Zazdrosna matka

11.04.07, 18:40
Mam problem, który jak mi się wydaje dotyka wiele dziewczyn i kobiet-
zazdrosna rodzicielka. A zazdrosna oczywiście o mężczyznę... Jestem młodą
studentką, dotychczas moje miłostki były raczej krótkotrwałe i zależało mi
bardziej na zaspokojeniu pewnych żądz i na zabawie. Od dłuższego czasu
spotykam się jednak z mężczyzną, w którym sie zakochałam i to tak poważnie.
On jest rewelacyjnym człowiekiem, mamy mnóstwo wspólnych tematów i czuję "TO"
coś. On jest starszy ode mnie, pracuje(na bardzo odpowiedzialnym stanowisku)
i jednocześnie pisze doktorat. W związku z dzieląca nas odległością i jego
licznymi obowiązkami niestety nie możemy sie spotykać tak czesto jak byśmy
chcieli. Ja to rozumiem i akceptuję taki stan rzeczy, zależy mi na tym żeby
sie spelnił na polu zawodowym, bo moim celem też jest spełneinie marzeń i
zrobienie kariery. Ale tu jest problem. Moja matka ubzdurała sobie, że w
związku z tym, że mój ukochany nie spotyka sie ze mną zbyt czesto to na pewno
mnie zdradza!! Mówi mi o tym co chwilę, ma pretensje że on nie przyjeżdża w
każdą niedzielę jak faceci do moich kolezanek i sąsiadek. Tłumaczę jej, że
wszystko jest pod kontrolą i że mam do mojego mężczyzny pełne zaufanie. To
jej gadanie doprowadza mnie do wyjątkowo podłego nastroju i zamiast poświęcać
się nauce, skupiam sie na tym co ona mi mowi. Myslę, że jest to spowodowane
jej zazdrością- kontakty pomiędzy moimi rodzicami są raczej oschłe i chyba
nigdy nie istniała między nimi prawdziwa miłość. Jednak zawsze myślałam, że
jak kiedyś kogoś pokocham to ona nie będzie sie wtrącała do mojego życia.
teraz mam bardzo poważne obawy, że bedzie chciała zniszczyć mój związek. W
takim wypadku jedynym wyjściem wydaje mi się przeprowadzka do ukochanego, ale
nie chciałabym być od niego uzależniona materialnie, a jako studentka studiów
dziennych nie mogę sobie pozwolić na podjęcie stałej pracy. Może ktoś ma
jakieś pomysły na rozwiązanie tego problemu? Podkreślam, że już wielokrotnie
rozmawiałam z mamą, ale ona staje się coraz bardziej agresywna i ciągle mi
mówi że jestem naiwną idiotką. Na dłuższą metę to jest dla mnie nie do
zniesienia. dziękuję z góry za wszystkie rady!
    • maretina Re: Zazdrosna matka 11.04.07, 18:43
      to nie zazdrosc. to troska. glupio i niepedgogicznie przekzana, ale troska.
      matka sie boi o ciebie. zamist wieszac na niej psy zrozum, rozmawiaj, wyjasniaj.
    • qw994 Re: Zazdrosna matka 11.04.07, 18:47
      Jeśli wielokrotnie rozmawiałaś na ten temat, i nie ma rezultatów, to przestań
      rozmawiać. Ty wiesz swoje, mama swoje. Czas pokaże, która ma rację.
    • skrzydlate Re: Zazdrosna matka 11.04.07, 21:45
      minimum 300 kilometrów odległości od toksycznych rodziców, MINIMUM!!!!! od
      nietoksycznych wystarczy 30 km. :))))
      • skrzydlate Re: Zazdrosna matka 11.04.07, 21:47
        nawet jeśli spotka cię jakieś rozczarowanie w życiu a pewnie spotka to i tak ona
        Cie przed tym nie uchroni, bo przed życiem nikogo nie można uchronić... to jest
        Twoje życie i Twoje doświadczenie.. ona ma swoje
Pełna wersja