renatulka
02.05.07, 16:12
moze macie na to jakies wytlumaczenie, bo ja kompletnie nie wiem co o tym
myslec...
rozstałam się z facetem, którego bardzo kochałam /i wydaje mi się ze kocham
nadal, ale to juz kwestia poboczna/
On tez mi mowil ze kocha. niby wszystko okej - oboje się kochaliśmy.
myślałam ze on wierzy w moje słowa,
ale niedawno mi powiedział, że rozstał się ze mną między innymi dlatego że
tak naprawdę nie wierzy, ze ktos moze go obdarzyc tak głębokim uczuciem, ze
to do niego nie dociera i że go to zabija od środka...
co mam o tym myslec...? jak to interpretowac...?
jak można nie wierzyć, ze ktoś moze cie pokochac...[?!]