Czego w sobie nie lubicie?

    • avital84 Re: Czego w sobie nie lubicie? 17.04.07, 21:21
      Impulsywności i pochopności w działaniu, naiwności ale zarazem nieufności
      (dziwne).:) Zamartwiania się na zapas i dorabiania własnej ideologii do wszystkiego.
      Z wyglądu...mam sporo kompleksów.
    • aquira Re: Czego w sobie nie lubicie? 17.04.07, 22:20
      Z wyglądu... Hmmm... Brzucha, podbródka;p
      Z charakteru - wrażliwości (jak coś jest nie tak łzy mi same lecą:/), lenistwa
      (tragedy!).
      To przeszkadza mi najbardziej. Nie będę się rozdrabniać;)
    • sottobosco Najważniejsza jest pozytywna afirmacja!!! 17.04.07, 22:49
      No przykro mi ale nie mam ochoty przypominać sobie co mi się we mnie tak bardzo
      nie podoba że aż musiałam o tym zapomnieć ;P
      • i.nes Re: Najważniejsza jest pozytywna afirmacja!!! 17.04.07, 22:55
        sottobosco napisała:
        > No przykro mi ale nie mam ochoty przypominać sobie co mi się we mnie tak bardzo
        > nie podoba że aż musiałam o tym zapomnieć ;P

        O to, to, to! Tak samo do siebie podchodzę. :DD

        PS: Co nie znaczy, że sporadycznie nie łapię dołka i nie wybijam wszystkich
        luster w domu ;p

        --
        Life's a journey, not a destination.
        • cala_w_kwiatkach Re: Najważniejsza jest pozytywna afirmacja!!! 17.04.07, 23:00
          nie lubie w sobie tego ze czesto nie potrafie byc cierpliwa
          nie lubie tez swojego lenistwa;)
          z wygladu jestem bardzo zadowolona oprocz chudych nadgarstkow, jasnej oprawy
          oczu i cienkich wlosow:(
          • cala_w_kwiatkach Re: Najważniejsza jest pozytywna afirmacja!!! 17.04.07, 23:03
            po przeczytaniu powyzszych postow stwierdzam ze nie lubie tez mojego lakomstwa
            slodyczowego oraz tego, ze w niektorych sytuacjach brakuje mi asertywnosci
        • sottobosco Re: Najważniejsza jest pozytywna afirmacja!!! 17.04.07, 23:02
          Szkoda tych luster:) Ja nie miałabym chyba odwagi. Wiesz, tych siedem lat
          nieszczęść później. Lepiej nie ryzykować ;)
          • i.nes Re: Najważniejsza jest pozytywna afirmacja!!! 17.04.07, 23:10
            sottobosco napisała:
            > Szkoda tych luster:) Ja nie miałabym chyba odwagi. Wiesz, tych siedem lat
            > nieszczęść później. Lepiej nie ryzykować ;)

            Ale tak jakoś krzywo na mnie patrzyły ;) Lata nieszczęść można zapić albo
            spędzić w jakiś inny, równie przyjemny, sposób ;PP

            --
            Life's a journey, not a destination.
            • sottobosco Re: Najważniejsza jest pozytywna afirmacja!!! 17.04.07, 23:14
              Taaa:) Można zapić:) A można też z łóżka nie wstawać;P Zeby nie prowokować losu
              oczywiście:)
              • i.nes Re: Najważniejsza jest pozytywna afirmacja!!! 17.04.07, 23:18
                sottobosco napisała:
                > Taaa:) Można zapić:) A można też z łóżka nie wstawać;P Zeby nie prowokować losu
                > oczywiście:)

                Lubię moje łóżko. Fajnie się w nim czyta horrory nocą, a rano pije kawę. Inne
                rzeczy też się fajnie robi. Ale nie mogłabym w nim spędzić życia. Czasem muszę
                się przenieść na kanapę! ;)

                --
                Life's a journey, not a destination.
                • sottobosco Re: Najważniejsza jest pozytywna afirmacja!!! 17.04.07, 23:23
                  Kanapa może być to też w miarę bezpieczne miejsce:) Tylko proszę Cię uważaj na
                  siebie po drodze z łóżka na kanapę, bo wszystko może się zdarzyć.
                  A szkoda by było takiej fajnej istotki ;)
                  • i.nes Re: Najważniejsza jest pozytywna afirmacja!!! 17.04.07, 23:35
                    sottobosco napisała:
                    > Kanapa może być to też w miarę bezpieczne miejsce:) Tylko proszę Cię uważaj na
                    > siebie po drodze z łóżka na kanapę, bo wszystko może się zdarzyć.

                    Chyba najbardziej niebezpieczna jest podłoga, bo czeguś śliska... hm... hm...
                    hm... Wiem! Skarpetki z ABSami :)))

                    > A szkoda by było takiej fajnej istotki ;)

                    Zatem obiecuję nosić w/w skarpetki w drodze między łóżkiem a kanapą :D

                    --
                    Life's a journey, not a destination.
                    • sottobosco Re: Najważniejsza jest pozytywna afirmacja!!! 17.04.07, 23:41
                      I pamiętaj żeby nie podnosić zbyt wysoko nóg. Najbezpieczniej będzie szurać.
                      Szur, szur, szur...
                      Będzie dobrze. Siedem lat szybko zleci:DD
                      • i.nes Re: Najważniejsza jest pozytywna afirmacja!!! 17.04.07, 23:42
                        sottobosco napisała:
                        > I pamiętaj żeby nie podnosić zbyt wysoko nóg. Najbezpieczniej będzie szurać.
                        > Szur, szur, szur...

                        Ale od szurania mi się abeesy w skarpetkach zetrą! A mam takie fajne... w
                        renifery :D

                        > Będzie dobrze. Siedem lat szybko zleci:DD

                        No za szybko... Tyle książek do przeczytania, a tak mało czasu... <wzdech>

                        --
                        Life's a journey, not a destination.
                        • sottobosco Re: Najważniejsza jest pozytywna afirmacja!!! 17.04.07, 23:47
                          Iiiii... żaden problem. Podasz adres to wyślę Ci drugie skarpetki przez kuriera.
                          Czego się w końcu nie robi dla bliźniego w ciężkiej sytuacji:)

                          A że czas płynie? Pod koniec rzucisz kilka lusterek i znów będzie z górki.
                          Trzeba myśleć pozytywnie:D
                          • i.nes Re: Najważniejsza jest pozytywna afirmacja!!! 17.04.07, 23:53
                            sottobosco napisała:
                            > Iiiii... żaden problem. Podasz adres to wyślę Ci drugie skarpetki przez
                            > kuriera.
                            > Czego się w końcu nie robi dla bliźniego w ciężkiej sytuacji:)

                            To bardzo szlachetne z Twojej strony, ale nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że
                            to dodatkowe ryzyko. Łóżko, kanapa, drzwi... Och... i któż tam może być za tymi
                            drzwiami? Jakaś Julcia!? To może ja jednak w tym łóżku zostanę? ;)

                            > A że czas płynie? Pod koniec rzucisz kilka lusterek i znów będzie z górki.
                            > Trzeba myśleć pozytywnie:D

                            <przegląda Allegro w poszukiwaniu odpowiedniego zabezpieczenia> Lustereczko,
                            powiedz przecie... ;D

                            --
                            Life's a journey, not a destination.
                            • sottobosco Re: Najważniejsza jest pozytywna afirmacja!!! 17.04.07, 23:58
                              To ty może faktycznie zostań w tym łóżku a ja też wolnym, statecznym, na
                              ugiętych kolanach (amortyzatory) krokiem udam się do mojego. Coby chociaż w nocy
                              nie ryzykować:)))

                              Dobrej nocy:)
                              • i.nes Re: Najważniejsza jest pozytywna afirmacja!!! 18.04.07, 00:02
                                sottobosco napisała:
                                > Dobrej nocy:)

                                I wzajemnie :))

                                --
                                Life's a journey, not a destination.
    • poopka Re: Czego w sobie nie lubicie? 17.04.07, 23:19
      tego ze potrafie za cos sie zabrac , rozgrzebac to i nie skonczyc.. i nie mowa
      niestety o sprzataniu tylko o waznych sprawach ;/ poprostu jakk cos sie
      zaczyna komplikowac, poddaje sie i juz tego nie koncze chociaz powinnam .. pol
      biedy ze mna ale niestety przez to czesto niezadowolone z obrotu sprawy sa
      inne osoby .. nie znosze tego u siebie ale probuje walczyc :]
Inne wątki na temat:
Pełna wersja