jak mam zrozumiec faceta?

IP: *.man.polbox.pl 22.05.03, 14:01
Znam go od 3 lat prawie - byla to znajomosc na zasadzie kumpelstwa - o takim
charakterze znajomosci zdecydowal z reszta on sam - kiedy ja w przeszlosci
chcialam czegos wiecej. Ale do rzeczy - od pewnego czasu caly czas mi
opowiada jak mu jest zle z jego dziewczyna itd (czytaj: narzekania meza na
zone do kochanki-teksty analogiczne). I do tego teksty ze zaluje ze nasza
znajomosc przybrala taki a nie inny obrot. Powiedzialam mu ze jak mu tak zle
to woz albo przewoz - do rozstania jednak do dnia dzisiejszego nie
doprowadzil, bo uwaga uwaga - ona dobrze gotuje i ma mieszkanie (niby w
zartach, ale kto go tam wie).
czy takie gadanie mam traktowac w kategoriach bezproduktywnych rozwazan, czy
jest szansa ze przestane byc wreszcie jego dziewczyna nr 2???
czy mam postawic sprawe na ostrzu noza?
z drugiej strony jesli on nadal chce z nia byc, nie mam nic przeciwko
kontynuowaniu kumpelstwa
dziewczyny, doradzcie cos!!
starzniczkom moralnosci dziekuje - w koncu nie podrywam cudzego meza!
    • pajdeczka Szkoda czasu 22.05.03, 14:02
      Faceta albo się akceptuje albo nie. Szkoda czasu na rozumowanie.
      • Gość: Fizi Re: Szkoda czasu IP: *.man.polbox.pl 22.05.03, 14:06
        rzeczywiscie, pytanie moglam sformulowac co on ma na mysli
    • capa_negra Re: jak mam zrozumiec faceta? 22.05.03, 14:13
      Sprawa na ostrzu noża
      Oszukuje was obie - nie mozna zjeść ciastka i go jednocześnie mieć.
      Jeśli akurat sprawa rozwinie sie nie po twojej myśli to po minięciu pierwszego
      zalu będziesz duzo zdrowsza.
      Mówię to z własnego doświadczenia - było przeszło mineło - a ja jedynie czasami
      sama sobie sie dziwie , że byłam taka naiwna
      Powodzenia
    • drzazga1 Klasyczne "branie na litość" 22.05.03, 14:30
      Zwyczajnie - ma nadzieję skorzystać i tu i tu i Cię urabia na zasadzie "kropla
      skałę".
      Na Twoim miejscu darowałabym sobie jakiekolwiek nadzieje.
      • ja_nek Re: jak mam zrozumiec faceta? 22.05.03, 15:36
        Facet sonduje, czy możecie ze sobą być. Kiedy uslyszy „tak”, podjąć może jakieś
        kroki jeśli chodzi o rozejście z tamtą.....
        A czego Ty chciałabyś?
        Na Twoim miejscu kazałbym, aby się facet określił; albo ty albo ona.
        Ale tekst o tym mieszkaniu, że dlatego z nią jest – to po prostu
        dyskwalifikujące. Ja bym dał sobie spokój, gdybym moja dziewczyna palnęła taki
        tekst.

        Pozdrawiam
        janek
        • Gość: izabelix Re: jak mam zrozumiec faceta? IP: *.radiotel.com.pl / 10.200.0.* 22.05.03, 15:49
          jak na moj gust to chce miec i rybki i akwarium... a ty sie nie daj zlapac na
          ten haczyk bo to potem ty bedziesz plakac... on sobie zaliczy mily skok w bok i
          wroci do tamtej bo: wspomnienia, wspolna przeszlosc, bo maja psa, bo beda miec
          ladne dzieci...

          szkoda czasu...
          • Gość: Fizi Re: jak mam zrozumiec faceta? IP: *.man.polbox.pl 22.05.03, 16:01
            czyli jak rozumiem mam sie go wprost zapytac zeby sie zdefiniowal?
            faceci chyba nieszczegolnie lubia takie przyparcie do muru...
            • anahella Re: jak mam zrozumiec faceta? 22.05.03, 16:05
              Gość portalu: Fizi napisał(a):

              > czyli jak rozumiem mam sie go wprost zapytac zeby sie zdefiniowal?
              > faceci chyba nieszczegolnie lubia takie przyparcie do muru...

              Ja mysle ze tak - spytac sie co on zamierza i jakie ma w
              stosunku do ciebie plany? Odnosze wrazenie - jak inne
              forumowiczki - ze on chce zjesc ciastko i miec ciastko.
              • Gość: Fizi Re: jak mam zrozumiec faceta? IP: *.man.polbox.pl 22.05.03, 16:12
                najgorsze ze ja tez mam takie wrazenie - na poczatku kiedy zaczal tak gadac
                przeciez powiedzialam mu ze jak mu tak zle to niech sie z nia rozstanie, rzucil
                mi na to jakims okraglym tekstem, niestety dokladnie juz nie pamietam
                • drzazga1 Już rozumiesz 22.05.03, 16:56
                  Gość portalu: Fizi napisał(a):

                  > najgorsze ze ja tez mam takie wrazenie - na poczatku kiedy zaczal tak gadac
                  > przeciez powiedzialam mu ze jak mu tak zle to niech sie z nia rozstanie,
                  rzucil mi na to jakims okraglym tekstem, niestety dokladnie juz nie pamietam

                  Sama sobie właśnie odpowiedziałaś :-( nieciekawy i toksyczny typ Ci się trafił,
                  uciekaj gdzie pieprz rośnie, bo będzie bolało
          • Gość: Sugarcube Re: jak mam zrozumiec faceta? IP: 217.96.18.* 22.05.03, 17:03
            > jak na moj gust to chce miec i rybki i akwarium... a ty sie nie daj zlapac
            na
            > ten haczyk bo to potem ty bedziesz plakac... on sobie zaliczy mily skok w
            bok i
            >
            > wroci do tamtej bo: wspomnienia, wspolna przeszlosc, bo maja psa, bo beda
            miec
            > ladne dzieci...
            >
            > szkoda czasu...

            A może 2 rybki w akwarium i kilkanaście pływających luzem? czyodpowiada ci na
            dłuższą metę rola jednej z wielu??
        • Gość: Fizi Re: jak mam zrozumiec faceta? IP: *.man.polbox.pl 22.05.03, 16:02
          Janku, milosc bywa slepa;-))
          groze tego tekstu uswiadomie sobie za para lat;-)
          • Gość: lolyta Re: jak mam zrozumiec faceta? IP: *.mia.bellsouth.net 22.05.03, 16:48
            Ja polecam taka metode: uswiadom sobie roznice miedzy "chce" i "cicialabym/
            chcialbym" (z grubsza roznica jest taka: CHCE byc dobrym muzykiem WIEC cwicze
            po 6 godzin dziennie, robie cos w tym kierunku i CHCIALABYM byc murzynska
            wokalistka ALE to jest rzecz jasna nierealne wiec skonczy sie tylko na
            marzeniach i wiadomo ze zadne dzialania w tym kierunku nie maja sensu), a
            nastepnie po pierwsze zastanow sie czy Ty chcialabyc czy chcesz byc jego
            dziewczyna, po drugie posluchaj go i zobacz, ktorego z tych zwrotow on uzywa z
            stosunku do Ciebie. Jesli "chcialby" (a "chcialby" automatycznie zawiera w
            sobie "ale"...) - spadaj tak szybko jak sie da. Powodzenia.
    • Gość: suri Re: jak mam zrozumiec faceta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.03, 16:10
      a moze przepadlabys na chwile z jego zycia? jesli jest niezdecydowany, to
      potrzebuje bodzca...
    • Gość: Sugarcube Re: jak mam zrozumiec faceta? IP: 217.96.18.* 22.05.03, 17:01
      Moim zdaniem masz następujące scenariusze rozwoju wydarzeń:
      1) on z nią zerwie (Cha, Cha, Cha)
      2) on z nią nie zerwie, wówczas
      a. wówczas Ty z nim zrywasz z punktu
      b. zostajesz (rozwiązanie polecane tylko wtedy, gdy ne masz zaniżonego
      poczucia własnej wartości) i zostawiasz go np. za 2 tygodnie po kolejnej
      burzliwej dyskusji.
      c. Zostajesz i tkwisz w tym przez najbliższe parę lat (jeśli przypadkiem
      jesteś typem szarej myszy pokornie godzącej sięna wszystko)
      3) Wariant kumplowski wchodzi w grę tylko przy związkach całkowicie
      platonicznych, poza tym bym na kontynuację znajomości w tej formie raczej nie
      liczyła))))
      • Gość: Fizi Re: jak mam zrozumiec faceta? IP: *.man.polbox.pl 22.05.03, 17:41
        Przekonalyscie mnie - kaze mu sie zdefiniowac co zamierza - jesli odpowiedz
        bedzie znow niejasna niech szuka szczescia z kims innym
        znikanie z jego zycia juz praktykowalam - wymiernych rezultatow nie przynioslo
        ostatnio biore go na zazdrosc - ale obrazil sie - ciekawe, ze nie czuje
        paradoksu tej sytucji - o mnie jest zazdrosny - a ja o jego dziewczyne mam nie
        byc
        • ja_nek Re: jak mam zrozumiec faceta? 23.05.03, 14:32
          Wiem, że miłość bywa ślepa, ale niekiedy można ją ostudzić:) Wtedy pozostają
          negatywne emocje...
          Najtrudniej, kiedy nie ma czym studzić, a nie da rady sobie obrzydzić....

          Pozdrawiam
          janek
          • rose2 Re: jak mam zrozumiec faceta? 23.05.03, 14:49
            Fizi,

            Moje pierwsze pytanie, czy ty z nim sypiasz? Jesli tak to trudna jest Twoja
            sytuacja. I nie bardzo wiem co moglabym cos doradzic. Moze powinnas rozstac sie
            raz na zawsze bez zbednych tlumaczen.

            Jesli z nim nie sypiasz. To nie radz mu "zerwij z nia" bo to nie ma zadnej
            alternatywy, ani nie sugeruje jemu, ze Ty chcialabys z nim byc. Zapytaj jaki
            jest cel jego zalow "dlaczego MI to mowisz?" oraz "czy mowisz mi to dlatego ze
            chcesz ze mna byc?" Jesli odpowiedz brzmi "tak chce byc z Toba" to wtedy musisz
            postawic ultimatum "Tez chce byc z Toba ale musisz zerwac najpierw ze swoja
            dziewczyna", jesli nie chce tego zrobic, to powiedz mu aby przestal opowiadac o
            swoim "nieszczesciu", a najlepiej zerwij kontakt bo po przyznaniu sie do checi
            bycia razem bedzie Cie nadal nekac - nawet moze stac sie bardziej "upierdliwy".

            Powodzenia!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja