Też okłamałam kolegę!

27.04.07, 12:05
Jest tu taki wątek o okłamaniu kolegi dla dobra sprawy. Ja też okłamałam dla
dobra sprawy, ale SWOJEJ sprawy. Otóż zrobiło się zamieszanie w związku z
pracami magisterskimi, gdyż mój kolega chce robić magisterkę u babki, która
nie ma jeszcze uprawnień, ale za rok już będzie je miała. Cała sprawa
załatwiana jest na razie po cichu i Dawid miał nikomu niczego nie mówić.
Oczywiście, ja o tym nie wiedziałam, bo cały wydział huczał i w rozmowie z
moim promotorem mu o tym powiedziałam. Dzień później luźna rozmowa z Dawidem
i Dawid z przerażeniem mnie zapytał: czy nie mówiłam swojemu promotorowi o
tym. I oczywiście stchórzyłam parszywie i powiedziałam, że nie.

I nie wiem, co teraz. Mam mu się przyznać, czy siedziec cicho i trzymać
kciuki, żeby mojemu promotorowi nie przyszło do głowy rozmawiać z nikim na
ten temat?
    • dzikoozka Re: Też okłamałam kolegę! 27.04.07, 12:08
      zadwzoń do promotora jak najszybciej i poproś o dyskrecje w tej sprawie.
      • eluch_a Re: Też okłamałam kolegę! 27.04.07, 12:15
        Dzięki, to takie proste. Zaraz to zrobię. :)
        A mam się Dawidowi przyznać? Chyba nie, co? ;)
        • dzikoozka Re: Też okłamałam kolegę! 27.04.07, 12:23
          Jak nic sie nie stało, to siedz cicho :) jak bedą konsekwencje, to się
          przyznaj :)
    • baler_inca Re: Też okłamałam kolegę! 27.04.07, 12:09
      Pogadaj może ze swoim promotorem, czy ma zamiar chlapać językiem. Potem
      ewentualnie przeproś kolegę za swój długi ozorek.
      • simply_z Re: Też okłamałam kolegę! 27.04.07, 12:43
        zastanawiam sie na jakiej ty uczelni studiujesz ,ze utrzymujesz takie
        nieformalne ,wrecz kumpelskie stosunki z całym wydziałem...
        • lilivampire Re: Też okłamałam kolegę! 27.04.07, 12:49
          ja się zastanawiam co to za uczelnia, gdzie można pisać prace mgr u kogoś, kto nawet nie jest dr
        • eluch_a Re: Też okłamałam kolegę! 27.04.07, 22:58
          Z jakim całym wydziałem? Z trzema pracownikami.
          A jeżeli chodzi o sformułowanie, że cały wydział o tym mówi, to mam na myśli
          studentów.
          A jeśli chodzi o pisanie pracy u kogoś, kto nie ma doktora, to ta babka się
          broni pod koniec przyszłego roku akademickiego i będzie doktorem. I dlayego
          jeszcze nie ma uprawnień.
          • eluch_a Re: Też okłamałam kolegę! 27.04.07, 23:06
            A rzecz jasna okreslenie "cały wydział huczy" to taki chwyt retoryczny jest,
            żeby udramatyzować. Równie dobrze mogę napisać, że to jest tajemnica
            poliszynela wśród studentów.
    • vandikia Re: Też okłamałam kolegę! 27.04.07, 23:12
      a ja zapytam: w czym problem?
      skoro tajemnica poliszynela to zapewne nie tylko studenci o niej wiedza, ale
      pracownicy tym bardziej, wiec i promotor tez.
      po 2. chlopak zamierza pisac prace... ale jak rozumiem jest to zamierzenie?
      wiec nic sie chyba nie dzieje?
      po 3. zeby pisac mgr u danej osoby trzeba do tej osoby chodzic na seminarium
      mgr, a pani magister seminarium nie poprowadzi i zaliczenia mu nie da, wiec
      jesli nie bedzie doktorem to nawet jakby chlopak chcial to i tak nie bedzie
      mogl u niej pisac, chyba, ze poczeka az sie ona obroni.
      lubie ludzi, ktorzy maja takie problemy :) naprawde, zamienilabym sie czasem na
      swoje hehe
      • eluch_a Re: Też okłamałam kolegę! 27.04.07, 23:19
        No, ja się cieszę, że mam tylko takie.
        Ale z magisterką to nie jest tak.Ja też piszę u jednego doktora, a ponieważ on
        nie prowadzi swojego seminarium to chodzę na seminarkę innej pani profesor. Nie
        trzeba pisać magisterki u tego, kto akurat w danym roku ma seminarium.
        • vandikia Re: Też okłamałam kolegę! 27.04.07, 23:28
          a to juz zalezy od uczelni, a moze od wydzialu... na jednym z wydzialow UW..
          wlasciwie na pewno na dwóch nie ma takiej opcji, ze chodzisz do kogos innego, a
          piszesz u innego.. :)
    • grogreg Re: Też okłamałam kolegę! 27.04.07, 23:29
      A jezyka ze zebami nie potrafisz trzymac?
      Gdy ktos mi zadaje klopotliwe pytanie , to mowie, ze nie bede na ten temat
      rozmawiac. Robie to tak, ze drugi raz nie jestem o to pytany. Wbrew pozorom
      przekonalem do siebie w ten sposob wielu ludzi.
      • eluch_a Re: Też okłamałam kolegę! 27.04.07, 23:31
        Potrafię, ale tłumaczę, że ponieważ słyszałam to od kilku osób wcześniej, nie
        wiedziałam, że jest to coś, o czym wspominać nie wolno. I mój promotor mnie nie
        zapytał o to, to wyszło w luźnej rozmowie, no, kurcze. Głupio mi strasznie...
    • eluch_a Re: Też okłamałam kolegę! 27.04.07, 23:32
      A zresztą, już zadzwoniłam, poprosiłam pana doktora o dyskrecję, a że jeszcze
      nikomu niczego nie powiedział, to nic się nie stało.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja