Ach! Jaki on okropny?, lub ?Biedactwo?

16.04.07, 17:55
...........ulubiona gra wielu kobiet, odmianą tej gry jest gra w ?Poświęcającą
się cierpiętnice?.
Kobiety UWIELBIAJĄ się poświęcać, ale skrupulatnie liczą wszystkie akty
poświęcenia (niestety ? nie dzieje się to świadomie) ? a to odłożyła brudną
szklankę do zlewu, po raz kolejny ułożyła rzucone byle jak spodnie i starannie
wyprasowała koszulę i są takie błogosławione niewiasty, (a może mężowie?),
których żony mają limit na 87 poświęceń, a inne tylko na 13. I kiedy skończył
się limit poświęceń ? kobieta wybucha, o tę szklankę nie odłożoną do
zlewozmywaka, o te porozrzucane spodnie i brak wdzięczności za staranie się
przy prasowaniu (?beze mnie zginęlibyście w brudzie!?). Domownicy (mąż!)
patrzą zdumieni na szaleństwo kobiety, nie rozumiejąc - o co jej chodzi?
Przecież tak samo, jak zawsze - ta szklanka, te spodnie... jak wczoraj, jak w
zeszłym tygodniu czyli... jak zawsze.

I uważają, że kobiet nikt nie jest w stanie zrozumieć!
    • wiesia821 Re: Ach! Jaki on okropny?, lub ?Biedactwo? 16.04.07, 17:58
      Co robi inteligentny, przeszkolony w obsłudze żony mężczyzna? ZANIM wyczerpie
      się mu limit poświęceń robi coś nieoczekiwanego i spektakularnego, np. wymyje
      okno w kuchni, przyniesie kwiaty lub ciastka. ( Broń Boże nie myje samochodu,
      którego tylko on używa i mówi potem: ? umyłem NASZ samochód?. To nie zadziała!)
      Kobieta rozpływa się w poczuciu winy i kasuje wszystkie zaległe punkty i
      spokojnie można znowu szklankę i spodnie rzucać, gdzie popadnie, aż
      I to są te gry! Spodziewanie się, oczekiwanie, inwestowanie i... przegrywanie
      lub wygrywanie
      Pozdr
    • wiesia821 Re: Ach! Jaki on okropny?, lub ?Biedactwo? 16.04.07, 18:00
      Dakini:)
      • asiulka74 Re: Ach! Jaki on okropny?, lub ?Biedactwo? 16.04.07, 22:40
        Wkurza mnie to że faceci traktują nas - żony jak sprzątaczki i
        kucharki.Przecież oboje powinni dzielić się obowiązkami, ale w praktyce często
        obowiązki sprzątania i gotowania spadają na ...kobietę.
        • wiesia821 Re: Ach! Jaki on okropny?, lub ?Biedactwo? 16.04.07, 22:50
          Pół biedy jak potrafią jakiś grosz zarobić:)
          Ale z tym też różnie bywa:)
          Dobranoc
          • asiulka74 Re: Ach! Jaki on okropny?, lub ?Biedactwo? 16.04.07, 22:54
            No tak, ale jak dwie osoby pracuja to już gorzej :-) Jak ja mogłabym nie
            pracować a zajmować się tylko domem, a mąż pracowałby na ten dom to bardzo
            chętnie zostanę małą kurką domową ;-)
    • andreas3233 Re: Ach! Jaki on okropny?, lub ?Biedactwo? 17.04.07, 02:15
      wiesia821 napisała:

      > ...........ulubiona gra wielu kobiet, odmianą tej gry jest gra w ?Poświęcającą
      > się cierpiętnice?.
      > Kobiety UWIELBIAJĄ się poświęcać, ale skrupulatnie liczą wszystkie akty
      > poświęcenia (niestety ? nie dzieje się to świadomie) ? a to odłożyła brudną
      > szklankę do zlewu, po raz kolejny ułożyła rzucone byle jak spodnie i starannie
      > wyprasowała koszulę i są takie błogosławione niewiasty, (a może mężowie?),
      > których żony mają limit na 87 poświęceń, a inne tylko na
      13.
      Prawdopodobnie jest tak jak pisze ponizej; fragment Twoj dalszy jest juz tylko
      konsekewncja konieczna lub nie. A mianowicie: kobiety stosuja podswiadoma, ale
      skrupulatna punktacje zachowan mezczyzn. Wym. punkty w swiadomosci kobiecej sa
      skrzetnie odnotowywane a pozniej sumowane i dokladnie a dlugo zapamietywane.
      Mezczyzni sa kompletnie nieswiadomi funkcjonowania takiego systemu.
      Konsekwencje jak w ciagu dalszym Twego postu. Na dokladke punktacje okreslonego
      zachowania meczyzny sa kompletnie rozne rozne u mezczyzny i kobiety,
      konsekwencje jak ponizej.
      Przyklady:
      Pracuje zarobowo min. 40 h w tygodniu przez 5 dni w tygodniu: on 30 pkt, ona -
      5pkt
      Przyniosl niespodziewanie kwiaty: on 1pkt, ona 5pkt
      Umyl wspolny samochod: on 3 pkt ona 1pkt
      Wlaczyl wczesniej ogrzewanie w samochodzie /zima/, on 0 pkt ona 3pkt
      Skopal caly ogrodek, on 10 pkt ona 3 pkt
      Przyniosl kwiaty ktore sam zerwal, on 3pkt ona 10 pkt
      W ww. kwiatach byla niespodziewana osa, ktora nieoczkiwanie ja uzadlila, ona /-
      /20 pkt
      Bawil sie z dziecmi przez pol dnia w klejenie modeli, on 10 pkt, ona 1 pkt
      Spaceruja ulicami miasta trzymajac sie za rece, on 1pkt, ona 5 pkt.
      itd.
      Pytanie: dlaczego jest az taka roznica w punktacji jw.?
      Moze swiadomosc tej punktacji i jasne zasady gry zapobieglyby konsekwencja jak
      ponizej?
      I kiedy skończył
      > się limit poświęceń ? kobieta wybucha, o tę szklankę nie odłożoną do
      > zlewozmywaka, o te porozrzucane spodnie i brak wdzięczności za staranie się
      > przy prasowaniu (?beze mnie zginęlibyście w brudzie!?). Domownicy (mąż!)
      > patrzą zdumieni na szaleństwo kobiety, nie rozumiejąc - o co jej chodzi?
      > Przecież tak samo, jak zawsze - ta szklanka, te spodnie... jak wczoraj, jak w
      > zeszłym tygodniu czyli... jak zawsze.
      >
      > I uważają, że kobiet nikt nie jest w stanie zrozumieć!
      To wszystko przez ta tajemnicza roznice w punktacjach.
    • ms_mroofka nie tylko kobiety lubuja sie w takich idiotyzmach 17.04.07, 09:03
      pobrana przeze mnie proba losowa przyniosla wynik: 50% mezczyzn stosuje
      technike mendziarstwa. Bo ja to tak nazywam. Tu zostala szklanka, nie zamknelas
      pasty do zebow, zostawilas nie wylaczone radio (a qrde, po cholere taki
      wynalazek bez jakichkolwiek guziczkow, telepatycznie mialam to zrobic?) itepe

      Ja mysle, ze to jest wynikiem podkreslania swojej waznosci i udowadniania,
      ze "beze mnie nie moglbys/labys funkcjonowac". Wiele razy zastanawialam sie nad
      wydatkiem energetycznym podczas takiego dokuczania. Gosciu w drodze z pokoju do
      kuchni dostrzega odstawiona przy telefonie filizanke. Stala tam od rana i
      nikomu nic zlego, kurcze nie robila. Ja jej nie zabralam, bo nie zauwazylam. No
      to rozum mowi - wez to w lape i odstaw na mijesce. NIe! Wraca do pokoju, odrywa
      mnie od ksiazki, filmu, czy malowania paznokci. "CHODZ< KOCHANIE" No to musi
      byc to cos ....hm... moze jakas heca bedzie (ostatnio zrobilo sie troszke
      nudno ;) ) "Zobacz" I nastepuje prezentacja dowodu zbrodni.
      Ale najgorsi sa tacy, dla ktorych juz przestawienie uluionych przedmiotow jest
      naganne. I nie pomoze tlumaczenie "Najdrozszy, symetria to etetyka glupcow!"
      Swoisty fetyszyzm? Ja bym wolala, zeby dotyczyl mojej bielizny, jesli juz.

      Tak. To wstretne dowartosciowywanie siebie kosztem drugiej osoby. I mam wtedy
      mu przypomniec, ze cierp;iwie znosze na przyklad irytujacy zwyczaj chowania
      skarpetek zaginania rogow czasopism?

      Moja droga, to nie tylko panie. Faceci tez umieja zatruc mile wspolprzebywanie.
    • ms_mroofka a jak jeszcze raz... 17.04.07, 09:43
      uslysze pytanie - gdzie jest - maslo, mleko, miod, zelazko, deska, czym wytrzec
      talerzyk. No nie - to juz bylo - moze byc cos nowego - to dostane szlaku...
      tu, gdzie siedze i probuje sie skupic, qrde - NIE MA!

      Plynu do prania welny - tez tu nie mam! W butelce jest! W butelce!
      O jesoooooo.....
Pełna wersja