Ona go zdradzila, on sie oswiadczyl

10.04.07, 23:40
Moj najlepszy kolega przyszedl do mnie ostatnio zalamany. Prosi o rade a ja
osobiscie nie potrafie odpowiedziec, bo nie mam zbyt wielkiego bagazu
doswiadczen zwiazkowych. Nigdy nie bylem w takiej sytuacji i wiem ze moje
poglady niekiedy roznia sie od jego. Kolega ow od kilku lat jest z
dziewczyna, zakochani po uszy, zawsze wygladali na bardzo szczesliwa pare i
nigdy nie slyszalem o jakis klopotach w ich zwiazku. wiedzialem, ze od
dluzszego czasu planowal sie oswiadczyc. Sytuacja zmusila go do wyjazdu za
granice do pracy, a jego partnerka zostala w polsce. spotykali sie raz na 2
miesiace. Korzystajac z kolejnego spotkania postanowil zapytac ja o reke.
niesety ona oznajmila mu, iz przespala sie z pewnym facetem 3 razy. miala
duzo problemow, ze szkola rodzina itp. nie potrafila logicznie wytlumaczyc,
pijana byla, nie myslala o niczym. Powiedziala, ze nie moze przyjac. on
jednak nalegal wiec sie zgodzila. teraz moj kolega ma wyrzuty sumienia z tego
powodu. Mowi, ze bardzo ja kocha, chce z nia byc, ona tez tak twierdzi. Pyta
sie mnie co ma zrobic, czy zerwac zareczyny i rozstac sie, czy kontynuowac
zwiazek?Zawsze mowil, ze zdrada bedzie oznaczac koniec... a przede wszystkim
boi sie samotnosci. sam nie wiem co mu poradzic. Mysle, ze w tej chwili graja
emocje, cierpienie, bol i to nie jest zbyt dobry czas na podejmowanie
zyciowych decyzji. Moim zdaniem nie powinien sie rozstawac tak odrazu.
Powinien dac temu zwiazkowi jeszcze szanse. Chcialbym poradzic mu rozwazajac
kilka stron medalu. jednoczesnie prosze was o wlasne przemyslenia, opinie,
byc moze doswiadczenie.
    • po.rzeczka Re: Ona go zdradzila, on sie oswiadczyl 11.04.07, 00:42
      moim zdaniem powinien dac jej szansę,tylko narazie nie planować ślubu,żeby
      zdążyli sobie to wszystko ułożyc
      • uyu Re: Ona go zdradzila, on sie oswiadczyl 11.04.07, 02:01
        Piszesz, ze kolega pracuje zagranica. No coz, nie wiem czy znasz ten cytat
        francuskiego poety "Partir c'est mourir un peu" - Wyjechac, to tak jakby
        troche umrzec.
        Ta para nie zdala egzaminu z odleglosci i sytuacja bedzie sie powtarzala. Niech
        kolega sobie odpusci. Sa ludzie, ktorzy juz po kwadransie czuja sie samotni i
        nic na to nie moga poradzic.
        Dziewczynie najwyrazniej brak charakteru, poczucia lojalnosci,
        odpowiedzialnosci i dojrzalosci. A z dojrzaloscia roznie bywa. Niektorzy
        umieraja niedojrzali, inni sie rodza dojrzali.
    • skrzydlate Re: Ona go zdradzila, on sie oswiadczyl 11.04.07, 09:02
      radze jednak odrobinę samotnosci, lek przed samotnością ty bardzo zły powód do
      zawierania małżeństwa, a dziewczątko za słabe jest aby podjąć taka
      odpowiedzialność :)
      • szonik1 Re: Ona go zdradzila, on sie oswiadczyl 11.04.07, 09:27
        Ja taką sytuację doskonale znam,radzę poczekać i poobserwować dziewczynę,a
        jednocześnie przeanalizować - dlaczego to zrobiła,był jej źle,jakis kryzys w
        zwiazku,nie otrzymywala tego co chciala,dlaczego zachowala sie tak,a nie
        inaczej.Zawsze sa jakies glebsze powody.Zachowanie to oczywiscie nie przynosi
        jej chwaly i jest b.niszczące dla zwiazku,ale moze obydwie strony mogą wyciągnąć
        akies wnioski na pozniej.Moze warto zadac pytanie,dlaczego powiedziala mu o
        zdradzie,a nie przemilczala i nie zachowala ewent.wyrzutów moralnych tylko dla
        siebie.
    • beedool4 I tego się boję !!! 11.04.07, 09:49
      Mam wspaniałą dziewczynę, wspólne plany na przyszłość, a pośród nich wyjazd
      zagranicę w celach zarobkowych. Chcę zarobić na wspólny dom itd. Mam jednak
      obawę czy Ona dochowa mi wierności. Czy wytrzyma próbę czasu i odległości. Jest
      młodsza ode mnie, bardzo atrakcyjna, zawsze kręciło się wokół Niej sporo
      adoratorów. Boję się Ją zostawiać. Owszem ufam Jej, ale przecież wszystko się
      może zdarzyć. Za dobrze znam życie, aby mieć pewność że nic się nie stanie.
      Samotnej kobiecie wiele rzeczy chodzi po głowie. Nie chciałbym po raz drugi
      doświaczyć zdrady. BYłem kiedyś z inną która mnie zdradziła. Jestem czuły na
      tym punkcie i uważam że jesli dojdzie do zdrady to jest koniec związku. Ktoś
      się nie sprawdził, ktoś zawalił i zniszczył wszystko. Nigdy nie będzie tak samo
      jak wcześniej Dlatego drogiemu koledze radzę aby odpuścił sobie. Podczas gdy on
      zasuwał, odkładając każdy grosz, ona byla posuwana przez innego... Nie warto
      wracać do tego.
      • kasianorwegia Re: I tego się boję !!! 11.04.07, 10:43
        amen.
        • beton123 Re: I tego się boję !!! 11.04.07, 11:03
          calkowicie podzielam twoje zdanie szonik1. Z calego tego zlego wazne jest, ze
          powiedziala mu o tym. Moze to oznaczac nie calkowite zdemoralizowanie. Zycie to
          nie bajka. Rozne rzeczy sie dzieja, stajemy przed wieloma wyborami, wyzwaniami.
          Ale czy nie o to chodzi w zwiazku by byc ze soba, w zdrowiu i chorobie,
          szczesciu i nieszczesciu. Moze wlasnie ta zdrada uswiadomi jej, ze z innym nie
          jest jej lepiej, moze to wlasnie byl kryzys rozlaki, wiele nieszczesc na nia
          spadlo, a wlasnie w tym trudnym momencie jego nie bylo. Staram sie zawsze
          znalezc dwie strony medalu, szczegolnie jezeli mam komus doradzic. Z drugiej
          strony wiem jak on cierpi. wyjechal z kraju by zarobic na kupione mieszkanie,
          by spokojnie je wykonczyc, tak jak chcieli. Rozlaka, samotnosc, no i teraz ta
          zdrada. Osobiscie dal bym swojej dziewczynie 2 szanse, ostateczna szanse. w
          ich przypadku zrobil bym tak:natychmiastowy powrot z zagranicy, wspolne
          zamieszkanie, obserwacja, rozmowa, rozmowa, rozmowa i wyciagniecie wnioskow.
          Nic na sile, a juz napewno nie slub
          • kasianorwegia Re: I tego się boję !!! 11.04.07, 11:31
            Ona zdradzila go TRZY razy,to nie byl jeden raz!niech facet wreszcie otworzy
            oczy-on wyjezdza,pracuje na mieszkanie,mysli o wspolnej przyszlosci a ona w
            Polsce tryka sie(no przepraszam za slownictwo ale na mysl przychodzi mi jeszcze
            inne okreslenie mniej wyrafinowane)z jakims facetem.ja na miejscu tego jej
            faceta,stracilabym do niej zaufanie-zupelnie.jej wytlumaczenie,ze miala
            problemy,byla w dolku,ze sie upila i sie stalo... czy to oznacza,ze w kazdej
            sytuacji kiedy beda problemy a on bedzie daleko to ona bedzie wskakiwala komus
            do lozka?! jezeli po alkoholu robi glupoty to niech nie pije! zaufanie akurat
            najciezej sie odbudowywuje.jezeli pomimo wszystko on chce byc z nia-to niech
            bedzie bardziej uwazny,niech ja poobserwuje ale niech sie z nia nie zeni!
            przynajmniej nie teraz.
    • vversa Re: Ona go zdradzila, on sie oswiadczyl 11.04.07, 11:34
      Ach te rozląki, dobrze , że nie wpadla w narkomanie.
      Ma przelotna wole
    • beton123 Re: Ona go zdradzila, on sie oswiadczyl 11.04.07, 15:52
      "czy to oznacza,ze w kazdej
      sytuacji kiedy beda problemy a on bedzie daleko to ona bedzie wskakiwala komus
      do lozka?! " bardzo dobrze powiedziane. Moze on za dobry jest dla niej, moze
      ona nie zasluguje na niego. Wszyscy wokolo mowia, ze taki dobry chlopak z
      niego, wrazliwy, kochajacy, sympatyczny, do rany przyloz. Widocznie potrzebny
      mu jest potezny cios od zycia, moze to go wlasnie zmieni, wyniesie jakas lekcje
      z tego. Stanie sie pewny siebie, moze meski. Jutro ma mnie odwiedzic,
      porozmawiac, boje sie troche mu doradzac, bez wzgledu na to co postanowi i tak
      bedzie cierpial. Ona jest sliczna, na niego zbyt wiele kobiet nie leci. moze im
      nie jest dane byc razem?? sam nie wiem co mu doradzic.
      • kasianorwegia Re: Ona go zdradzila, on sie oswiadczyl 11.04.07, 16:40
        a daj spokoj... ten cios wcale pewnie nie jest mu az tak potrzebny jak
        napisales-nie rob z niego jakiejs cioty;) napisales,ze chlopak jest
        wrazliwy,dobry,sympatyczny,do rany przyloz i ja wcale nie mysle zeby mu to
        ujmowalo meskosci.Moze bardziej stanowczosc by mu sie przydala,niech nie daje
        soba pomiatac-zdradzila go raz(mega pakiet) to moze zrobic to jeszcze raz(w
        mega pakiecie;) ).niech da sobie z nia spokoj! i co z tego,ze ona jest ladna?!
        woli byc z ladna i niezbyt wierna?!chce zeby ona mu przyprawiala rogi za kazdym
        razem jak on bedzie daleko?! milosc miloscia ale kolega niech sie szanuje,bo
        dziewczyna sie juz mu przestala szanowac ;/
        • uyu Re: Ona go zdradzila, on sie oswiadczyl 11.04.07, 17:12
          A oroposu urody niewiernej narzeczonej, to bardzo dawno temu zmuszona bylam
          przeczytac "Pasierbow" Jerzego Putramenta. I nie zaluje, bo wynioslam z tej
          lektury pouczajacy wierszyk:
          Ladne dziewcze ale glupie
          Raz po ustach, raz po dupie" :))

          Jesli twoj kolega bedzie sie wahal, pokaz jemu to co napisalismy. Inni ludzie,
          inne doswiadczenia, inna wiedza o zyciu i obiektywny dystans do sprawy. Moze mu
          to nasze pisanie jakos pomoze?
          • uyu Re: Ona go zdradzila, on sie oswiadczyl 11.04.07, 17:12
            Ma byc "à propos urody" :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja