reniatoja
01.04.07, 13:28
na Gazecie, na Onecie... Zastanawia mnie jedno: jak mozna robic tyle błędów
ortograficznych, gramatycznych, czy na pewno to Polacy piszą te blogi?
Pomijając zerową wartość merytoryczną większości, czy może nawet wszystkich
odwiedzonych przeze mnie losowo stron, fatalny styl piszących, to po prostu
nie chce mi sie wierzyc, ze ludzie, którzy mają te powiedzmy szesnaście lat,
bo mniej wiecej na tyle szacuję wiek przecietnego autora bloga, SKOŃCZYLI
podstawówkę, niewątpliwie co poniektórzy są juz po uzyskaniu promocji do
drugiej, a może i trzeciej klasy gimnazjum - po prostu nie znają podstaw
jezyka ojczystego.
Czy sądzicie, ze wysnuwanie wniosków na temat całokształtu osobowosci
człowieka po tym jaki ma stosunek do własnej mowy jest nadużyciem? Bo ja
myśle, ze jeśli ktoś prezentuje w jednej notce kwiatki "te święto" "wejście
to sobie do serca", "nikt nie morze byc sam", "inni będom dobrzy dla
nas", "spodkać" i inne, w połączeniu z żenującą nieporadnością stylistyczną
i gramatyczną, to takie dziecko ogólnie nie wyrośnie na odpowiedzialnego,
pracowitego, szanującego siebie i innych człowieka. Ale moze się już
zapedzam, nie wiem.
Gdyby to była kwestia dysleksji, to juz dawno powinna zostać ogłoszona klęska
życiołowa, pandemia i stan wyjątkowy w Polsce. To nie dysleksja - to
dysmyślenie, dyskultura. Rośnie pokolenie Dyspolaków.