Jak się odkochać-żonaty facet

12.04.07, 21:04
Pewnie ten wątek był już wałkowany...jednak opiszę też swoją historię i liczę
na mądre rady z Waszej strony. Kiedy go poznałam zakochałam się po uszy,
czułam że nareszcie spotkałam kogoś kto pasuje do mnie idealnie, myślę że on
też tak czuł...tylko w tym wszystkim nie miał odwagi powiedzieć mi, ze ma
narzeczoną z którą był 6 lat i z którą za miesiąc miał ustalony termin ślubu.
Ożenił się z nią, argumentował że nie moze zranić dziewczyny z która był tak
długo, bo obiecał, itd. Powiedział tez że nigdy nie pokocha nikogo jak mnie,
ale nie potrafi zranic jej, rodziców itd...on już z jest taka dobra dusza dla
tego co wokół. 2 tygodnie po ślubie przyszedł do mnie mówiąc że nie potrafi
jej kochac tak jak pokochał mnie ale tez nie potrafił zranić jej. Jest już
ponad rok po jego ślubie, ciągle mam z nim kontakt i ciągle oboje sie
kochamy. Wiem, że on nie podejmie żadnej decyzji. Pewnei większość będzie
uważała ze jestem głupia, ale naprawdę nie wiem jak przestać go kochać. Nie
jestem tą złą kochanką -gdy go poznałam był kawalerem i nie wiedziałm ze po
zaręczynach...Prośba o rady jak się z tego wyplątać bo to wszystko jest już
ponad moje siły
    • nikita696 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 21:13
      współczuje, tobie i jego żonie:|
      facet jet dupkiem:|
      ślub- "bo sie obiecało" jest ciosem poniżej pasa:|
      nie wiem co ci poradzić, ale ja bym nie mogła być z facetem, który zdradza
      swoją żone i codziennie budzi się przy jej boku,patrzy na nią, kocha się z nią,
      a na boku ma inną, a co jeśli pojawi sie dziecko?
      wtedy to juz na pewno nic nie zrobi, bo przecierz nie moze zostawić rodziny:|
      • krakoma Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 21:16
        "bo sie obiecalo" to b. wygodna wymowka
        chce miec dwie do obracania, wiec gra sierotke
        • nikita696 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 21:18
          ale jaki szlachetny mężczyzna, obiecał i musi dotrzymac danego słowa...szkoda
          gadać;
    • konrado80 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 21:18
      nie ze jestes zla, jestes glupia bo
      wierzysz w to co on Tobie wtgaduje, ze Cie kocha i srutututu
      otworz dziewczyno oczy, czy chcialabys byc na miejscu jego zony??
      Ty jestes glupia a on palant ze jej doprawia rogi
      • malami110 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 21:24
        bardzo łatwo jest oceniać kiedy się pewnych rzeczy nie przeżyło, ja dwa lata
        temu powiedziałbym to co Ty...ale teraz...wiesz ja go po prostu bardzo kocham,
        wiem może jestem naiwną idiotką, ale zawsze serce przegrywało u mnie z
        rozsądkiem. Wiem , ze robie sobie krzywdę, próbowałam poznawać innych facetów ,
        umawiałam się na randki, ale jak sie ma 30 na karku to nie jest łatwo spotkać
        fajnego faceta, a jakiego bym nie spotkała to ciągle myślałam o tym.
        • konrado80 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 21:39
          tak, latwo jest oceniac, ale nie jestes pierwsza ktora weszla na forum z takim
          problemem i wszystkie tak jak Ty myslaly ze on tak na serio
          jak jestes inteligentna, to odpowiedz sobie sama, jaki facet podaje takie
          beznadziejne wymowki, ze obiecal, ze nie chce zranic, a co teraz robi jak
          spotyka sie z Toba?? oklamuje zone, nie szanuje jej, ale napewno nie zostawi jej
          wiec wez sie w koncu w garsc i popedz go gdzie pieprz rosnie i zajmij sie
          szukaniem wolnych i normalnych, ale moze byc i tak ze mialas okazje takiego
          miec, tylko w beznadziejny sposob wierzylas temu palantowi
        • kasia1345 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 14.04.07, 22:16
          Droga Malami. Ktos napisal ze facet robi Cie w balona, nic nie czuje, po prostu
          ma ochote na dwie dziewczyny etc. Ja nie patrzylabym na to w ten sposob, wierze
          ze on naparwde moze kochac wlasnie Ciebie, znalazl sie poteznym zyciowym
          dylemacie(sytuacja ze slubem)i to nie jest tak latwo w tydzien czy dwa przed
          slubem rzucic wszystko w cholere, wszytsko juz zorganizowane, zamowione...Ale
          to nie zmienia faktu ze skoro sie zakochal w innej, to powinien byl skonczyc
          tamten zwiazek(juz chyba tylko z rozsadku). Przeciez wiedzial chyba ze slub to
          jest powazna decyzja. Ale latwo wszytskim nam oceniac, a moze sami tak samo
          bysmy postepili. A ja z kolei jestem ta zla kochanka(zla, wg tego co
          napisalas), bo zakochalam sie w mezczyznie, wiedzac o tym ze jest zonaty. Moze
          kochanka to zbyt duze slowo, bo nasz romans nie rozwinal sie jeszzce w pelni, i
          zrobie wszystko zeby sie nie rozwinal, ale kocham i tak. I wiem, wiem ze
          postapilam zle, ze zamiast na poczatku nie pozwolic na rozwoj tego uczucia , ja
          pozwolilam, to co teraz robic, jak juz serce mocniej zabilo. No coz, ale
          wracajac do Ciebie, to jezeli on nie ma zamiaru sie rozwiesc, to chyba rozsadek
          nakazywalby powiedziec adieu, ale ekspertem od rozsadku niestety nie jestem.
          Zycze jednak powodzenia i szybkiego zaleczenia zlamanego serduszka (najlepiej
          obu naszych serduszek) :(
          • angoisse Re: Jak się odkochać-żonaty facet 14.04.07, 22:25
            który zakochany facet żeni się z inną po to żeby sie z nia rozwodzic?
            wazniejsza była zaklamana feta przed rodziną i przysięga wierności innej
            kobiecie niz to co niby ma byc Wielką Miłościa?
            nie wiedział co robi?
            nie zartujcie dziewczyny...
            facet liczy, że autorka bedzie do jego dyspozycji... ze strachu i dla
            zachowania pozorów wziął ślub, z tych samych powodów sie nie rozwiedzie w ciągu
            najblizszych 7 lat.
            nie mowie, ze facet jest wyrachowany- bo nie wiadomo, moze jest tylko takim
            zwykłym małym zakłammanym szczurkiem-egoistą, niedojrzałym do szczerego
            zwiazku. Mozliwe , ze sam uważa że nikogo nie krzywdzi. Bo jakby miał to
            zauważyć skupiony na "co ludzie powiedzą" i na "ach, jakżeż ja sie tragicznie
            zakochałem, buuuu, chlip,chlip".
            Ble.
          • estrella14 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 18.04.07, 14:14
            To naprawę baaaaaaardzo szlachetnie z Twojej strony....
            • estrella14 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 18.04.07, 14:16
              Mam oczywiście na myśli wypowiedź Kasi1345.
    • welkakropkabe Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 21:31
      "nigdy nie pokocha nikogo jak mnie" ???????

      no prosze Cię?! przecież on Cię nie kocha!!! gdyby Cię kochał, byłabyś jego
      żoną!


      "On już z jest taka dobra dusza dla tego co wokół" ???

      z tym tez nie żartuj, on Cię po prostu nie kocha!!! znajdź sobie faceta i nie
      okłamuj się dłużej. I wierz mi, jak się kocha, zrywa się zaręczyny i odwołuje
      śluby. Bez względu na rodzinę, przyjaciół. A jak się nie kocha, to gra się w
      taki ohydny trójkąt. Życze, żeby Ci się oczy otworzyły. No i swoją drogą, jak
      można byłoby mieć zaufanie do faceta, który zdradza i kłamie?! Pozdrawiam.
      • aniiatka Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 21:39
        gość jest albo skończonym frajerem, tchórzem, który może istotnie kocha cie, ale
        nie jest w stanie, nie ma takiej siły aby wszystko zostawić dla ciebie, albo
        jestes przelotnym urozmaiceniem w jego monotonnym zyciu.
        tak czy siak daruj sobie go, pajac.
    • ishtarr Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 21:41
      Najprostszy sposob to zerwac kontakty.
      Nie zapomnisz i nie odkochasz sie, majac caly czas z nim kontakt.
      Swoja droga, ze wymowki faceta sa wyjatkowo wygodne- dla niego oczywiscie.

      Zero kontaktu- to naprawde najlepsza metoda.
      Bolesna, ale jaka skuteczna!
    • myszz Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 21:47
      bo ty sie cały czas łudzisz wpatrzona w niego i ci życie ucieka.
      a pomyśl, ze jego żona może sie domyśla i płacze całymi dniami
      jakby na prawde kochał ciebie odszedł by od niej, może ona by błagała, krzyczała, gryzła ale by był z tobą już dawno.
      • malami110 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 22:05
        własnie taka jestem wpatrzona w niegi i wybaczająca wszystko. Wiem ,że go
        idealizuję, ale on naprawde nie chce jej zranić, byli zes obą wiele lat,
        zdeklarował sie, potem pojawiłam się ja i szybkie, szalone uczucie, moze myślał
        że to chwilowe zauroczenie...Tak mi mówi teraz.
        • welkakropkabe Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 22:10
          malami110 napisała:

          on naprawde nie chce jej zranić....

          ta, a spotykając się z Tobą, to co robi???? głupia jesteś i tyle
        • konrado80 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 22:13
          pisze ostatni raz, bo takie kobiety sa slepe i wiedza lepiej jak jest
          on mowi Tobie to co chcesz uslyszec i Ty w to wierzysz
          jakby Cie kochal to by odszedl od niej
          czy Ty naprawde tego nie kumasz??
          dziewczyno, masz 30 lat, zaraz powiesz ze chcialabys dziecko, a czas ucieka
          on Tobie tego dziecka nie zrobi, on jest z Toba tylko dla seksu, dla zabawy z
          Toba, on niczego wiecej od Ciebie nie oczekuje, dajesz mu tylka i to mu
          wystarcza, a zeby Cie utrzymac to prawi takie teksciki ze on Cie kocha i ze nie
          odejdzie od niej bo ja szanuje i srutututu
          obudz sie w koncu i zacznij myslec jak kobieta a nie jak zakochana nastolatka
          • gixera Re: Jak się odkochać-żonaty facet 14.08.07, 12:19
            Popieram!!!
        • myszz wiesz 12.04.07, 22:47
          malami110 napisała:

          > on naprawde nie chce jej zranić,

          niekiedy tak się mówi z wygody. przyjdzie do ciebie potulicie się pośmiejecie, jest fajnie. a w domu są po prostu codzienne rzeczy, zwykłe. u ciebie ma inaczej.

          ile czasu dziennie jesteście razem? wystarczy ci to?
          czy jak bedziesz chora bedzie ciebie tulił czy tylko przyśle sms?

          byłam kochanką jestem żoną. nie żałuję ale wiem, ze los bywa złośliwy i to cholernie.

          wiem też że o miłosci można mówić pięknie do kochanki jednej czy drugiej i baby się na to lapią jak cholera.
          a póki masz szanse układaj sobie zycie na ziemi nie w marzeniach:)
          oszukujesz siebie, on być może się mota ale powinien zdecydować gdyby miał jakąś wartość.
          • konrado80 Re: wiesz 12.04.07, 22:55
            a dopiero co chcialas zebym powiedzial kocham :P
            • myszz Re: wiesz 12.04.07, 22:59
              konrado80 napisał:

              > a dopiero co chcialas zebym powiedzial kocham :P

              miaaaaauuuuuu
              • konrado80 Re: wiesz 12.04.07, 23:01
                zaraz zaraz, ale Ty myszka jestes, wiec to ja zamiauczec powinienem ;)
                • myszz Re: wiesz 12.04.07, 23:09
                  konrado80 napisał:

                  > zaraz zaraz, ale Ty myszka jestes, wiec to ja zamiauczec powinienem ;)

                  broń boże zeby facet miałczał!
                  • konrado80 Re: wiesz 12.04.07, 23:19
                    why?? ;)
                    • myszz Re: wiesz 12.04.07, 23:26
                      konrado80 napisał:

                      > why?? ;)
                      >

                      taki koteczek z różyczką w zębach a w łóżeczku widze od razu drugiego koteczka z ogonkiem
                      • konrado80 Re: wiesz 12.04.07, 23:45
                        co masz konkretnie na mysli, hmm?? ;))
    • angoisse ja rozumiem że panika bo 30tka na karku 12.04.07, 22:03
      ale kobieto zostajac jego kochanką (bo nikim innym dla niego NIGDY nie
      bedziesz) automatycznie zostaniesz starą panną lat 35 ..40... bez dzieci, bez
      normalnego faceta obok siebie na co dzień, bez planów na przyszłość z
      kimkolwiek... tylko od czasu do czasu ochłap z cudzego małżeństwa.

      To obraz twojej przyszłości z tym facetem. Chcesz tego? To sie z nim dalej
      kontaktuj i wzdychaj jaka to wieeeelka miłooosc was połączyła. (smieszno i
      straszno)..
      a chcesz lepszego zycia i prawdziwej miłości? To pogoń tego kretyna nie
      kontaktuj się z nim nie odbieraj telefonow. na pożegnanie mozesz mu
      powiedzieć "goń się oszucie" -bo na nic więcej ten typ nie zasługuje.,
      • qw994 Re: ja rozumiem że panika bo 30tka na karku 12.04.07, 22:11
        > ale kobieto zostajac jego kochanką (bo nikim innym dla niego NIGDY nie
        > bedziesz) automatycznie zostaniesz starą panną lat 35 ..40... bez dzieci, bez
        > normalnego faceta obok siebie na co dzień, bez planów na przyszłość z
        > kimkolwiek...

        Dokładnie. Znam taką kobietę. Obecnie ma ponad 40 lat, udaje wyzwoloną, że
        ona "tylko dla seksu się z nim spotyka", a tak naprawdę jest na każde
        pstryknięcie tego faceta. A on ją traktuje jak pogotowie seksualne. Tak jak się
        traktuje kochanki, nie wyłączając bohatera tego wątku.
        • kotkaaaa Re: ja rozumiem że panika bo 30tka na karku 12.04.07, 22:19
          jak sie odkochac? wyobrazaj sobie co wieczor ten twoj ideal jak uprawia
          gimnastyke w lozku z zona; tylko przyloz sie do tej roboty, wyobrazaj sobie ze
          szczegolami, calowaniem, pieszczotami, jekami rozkoszy, wyznaniami i w koncu z
          ich wspolnym orgazmem; tydzien takiej kuracji i ci przejdzie
          ktora nastepna po rade?
      • malami110 Re: ja rozumiem że panika bo 30tka na karku 14.04.07, 19:09
        Wiem , ze masz rację i naprawdę chciałbym znaleźć w sobie siłę żeby tą sytuację
        zakończyć...ale najgorsze oprócz tego, ze go kocham jest obecnie fakt pracy w
        tym samym miejscu, i w konsekwencji to że czesto mam go w polu widzenia, a to
        bardzo utrudnia bycie twardą...
        • myszz Re: ja rozumiem że panika bo 30tka na karku 14.04.07, 19:17
          malami110 napisała:

          > Wiem , ze masz rację i naprawdę chciałbym znaleźć w sobie siłę żeby tą sytuację
          >
          > zakończyć...ale najgorsze oprócz tego, ze go kocham jest obecnie fakt pracy w
          > tym samym miejscu, i w konsekwencji to że czesto mam go w polu widzenia, a to
          > bardzo utrudnia bycie twardą...

          przyjdź do mnie pomoge ci zapomnieć...
          • malami110 Re: ja rozumiem że panika bo 30tka na karku 14.04.07, 19:38
            jakiś sprawdzony patent?
            • myszz Re: ja rozumiem że panika bo 30tka na karku 14.04.07, 20:06
              ppewnie dam ci w zęby
              ale nie traktuj tego osobiscie, to będzie za kochanke mego męża bo jej jeszcze nie dopadłam. ale dopadne...

              a tak na serio
              przekonaj go by był tylko z tobą lub odejdź od niego. może wtedy zrozumie ze nie potrafi bez ciebie żyć i wtedy zostawi swoją żone. czemu ona jest winna?
              to wcale nie fajnie witać męża jak upragnionego człowieka nie wiedząc ze mąż ma na ciele pocałunki innej kobiety.
              co by było gdybyś to ty byla taką żoną jak tamta.
              rozumiem, ze go kochasz ale CO TY OD NIEGO DOSTAJESZ? CHWILE SEXU DOBRE SŁOWO A ZASYPIASZ SAMA NAWET NIE MOŻESZ MU ŚNIADANIA ZROBIC!!!I PEWNIE NIE MOZESZ ZADZWONIĆ KIEDY CHCESZ.
              przykro mi bo na pewno nie jest ci łatwo ale prosze obudź się!!:))
    • frying.pan Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 22:25
      Prosisz o rady jak sie z tego wyplatać, a jednak ciągle nie dajesz sie
      przekonać, że dla swojego własnego dobra powinnaś rzucić frajera. Ja w takich
      sytuacjach stawiam ultimatum. Albo zostawi żone w tej chwili i jestesmy razem,
      albo nigdy wiecej niech mi sie nie pokazuje na oczy. Wiem, że jak się kocha to
      trudno coś takiego powiedziec. Wiem też, że jak juz bardzo się zmęczysz takim
      ukladadem, to po prostu nie masz wyjścia i zaczynasz walczyć o siebie i swoje
      szczęście. I na Twoim miejscu nie obchodziłoby mnie czy zrani żonę zostawiając
      ją, bo zdradzając rani po stokroć bardziej i ją, i Ciebie. Bądź twarda, on musi
      uwierzyć, że bedziesz w swoim postępowaniu konsekwentna - moze to bedzie
      bodziec dla niego, aby podjąć jakąś decyzję. Podejrzewam, że on i tak nie
      zostawi żony (bo nie zerwał z nią kiedy jeszcze mógł) - wiec zobaczysz na
      własne oczy, jak bardzo i czy w ogóle jesteś dla niego ważna.
    • konrado80 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 22:30
      jeszcze jedna rzecz warto napisac
      powiedzmy zostawia zone i jest z Toba
      teraz pomysl ze jak ja potrafil od tak zdradzac
      to jak myslisz, Ciebie nie bedzie zdradzal??
      • aniiatka Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 22:33
        zrozum, ze ona woli wierzyc w to ze to prawdziwa milosc
        • konrado80 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 22:35
          no prosze, kogo me oczeta widza ;))
          co tam slychowac??

          jakos nie potrafie, ale juz mam dosyc takich watkow
          bo za kazdym razem jest tak samo
          • aniiatka Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 22:52
            czesc :)))

            babie nie przetlumaczysz, jesli jest z natury naiwna i po prostu - glupia to nic
            nie pomoże, trzeba sie porządnie sparzyć, i chyba też nie zawsze odniesie to
            pożądany skutek, a zreszta - milosc (cokolwiek to znaczy ;) )- ślepa podobno.
            • konrado80 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 22:55
              tylko czesc??
              to ja tu liczylem na witaj kochanie, buziaka, czy wszystko u mnie ok
              :PPP
              • aniiatka Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 22:57
                zbliza sie 23 i powiem niedlugo nie "czesc kochanie" a żegnaj ;)a ty mi
                pożyczysz ciekawych snów ;)
                • konrado80 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 23:00
                  jaka 23, u mnie na zegarze 22 :P
                  no coz, zycze Tobie slodkich i erotycznych snow ;)

                  PS. ale tylko ze mna ;))
                  • aniiatka Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 23:02
                    ok, zaraz zobacze twoje zdjecie, moj mozg je zanotuje i może co w śnie sie
                    pojawi z ciebie ;)
                    • konrado80 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 23:03
                      Aniu ;))
                      • aniiatka Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 23:29
                        oj na chwile zniknelam a ty juz zdradzasz :P
                        • konrado80 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 23:37
                          podobno poszlas spac :P
                          a ze nie wzielas mnie ze soba, wiec... :)
                          • aniiatka Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 23:40
                            ok to ide. teraz juz mozesz spokojnie dalej broić ;) papa:*
                            • konrado80 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 12.04.07, 23:47
                              dzieki, pa :*
                              • zapachwiatru Re: Jak się odkochać-żonaty facet 14.04.07, 19:38
                                wszyscy doradzają ci tak na zimno i rozsądnie,jakby nie rozumiejąc,że ty jesteś
                                ZAKOCHANA.zawsze walą tak ostro, nie zważając na to,że ranią często uczucia
                                innych.proszących o pomoc.wiem,bo czytam ostatnio wątki na tym forum.pełno tu
                                wszystkowiedzących mądral,tylko,że ciągłe siedzenie w necie raczej nie świadczy
                                o ich umiejętnościach życia w realu jak i o doświadczeniu życiowym.
                                ale faktem jest,że najlepszym sposobem na rozwiązanie twojej sytuacji jest
                                konkretne postawienie sprawy,zarządanie zdecydowanego zadeklarowania się przez
                                faceta.męczysz się w tym układzie więc musisz go jakoś rozwikłać.ułożyć
                                najlepiej dla siebie.dobrze,jeśli przy okazji nie poranisz innych i faktycznie
                                lepiej się z tym pospieszyć,zanim nie ma na swiecie dzieci..prawdą jest,że
                                kochający mężczyzna zrobi wszystko,żeby nie stracić ukochanej.sama tego niedawno
                                doswiadczam..wiesz, nigdy nie spodziewałabym się po moim mężczyznie,że zrobi
                                rzeczy jakie własnie zaczął robić,gdy powodowana podobnymi do ciebie odczuciami
                                chciałam skonczyc tą znajomosc i oczyscic dwuznaczną sytuację.mój facet to
                                twardziel i dotąd w jego zyciu wszystkie sprawy kręciły sie wokół niego.tak się
                                ustawił.nie wierzyłam,że naprawdę mnie kocha-jak zapewniał i gdy zrywałam nasz
                                związek płakał,przestał radzić sobie z codziennymi rzeczami,chodził
                                roztrzęsiony,nie dawał mi spokoju,nie jadł,nie pił...aż się bałam,że cos mu sie
                                stanie z mojego powodu hahahah no i nie dał mi zerwać.nadal jestesmy razem,ale
                                ja się przynajmniej upewniłam co do mnie czuje..więc życzę ci odwagi ,trzezwego
                                spojrzenia na sytuację i powodzenia
                                • konrado80 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 14.04.07, 22:34
                                  powiedziala wszystkowiedzaca, buhahaha
                                  • zapachwiatru Re: Jak się odkochać-żonaty facet 16.04.07, 17:15
                                    uderz w stół a nożyce się odezwą ha ha ha pozdrawiam konrado :)
                                    • konrado80 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 17.04.07, 13:55
                                      nie jestem specjalista, ale potrafie myslec
                                      za to Ty uwazasz sie za wszechwiedzaca i reszta czyli m.in. ja juz nie powinna
                                      jej doradzac, ciekawe czemu tak uwazasz??
    • patysiak Re: Jak się odkochać-żonaty facet 14.04.07, 21:06
      jesli rzeczywiscie chcesz sie odkochac, zerwij z nim wszelkie stosunki. to
      jedyna droga do wolnosci.
      • kasia1345 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 14.04.07, 22:28
        Droga Malami. Ktos napisal ze facet robi Cie w balona, nic nie czuje, po prostu
        ma ochote na dwie dziewczyny etc. Ja nie patrzylabym na to w ten sposob, wierze
        ze on naparwde moze kochac wlasnie Ciebie, znalazl sie poteznym zyciowym
        dylemacie(sytuacja ze slubem)i to nie jest tak latwo w tydzien czy dwa przed
        slubem rzucic wszystko w cholere, wszytsko juz zorganizowane, zamowione...Ale
        to nie zmienia faktu ze skoro sie zakochal w innej, to powinien byl skonczyc
        tamten zwiazek(juz chyba tylko z rozsadku). Przeciez wiedzial chyba ze slub to
        jest powazna decyzja. Ale latwo wszytskim nam oceniac, a moze sami tak samo
        bysmy postepili. A ja z kolei jestem ta zla kochanka(zla, wg tego co
        napisalas), bo zakochalam sie w mezczyznie, wiedzac o tym ze jest zonaty. Moze
        kochanka to zbyt duze slowo, bo nasz romans nie rozwinal sie jeszzce w pelni, i
        zrobie wszystko zeby sie nie rozwinal, ale kocham i tak. I wiem, wiem ze
        postapilam zle, ze zamiast na poczatku nie pozwolic na rozwoj tego uczucia , ja
        pozwolilam, to co teraz robic, jak juz serce mocniej zabilo. No coz, ale
        wracajac do Ciebie, to jezeli on nie ma zamiaru sie rozwiesc, to chyba rozsadek
        nakazywalby powiedziec adieu, ale ekspertem od rozsadku niestety nie jestem.
        Zycze jednak powodzenia i szybkiego zaleczenia zlamanego serduszka (najlepiej
        obu naszych serduszek) :(
        • angoisse Re: Jak się odkochać-żonaty facet 14.04.07, 22:37
          kobieta która zaakceptuje fakt, ze jej luby się ożenił z inną jest przegrana
          dla normalnego z nim związku.
          prosta reguła : nie wymagasz to nie masz.
          ZAKOCHANA w żonatym facecie kobieta jest przegrana wielokrotnie: raz- daje
          siebie całą a dostaje ochłapy, dwa-upływ czasu działa tylko na jej niekorzyść
          (jesli chce zalożyc kiedys rodzine), trzy- jej poczucie własnej wartości,
          morale, emocje...padaja na pysk.
          współczuję.
          lepiej jednak byc madrym przed szkodą.
          • malami110 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 14.04.07, 22:49
            Tak włąsnie się czuję -przegrana/ Kiedy pomyślę sobie jaka byłam przed tym jak
            go poznałam-wesoła, pełna życia, planów, marzeń...teraz wszystko widzę na nie,
            straciłam wiarę w ludzi, w szczerość, a najgorsze że zamknęłam sie na innych, w
            szczególności facetów
            • konrado80 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 14.04.07, 22:54
              wiem ze latwo jest napisac, powiedziec
              ale nie ma innej rady, musisz wziasc sie w garsc i zaczac myslec o sobie
              wykasuj wszystkie kontakty z nim, jemu powiedz zeby nie kontaktowal sie wiecej
              z Toba i sama zadbaj o siebie, postaraj sie wmowic sobie ze nie ma juz jego
              wiem beznadziejne, ale jakos trzeba, bo innaczej bedzie tak jak pisalas, czyli
              spotkasz sie z innymi, a w myslach bedzie ten, a to nie ma sensu
              najwazniejsze, to musisz chciec pozbyc sie go z pamieci
              powodzenia
              • malami110 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 14.04.07, 22:56
                naprawde chcę bardzo, ale praca w jednym miejscu jest dla mnie dodatkowo
                niekorzystna
                • konrado80 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 14.04.07, 23:01
                  musisz spawic zeby obrzydl Tobie, nie wiem, moze wmow sobie ze jest z niego
                  kawal h...?
                • pinkjuice Re: Jak się odkochać-żonaty facet 17.04.07, 13:42
                  Wiesz co on mówi żonie w domu? zupełnie co innego niż tobie, ciebie mydli żebyś czuła się lepsza od żony, natomiast to znią się ozenił i to z nią laduje co wieczór w łóżku. Pewnie codziennie powtarza jej ,ze bardzo ja kocha. Odpowiada mu układ między wami dopóki żona się nie dowie. Jak to nastąpi to nagle staniesz sie "zwykła dz...". Nie chodziło mi o to żeby ci ublizyc, podaje ci przykład.
            • angoisse Re: Jak się odkochać-żonaty facet 14.04.07, 23:03
              Odetnij się od kontaktów z nim. Powiedz mu że sobie nie życzysz żeby się z Tobą
              kontaktował ani spotykał, pokąd będzie żonaty. I trzymaj się tego. I sama nie
              dzwoń do niego chocby nie-wiec-co. Trudno będzie ci, ale im szybciej to
              skonczysz tym i szybciej się wyleczysz i sprobujesz czegos nowego. Nie
              przelewaj rozczarowania tym facetem na innych, sa w przyrodzie tez normalni,
              nie odrzucaj ich przez jednego gnojka który cię zmanipulował.

              A moze odwazysz się pojść pogadać z psychologiem? Bo jesli dałaś sobie wtłoczyć
              w głowę info, że "on się żeni z inną ale kocha tylko Ciebie", to może to tylko
              naiwność, a może zaniżone poczucie wartości własnej? Jak masz możliwość to
              idź, nauczy Cie paru technik jak szybciej stanać na nogi, zwerbalizujesz i
              zracjonalizujesz swoje uczucia, ból,.. itd.. mądrzej wybierzesz następnego
              kandydata...
              Trzym się.
          • rebelia99 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 11.08.07, 22:00
            JAK być mądrym PRZED szkodą????? nie ma takich mądrych. każdy daje dobre rady a
            dziewczyna cierpi.
        • konrado80 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 14.04.07, 22:42
          i tu sie nie zgodze, ostatnio slyszalem ze znaiomy znajomej mial brac slub i
          wszystko juz bylo przygotowane i na tydzien przed wszystko pryslo, poklocili
          sie i slub nie odbyl sie... wiec nie mow ze on nie mogl nic zrobic, bo to jedna
          wielka bajka z tym ze nie chce zranic obecnej teraz zony i jej rodzicow, bo
          obiecal, srutututu, jak sie kocha to zrobi sie wszystko, a on nie zrobil nic,
          wiec sprawa jest oczywista
    • agnieszka282 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 15.04.07, 19:27
      A mnie porusza to co napisałaś i jest mi Cię bardzo szkoda. Nawet nie potrafię
      sobie wyobrazić jak musi być Ci ciężko. Mi często jest źle bo jestem sama, hmm
      ale otwarta na nowe znjomości bez takie balastu jaki Ty nosisz.Jednak musisz
      zebrać sie w sobie i zerwać wszelkie kontakty z nim, bo ten facet nie zasługuje
      na szacunek, miłość, przyjaźć, koleżeństwo. Takich drani, co uważają sie za
      szlachetnych ludzi nie można nazwać inaczej niż zwykłymi hipokrytami.
      • kotka_cnotka piszecie absurdy. 17.04.07, 14:12
        Facet ma zone. Kropka.
        A kazdemu wolno kochac. Po co masz "przestawac"?
        A kochaj sobie jego. Czy tu na drodze stoi zona? NIe.
        Zakochalas sie w facecie zonatym. WIedzialas o tym od poczatku, co sie dzieje i
        jaka jest jego sytuacja? To tylko znaczy, ze nie bedzie twoj.
        A moze juz taka ciepla dla zadnego innego nie bedziesz? To massz z tego powodu
        stracic radosc zycia?

        Wiesz, co boli? Zazdrosc. Poczucie wlasnej wartosci.
        On sklamal, czy to ty nie zadbalas o wiedze? No to albo masz prawo miec do
        niego pretensje, albo miej je do siebie.

        Wspolna praca? Zmien prace. Kolejny kwiatek do mojego ogrodka - gdz'e
        zhiviosh..etc


    • lobotomia_story a mi Ciebie nie szkoda 18.04.07, 13:28
      dobrze Ci tak!

      zachowujesz się jak żona alkoholika:
      pitolisz o miłości, lojalności i jakieś tam różne niby to romantyczne rzeczy, a
      on Cię w rzeczywistości robi w jajo, albo jest po prostu dramatycznie głupi

      tylko że to co pitolisz, pozostaje w sferze pitolenia, a to co się dzieje to
      rzeczywistość

      lubisz się nad sobą poznęcać? to trwaj w tym dalej
    • kotella Re: Jak się odkochać-żonaty facet 19.04.07, 12:02
      Nie napiszę Ci jak się odkochać. To nigdy nie jest proste.
      Ale napiszę, zebyś spróbowała. Masz bardzo małe szanse na szczęście z tym
      człowiekiem. Nie rań się bardziej. Zmień pracę nawet jeśli ona daje Ci
      satysfakcję - teraz łatwo o pracę, może będziesz miała jeszcze lepszą. Nowe
      środowisko pomoże Ci zapomnieć...
      Być może on Cię naprawdę kocha. Tylko on to wie (choć to wątpliwe, bo widać że
      raczej kocha SIEBIE), ale zastanów się, proszę, czy - w wariancie najbardziej
      optymistycznym - chcesz być z kimś kto tak postępuje. A w wariancie najgorszym,
      czy chcesz przez niego (dla niego) zmarnować sobie życie i stracić szanse na
      miłość bez obciążeń.
      I jeszcze frazes na koniec - ale sprawdzony na sobie: miłość NIE JEST tylko
      JEDNA. Będziesz cierpieć, ale pokochasz kogoś innego. Tego Ci życzę.

      Pozdrawiam
      Kotella
    • marta2xs Re: Jak się odkochać-żonaty facet 22.04.07, 11:06
      Czesc,
      Ja jestem w troche podobnej sytuacji, choc ten w ktorym ja sie zakochalam okazal sie jeszcze wieksza szmata. Mieszkam zagranica i tam gdzie mieszkam poznalismy sie. To Polak, ktory byl w delegacji. Zonaty, dzieci, ale nie kochajacy zony, tak twierdzil i chcacy sie z nia rozwiesc. Zaczelismy do siebie dzwonic, gadac przez skypa. Przyjechal do mnie pare razy. Zona wydzwaniala, zebym sie odczepila, bo ona go kocha. Jego matka interweniowala. Bardzo to przezylam, ale w koncu przestaly. Obiecal, ze wyprowadzi sie z domu i tak zrobil. Trwalo to pol roku. W miedzy czasie zaczelam sie zastanawiac, czy nie ma problemow z alkoholem. Bylam na swieta Wielkanocne w POlsce i pewnego wieczoru przypadkowo wykrecil mu sie numer do mnie w kieszeni. Uslyszalam rozmowe z inna kobieta, jak mowil tak jak do mnie, ze kocha, nawet uzywal tych samych czulych slow. Chcialam zerwac ta znajomosc. Podejrzewalam, ze wrocil do zony, ale on przy mnie zadzwonil do zony i udowodnil mi, ze nie byl tego wieczoru u niej, a to co slyszalam to jego koledzy i kolezanki z pracy sie wyglupiali. Nie ufalam mu, ale nie umialam tej znajomosci skonczyc. Wyjechalam do siebie i pewnego wieczoru jak on sie uchlal z jego tel. zadzwonila jego kochanka, z ktora jest 3 lata. Bylam w szoku. A do tego jego zona jest taka glupia, ze on zawsze do niej moze wrocic, bo taka wyprowadzka to nie peirwszy raz. Probuje o tym zapomniec, zaczac zyc od nowa, ale to nie jest takie proste. Nigdy wczesniej nie spotkalam takiej szmaty, choc mam prawie 30 lat. Jak widzisz chodza po tym swieci jeszcze gorsi niz ten na ktorego Ty trafilas. Jest we mnie taka zlosc, ze urwalabym mu jaja albo zrobila jakas inna krzywde. Ma na imie Leszek, nauczyciel w-fu i dzwiekowiec w telewizji. Trzymajcie sie od tego gnoja z daleka.
      • malami110 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 27.04.07, 21:32
        Dzięki wszsytim za rady i wypowiedzi. Wiem, że musze przerwać tą toksyczną
        znajomość chociaż jest to bardzo trudne. Jestem bardzo emocjonalną i wrażliwą
        osobą i nawet ta namiastka czułości którą on mi daje jest dla mnie ważna. A tak
        będąc samą, samotną 30 latką jakie będę miała szanse że mnie ktoś przytuli i
        powie, ze kocha...Wiem zaraz odezwą sie Ci co nazwą mnie naiwną i głupią, i
        wiem też że musze sie zebrać w sobie żeby jednak znaleść odwagę na zmianą
        całego mojego życia-zerwanie z nim , zmiana pracy, zmiana otoczenia, a to
        naprawdę zyciowa rewolucja..
        • malami110 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 06.05.07, 18:43
          up
          • konrado80 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 06.05.07, 18:48
            i jak idzie??
            • malami110 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 06.05.07, 18:56
              Teraz kiedy bylo tyle dni wolnego z konsekwencją było naorawde dobrze, tylko
              dokucza mi troche samotność, większość znajomych sparowana itd...boję się, że
              jak go znowu zobaczę może być mi naprawdę trudno.
              • konrado80 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 06.05.07, 19:06
                postaraj sie o nim nie myslec, wmow sobie ze jest frajerem, ktory po prostu
                bawil sie Toba i Twoimi uczuciami, musisz go znienawidziec
                samotnosc, nie Ty jedna masz z tym problem, ja od zawsze jestem sam, ale jakos
                zyje, staram sie cieszyc tym co mam i wierze ze w koncu ktoregos dnia zmieni
                sie ten stan i bede z kims, zwlaszcza teraz jak mysle o powrocie do kraju i o
                tym zeby w koncu ustabilizowac sie
                ale trzeba wierzyc ze w koncu spotka nas szczescie
      • gixera Re: Jak się odkochać-żonaty facet 14.08.07, 12:26
        W TVP?
    • butterflymk Re: Jak się odkochać-żonaty facet 06.05.07, 18:47
      odpowiem jednym zdaniem. I oprócz tego zdania w Twojej sytuacji nie ma innego
      rozwiązania.

      Utnij jakikolwiek kontakt z tym facetem, nawet na siłę, jeśli Tobie będzie
      sprawiało to ból!!
    • 10iwonka10 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 06.05.07, 19:14
      Facet to albo kompletny mieczak albo cwaniak i chce miec dwie kobiety do lozka.

      Obydwa warianty beznadziejne.
      Mysle ze tego typu faceci wykorzystuja kobiety takie jak ty. Nie jestes glupia
      ale moze troche naiwna, chcesz mu wierzyc i on to czuje i wykorzystuje.

      I czego on wlasciwie od ciebie oczekuje?????? Ze bedziesz na jego kazde
      zawolanie?
      Ciekawe jak by zareagowal gdybys zaproponowala: ok to trudne dla ciebie ja
      porozmawiam z twoja zona....
      • brunetta2 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 06.05.07, 20:20
        Wyjscie to calkowite odciecie.Wiesz co to jest godnosc?.Sama na wlasne zyczenie
        sie unieszczesliwilas ,a facet "sprzedaje Tobie dobry bajer"
    • xtrin Re: Jak się odkochać-żonaty facet 06.05.07, 21:24
      Hmm... po kolei, bo chyba czegoś tutaj nie łapię...

      Najpierw Cię zwyczajnie okłamywał. "Nie miał odwagi" powiedzieć, że się lada
      chwila żeni? NIE MIAŁ ODWAGI?! Co za kretyńskie tłumaczenie.
      Później Cię zostawił, bo nie miał jaj zagrać uczciwie. Unieszczęśliwił Ciebie -
      kobietę, którą ponoć kocha i żonę - kobietę, wobec której miał zobowiązania.
      Przede wszystkim - zobowiązanie uczciwości.
      I wreszcie - nie potrafi nawet uszanować własnej decyzji, niby jest z nią, a
      wciąż wykorzystuje Ciebie.
      I TY GO WCIĄŻ KOCHASZ?!?!?!

      "Dobra dusza"... heh, musisz rzeczywiście go kochać, bo tylko miłosne
      zaślepienie może sprawić, że "dobrą duszą" nazwie się takiego pajaca.

      Facet albo jest wyrachowanym sku..elem, który obydwie was zwodzi, albo totalną
      łajzą, która nie potrafi podjąć decyzji. W obydwu przypadkach nie jest godzien
      uczucia.

      Odetnij się od niego całkowicie. Całkowicie. Zero kontaktu. I spójrz na niego
      krytycznie - to nie żadna "dobra dusza" - to idiota, który krzywdzi wszystkich
      dookoła.
    • pink.girl Re: Jak się odkochać-żonaty facet 07.05.07, 15:10
      Po co tak go tłumaczysz?. Pewnie koleś przeżył takie zafascynowanie Tobą, jak
      tamtą dziewczyną na samym początku poznania. Nie jesteś taka wyjątkowa- nie
      tłumacz tak sobie. A to, że przychodzi do Ciebie- to dlatego, bo już wkradła
      się mała rutynka po 6 latkach, a Ty jesteś na tyle naiwna by uwierzyć, że
      jesteś ta wybrana, ta bardziej kochana. Gów..prawda, założę się, że niebawem na
      swiat przyjdzie jakiś dzidziuś i on zwariuje na jego punkcie. Nie będzie miał
      tyle czasu dla Ciebie...
      Trójkąt to najmniej komfortowy układ relacji damsko- męskich. Im bardziej
      będziesz się w niego bawić, tym bardziej będziesz cierpieć. Po co sobie
      komplikować życie?. Gdybyś miała romansik z moim mężem nie oceniałabym Cibie
      jako "dobrą kochankę". Nie rozumiem dlaczego ludzie się tak krzywdzą dookoła.
      Łapcie się za wolnych, a nie za zajętych. Fakt, nie każdy powie..ale jak już
      się wydało..to 3ba było kopa w dupę zasadzić i go pogonić do żony/narzeczonej.
      Ty będziesz się starzeć "z boku" i tak z nim nie będziesz. Po co się z nim
      spotykasz?, nie masz powodzenia u wolnych?. Tylko na żonatego Cię stać?- w
      dodatku tak niezdecydowanego?. Dziwny koleś- ślub to poważna sprawa a nie
      kwestia obietnicy. Nie wierzę, że tak bardzo żałował swojej dziewczyny, ale po
      prostu bał się konsekwencji odtrącenia jej. Z kolei 6 lat nie byłby z kimś, na
      kim by mu w ogóle nie zależało. No chyba, że już super niezdecydowany jest i
      nie umiał odejść, ale wtedy to byłby typowym pierdołą.
      • paulajal Re: Jak się odkochać-żonaty facet 07.05.07, 15:41
        Żenada:-(


        Koleś z serii miętka dętka i ćwok, a Ty wierzysz w takie bzdety i jeszcze go
        usprawiedliwiasz.

        Zaraz zapewne dorobi się dziecka i nie uda mu się odejść do Ciebie (choć tak by
        rzekomo chciał), bo przecież dziecko będzie kochał.

        Szkoda mi tylko jego żony, że wyszła za frajera i moze nawet o tym nie wie.

        Wyświadcz sobie, naiwna dziewczyno, przysługę i ułóż sobie życie bez takiej
        ciamajdy, a na pewno lepiej na tym wyjdziesz:-) Głowa do góry!
        • malami110 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 11.08.07, 20:30
          Wzięłam sobie do siebie wszystkie Wasze rady, dzięki. Rozum jak
          najbardziej przystosowuje sie do tego, ze nie mogę w tym tkwić,
          niestety z sercem jest gorzej...Ciągle myślę o nim, wspominam,
          jednocześnie wyobrażam sobie to jego życie rodzinne i jest mi ciągle
          tak strasznie przykro, ze zafundował mi taką sytuację. Ale njgorsze
          jest to, że nie potrafię zbliżyć się do innych facetów...po pierwsze
          nie wiem gdzie ich szukać ( 30 dobiega...nie wiem gdzie mogę spotkać
          jakiegoś fajnego wolnego)a po drugie cały czas w sercu siedzi mi
          tamten i mam naprawdę olbrzymi kłopot żeby otworzyć sie na nowe
          znajomości, stałam sie jakaś taka emocjonalnie wypompowana, bojąca
          ludzi, bojąca świata, ciągle mi się wydaje że każdy facet będzie
          chciał mnie skrzywdzić i oszukać. Z drugiej strony jak widzę jak
          znajomi się żenią, zaczynają mieć dzieci to ja tez bardzo bardzo bym
          tak chciała...Jakieś rady co robić , jak żyć, jak wyjść z tego
          poczucia pustki i samotności?
          • anetka_78 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 14.08.07, 07:51
            DAsz rade się odkochac.....czas leczy rany......i niewiesz kiedy
            spotkasz na swojej drodze wspaniałego uczuciowego faceta.Trzymaj sie
          • angoisse Re: Jak się odkochać-żonaty facet 14.08.07, 10:53
            Są dwie drogi- idziesz do psychologa pogadac i zrozumiec siebie (dlaczego taki
            facet tak długo był w stanie ci robić wode z mózgu, dlaczego uległaś manipulacji)
            albo odcierpisz jeszcze jakiś rok starając się na siłę umawiać z ludzmi a potem
            powoli zaczniesz się otwierac na facetów.
            Wolnych 30-latkow jeszcze kilku jest. Z 5 lat czasu jeszcze masz, ale to nie za
            wiele. I radziłabym sposób pierwszy , bo bedzie Ci i łatwiej i szybciej z tego
            dołu się wygrzebać.
    • iwonek71 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 13.08.07, 23:28
      przez taka jak ty ja tez wypłakuje łzy, mój mąż tez ma kochankę, pomyślałaś co
      czuje zona czekając na męża, gdy wie ze on jest z ta druga/ ból, ból ból......
      • ms.proper Re: Jak się odkochać-żonaty facet 14.08.07, 13:20
        iwonek71 napisała:

        > przez taka jak ty ja tez wypłakuje łzy, mój mąż tez ma kochankę,
        pomyślałaś co
        > czuje zona czekając na męża, gdy wie ze on jest z ta druga/ ból,
        ból ból......

        nie przez kochanke beczysz, tylko przez meza. Ona nie jest nic winna
        byc moze. Nie wiesz na jakie bajery ja zlapal. Jezeli wiesz, ze jest
        z inna i zgadzasz sie na bol - jestes przepraszam - glupia. Ale
        lepiej miec te spodnie, nawet od czasu do czasu w domu, niz zdobyc
        sie na samodzielnosc, prawda? Potem moze byc trudno. Ale tylko
        wtedy, gdyby kobiety nie kombinowaly po twojemu, mezczyzni
        zmieniliby sie i zaczeli kobiety szanowac. Ale szans na to nie widze.

        Facet po 6 latach zwiazku stanal przed koniecznoscia zawarcia
        malzenstwa. I podswiadomosc zafundowala mu nowa "milosc", ze
        zwyklego strachu.
      • knorr45 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 14.02.16, 02:02
        Czuje dokładnie to samo co kochanka czekając na twojego męża.
        Miałaś jedynie szczęście, że tego pana spotkałaś nieco wcześniej i schwytałaś w swoje sidła. Złapać nie sztuka. Utrzymać przy sobie, o to już trzeba się postarać.
        Nieustannie zaskakiwać, dbać o siebie, wyglądać. Jak taki będzie miał kociaka w domu, to aż miło do własnego domu wracać. :-)))
    • paul55 Re: Jak się odkochać-żonaty facet 13.08.07, 23:44
      Durne te baby, oj durne....
    • kasia_ruchasia Re: Jak się odkochać-żonaty facet 13.08.07, 23:51
      Głupia moze nie jesteś ale głupio robisz. Nie zwróci Ci się ta
      miłosć i zapłacisz za nią dużo większą cenę niż ona jest warta.
      Pamiętaj ze to ty będziesz ta zła k**wa, szma*ta itp. Nie licz na
      czułości jak się wyda wtedy kopnie Cię w dup*e. Nie bądz głupia sama
      go pożegnaj zniszczysz sobie życie.
    • maretina popgadaj z jego zona:) 14.08.07, 10:11
      na pewno ci przejdzie:)
    • rozowa_papuga Re: Jak się odkochać-żonaty facet 14.08.07, 11:06
      Nawet jezeli cie kocha to to niczego nie zmienia i nie zmieni!
      Bedziesz sama, nie zauwazysz nawet mijajacych lat. Jak sie kocha
      kobiete to chce sie miec wlasnie z ta kobieta dzieci. A z kim je
      bedzie mial, bo chyba nie z Toba? Nawet nie probuj zachodzic w ciaze
      bo i tak wysle Cie na skrobanke.Tak ja to widze...
    • gixera Re: Jak się odkochać-żonaty facet 14.08.07, 12:20
      Polecam do obejrzenia film Woody'ego Allen'a "Wszystko gra" (Match
      Point).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja