wiesia821
16.04.07, 17:55
...........ulubiona gra wielu kobiet, odmianą tej gry jest gra w ?Poświęcającą
się cierpiętnice?.
Kobiety UWIELBIAJĄ się poświęcać, ale skrupulatnie liczą wszystkie akty
poświęcenia (niestety ? nie dzieje się to świadomie) ? a to odłożyła brudną
szklankę do zlewu, po raz kolejny ułożyła rzucone byle jak spodnie i starannie
wyprasowała koszulę i są takie błogosławione niewiasty, (a może mężowie?),
których żony mają limit na 87 poświęceń, a inne tylko na 13. I kiedy skończył
się limit poświęceń ? kobieta wybucha, o tę szklankę nie odłożoną do
zlewozmywaka, o te porozrzucane spodnie i brak wdzięczności za staranie się
przy prasowaniu (?beze mnie zginęlibyście w brudzie!?). Domownicy (mąż!)
patrzą zdumieni na szaleństwo kobiety, nie rozumiejąc - o co jej chodzi?
Przecież tak samo, jak zawsze - ta szklanka, te spodnie... jak wczoraj, jak w
zeszłym tygodniu czyli... jak zawsze.
I uważają, że kobiet nikt nie jest w stanie zrozumieć!