earlyyears [...] 20.04.07, 17:36 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai Re: Kocham męża ale go zdradzam 20.04.07, 17:45 Bawcie się, zdradzajcie na prawo i lewo! Tylko nie dajcie się złapać!! Ale potem się nie dziwcie, ze uczyniliście z własnego zycia i całego świata wokół siebie piekło...gabinet krzywych luster,w którym nikt nikomu w nic nie wierzy. Kiedyś i was dopadnie ten strach: "czy ona kłamie??? czy on kłamie??" i nie da wam zasnąć...i bedzie was torturował w dzień i w nocy... Póki co - bawcie się! Odpowiedz Link Zgłoś
marcin_witkowski Opowiem ci taka historie 20.04.07, 17:42 Bylem swiadkiem smierci swojego dziadka,i mam w pamieci taki moment: w ostatnich chwilach swojego zycia chwycil babcie za reke i ze lzami w oczach powiedzial: marysiu musze ci cos powiedziec, ukrywalem cos przez 50lat, lecz teraz musze to powiedziec gdyz chcialbym miec czyste sumienie i miec pewnosc ze jestem KOCHANY, przespalem sie z inna kobieta. Babka zwyzywala go od najgorszych i dziadek tak zmarl, z nieprzebaczona zdrada, do ostatniej sekundy darl sie blagajac o milosc swojej zony., bynajmniej on tak myslal bo babcia na drugi dzien przeklinala strasznie siebie ze tak sie zachowala, ze dziadek umarl myslac ze jest NIEKOCHANY, ze tak blagal o jej milosc. 3lata pozniej zmarla babcia, smierc miala niespokojna bo caly czas modlila sie do boga(do tej chwili NIEWIERZACA) by dziadek sie dowiedzial ze ona go kocha. Mezowi zapewne ty tez o tym powiesz, pytanie tylko kiedy i w jakich okolicznosciach. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai Re: Kocham męża ale go zdradzam 20.04.07, 18:05 Pewnego dnia przyjdzie STRACH. Nie zaatakuje nagle...o nie. Będzie narastał, powoli, powoli...zaczniesz bać się każdego spojrzenia :"ON tak dziwnie patrzy...domyśla się?? może wie??? BOŻEEE!!!" Będziesz oglądać się nerwowo do tyłu jadąc na każdą randkę i oglądała nerwowo przy wyjściu z klatki schodowej od niego. Każda niewinna uwaga zacznie mieć smak aluzji "Co on chciał przez TO powiedzieć?? CZYŻBY..." Zaczną się bezsenne noce - nie wiadomo czy mąż śpi i czy w ogóle coś wie. Zaczniesz przeszukiwać jego ubrania i szuflady - może ma coś jakiś dowód...ślad...I wreszcie ta panika sprawi, że zagubisz się w labiryncie kłamstw i wpadniesz. Albo zmęczona walką powiesz sama. I taki będzie koniec.... Odpowiedz Link Zgłoś
wampirius Re: Kocham męża ale go zdradzam 20.04.07, 18:11 bredzisz jak dziwka pod latarnią - opamietajcie się - aaaa - was też to spotka - po prostu słaba kobieta jesteś, pamiętaj jedno, jak się mąż dowie, będzie chciał rozwodu, oczywiście z twojej winy, koszty po twojej stronie, sąd przyznający opiekę nad dziećmi - hmmm - ciekawe co zrobi - da dzieci szmacie czy porządnemu ojcu?? Odpowiedz Link Zgłoś
kuriatus Re: Kocham męża ale go zdradzam 20.04.07, 18:17 Monia, rade ode mnie - nie odchodz psychicznie od meza, jak mozesz zakoncz romans jak najszybciej. z doswiadczenia wlasnego wiem ze najgorsza jest zdrada psychiczna, wtedy nie uratujesz rodziny. darujcie sobie komentarze... uwazaj na siebie Monia i nie mow nic mezowi!!!! powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
vincent02 Re: Kocham męża ale go zdradzam 20.04.07, 18:41 Jesli mozesz sie spelnic w ten sposob,nie przejmuj sie! Zyj Swoim zyciem!!!!!!! Niedlugo cala Katoprawica zalozy wszystkim pasy cnoty i da klucze Jurkowi i Rydzowi do przechowania! Ciész sie zyciem! Odpowiedz Link Zgłoś
iwan_pociskow Re: Kocham męża ale go zdradzam 20.04.07, 19:42 vincent02 napisał: > Jesli mozesz sie spelnic w ten sposob,nie przejmuj sie! > Zyj Swoim zyciem!!!!!!! > Niedlugo cala Katoprawica zalozy wszystkim pasy cnoty i da klucze Jurkowi i > Rydzowi do przechowania! > Ciész sie zyciem! vincent, jestes prosciutki az zal... "jesli mozesz sie spelnic w ten sposob, nie przejmuj sie" - jesli chcesz spelniac sie w ten sposob to prosze bardzo, nie zakladaj rodziny, cale zycie szalej i badz szczesliwy/a. A jak jestes taki madry, super wyluzowany i hop do przodu zakomunikuj swojej zonie i dzieciakom jaki tatuś jest cudowny, na pewno bardzo sie uciesza, mysle tez ze od tego czasu to juz bedziesz mogl sobie używać do woli :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
nales_47 Re: Kocham męża ale go zdradzam 20.04.07, 18:44 To podpucha.....hahahahahhaha lub totalne brednie.Przeczysz sama sobie!Wmawiasz sobie ,że cos Cię z mężem łączy!.....bo tak Ci wygodnie.Jeżeli to prawda co o sobie piszesz to Ci wspołczuję , bo jesteś zagubioną istotą ,nieznającą swego miejsca w życiu .Jak można "kochac" i zdradzac jednocześnie - Odpowiedz Link Zgłoś
fiat501 Re: Myślę, że za szybko wyszłaś za mąż 20.04.07, 18:55 ja mam 27 lat i chyba bym oszalał, jak by mi przyszło od czterech lat być żonatym facetem, nie dojrzałem do tego. Za mąż wyszłaś pewnie bo byłaś w ciąży, sory, ale jak ktoś naczaska w tym wieku dwójkę dzieci, to jest niepoważny i nie dojrzały i taka właśnie jesteś, powinnaś się bawić z koleżankami i zaliczać facetów, a bawisz się w małżeństwo. Ja nie znam udanych małżeństw, które zostały zawarte przez bardzo młode osoby. I tak w ogóle to nie można kochać i zdradzać, można zdradzać i mówić (pisać), że się kocha tego zdradzanego, ty właśnie to robisz. Odpowiedz Link Zgłoś
yanca1 Re: Kocham męża ale go zdradzam 20.04.07, 19:20 Dopóki mówię z pełną tego świadomością - KOCHAM MOJEGO MĘŻA, dopóki to nie są tylko słowa - jestem pewna, że go nie zdradzę. Wiem, że z biegiem lat wszystko się zmienia i nie mogę w 100% powiedzieć że za 5, 10 czy więcej lat będę ciągle tak pewna swoich uczuć. Mam z racji pracy do czynienia z wieloma przystojnymi mężczyznami, niektórym czasem wpadam w oko ;)ale zdrada? Kocham - zdradzam? Tego nie da się połączyć. Hormony to nie wszystko. A poza tym jestem po prostu szczęśliwa i moralniak chyba by mi w szczęściu przeszkadzał, a nie lubię utrudniać sobie życia. monik_78 - współczuję ci tego zamętu - nie słuchaj rad, czy dalej będziesz zdradzać męża czy powiesz mu prawdę i tak będzie cię bolało. Z tej sytuacji nie ma dobrego wyjścia Odpowiedz Link Zgłoś
ktopyta Krzyzowka 20.04.07, 19:24 10 poziomo : to nie zawod to charakter; rzeczownik na k; 5 liter Odpowiedz Link Zgłoś
ifeelpreety Re: Kocham męża ale go zdradzam 20.04.07, 19:36 Tracisz tylko szacunek dla siebie. Nic wiecej. Robisz krzywde dzieciom i mezowi. No coz... Odpowiedz Link Zgłoś
karol.l Re: Kocham męża ale go zdradzam 20.04.07, 19:50 Monika, Moim skromnym zdaniem w tej sprawie jeszcze nic nie jest przesądzone. Te doświadczenie może zarówno wzmocnić Ciebie i Twój związek, jak i go zrujnować. To niewątpliwie jest forma choroby Twojego związku z mężem. I tak jak choroba przeminie i pozostawi przeciwciała, lub skonczy się rozpadem albo kalectwem (formą kalectwa byłoby życie z wiecznymi wyrzutami sumienia, lub powtarzające się zdrady z innymi mężczyznami etc.). Nie wszystko od Ciebie zależy, ale chyba wciąż najwięcej od Ciebie. Żadna choroba nie bierzę się znikąd. Dobre zrozumienie jej powodów to jest ważne zadanie, które przed Tobą stoi. To co bym np. doradzał, to uczciwą analizę, czy na pewno niczego nie brakuje w Twoim związku z mężem? Nie o to chodzi, że mąż jest miły, wyrzuca śmieci, zmywa naczynia i bawi się z dziećmi, ale czy wciąż dostrzega w Tobie kobietę, a nie tylko matkę waszych dzieci? Moja męska intuicja mi mówi, że gdyby zaspokajał tego typu Twoje potrzeby - nawet byś nie spojrzała na innego ... Na pewno źle by się stało, gdybyś dała się wpędzić w poczucie winy i w tym stanie zaczęła usprawiedliwiać męża we wszystkim co robi i czego nie robi. Na poziomie świadomym, to może i by zadziałało; podświadomość i tak by znalazła sposób, żeby robić swoje ("To jest silniejsze ode mnie") Te wszystkie wyzywanie Cie od k.rw i szmat to jest forma społecznego przywoływania Cie do porządku. Lej na to. U podstaw takiego sposobu myślenia jest oczekiwanie, że się będziesz poświęcać i rezygnować ze swojego szczęścia dla dobra rodziny. Stereotyp Matki Polki. Myślenie nie pozbawione sensu, aczkolwiek czy na pewno tylko taki wybór przed Tobą/ Wami stoi? Warto sprawdzić. To co się już stało się nie odstanie, ale ważniejsze jest, żebyś prawidłowo odczytała lekcję, którą te doświadczenie ze sobą niesie i zadbała o przyszłość. Trzymam za Ciebie kciuki. Z tego typu demonami niestety musimy sobie radzic sami i w takich sytuacjach objawia się z całą siłą, jak bardzo jesteśmy sami (mimo otaczającego nas tłumu ludzi). pozdrawiam, Karol P.S. Dla opluwaczy: dla mnie osoba, która odchodzi, bo nie potrafi wybaczyć zdrady, też ponosi dużą część odpowiedzialności za rozbitą rodzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
kuriatus Re: Kocham męża ale go zdradzam 20.04.07, 19:56 dojrzalosc i inteligencja emocjonalna. popieram Odpowiedz Link Zgłoś
nadidi Re: Kocham męża ale go zdradzam 20.04.07, 19:51 Niech rzuci kamieniem ten kto jest bez winy. Jak łatwo oceniać drugiego człowieka, tylko że wiekszośc z Was stojąc w obliczu zyciowych decyzji i problemow nie potrafi odnaleźć sie w zyciu. Zycie jest przewrotne i w pewnym momencie wystawi was na niezła próbe gdzie zachwieje sie Wasze morale. Odpowiedz Link Zgłoś
kuriatus Re: Kocham męża ale go zdradzam 20.04.07, 19:57 dokladnie - kto pierwszy rzuci kamien? KTO? Odpowiedz Link Zgłoś
kasienkaak Re: Kocham męża ale go zdradzam 20.04.07, 20:00 A ja podpisuje sie pod nadidi Zycie plata różne figle znam taką sytuacje nie bede sie tu rozpisywac bo gromy otrzymama ale znam jak chcesz napisz na adres gazetowy Odpowiedz Link Zgłoś
kuriatus Re: Kocham męża ale go zdradzam 20.04.07, 20:03 takie historie zdarzaja sie rowniez po strony meskiej.... Odpowiedz Link Zgłoś
fiat501 Re: zdrada to w wększośc przypadków koniec związku 20.04.07, 20:10 bo niszczy to co w nim najważniejsze zaufanie (oczywiście gdy wyjdzie na jaw), w tej sprawie mówimy o wielokrotnej zdradzie (co prawda z tą samą osobą), a wiadomo,że co się zdarzyło raz,mmoże sie zdarzyć drugi raz, a co się wydarzy dwa razy, będzie dziać się zawsze. Za podłe uważam obciążanie winą za rozpad zweiązku także partnera, który odchodzi bo został zdradzony, ma do tego święte prawo i nikt nie może od niego domagać się poświęceń ponad miarę (jeżeli nie ufa to odchodzi i tyle), ale cóż dobre samopoczucie i relatywizacja nawet podłych zachowań, to często spotykana cecha u wielu ludzi, więc i takie wywody, mnie nie dziwią. Odpowiedz Link Zgłoś
karol.l Re: zdrada to w wększośc przypadków koniec związk 20.04.07, 21:49 fiat501 napisał: >Przyjrzyjmy się Twoim wywodom: > w tej sprawie mówimy o wielokrotnej zdradzie (co prawda z tą samą osobą), a > wiadomo,że co się zdarzyło raz,mmoże sie zdarzyć drugi raz, a co się wydarzy > dwa razy, będzie dziać się zawsze. To jest pierwsza bdura, którą napisałeś A wiadomo, że kto napisał bzdurę raz, może napisać i drugi raz. > Za podłe uważam obciążanie winą za rozpad > zweiązku także partnera, który odchodzi bo został zdradzony, > ma do tego święte > prawo i nikt nie może od niego domagać się poświęceń ponad miarę (jeżeli nie > ufa to odchodzi i tyle) A to jest druga bzdura, którą napisałeś. "A co się wydarzy dwa razy, będzie dziać się zawsze." Pierwszy akapit, Twojej wypowiedzi to czysta sofistyka. Pozwoliłem sobie użyć zastosowany przez Ciebie schemat w celu jej ujawnienia. Mam nadzieję, żę skutecznie. Bzdurność drugiego akapitu kryje się => w sugerowaniu, że jedynym sposobem na poradzenie sobie z utratą zaufania w małżeństwie jest odejście od partnera => w próbie zdejmowania odpowiedzialności za odejście z osoby, która odchodzi. Jest to niezależne od tego, że winę za zdradę ponosi osoba zdradzająca. pozdrawiam, Karol Odpowiedz Link Zgłoś
bukfa Re: zdrada to w wększośc przypadków koniec związk 21.04.07, 06:08 Ja jestem osoba ktora odeszla bo zostala zdradzona, i wcale nie uwazam za podle oczekiwania ze wezme na siebie pelna odpowiedzialnosc za swoja decyzje. Moglam wybaczyc. Moglam zaproponowac terapie. Moglam zostac i sama zdradzic w odwecie. Itp. Itd. Ale wybralam odejscie, wspoluczestniczac tym samym w smierci zwiazku. I nawet nie mowie tu o "winie" bo nie chodzi o obwinianie (mentalnosc piaskownicy) tylko o uczciwe rozumienie skutkow i przyczyn. Kazdy, nawet ten skrzywdzony, ponosi odpowiedzialnosc za kazda swoja decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy OK, nie ocenię Cię surowo: 20.04.07, 20:41 bzykaj się z kim chcesz, ale w gumie. I badaj się regularnie. Najlepiej po każdym stosunku z kimś obcym. I nie bzykaj się z nikim, zanim nie poznasz wyników badań. Reszta... idź do kościoła katolickiego - oni z upodobaniem babrzą się w tematyce seksualnej i rzekomej moralności z tym związanej. Odpowiedz Link Zgłoś
ivulspirit Byle dalej od takich kobiet 20.04.07, 20:47 Byle dalej od takich kobiet, które nie wiedzą czego chcą, dlaczego chcą, z kim, jak i gdzie. Nawet temat tego wątku jest już zaprzeczeniem samym w sobie. Mam nadzieję, że to prowokacja. Tak czy inaczej nie sztuką jest popełniać błędy, prawdziwym wyzwaniem dopiero jest naprawianie ich. Sama zdecyduj co jest błędem. Brak ci odwagi, honoru, uczciwości, a twoje myślenie jest płyciutkie. Odpowiedz Link Zgłoś
masikm Re: Kocham męża ale go zdradzam 20.04.07, 20:47 Monik_78 człowiek z natury rzeczy jest poligamistą i trzeba miec naprawde silna wole by sie powstrzymac. Ja mysle, ze Twój nowy kochanek daje Ci dobry nowy sex czego nie daje ci pewnie Twój mąż, moze i daje ale jest to inny sex. Wiele ludzi nie umi tego zrozumiec co widac po komentazach ale ja Cię rozumię. Nie mówie ze to jest dobrze co robisz ale rozumie to, a jezeli rozumie to w moich oczach jest to rzecz do wybaczenia. Lepiej niech to zostanie w nieswiadomosci meza bo nie wiem czy on by to zrozumiał pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sraczynski Re: Kocham męża ale go zdradzam 20.04.07, 20:50 Eee tam czepiacie się, każdy lubi skok w bok, poużywać sobie, robić to czego nie robi się na codzień z partnerem. A, że prędzej czy później mąż się o tym dowie i wywali cię na ulice, dzieciaki będa mieć zmarnowane dzieciństwo, wstyd w rodzinie. Dlatego nie warto się żenić! Odpowiedz Link Zgłoś
conowego Re: Kocham męża ale go zdradzam 20.04.07, 20:52 Moniko pochwalam Twoje zachowanie - tak trzymaj. Po pewnym czasie milosc mija, dobija nas nuda, a my chcemy emocji i silnych doznan. Doskonale Cie rozumiem przy mezu nie czujesz ze zyjesz, poczucie bezpieczenstwa to stanowczo za malo. Poza tym nie ma sie co oszukiwac czlowiek jest "zwierzeciem stadnym", a ostatnie statystyki (ilosc rozwodow i malzenstw jakie sie zawiera i nie mowie tu o Polsce)tylko te teorie potwierdzaja. Jestem wszak tez przekonany, ze dokladnie to samo czego Ty aktualnie doswiadczasz (zazdroszcze) od niedawna - on (Twoj maz)juz ma, mial albo bedzie miec tyle tylko, ze przy odrobinie dobrej woli z jego strony na pewno sie o tym nie dowiesz. Dlatego (i to jest tez moja rada dla Ciebie) nie ogladaj sie za siebie - po prostu zyj pelnia zycia i juz dzis dyskontuj zadziwiajace jego samego (Twojego meza) umiejetnosci jakie prezentuje (czytaj : jakich z nim nigdy nie doswiadczysz) podczas seksu z inna. Serdecznie Cie pozdrawiam i trzymam kciuki za kolejnych kochankow, ktorych masz i bedziesz miec coraz wiecej - pamietaj to dopiero poczatek. Zamyslony Odpowiedz Link Zgłoś
al_nilam Re: Kocham męża ale go zdradzam 20.04.07, 21:15 Żal mi tych forumowiczów, dla których życie jest proste jak konstrukcja cepa, a wypowiedziane słowo ma moc stwórczą.... ŻYCIE to cos więcej niż sprawdzony przepis na ciasto, , gdzie wiadomo co z jakich ingrediencji powstanie. Psychika, feromony, podświadome żądze... to wszystko ma na nas wpływ, i kłamie ten, kto powie, że jest je wszystkie w stanie do końca i w każdej okoliczności kontrolować! Moniko... nie daj się podpuścić na tzw. szczerą rozmowę wyjaśniającą z mężem ! Lepiej by się nigdy o tym nie dowiedział.... jakkolwiek tę cała sytuację rozwiążesz... Odpowiedz Link Zgłoś
mj.100 [...] 20.04.07, 21:09 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
muka187 miłość-sztuka odmawiania s.b innych dla tej jednej 20.04.07, 21:15 miłość to sztuka odmawiania s.b innych dla tej jednej osoby czasami jest ciężko ,ale chyba warto Odpowiedz Link Zgłoś
al_nilam Re: miłość-sztuka odmawiania s.b innych dla tej j 20.04.07, 21:29 Kolejna złota myśl, która nijak ma się do życia, ale za to jak ładnie i uczenie brzmi... Odpowiedz Link Zgłoś
wojciech187 Re: miłość-sztuka odmawiania s.b innych dla tej j 20.04.07, 21:36 umnie działa:) ale długo trenowałam,tak jak brzuch kontra słodkie ciastka:) Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Fałszywa alternatywa (bardzo czesto). 21.04.07, 19:46 Skąd, drodzy cnotliwcy, taka pewność, że wszyscy powinni was naśladować? Czy chociaż sami jesteście naprawdę szczęśliwi (czy raczej wspiera was w tej pewności nadprzyrodzona wiara?:))) Odpowiedz Link Zgłoś
aciele Re: Kocham męża ale go zdradzam 20.04.07, 21:41 Jeśli naprawdę kochasz męża to skończ ta znajomość natychmiast. To prawda ze krzywdzisz jego i nie dziwie sie ze sie czujesz z tego powodu źle... Jeśli go kochasz to normalne ze masz wyzuty sumienia. Chcę Ci powiedzieć coś ważniejszego jednak niż to ze krzywdzisz swojego męża. Krzywdzisz również dzieci i siebie. Rozumiem ze może to być trudne i wciągające jak nałóg. jestem pewna ze możesz to zrobić. Nie będziesz pierwszą osobą która rezygnuje z przyjemności dla dzieci i współmałżonka. To właśnie będzie dowodem czy naprawdę go kochasz. Mówiłaś, że mieliście dobre małżeństwo a z tym facetem Cię nic nie łączy... nie warto zaprzepaszczać dobrego małżeństwa dla nic nie znaczącego romansu. To mogło się przytrafić równie dobrze mi i Ty byś powiedziała mi to samo. Ty i Twój mąż macie szanse na duzo większe szczęście niż ekscytujący seks. Są przed wami rzeczy których nawet nie nie możesz sobie wyobrazić teraz. Radzę CI jedyną dobrą rzecz jak możesz zrobić w tej sytuacji, przestań to robić bo zniszczysz sobie życie. Sobie i swojej rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
bbsbb Oszukujesz i męża... 20.04.07, 21:45 ...i siebie! Skoro puszczasz się na boki jak możesz wmawiać sobie że kochasz męża?? Zweryfikuj swoje uczucia i wybieraj! Dla takich jak ty nie mam szacunku! Odpowiedz Link Zgłoś
margulinka Re: Oszukujesz i męża... 20.04.07, 21:51 i bardzo dobrze ! ja nie mam zamiaru potepiac autorki bo : po pierwsze - wiekszosc facetow to takie same swinie! po drugie - milosc i pozadanie tak naprawde nie ida ze soba w parze, moze na poczatku ale potem gdy sie pierdzi pod jednym dachem to wszystko zmienia i wcale nie zamierzam potepiac ciebie bo nalezaloby to zrobic rowniez wiecej niz polowie mezczyzn zyjacych na tym swiecie. oni tak samo na to patrza - zonke kocham, zonka obiadek, zonke przytulic, z zonka za raczke a z kochanka za uda i cycki. oddzielaja jedno od drugiego i ciagna to, poki sie nie wyda, a jak sie wyda to blagaja o przebaczenie - hipokryci. bierz od zycia to, co chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
bbsbb Re: Oszukujesz i męża... 20.04.07, 21:54 To chyba nie mam czego żałowac' że jestem sam! A Wy róbcie co chcecie, tzn. puszczajcie się dalej... Proponuje tylko nieuogólniać, bo to krzywdzi tych porządnych, no chyba że w takich nie wierzysz, ale to już Twój problem... Odpowiedz Link Zgłoś
karol.l Re: Oszukujesz i męża... 20.04.07, 21:58 Monika, Bardzo źle by się stało, gdybyś w wyniku tego doświadczenia zaczęła myśleć tak jak margulinka ... Broń się. Karol Odpowiedz Link Zgłoś