mmarta13
09.04.07, 23:49
Kochani niedawno odwiedziła mnie koleżanka z dawnych szkolnych lat,której
dawno nie widziałam(przyjechała z córką).Po dłuższej rozmowie dowiedziłam się,
że jej maż ma wyrok w zawieszeniu za znęcanie się nad nią.Zrobiło mi się jej
strasznie szkoda.Opowiadała mi o tym że przez 4 lata ją bił.Przyjerzdzał na
weekend i po prostu zawsze nad nią się znęcał.Podobno sąsiedzi nie wytrzymali
i zgłosili to na policję.Prokuratorka radziła jej staranie się o rentę
inwalidzką- taki ma po tym uszczerbek na zdrowiu.
Zarządał rozwodu.w trakcie rozwodu dostała adwokatkę młodą po studiach.Nie
zrządała o orzekanie o winę i wogule poległa.W rezultacie dziewczyna została
sama z córką,z dużym domem do utrzymania (zabrał jej piec gazowy,córka pomaga
jej w paleniu w piecu).On zarabia 12 tyś. u Gołebiewskiego.Szef wpisał mu że
zarabia 1200zł.w rezultacie dziewczyna dostała jakieś 300zł na córkę nie
pracuje,nie ma na życie,bieże silne leki na depresję które robią jej pranie z
mózgu.Teraz tata jej umarł który jej pomagał.Próbowała 2 razy popełnić
samobujstwo.Szkoda mi jej córki ma 10 lat piękna dziewczynka boi się taty,chce
się wyprowadzić z tedo domu,budzi się w nocy z krzykiem tatusiu nie bij
mamusi, chodzi z nią do psychologa.Chcemy z mązem im pomóc,sprzedać ten dom
żeby z Białegostoku się przeprowadziła do Wołomina kupiła za pieniązki z domu
mieszkanie, zaczeła nowe życie ,bo przecież jest młoda ma 30 lat.Mąż jej wzioł
najlepszego adwokata w Białymstoku i każe jej spiepszać z domu bo ją
zniszczy.A ona szara myszka przestraszona,załamana siedzi po ciemku w tej
wielkiej chałupie już bez prądu.Pomóżcie,doradzcie jej co ma zrobić.On mówi że
jej gó.. da,bo on pracował a ona do tej pory w domu siedziała.Fajna ta moja
koleżanka jej córka tylko szkoda że tak jej się życie spiepszyło.Pomóżcie