I'm in love...

22.05.03, 17:30
To zdumiewajace, jakim destrukcyjnym uczuciem może być tzw. miłość... Właśnie
wróciłam z wyjazdu służbowego, z NIM, i...nic... Żadne z nas się nie
odwarzyło dać cokolwiek po sobie poznać... Jestem zdruzgotana. Nie każdy moze
mnie mieć, choć wielu bardzo by chciało...

Pozdrawiam,
Negra
    • Gość: Tomasz a co z moją podwyżką? znów cisza? IP: 209.234.157.* 22.05.03, 17:37
      ?
    • farsa Re: I'm in love... 22.05.03, 17:38
      negra28 napisała:

      > Żadne z nas się nie
      > odwarzyło...

      a co się "odwarzyło"? białko w jego męskości? bo jeśli chodzi o czasownik od
      rzeczownika "odwaga", to raczej "odważyło się". raczej z pewnością.
      • negra28 Far! 22.05.03, 17:43
        nie badz taka malostkowa i nie przypinaj sie z laski swojej do trywailnych
        literowek i - na przyszlosc - znajdz sobie laskawie innego haka na mnie, bo ten
        traci banałem
        N.
        • farsa Re: Far! 22.05.03, 17:45
          negra28 napisała:

          > nie badz taka malostkowa i nie przypinaj sie z laski swojej do trywailnych
          > literowek i - na przyszlosc - znajdz sobie laskawie innego haka na mnie, bo
          ten
          >
          > traci banałem
          > N.

          moja droga, uznajmy, że nie znasz ortografii, a nieznajomość tejże ZAWSZE
          tłumaczysz literówkami. to dopiero trąci BANAŁEM.
          haków mam znacznie więcej. ale nie piszę o nich, bo nie jestem małostkowa.
          • negra28 Re: Far! 22.05.03, 17:50
            brak argumentów tłumaczysz bardzo zawile i nielogicznie, moja droga. No cóż...
            defekt synaptyczny wrodzony czy nabyty? :-)
            • farsa Re: Far! 22.05.03, 17:59
              negra28 napisała:

              > brak argumentów tłumaczysz bardzo zawile i nielogicznie, moja droga. No
              cóż...
              > defekt synaptyczny wrodzony czy nabyty? :-)

              twój z pewnością jest defektem dysortograficznym. wrodzonym czy nabytym? moje
              synapsy mają świetnie, dziękuję, pozdrowię je przy kolacji.
              a na brak argumentów nie cierpię. jeśli już, to na wielkoduszność, nie
              zamierzam wykazywać Ci Twoich braków w logicznym rozumowaniu!

              swoją drogą to ciekawe, że przy każdej okazji Ty zawsze o synapsach gadasz, od
              oligofreników, od Downów wyzywasz, dzieci od bachorów. jakże nudna jesteś,
              jakże nudna...

              i pamiętaj, suonko, "odwaŻyć się" piszemy w ten sposób. bo jesli będziesz się
              wspólnie z przyjacielem "odwaRZała" nie wróżę nic dobrego. co zresztą widać -
              wciąż się odwa~rz~acie, biedactwa.
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: o jeeezu...ZNOWU ON 22.05.03, 17:40
      • negra28 Pad! On, czyli kto? n/t 22.05.03, 17:51
        • Gość: Tomasz następne kłamstwo? n/t IP: 209.234.166.* 22.05.03, 17:57
        • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: On, czyli kto?... no.....TY !!! 22.05.03, 18:16
          o jezuuuu, jezuuu,jezusiku litosciwy miej nas w swej łaskawej opiece.
          PS. ja tylko najbardziej nie rozumiem -dlaczego nie widzimy różnicy między
          prostym kłamaniem a snuciem fabuł literackich. Tylko niech nikt nie pisze, że
          pseudo-literackich, bo nie o tym teraz spór. Ja tez nie zdawałam sobie kiedyś
          sprawy, że piszę prozą.
    • muszek0 Re: I'm in love... 22.05.03, 18:16
      uważam, że zraniłaś tomasza jadąc do niemiec na ruchanie z dobermanami. i teraz
      musisz ponieść tego konsekwencje. ON CIĘ JUŻ NIE KOCHA !!!
      a tak sie na tobie wzorował. widział jak wszywałas sobie guziki imitujące sutki
      - on wkładał sobie grubą wełnianą skarpetę w rozpór. przykładów można by
      mnożyć.
      ale, tak jak powiedziałem, ta psia impreza na pewno go zdołowała.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja