vandikia
30.04.07, 19:11
albo nie jestem świadoma ostatnich zmian, albo niestety i w KK są równi i
równiejsi.. zwykle rodziny samobójców mają ogromny problem z pogrzebem,
kościół niechętnie chowa samobójców urządzając im katolicki pochówek, albo
odmawia w ogóle i zmarli są chowani na cmentarzach komunalnych.
a pogrzeb byłej minister odbył się szybko i kilku księży asystowało, święciło
trumnę...
nie to, ze Jej żałuję..absolutnie nie.. tylko zwyczajnie jest mi głupio, że
nawet wobec śmierci są równi i równiejsi.
nawet argument, że niekoniecznie była to śmierć samobójcza nie może być tu
użyty, bo sprawa jest wyjaśniana, a wszystkie znaki wskazują na to, że jednak
było to samobójstwo.
im jestem starsza, tym trudniej przyjąć mi niektóre rzeczy dziejące się w
strukturach kościelnych.