązy jest bardziej bolesnie, więc może warto iść do lekarza zrobić
      badania, poszukać sposobu na zmniejszenie bólu. Nie warto sie tak męczyć,
      zwłaszcza że to nie grypa - o czestotliwość mi chodzi, choc fajnie by było - i
      bedzie towarzyszyło Ci jeszcze dość długo. Moja koleżanka tak sie męczyła, w
      końcu okazało się, że cierpi z powodu endometriozy.
      pozdrawiam
    • farelkaa Re: kobiece cierpienia 31.03.07, 21:58
      Ja odkąd zaczęlam brać tabletki anty, mogę zupełnie zapomnieć o jakichkolwiek
      bólach związanych z miesiączką, co nie zmienia faktu, ze napady na lodówkę
      zdarzają się częsciej a i świat nagle zaczyna mi się walić :)
    • malaika7 Re: kobiece cierpienia 01.04.07, 12:32
      Mi na szczęście nie jest zupełnie nic. Kilka skurczy pierwszego dnia i to
      właściwie wszystko. Mało krwi. Używam tamponów, więc czasem zdarzy mi się
      zapomnieć, że mam okres.
    • telka_es Re: kobiece cierpienia 01.04.07, 15:34
      z tego powodu umierałam dwa dni temu na podłodze leżałam i z bólu się
      zwijałam - nic nie moglam zrobiś teraz jujet luzik....... pierwszy i drugi
      dzień jest najgorszy,.......... ;p
Inne wątki na temat:
Pełna wersja