margulinka
17.04.07, 10:53
jestem na drugim roku studiow i bardzo sie denerwuje wszelkimi prezentacjami
na srodku sali podczas zajec. Podczas gdy inne kolezanki albo sie tym nie
przejmuja i sa na luzie, albo mowia, ze sie przejmuja a mimo to wygladaja na
w miare spokojne, to mi w tym czasie bardzo poca sie dlonie (do tego stopnia,
ze jesli cos trzymam np kartke lub papierowa teczke to zostawiam na tym
slady, z daleka raczej nie widoczne ale z bliska tak). Do tego czasem
dochodza nawet takie ,,smieszne" jakby tiki - na szczescie nikt tego nie
zauwaza ale mi to przeszkadza i wystarczy, ze ja je czuje - np przed
wczorajsza prezentacja gdy siedzialam w lawce i czekalam na swoja kolej to co
kilka sekund charakterystycznie ,,spinaly" mi sie nogi, takie wdrygniecia
jakby od zimna lub takie po prostu szybkie zacisniecie miesni. To jest
straszne i mam wrazenie ze zamiast byc lepiej to z roku na rok jest z tym
stresem gorzej jesli chodzi o takie prezentacje, a wiedzcie, ze te
prezentacje to na ogol zadna filozofia a ten stres wywoluje tylko to ze
ludzie beda na mnie patrzec a ja costam bede na srodku gadac/robic. Tez sie z
tego powodu poce i az kupilam sobie etiaxil pod pachy, ale i na dlonie. Moze
to wydaje sie smieszne ale dla delikatnej wrazliwej dziewczyny to jest spory
problem i nie wiem, jak sobie z tym radzic bo plame pod pacha sie
dezodorantem jeszcze ukryje ale jesli dochodza jakies nerwowe tiki w postaci
latajacych nog lub drgajacej powieki to juz nie wiem jak sie z takimi
rzeczami walczy