Progenitura - inwestycją wysokiego ryzyka

19.05.03, 18:13
Podązając za trendowymi dzisiaj wątkami o bachorach - zapytuję: czy wg Was
posiadanie takowych nie jest obarczone zniwelowaną na maxa, jeśli nie
depresyjną stopą zwrotu? Niemcy obliczyli, że urodzenie dziecka, wychowanie
go, wykształcenie (choć tam jest trochę inaczej - mały wychodzi z domu już w
wieku nastu lat, znajduje prace i ma od tej pory bana na powrót do seniorów),
zaspokajanie najrozmaitszych potrzeb i fantazji - kosztuje ca. 300 000 euro!
Pomyślcie, co moglibyście z taka kasą zrobić! Superdom to pestka - c. d. to
superbryka, spore konto, jacht... Nie żal Wam?

Pozdrawiam,

Negra
    • Gość: BeataCh1 Re: Progenitura - inwestycją wysokiego ryzyka IP: *.proxy.aol.com 19.05.03, 18:19
      negra28 napisała:

      > Podązając za trendowymi dzisiaj wątkami o bachorach - zapytuję: czy wg Was
      > posiadanie takowych nie jest obarczone zniwelowaną na maxa, jeśli nie
      > depresyjną stopą zwrotu? Niemcy obliczyli, że urodzenie dziecka, wychowanie
      > go, wykształcenie (choć tam jest trochę inaczej - mały wychodzi z domu już w
      > wieku nastu lat, znajduje prace i ma od tej pory bana na powrót do seniorów),
      > zaspokajanie najrozmaitszych potrzeb i fantazji - kosztuje ca. 300 000 euro!
      > Pomyślcie, co moglibyście z taka kasą zrobić! Superdom to pestka - c. d. to
      > superbryka, spore konto, jacht... Nie żal Wam?
      >
      > Pozdrawiam,
      >
      > Negra


      Toc nie wiesz o czym mowisz......

      Jestem matka i zadne dobra materialne i inne, tego pieknego uczucia przeskoczyc
      nie zdolaja.
      Dla mnie najpiekniejszym dniem w zyciu byl dzien, w ktorym urodzilam synka. Nie
      zapomne go do konca zycia...
      Cos cudownego. Nie da sie porownac z niczym innym...

      Negro, ciesze sie, ze nie jestes matka....

      BeataCh1
      • negra28 Beo! 20.05.03, 19:20
        "Jestem" matka, inaczej tego ujac sie nie da - urodziłam dziecko, ale go nie
        wychowuję, tak ze doskonale wiem, co to znaczy - bóle porodowe (ja rodziłam od
        7.30 rano do 21:50, bez znieczulenia, tak ze wyobraź sobie!), pierwszy krzyk,
        lęki okołoApgarowe, karmienie piersią, nocne wstawanie...

        Moze tak miało być...? Sama nie wiem...

        Pozdrawiam serdecznie,
        N.
    • Gość: lolyta Re: Progenitura - inwestycją wysokiego ryzyka IP: *.dialup.mindspring.com 19.05.03, 18:39
      Negra, a Tobie nie zal? Bo z innych watkow wynika ze mialas okazje byc matka...
      czy to byla sciema?
      • negra28 Lolyto! 20.05.03, 19:22
        Żal, bardzo - to prawda, mam syna - ale z drugiej strony zastanawiam sie czesto
        nad tym, czy moze tak nie jest lepiej, czy tak nie mialo byc - z cala pewnoscia
        byłabym zła matka, egocentryczna, skupiona na sobie i swojej pracy, kochankach
        obojga płci, piciu, paleniu, przeklinaniu...przejaskrawiam, niemniej - takie
        odnosze wrazenie...

        Pozdro,
        N.
    • Gość: renia Negro jesteś mocno kopnięta w głowkę. IP: *.athens.access.acn.gr 19.05.03, 18:55
      To o czy mówisz to pseudoteoria, która i tak nie sprawdziłaby sie w praktyce
      (znaczy , nie miałabym 300 000 euro na koncie za 10 lat), a dziecko i to
      wszystko co z nim jest zwiazane to sprawy, których nie da sie przeliczyc na
      pieniądze. W tym momencie przestałam wierzyc w Twoja historyjke o porwanym
      synku. Gdybyś kiedykolwiek miała dziecko, w dodatku zabiegała o odzyskanie go,
      nie napisałabyś tak glupiego tekstu. Buziaki, r
      • Gość: lolyta Re: Negro jesteś mocno kopnięta w głowkę. IP: *.dialup.mindspring.com 19.05.03, 19:14
        Wiesz co, negra z pewnoscia kopnieta jest, ale wbrew pozorom taki post wcale
        nie musi swiadczyc o tym, ze historyjka o dziecku jest nieprawdziwa. Proba
        wmowienia sobie i innym ze okreslona utracona rzecz nie ma tak naprawde az
        takiej wartosci bywa sposobem na pogodzenie sie ze strata. No nic, ciekawe, czy
        sama cos napisze na ten temat.
        • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Negro jesteś mocno kopnięta w głowkę. 19.05.03, 22:55
          Gość portalu: lolyta napisał(a):

          > Wiesz co, negra z pewnoscia kopnieta jest, ale wbrew pozorom taki post wcale
          > nie musi swiadczyc o tym, ze historyjka o dziecku jest nieprawdziwa. Proba
          > wmowienia sobie i innym ze okreslona
          utracona .....rzecz???????????????????????
          • Gość: lolyta Re: Negro jesteś mocno kopnięta w głowkę. IP: *.dialup.mindspring.com 20.05.03, 01:54
            Wiem ze to niezreczne slowo, ale nie moglam znalezc lepszego. Chodzi o to, ze
            dotyczy to rowniez np. ludzi zmieniajacych religie. Jesli masz jakies lepsze na
            mysli to podrzuc :-)
        • negra28 Lolyto! 20.05.03, 19:28
          Brawo za diagnozę, i to bez cienia nadinterpretacji! Czy którakolwiek z Was
          byłaby normalna (cokolwiek to znaczy) po takich przejściach, jakich ja
          doświadczyłam? Mam pokazać palcem? Gwałt przez rodzonego ojca, jego znikniecie,
          ponowny ślub mamy, ojczym, siostra do Karmelu, szkoła zakonna, panieńskie
          dziecko - uprowadzone - z Arabem, hańba!, pierwszy maż, pogrzeb, drugi maż, w
          jednej chwili - fortuna z testamentu... I badź tu kobieto normalna...

          N.
      • negra28 R! 20.05.03, 19:24
        Arcyintelektualistko pozująca na cwierćintelektualistkę, co bez szkiełka i oka
        na pierwszy rzut oka widać! Nie musisz w nic wierzyć, nie masz takiego
        obowiązku. Skup sie na niejakiej spowiedniczce vel penitentce, radze ci, bo
        sporo ciekawych rzeczy od niej dowiedzielismy sie wszyscy, co nie stawia cie w
        dobrym świetle...
        N.
    • nawiedzona_baba Progenitura - inwestycją wysokiego ryzyka 19.05.03, 19:32
      "Dla mnie najpiekniejszym dniem w zyciu byl dzien, w ktorym urodzilam synka. "

      dla mnie też: mróz -30, śnieg, środek nocy. Pora raczej do spania

      " Nie zapomne go do konca zycia..."

      też nie zapomnę - lampy dające po oczach, tabuny adeptek pięknej sztuki
      położnictwa, nawalony co drugi lekarz

      "Cos cudownego. Nie da sie porownac z niczym innym..."

      tu się zgadzam w 100%. Taki dublet zdarza się nieczęsto
      • Gość: beatach1 Re: Nawiedzona IP: *.proxy.aol.com 19.05.03, 19:54
        nawiedzona_baba napisała:

        > "Dla mnie najpiekniejszym dniem w zyciu byl dzien, w ktorym urodzilam synka. "
        >
        > dla mnie też: mróz -30, śnieg, środek nocy. Pora raczej do spania
        >
        > " Nie zapomne go do konca zycia..."
        >
        > też nie zapomnę - lampy dające po oczach, tabuny adeptek pięknej sztuki
        > położnictwa, nawalony co drugi lekarz
        >
        > "Cos cudownego. Nie da sie porownac z niczym innym..."
        >
        > tu się zgadzam w 100%. Taki dublet zdarza się nieczęsto

        U mnie akurat wszystko poszlo jak po masle. Bylo cudownie choc bolalo. I to
        dlugo bolalo. Mialam 32h bole porodowe....
        Ale bylo warto. I jeszcze raz bym sie poswiecila....

        Dodam jeszcze, ze tu gdzie mieszkam, bda sie swietnie o pacjentow.

        Pozdrawiam
        Beatach1
        • Gość: lolyta Re: Nawiedzona IP: *.dialup.mindspring.com 19.05.03, 20:03
          Jesli dobrze interpretuje Twoje IP, jestes w USA?
          Czeka mnie tu porod niedlugo. Please, podziel sie szczegolami - jak to tutaj
          wyglada?
          Pozdrowka
          • beatach1 Re: Nawiedzona 20.05.03, 12:09
            Gość portalu: lolyta napisał(a):

            > Jesli dobrze interpretuje Twoje IP, jestes w USA?
            > Czeka mnie tu porod niedlugo. Please, podziel sie szczegolami - jak to tutaj
            > wyglada?
            > Pozdrowka

            Lolyta mieszkam w Niemczech :)

            Pozdrawiam
            BeataCh
    • farsa Re: Progenitura - inwestycją wysokiego ryzyka 19.05.03, 20:01
      negra28 napisała:

      > Podązając za trendowymi dzisiaj wątkami o bachorach - zapytuję: czy wg Was
      > posiadanie takowych nie jest obarczone zniwelowaną na maxa, jeśli nie
      > depresyjną stopą zwrotu? >

      chyba pasuje Ci, że Twój "bachor" jest z tatusiem w ZEA?
      • negra28 Farso! 20.05.03, 19:30
        Czy musze doprawdy tłumaczyć Ci podstawowe mechanizmy psychologiczne? Wypieram
        do podśwaidomości pewne zbyt bolesne urazy - stad ów bachor.
        Poniekąd jestem z tego faktu zadowolona, o czym piszę powyzej w jedym z re:

        Pozdrawiam,
        N.
        • farsa Re: Farso! 20.05.03, 23:32
          negra28 napisała:

          > Czy musze doprawdy tłumaczyć Ci podstawowe mechanizmy psychologiczne?
          > Wypieram
          > do podśwaidomości pewne zbyt bolesne urazy - stad ów bachor.

          sorry, suonko, Twojej konwencji nie tłumaczą nawet wypierane do podświadomości
          traumy.
    • mario2 Re: Progenitura - inwestycją wysokiego ryzyka 19.05.03, 20:05
      Ble, ble, ble.... albo Niemcy robia nas (Negre) w duldonia, albo ona nas.
      Obliczenia z roku 1998 powiadaja, ze "koszt" dziecka to ok 100 000 Euro.

      Zerodlo: dane Bundesjugendamtu
    • Gość: EWOK Re: Progenitura - inwestycją wysokiego ryzyka IP: *.acn.waw.pl 19.05.03, 20:07
      Ja tam rodzicielstwa nie mitologizuję. Mam dziecko, a więc świadomośc, że
      przekazałam dalej swoje bezcenne geny :) Wychowuję je nie dla siebie tylko dla
      świata, nie zamierzam być babcią siedzącą na głowie swoim dzieciom i wnukom,
      mam własne życie i własne pasje, raczej nie przewiduję też sytuacji, żebym
      była od dziecka w przyszłości zależna finansowo. Ale uważam, że fajnie mieć
      dziecko, patrzeć na nie i poklepywać się po plecach za odwalony kawał dobrej
      roboty :)Akceptuję fakt, że są ludzie, którzy nie czują w sobie powołania do
      rodzicielstwa. Ale jeśli jest to wynik chłodnej kalkulacji finansowej to im
      współczuję. Do tego stopnia być niewolnikiem kasy??? Żyją w Matrixie i tyle.
      • negra28 Ewoku! 20.05.03, 19:32
        Kasa jest w tym przypadku pewnego rodzaju erzacowym wytłumaczeniem. W moim
        konkretnym przypadku - zbyt silny uraz po stracie jest głownym powodem braku
        chęci posiadania potomstwa. Poza tym - nadmiernie rozwiniety egocentryzm,
        ogromna potrzeba wolności, co tu dużo mówić - rozwiązłość seksualna, narkotyki
        i alkoholizm...

        Pozdrawiam,
        N.
        • Gość: EWOK Negro! IP: *.acn.waw.pl 20.05.03, 19:47
          O.K. Tylko nie rozumiem, skąd potrzeba tłumaczenia się z niechęci do
          posiadania dzieci? Fakt, że w wszędzie, a w Polsce jakoś bardziej, jest
          mnóstwo starych bab, które spieprzyły sobie życie żyjąc życiem swoich dzieci,
          nie powinien implikować poczucia winy z powodu własnych życiowych wyborów. Nie
          wyobrażam sobie, żeby ktoś (baby) lub coś (uzależnienie od kasy) mogło mieć
          wpływ na moją wolnośc, w tym wolnośc wyboru.
    • nawiedzona_baba Re: Progenitura - inwestycją wysokiego ryzyka 19.05.03, 23:08
      " U mnie akurat wszystko poszlo jak po masle.
      ...
      > Bylo cudownie choc bolalo.
      ...
      > I to dlugo bolalo. Mialam 32h bole porodowe....
      ...
      > Ale bylo warto. I jeszcze raz bym sie poswiecila...."

      ot, i kolejna matka
      cudownie, bolało, długo bolało
      gotowa do poświęceń, nawet 32 h bólów porodowych :(

      swoją drogą
      nawet w tak "anonimowej" formie jak forum nie napisałabym czegoś takiego
      poród jest (w moim "wydaniu") rzeczą zbyt intymną
      • beatach1 Re: Progenitura - inwestycją wysokiego ryzyka 20.05.03, 12:13
        nawiedzona_baba napisala:

        >ot, i kolejna matka
        > cudownie, bolało, długo bolało
        > gotowa do poświęceń, nawet 32 h bólów porodowych :(
        >
        > swoją drogą
        > nawet w tak "anonimowej" formie jak forum nie napisałabym czegoś takiego
        > poród jest (w moim "wydaniu") rzeczą zbyt intymną


        A dla mnie nie. jest to raczej powod do dumy...

        BeataCh
    • daffne Re: Progenitura - inwestycją wysokiego ryzyka 20.05.03, 00:19
      Wole byc biedna, miec duzo dzieci i co za tym idzie szczesliwa niz miec kupe kasy i nie moc ich wydac na wlasne dzieci...
      Pozdrawiam.
      • negra28 Daf! 20.05.03, 19:35
        Wybacz, z całym szacunkiem - ale Ty chyba nie wiesz, co mówisz... Spróbuj tak
        przeżyc choć jeden dzień. Poza tym - cóż z dzieci mieć będziesz? Satysfakcję na
        starosć? Oleją Cie predzej, niż myślisz, zaś gdy bedziesz juz stara i
        zniedołężniała - beda Cie wykorzystywac, niewykluczone, ze bić, zabierać
        emeryturę i szantazowac, ze jesli im nie dasz kasy, to albo Cie oddadzą do
        przytułku, albo i tak sobie wezmą, natomiast Ty zgnijesz we własnych odchodach
        w swoich betach, bo one do Ciebie nie zajrza...

        N.
        • daffne Negro !!! 20.05.03, 23:40
          negra28 napisała:

          > Wybacz, z całym szacunkiem - ale Ty chyba nie wiesz, co mówisz... Spróbuj tak
          > przeżyc choć jeden dzień. Poza tym - cóż z dzieci mieć będziesz? Satysfakcję na
          >
          > starosć? Oleją Cie predzej, niż myślisz, zaś gdy bedziesz juz stara i
          > zniedołężniała - beda Cie wykorzystywac, niewykluczone, ze bić, zabierać
          > emeryturę i szantazowac, ze jesli im nie dasz kasy, to albo Cie oddadzą do
          > przytułku, albo i tak sobie wezmą, natomiast Ty zgnijesz we własnych odchodach
          > w swoich betach, bo one do Ciebie nie zajrza...
          >
          > N.
          -----------
          Negro z calym szacunkiem wiem co mowie :)))
          Ja umre mlodo no moze jak dzieci skoncza te 18 lat :))
          Wszystkie pieniadze bede im oddawac , ja na nic nie licze . Na zadna pomoc no cos Ty.Mam dwie rece i dwie nogi jak przestane normalnie funkjconowac nie bede nikogo o nic prosic.A tak poza tym w przytulku tez moze byc calkiem calkiem ,mozna poznac ciekawych ludzi.Ja nie patrze na to czy jest ktos bogaty czy biedny , nie mierze kogos tym czy ktos jest wyuczony badz po podstawowce , wazne to co czlowiek ma w glowie i w sercu.Wszystko inne przemija.
          Wole dawac innym szczescie niz zebrac o nie.
          Pozdrawiam
    • muszek0 Re: Progenitura - inwestycją wysokiego ryzyka 20.05.03, 08:27
      i właśnie w niemczech za parę lat co drugi obywatel tego kraju będzie turkiem.
      • Gość: Anton Re: Progenitura - inwestycją wysokiego ryzyka IP: 195.94.204.* 20.05.03, 09:41
        Ale za to - licząc po kosztach - co drugi Turek jest milionerem! Ba, pomyślcie
        jak cholernie bogatym krajem jest taki np. Bangladesz? Zwłaszcza, że każdy -
        potem jak już weń zainwestują te 300 patoli, idzie do pracy i tworzy kolejne
        zwały bogactwa! (Często w odcinkach po 300.000 euro.)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja