Homoseksualizm jest czymś normalnym?

16.05.03, 07:17
Ave,
ciekawy przedruk z dzisiejszej Rzepy. Warto sobie uświadomić, że
homoseksualizm jest chorobą. Nie można więc mylić tolerancji z afirmacją
stanów nienormalnych.
T.

Polemika Tolerancja wobec homoseksualistów nie oznacza równouprawnienia ich
związków
Wyznania chorobliwego homofoba

Żyjemy w epoce, w której większość fundamentalnych przekonań, na jakich
osadzona została nasza kultura, jest kwestionowana i odrzucana. Człowiek nie
może jednak myśleć, a więc i funkcjonować bez żadnych założeń.

W miejsce kulturowych zasad pojawiają się więc obiegowe opinie przyjmowane
tym bardziej bezkrytycznie, z im większą pasją nicowane były i podważane
tradycyjne idee. Krytycy tradycyjnej kultury domagają się od jej obrońców
przeprowadzenia dowodu, że zasady, na których się ona opiera, są prawdziwe.
Rzeczy niemożliwej, gdyż dowody sensu stricto nie odnoszą się do obyczajów,
etyki, reguł zachowań społecznych. Skoro nie ma dowodu, twierdzą owi krytycy,
to wszelkie zasady są arbitralne. Nie zauważają tym samym, że trwanie i
rozwój kultury to już pewnego rodzaju dowód, iż taka kultura ma prawdziwe
podstawy. Ciężar dowodu obalającego tradycyjne przeświadczenia powinien zatem
spoczywać nie na obrońcach, ale na krytykach odziedziczonych norm.

Postmodernistyczny żargon

Refleksje te przychodzą do głowy w trakcie czytania "Przemocy, przestrzeni
publicznej i demokracji" Piotra Drabowicza ("Rz", 13.05.2003), polemizującego
z opublikowanym wcześniej artykułem Piotra Semki.

Pisze autor: "Semka utożsamia demokratyczno-liberalny dyskurs publiczny z
tradycyjnym. Cechą zaś tego ostatniego jest jego heteronormatywność, czyli
arbitralne, kulturowo i historycznie uwarunkowane, uznanie za prawidłową -
ÇnormalnąČ właśnie - formę zaspokajania popędu seksualnego jedynie przez
kontakty między przedstawicielami odmiennych płci." Dalej zauważa, że
tożsamość "heteronormalnego dyskursu" z "dyskursem liberalnym" jest
złudzeniem, które zostało zdemaskowane na przełomie lat 60. i 70. minionego
stulecia.

Znamienny jest postmodernistyczny żargon, w którym młody autor ujmuje swoje
rewelacje. Rzeczywistość kulturowa to "dyskurs" (ewentualnie tekst). Zabieg
ten ma charakter relatywizujący - nie twierdzę, że Drabowicz robi to
świadomie, ale wybór określonej stylistyki pociąga za sobą wybór określonych
znaczeń. Każdemu dyskursowi przeciwstawić można inny, każdemu tekstowi tekst
odmienny. Nie ma między nimi istotowej różnicy. "Dyskursami" można posługiwać
się swobodnie, wyrywać je z kontekstu, przeciwstawiać sobie, "grać" nimi. I
tak Michael Foucault "uświadomił nam", że heteroseksualna norma (i prawie
każda inna) nie ma nic wspólnego z liberalną demokracją. Tak się jednak
dzieje, że liberalna demokracja zbudowana została w określonej kulturze, na
fundamencie określonych norm. Jeśli odrzucimy te normy, kultura zawali się
albo, ujmując to delikatnie, radykalnie się przeistoczy. Nie wiemy, czy
liberalna demokracja to wytrzyma. Dla Drabowicza są to normy arbitralne, gdyż
historyczne i kulturowe. W rzeczywistości ludzkiej jednak wszystkie zasady i
wartości ujawniają się w kulturowych i historycznych warunkach, co nie
znaczy, że są jednakowo arbitralne. Nie mówiąc o tym, że uznanie ich
za "przypadkowe" jest po prostu nonsensem. Piotr Drabowicz powinien już
wiedzieć, że narodził się jako owoc związku heteroseksualnego. I to jest
naturalny związek, gdyż w wymiarze biologicznym pozwala odradzać się i
przetrwać gatunkowi, a w wymiarze kulturowym obliguje ludzi do troski i
opieki nad potomstwem i wpisuje ich we wspólnotę, która łączy ludzi również w
czasie, gdyż nie zaczęła się z ich narodzinami, a nie skończy z ich śmiercią.

Znamienne jednak, że Drabowicza interesuje w tej kwestii
wyłącznie "zaspokajanie popędu". W tej jednak sprawie nie ma sporu między nim
a Semką, który uznaje, że człowiek, jeśli nie krzywdzi innych, może
zaspokajać popęd, jak chce. Natomiast związek homoseksualny będzie ułomny,
choćby z powodów, o których wspominałem powyżej, choć nie ośmieliłbym się
posunąć tak daleko, aby zredukować go wyłącznie do zaspokojenia popędu. W
różnych kulturach istniały różne stopnie akceptacji homoseksualizmu. Jednak
ani w antycznej, ani w żadnej innej znanej opartej na monogamicznej rodzinie
nie istniał model równouprawnienia związków hetero- i homoseksualnych i gdyby
Drabowicz zaproponował to starożytnym Grekom, uznaliby go za niespełna
rozumu. Grecy rozumieli, że celem życia człowieka w przeciwieństwie do
zwierząt nie jest wyłącznie zaspokajanie popędu.

Płciowość, czyli niedopełnienie

Można powiedzieć, że w naturę ludzką wpisane jest niedopełnienie, a płciowość
jest tego przejawem. Stąd mit androgynii, istoty samowystarczalnej, a więc
doskonałej, o czym człowiek może tylko roić, gdyż jego status wyznacza jego
płciowość, a więc nie samowystarczalność.

"Wprawdzie chorobliwi homofobowie uważają możliwość wprowadzenia do polskiego
systemu prawnego instytucji związków partnerskich (...) za niedopuszczalny
zamach na fundamenty zachodniej cywilizacji..." - pisze Drabowicz. Rozumiem,
że jako przeciwnik legalizacji takich małżeństw, co w żadnym wypadku nie
znaczy penalizacji homoseksualizmu, nie powinienem się odzywać, gdyż moje
motywy bez reszty definiuje "chorobliwa fobia", ale jednak niepoprawnie
spróbuję wyjaśnić moją postawę. Jeśli zalegalizujemy związki homoseksualne
jako normalne małżeństwa, to będziemy musieli przyznać im te same prawa co
małżeństwom innym, a więc prawo do adopcji i wychowania dzieci. Wbrew
wszystkim pomysłom odkrywców arbitralności heteroseksualnej rodziny i
patriarchalnego modelu wychowania okazało się (i ciągle się okazuje), że
dzieci potrzebują takiej właśnie rodziny, a więc matki i ojca. Życie w
rodzinach niepełnych, a zwłaszcza poza nimi zawsze negatywnie odbija się na
ich psychice. Pomysł eksperymentowania na dzieciach, ofiarowując im dwóch
tatusiów lub dwie mamusie, jest odrażający, gdyż na ludziach eksperymentować
nie wolno, zwłaszcza jeśli są bezradni i wiadomo, że eksperyment źle się
skończy.

Prewencyjne groźby

Piotr Drabowicz nie zajmuje się jednak losem dzieci, a wyłącznie cierpieniami
homoseksualistów, którzy nie są w pełni akceptowani społecznie.
Nieprzypadkowo również, odwołując się ciągle do tolerancji i prawa do
swobodnej wymiany poglądów, zamyka on usta potencjalnym oponentom
prewencyjnymi groźbami, do których klasycznego rejestru należy psychiatryczna
kwalifikacja, bo taką jest określenie chorobliwa homofobia. Domaganiu się
wolności propagowania homoseksualizmu jako alternatywnego stylu życia
towarzyszy dyskredytujący epitet dla inaczej myślących. Zresztą w sposób
typowy dla współczesności Drabowicz nadużywa pojęcia tolerancji, która
oznacza zakaz prześladowania innych, a nie zakaz wartościowania rozmaitych
postaw życiowych.

Skoro jednak Drabowicz jest za nieskrępowanym wyrażaniem swoich postaw: "mają
prawo wieszać, co chcą i gdzie chcą", to rozumiem, że zaakceptowałby plakaty,
na których homoseksualiści kopulowaliby ze sobą. Coś go jednak wstrzymuje
przed optowaniem za takimi demonstracjami. Broniąc plakatów Kampanii przeciw
Homofobii, wskazuje, że mężczyźni są na nich "âubrani" i trzymają się tylko
za ręce. Trudno znaleźć inne wytłumaczenia dla prezentowanej przez niego
wstrzemięźliwość niż względy tzw. mieszczańskiej przyzwoitości. A jest ona
przecież dużo bardziej arbitralna i przypadkowa niż uznanie za rodzinę
wyłącznie heteroseksualnego związku. Wspomniane plakaty są propagowaniem
fundamentalnej zmiany obyczajowej, a nie tolerancji.

I jest to akcja współfinansowana z pieniędzy podatników. Tym bardziej
należało się nad nią zastanowić. -

BRONISŁAW WILDSTEIN
    • Gość: polishAM Re: Homoseksualizm jest czymś normalnym? IP: *.157.81.73.Dial1.Weehawken1.Level3.net 16.05.03, 07:42
      Prawdziwy Titus Flavius? Bo Twoja podrobka przywedrowala na forum aktualnosci
      pewnego dnia. Masz nasladowcow.
      • titus_flavius Re: Homoseksualizm jest czymś normalnym? 16.05.03, 18:39
        Gość portalu: polishAM napisał(a):

        > Prawdziwy Titus Flavius? Bo Twoja podrobka przywedrowala na forum aktualnosci
        > pewnego dnia. Masz nasladowcow.

        Ave,
        to jakiś imitator. Tylko ja jestem oryginalny.
        T.
        • Gość: polishAM Re: Homoseksualizm jest czymś normalnym? IP: *.26.74.239.Dial1.Weehawken1.Level3.net 17.05.03, 02:36
          Masz styl stary, daleko mi do Ciebie. Szczerze pozdrawiam.
    • Gość: camel Re: Homoseksualizm jest czymś normalnym? IP: *.dip.t-dialin.net 16.05.03, 08:03
      jak cie ten temat interesuje to sobie pogrzeb po internecie... ten temat jest
      juz nudny...

      camel
Pełna wersja