Kocham męża ale go zdradzam

    • sumak.blyskawiczny Do Moniki 22.04.07, 03:01
      Odnoszę wrażenie Moniko, że zachowujesz się jak rozpuszczone dziecko. Chciałabyś
      brać od życia wszystko co dobre. A to co trudne i nieprzyjemne omijać szerokim
      łukiem. To niebezpieczna droga. Droga do odwróconych luster, w które nie
      będziesz już mogła spojrzeć. Do zamkniętych pokojów pamięci, których progów
      nigdy nie odważysz się przekroczyć. Chcesz tego?

      Ludzie mówią, że jesteś dziwką i szmatą. A inni, że powinnaś korzystać z życia i
      brać z niego to czego chcesz. I odmieniają na różne sposoby słowo - Kochać. Nikt
      jednak nie napisał co ono oznacza. Tak jakby to było oczywiste. Jest to
      przekonanie tak powszechne, że większość leksykonów czy słowników nie zawiera
      tego hasła. Być może mówimy więc o czymś, czego istoty tak naprawdę nie
      rozumiemy. Choć używamy go niemal codziennie...
      Rozumiem i akceptuje Twoje prawo do związku z innym mężczyzną.
      Rozumiem i akceptuję Twoją chęć pozostania z dwoma mężczyznami.
      Trudniejszy do zaakceptowania jest fakt, że jednego z tych mężczyzn zdradzasz.
      W tym sensie, że łamiesz przysięgi jakie mu kiedyś złożyłaś.
      Jednak najtrudniej mi zrozumieć i zaakceptować zdradę tego co nazywasz
      kochaniem. Zdradę głębokich więzi które was łączą. Krótko mówiąc: Nie potrafię
      zrozumieć jak możesz go kochać, oszukując każdego dnia.

      Dlaczego to robisz?
      - Bo się boisz (konsekwencji)
      - Bo nie chcesz sprawiać mu bólu

      Wiesz co myślę?
      Uważam, że możesz robić co tylko Ci się podoba. Pod jednym tylko warunkiem: Że
      zgodzisz się przyjąć konsekwencje swoich wyborów.
      Jeśli więc go kochasz - nie czekaj ani dnia dłużej. Powiedz mu o wszystkim.
      Pomimo konsekwencji. Pomimo iż sprawisz mu ból. I że nic już nie będzie takie
      jak wcześniej. Nie wiem czy wasze uczucie przetrwa tę próbę. Nie wiem ile
      będziecie gotowi dać z siebie aby tak się stało. Lecz wasze życie potoczy się
      dalej swoją drogą, on wyplącze się z zatrutej sieci swoich niejasnych przeczuć,
      a Ty nie będziesz musiała omijać luster i mrocznych pokoi pamięci.
      Boisz się?
      Ja też się bałem...
      • koham.mihnika żyj uczciwie, to proste. Inaczej, licz się z konse 22.04.07, 06:06
        kwencjami. I nie licz, że twój Adonis będzie z tobą wiecznie.
    • politologist Czy wierność się opłaca? 22.04.07, 03:32
      Można założyć, że nie - na powyższym casusie
      • koham.mihnika Re: Czy NIEwierność się opłaca? 22.04.07, 06:07
        Można być pewnym, że nie - na powyższym casusie
        • hipek_ewci Simon Mol i fascynacje wielkim penisem... 22.04.07, 06:42
          No i sprawa sie rypla jak mowi przyslowie,panie z towarzystwa tzw warszawki
          majac mezow i stalych partnerow chodzily do lozka z ledwo co poznanym murzynem
          z wielka "fujara".A ten je tak kochal ze swiadomie oddawal im najgorzniejsza
          chorobe Aids i jest przekonany ze robil dobrze(wedlug obrzadku Marokanskiego-
          chcesz sie pozbyc choroby oddaj ja komu innem).Te kilkadziesiat kobiet
          pozarazalo swoich mezow,z ktorych zaden z nich jeszcze nie "upieprzyl" glowki
          swoim panienkom(niewiarygodne).Teraz panowie ze zlosci zarazaja inne
          kobiety ,ktore dalej swoja fascynacje doniosa swoim mezom.
          W ten oto sposob moze sie okazac ze bedziemy mieli gotowa epidemie na Euro
          2012,zawsze cos jakbysmy nie zdazyli zbudowac stadionow... .
    • szukamzony2007 A ja szukam zony, i tylko "zajete" sa dostepne... 22.04.07, 09:43
      Jestem cudzoziemcem i mieszkam od pare lat w Polsce. Od kiedy tu przyjechalem
      myslalem ze predko poznaje moja druga polowe. Niestety bedac juz po 30ce,
      "skupilem" sie na 30latki, myslac ze 20paro latki chyba nie mysla o zwiazku, ze
      one chca jeszcze sie zabawic..

      Okazalo ze moj wybor bylo fatalne. W Polsce kobiety, blisko 30ce i po 30ce,
      dziela sie na 2 grupy.

      - te zajete (ale jak widac na ten forum, mimo wszystko "dostepne")
      - te wolne ale NIEDOSTEPNE bo skoro zostaly same dotychczas zaczeli traktowac
      wrogo i facetow i sama idea bycia z kims

      Ja, moze najwnie, zawsze unikalem te zajete. Nawet jesli mialem miec seks z
      kobieta o ktorej mialem pewnosci ze nie o zwiazku chodzi, to wolalem z kobieta
      wolna. A nie chodzi o powody moralne, po prostu mi sie wydalo ze jest jakos
      niesprawiedliwie ze jedna (ta mezatka) ma miec 2 facetow, a jakas inna, biedna,
      nawet jednego nie ma.. Oproc tego nie znosze zaklamanie i kretactwo, wiec
      "wspolpracuje" z kobieta ktora komus oklamuje (jej maz) jakos nie specialnie mi
      sie podoba..

      No i glownie powodu ze jesli mialem historie z samego seksu - tak by nie
      zwariowac z braku seksu - glownie szukam kobieta mojego zycia.

      No, ale niestety, albo zajete, albo niedostepne..

      Jesli tu jakas kobieta wolna (raczej miedzy 28 i 34 lat), niepalaca, po studiach
      (no i raczej malenka, do 162cm) szuka drugiej polowy, zapraszam do mojego emailu.

      Cudzoziemiec w Polsce
      • insite zapomniales podac, skad pochodzisz. to moze 22.04.07, 12:39
        sprawe przyspieszyc lub atrzymac.
        • szukamzony2007 Czy to wazne? jestem Europejczyk, no i bialy... 22.04.07, 14:01
          Przeciez mozna pytac emailem...
          • koham.mihnika ale ja nie jestem zainteresowany, chociaz, kto wie 23.04.07, 09:15
            za dobre pieniadze moglbym moja sprzedac, ale nie miesci sie w twoim przedziale
            wiekowym.
            Jesli jestes biali i Europejczyk (oprocz Balkanow) to masz spore szanse. Polki
            uwielbiaja obcokrajowcow.



            szukamzony2007 napisał:

            > Przeciez mozna pytac emailem...
      • hipek_ewci jezeli jestes czarny to masz szanse 22.04.07, 15:49
        Jak bialy to szukaj w przedziale wiekowym 18-15,te potrzebuja tatusia
        kochanka ,mistrza ktory je poprowadzi przez zycie i nauczy i wezmie na swoj
        garnuszek i zabierze od mamusi.Ni dobrze by bylo gdybys od razu takiej zmachal
        2-3 dzieci zeby ci nie uciekla.Najlepiej niech siedzi w domy i gotuje ,sprzata
        i naniczy dzieci.Jak zacznie pracowac to pojdzie w dluga i zaczna sie flirty i
        zdrady.Masz racje 30-35 to albo zajete albo stare panny z ktorymi mozesz miec
        tylko burzliwy romans a potem sie wszystko z hukiem rozleci.
        • szukamzony2007 Re: jezeli jestes czarny to masz szanse 22.04.07, 22:27
          Nie, jestem bialy :) nawet malo opalony :)

          A juz mi nie bawi "burzliwy romans" jak ty nazywasz. Marze mi sie miec kobieta.
          Rodzina. Dzieci. Bardzo chetnie poznaje kobiete juz majaca np swoje dzieci.

          Zapraszam do emailu :)

          Cudzoziemiec w Polsce
          • szukamzony2007 Ta kobieta Klamie! Oto dowod: 22.04.07, 22:36
            muzyka.onet.pl/1,202,8,29704839,81442001,3757147,0,forum.html

            tekst:
            -------------------------------------------------------------------
            KOCHAM MĘŻA ALE GO ZDRADZAM
            Mam 31 lat, od 6 lat jestem szczęśliwą mężatką, bardzo kocham mojego męża. Moje
            życie było spokojne, szczęśliwe i ustabilizowane. Jeszcze do niedawna nawet do
            glowy by mi nie przyszło, że mogłabym go zdradzić a jednak stało się. Poznałam
            czarującego mężczyznę i po dwóch tygodniach znajomości wylądowalismy razem w
            łóżku. Nie wiem dlaczego to zrobiłam bo naprawde kocham swojego męża ale ten
            mężczyzna ma w sobie takie coś czemu nie mogłam sie oprzeć. Nie kocham go, nie
            łączę z nim żadnych planów na przyszlośc, łączy nas tylko cudowny seks.
            Chciałabym juz to wszystko zakończyc ale nie potrafię. Wiem, że ranie w ten
            sposób męża i gdyby sie dowiedzial całe moje dotychczasowe zycie ległoby w
            gruzach. Mimo to nie mogę przestać. To jest silniejsze ode mnie. Kiedy z nim
            jestem czuje takie dzikie wręcz zwierzęce pożadanie, taka ekscytcję adrenalinę.
            Z kolei mój mąz daje mi ciepło, miłośc i poczucie bezpieczeństwa. Tylko nie
            myślcie, że to wszystko przez to, że z
            mężem w łózku nam sie nie układa. On jest naprawde świetnym kochankiem i nie
            mogę na niego narzekać ale z tym drugim to jest po prostu coś tak
            ekscytującego czego dotychczas jeszcze nie przeżyłam. Nie wiem dlaczego o tym
            piszę, chyba chciałam sie wygadać bo źle sie z tym czuję.

            ~iza, 22.04.2007 19:00
            -------------------------------------------------------------------

            A tam na ONECIE tez lawina odpowiedzi..

            Tu 28lat, tam 31 lat..

            mah.. kretactwo na maksa...

            Jesli w Polsce pozostala jakas "ostatnia powaznia", zapraszam na moj email..

            Cudzoziemiec w Polsce



            • koham.mihnika jestes sprytny, ale...popsules zabawe. Racje mieli 23.04.07, 09:18
              ci, ktorzy od poczatku uwazali to za podpuche.
              Gratuluje "dobrego nosa".
    • henry_miller Re: Kocham męża ale go zdradzam 22.04.07, 09:44
      nie martw się ja też miałam to samo, wypali się z tym drugim, przejdzie,
      zobaczysz
    • janusz.for Re: Kocham męża ale go zdradzam 22.04.07, 09:52
      To co robisz jest wstrętne. współczuję twojej rodzinie, nie tylko zdradzasz
      męża, ale przynosisz wstyd i hańbę rodzinie i dziecku!!!! Wiem, że niestety nie
      tylko Ty jedna jesteś "darmową dziwką" robiąto też inne żony. Wiedz, że tamten
      facet robi to z tobą , bo żonę za bardzo szanuje aby ją tak traktować! Jestem
      pewien, że wmówił Ci też różne bzdety o miłości. Żal mi Ciebie jesteś poprostu
      żałosna!!!!! I radzę Ci skończ z tym, bo im później............
    • flowerbomb5 Re: Kocham męża ale go zdradzam 22.04.07, 09:56
      Te podpuchy sa coraz glupsze. Przeciez to czuc od razu, az dziw ze sie ludzie
      na to nabieraja.
    • lk10 Re: Kocham męża ale go zdradzam 22.04.07, 10:24
      po prostu jesteś kurwą
    • gekon1979 cala ta monogamia, zagarnianie drugiej osoby 22.04.07, 10:29
      tylko dla siebie, to bzdura ktorej nie rozumiem, i nie akceptuje
      nie potepiaj sie, rob co chcesz ;) nie robisz niczego zlego, jestes wolnym czlowiekiem
      • majkel33 Re: cala ta monogamia, zagarnianie drugiej osoby 22.04.07, 19:36
        tu nie idzie o monogamię. Każdy ma prawo żyć jak chce. Uczciwość. To jest ten
        problem w mojej ocenie. Różne są odmiany nieuczciwości. Dla Ciebie sex jest
        akceptowalny ale co byś powiedział, gdyby żona robiła Cię na kasę? Też byś był
        spokojny? Uważam, że w życiu można robić wszystko dotąd dopóki nie krzywdzi to
        drugiego człowieka. Puszczanie się na boki w tajemnicy jest nie fair. Jeżeli
        jest obustronnie akceptowane, to co innego! Ja wprawdzie bym się brzydził taką
        kobietą ale są ludzie tacy jak Ty, którym to nie przeszkadza! Grunt to jawność.
        Prawda ma to do siebie, że wcześniej czy później wychodzi na jaw.
    • misiek1980 Re: Kocham męża ale go zdradzam 22.04.07, 10:31
      no cóż jesteś zwykłą szmatą i tego nie da sie ukryć, każdy ma wady
      co do porad to tak jak już dużo osób Ci napisało, skończ z tym jak
      najszybciej-pomyśl o mężu i dzieciach, zresztą ujme to inaczej, pomyśl co dla
      Ciebie jest ważniejsze: twój mąż i dzieci?, czy chwilowe zaspokojenie swoich
      żądz z obcym facetem w łóżku? niestety tych dwóch rzeczy nie da sie pogodzić,
      taki świat sobie stworzyliśmy
      i jeszcze jedno: nie mów mężowi i módl się żeby sie nie dowiedział
    • flourish myślę że to podpucha jest 22.04.07, 11:52
      nie tylko ze względu na niską świadomość autorki/autora ale ze względu na
      umiejętne manipulowanie emocjami piszących
      temat jest banalny i kręci sie wokół prostych podziałów jak madonna/dziwka i
      opiekun/ piękny kochanek
      być może chodzi tutaj o wykazanie że publiczne potępienie działa i skruszony
      "naprostowany" po prysznicu jaki tutaj otrzymał wraca na słuszną drogę życia
      wszak autorka/autorzy piszą że podjęli już słuszną decyzję ale o dziwo nie piszą
      jaką
      jeszcze jakieś 300 postów i wszystko będzie jasne...
      • hondini Re: myślę że to podpucha jest 22.04.07, 23:47
        flourish napisał:

        > nie tylko ze względu na niską świadomość autorki/autora ale ze względu na
        > umiejętne manipulowanie emocjami piszących
        > temat jest banalny i kręci sie wokół prostych podziałów jak madonna/dziwka i
        > opiekun/ piękny kochanek
        > być może chodzi tutaj o wykazanie że publiczne potępienie działa i skruszony
        > "naprostowany" po prysznicu jaki tutaj otrzymał wraca na słuszną drogę życia
        > wszak autorka/autorzy piszą że podjęli już słuszną decyzję ale o dziwo nie
        pisz
        > ą
        > jaką
        > jeszcze jakieś 300 postów i wszystko będzie jasne...



        albo o kolejny temat do gazety
    • avital84 Re: Kocham męża ale go zdradzam 22.04.07, 12:10
      A mnie dziwią te wyzwiska, szczególnie ze strony facetów. Kiedyś założyłam wątek
      na temat zdrady:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=52675570&s=0
      i w nim panowie jak jeden mąż twierdzili, że zdrada to nic złego. Przyznali się
      do tego,że zdadzają żony. Tutaj obrzucają autorkę inwektywami, a może tak każdy
      w zgodzie z włąsnym sumieniem zastanowiłby się nad tym czy oby nigdy nie
      przydarzyła mu się taka sytuacja.
      Kiedyś myślałam, że zdrada to zjawisko, które dotyka tylko te pray, którym
      wyjątkowo się nie układa. Teraz widzę obserwując otoczenie,że zdarza się to w
      zadziwiająco dużej ilości związków. Częstą sytuacją jest zostawianie żony dl
      amłodszej partnerki. Nie pochwalam tego, ale nie udawajmy, że śiat jest taki
      święty i taki występej jest jednorazowy. Najprościej kogoś zjechać na forum.
      Trudniej jest się zastanowić nad samym sobą.
      • koham.mihnika czy to byli ci sami faceci? 22.04.07, 13:38

      • chruppp ależ nie jest to prawdą 22.04.07, 18:45
        tak samo uważa moja żona - taka kobieta jest dziwką a facet - jeżeli zdradza w
        małżeństwie - męską dziwką.
    • upierdliwy_dziad Re: Kocham męża ale go zdradzam 22.04.07, 12:15
      Jesteś puszczalską dziwką.
      A poza tym chyba za bardzo usprawiedliwiasz swoją zdradę.

      Przyznaj się do błędu i nie stosuj takich wybiegów jak: "To jest silniejsze ode mnie. Kiedy z nim jestem czuje takie dzikie wręcz zwierzęce pożadanie, taka ekscytcję, adrenalinę nie wiem jak mam to opisać."

      Nie panujesz nad sobą?
      Nie umiesz z nim rozmawiać o swoich potrzebach?
      Przez 5 lat małżeństwa nie miałaś udanego seksu z mężem?
      Nie kontrolujesz siebie? Nie masz nad sobą władzy? Myślisz waginą czy głową?


      Podsumowując, powinnaś powiedzieć o zdradzie swojemu staremu. Przecież mąż powinien być poinformowany o rozhisteryzowanej i niepanującej nad sobą żonie.
      I o tym, że się puściła.

      Oczywiście, jeśli chcesz być w porządku wobec "kochanego" przez siebie męża.
      A jak nadal chcesz oszukiwać siebie (i jego) to trwaj w tej wściekliźnie.
    • piotrt707 Re: Kocham męża ale go zdradzam 22.04.07, 12:23
      Sąsiad ma większego ptaka zatem on mi dogadza
    • wajdiri1 Re: Kocham męża ale go zdradzam 22.04.07, 13:12
      No cześć kochanie !
      tylko w domu mi się nie przyznawaj do tego !
      I tak cię kocham ale ja te rzeczy to tylko we dwoje lubię robić, pamiętaj !

      PS.
      ... może jednak ty nie jesteś moją żoną... ?
    • alex_nazirov Re: Kocham męża ale go zdradzam 22.04.07, 13:32
      Nie chcesz tez ze mnie isc do Lozka? Zdradzilasz to zdradzilasz moze ze mna
      jeszcze bede super sex.

      Alex
    • asturias5 Re: Kocham męża ale go zdradzam 22.04.07, 14:34
      monik,nie przejmuj sie krytycznymi czy obrazliwymi komentarzami.W wiekszosci
      pisza je hipokryci i ludzie bez doswiadczenia zyciowego.jestem pewien ,ze
      moralnie jestes lepsza od wielu z nich.Chcialbym,zeby wszystkie wierne zony
      mogly z pelnym przekonaniem powiedziec,ze kochaja meza i sa szczesliwe w swoim
      zwiazku.Zadbaj tylko o to,zeby On sie nigdy nie dowiedzial.To nie ma nic
      wspolnego z zaufaniem i szczeroscia.Nadmieniam,ze mam 51 lat i sporo mnie w
      zyciu spotkalo...
      • xtrin Re: Kocham męża ale go zdradzam 22.04.07, 14:40
        asturias5 napisał:
        > W wiekszosci pisza je hipokryci i ludzie bez doswiadczenia zyciowego.

        O tak, jeżeli ktoś twierdzi, że zdrada nie jest normalna to musi być hipokrytą.

        > jestem pewien, ze moralnie jestes lepsza od wielu z nich.

        Żonka nie umiejąca się powstrzymać jak ją w kroczu zaswędzi - wzór moralności!

        > To nie ma nic wspolnego z zaufaniem i szczeroscia.

        Oj, najmniejszego związku nie ma.
        Nie ma znaczenia, że mąż jej ufa, że z utęsknieniem czeka aż wróci do domu,
        zmartwiony, że musi biedactwo tyle pracować, a ona w tym czasie się chędoży z
        innym. Jaki to może mieć związek z zaufaniem i szczerością?
      • chruppp kolego 22.04.07, 18:49
        jak masz takie duże doświadczenie życiowe to powinieneś wiedzieć, że to co
        proponujesz monik to właśnie hipokryzja.

        ps. mam żonę dwójkę dzieci i sporo doświadczenia życiowego. a ty masz żonkę? bo
        z listu można wywnioskować że nie, albo miałeś...
    • scambojohny Re: Kocham męża ale go zdradzam 22.04.07, 15:20
      ty w ogóle chcesz z tym cos zrobic?
      czy ci to pasuje?
      kobieto cudowny sex szybko staje sie nudny i inne rzeczy nabierajá znaczenia,
      facet nie wart jest grzechu...
      bo chyba wie ze jestes mézatka? i matká?
      kiedy namiétnosci biora góré nic dobrego z tego nie wyniknie
      moja rada- skoncz to i pros o wybaczenie méza, im wczeniej tym lepiej.
      a twoje postépowanie i tak wróci do ciebie, wtedy ty wybacz..
      i to jest milosc...
      wiem ze to trudne
      powodzenia.
    • mroofcia Re: Kocham męża ale go zdradzam 22.04.07, 15:45
      Lepiej szybko zdecyduj, czego chcesz, bo zaraz może być za późno.
      Tak samo zrobił mój - już - były. On też 'nie wiedział, czemu to robił',
      on też 'nic do niej nie czuł', jemu też 'zależało na naszym związku'.
      Pierdy, za przeproszeniem. Jak można żyć osobą, która nie wie, co robi??
      No więc mój już został sam. Tobie tego samego nie życzę. Uruchom myślenie,
      póki jeszcze nie jest za późno...
    • martyn_w Re: Kocham męża ale go zdradzam 22.04.07, 17:31
      jestes zwyklą dziwką,ot co, a dziwka zasluguje zeby ja traktowac jak dziwke,
      niech cie zostawi, w glowie sie nie miesci
      • chruppp niestety masz rację 22.04.07, 18:04
        jest po prostu dziwką i tak powinno się ją traktować. W dodatku dwulicową. Jak
        się ma chcicę to najpierw mówi się o tym swojemu partnerowi (nawet jak się ma
        dwójkę dzieci) i dopiero potem - po rozstaniu z obecnym - można iść do łóżka z
        innym (inną).

    • lea_de_mae [...] 22.04.07, 18:12
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • xtrin Re: Ale się nam moherki rozszczekały 22.04.07, 18:23
        lea_de_mae napisała:
        > Ale się nam moherki rozszczekały.

        Tak, najlepiej kogoś z miejsca od moherów.

        > Każdy ma prawo do szczęscia

        Ma. Ale nie cudzym kosztem.
        • tramwaj_zwany_baku_baku dziwki 22.04.07, 18:44
          dziwki powinno się jakoś znakować, żeby można je było rozpoznawać i normalni
          faceci żeby nie musieli się z nimi użerać - wpisy wychwalające takie
          postępowanie wystawiają tylko fatalną opinię ogółowi kobiet które wiedzą co to
          miłość, chcą i potrafią myśleć przede wszystkim o partnerze i rodzinie, nie zaś
          w pierwszej kolejności o swoim kroczu. Zresztą mówi się że faceci myślą penisem
          a tu okazuje się że spora część kobiet myśli czymś jeszcze mniejszym... No cóż,
          ale żyjemy w kulturze gdzie kobiety się ceni, wielbi i szanuje, natomiast
          szmaty traktuje się jak szmaty, cały niesprawiedliwość polega na tym że
          niektóre kobiety całkiem bezpodstawnie traktuje się jak szmaty i nie szanuje
          podczas gdy niektóre kur...y akurat jak widać szanuje się i traktuje bardzo
          dobrze, choć na to nie zasługują...
      • chruppp hmm 22.04.07, 18:42
        Najlepiej kogoś zgnoić, potępić i w kółko moralizować.
        - nikogo nie potępiam. nazywam rzecz po imieniu: dwulicowa dziwka.

        Skąd wiecie jaka jest jej sytuacja. Może było jej nudno w
        małżeństwie i potrzebowało jakiejś odmiany, mocnych wrażeń.
        - jak jest nudno małżonkowi, to powinien się najpierw rozwieść, a później
        bzykać ze współpracownikami z pracy.

        Przeciez wyraźnie pisze że kocha męża a z tamtym to tylko seks. wyszaleje sie
        dziewczyna, zakończy ten romans i wróci do męża albo zakocha sie w tamtym i
        będa razem.
        - szczęście cudzym kosztem?! Chyba nieodpowiedzialnym dzieckiem jesteś!

        Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem.
        - cóż, myślę że wielu z piszących tutaj "jest bez winy" bo umie odmówić sobie
        takich przyjemności. Jak się ma rodzinę to niestety trzeba traktować pewne
        sprawy poważnie!

        Każdy ma prawo do szczęscia monik też.
        - zgadzam się, ale nikt nie ma prawa do szcześcia cudzą krzywdą. powinna
        najpierw powiedzieć mężowi, że chce się bzykać - rozwiedliby się - i miałaby
        pełną moralną wolność do takiego szczęścia. Myslę też, że mąż rozwiódłby się z
        nią a ona nie czerpałaby przyjemności dzięki kłamstwu i cudzym kosztem - to
        jest po prostu dojrzałość emocjonalna i małżeńska.
    • adam81w Re: Kocham męża ale go zdradzam 22.04.07, 18:47
      jak mozna byc taka suka? albo go kochasz albo nie. jak go kochasz to go nie
      zdradzasz. proste. wspolczuje mezowi
      • beata34 A moze obu kocha? 22.04.07, 19:17
        A moze ma pojemne serce i ich obu kocha? ;-) Skoro jest dobra zona i matka, to
        co to komu przeszkadza? Nie wyglada na to, zeby ktos byl w tym ukladzie
        nieszczesliwy. Maz ma szczesliwa, zadowolona z zycia zone, zona ma fajnego
        kochanka, a kochanek ma superseks. Wszyscy sa zadowoleni.
    • hudyboczek Re: Kocham męża ale go zdradzam 22.04.07, 18:50
      Zastanawiam sie w jakim celu napisalas to. I tak sama musisz ocenic swoje
      postepowanie, zeby podjac decyzje, co dalej. I od kogo oczekujesz niezbyt
      surowej oceny? od moherowych beretow, od wiernych niedopieszczonych, od
      wiernych sredniozadowolonych? Pewne natomiast jest to, ze jak twoj maz sie o
      tym dowie, to moze ci wybaczy, ale nigdy nie zapomni. Wiec wykorzystaj kochanka
      maksymalnie. Nic nie mow mezowi. I poszukaj sobie nowego kochanka, albo
      zastanow sie czego ci brakuje w zwiazku z mezem i pogadaj z nim o tym.
    • vandikia na onecie to samo? glupia podpucha i zdecyduj sie 22.04.07, 19:05
      ile masz lat

      troll.

      wiadomosci.onet.pl/1,15,11,29704839,81442001,3757147,0,forum.html
    • guliwer74 Re: Kocham męża ale go zdradzam 22.04.07, 19:47
      Wiesz rozumiem ciebie, bo sam jestem w podobnej sytuacji. Czasem takie
      zdarzenie dokladnie zmienia sposób postrzegania świata. Masz "szczęsliwą"
      rodzinę i spotykasz kogoś drugiego, kto staje się dla Ciebie całym światem.
      Mówisz, że go nie kochasz, że to nie jest miłość - czy aby napewno? Przemyśl
      to, ale może znalazłaś właśnie sens życia. Trzymaj się monik_78
    • wiarusstary Re: Kocham męża ale go zdradzam 22.04.07, 20:02
      Długo nie broni się żadna twierdza.
      Nie jedna pani ten fakt potwierdza.

      A nasza Dama opierała się przez długie dwa tygodnie ! To wprost
      niewiarygodne.To godne podziwu i... może... orderu!Proponuję "toujours fidele".
      jako dewizę Orderu. Baby, ech te baby...
      • benit14 Re: Kocham męża ale go zdradzam 22.04.07, 20:12
        A ja myślę, że twoim życiem Moniko żądzi dupa, bo napewno nie rozum. Jak minie
        adrenalina, to poczujesz sie jak szmata. Bo, człowiek to nie tylko dupa, ale
        coś więcej.
        • escorpiao Re: Kocham męża ale go zdradzam 22.04.07, 20:29
          Monika, nie przejmuj sie obrazliwymi komentarzami, to ludzie o skrajnych
          pogladach, ktorzy malo w zyciu przezyli i wszystko znaja z teorii..nie mowiac o
          braku kultury...jak np. "upierdliwy_dziad" -nomen omen ;)) ZA NIC NA SWIECIE
          NIE MOW MEZOWI!!! kiedys pewnie ten romans sie skonczy, przezylas cos
          fantastycznego i juz, zyjesz dalej. zgadzam sie tez z opinia, iz kochajac kogos
          mozna sie zafascynowac inna osoba. Inna sprawa, ze ja nie wierze w jedna milosc
          na cale zycie, tylko w kilka milosci na roznych etapach naszego zycia..ale to
          juz chyba calkiem inny watek..;)) trzymaj sie!
          • julia0001 Re: Kocham męża ale go zdradzam 23.04.07, 18:10
            Ale mnie wszystkie odpowiedzi Wasze zdenerwoawaly a nawt wkur.....O matko
            ludzie Wy nie jestescie ludzmi tylko idealami nierzeczywistymi...I Przytocze
            slowa Chrystusa dla tych zbyt nadto maralnych Niech pierwszy rzuci
            Kamieniem...Jak smiecie sie wyrzywac, oczerniac i oceniaiac...juz poznaliscie
            zycie i siebie calkowicie i w pelni?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja