monalisa26
10.04.07, 10:27
Proszę o porady w następującej kwestii:
Od trzech lat mam cudowną kotkę, a od jakichś czterech miesięcy objawy
alergii (kichanie, katar, kaszel i najgorsze - duszności w nocy). Tydzień
temu alergolog po testach skórnych stwierdził alergię na kota (wynik badania
2/4 - czyli nie jakaś mega silna alergia), natomiast po opisanych przeze mnie
objawach, spirometrii, zdjęciu klatki piersiowej również astmę oskrzelową :(.
Czekam jeszcze na wynik testów z krwi tzw. panel wziewny, który podobno
raczej nie różni sie od wyniku testow skórnych. Mój dramat polega na tym, że
lekarz dał mi do zrozumienia, że powinnam pozbyć się kota (fachowo:
eliminacja alergenu). Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie tego! Czy ktoś był
lub jest w podobnej sytuacji? Słyszałam, że podobno można odczulić się na
zwierzaka, którego ma się w domu? Sama alergia to jeszcze nie dramat,
najgorsza jest ta astma (u mnie jeszcze bardzo słaba), ale podobno jeśli nie
usunie się alergenu to będzie się pogłębiać...... :( Proszę o opinie osoby,
które spotkały się z tym problemem. Jak to u Was wygląda? Pozdrawiam.