mloda matka

03.05.07, 20:40
Prosze o wszelkie rodzaju skojrzaenia dotyczace mlodej matki, bardzo mlodego
macierzynstwa. Dajmy na to: 21 lat. Co sie mysli, widzac taka malolate:
glupia, wpadka, gowniara, dupodajka, zaradna, odpowiedzialna, zly przyklad,
uwazaj, bo i ciebie to mnoze spotkac, nieodpowiedzialna, ...zamiast w szkole
siedziec..
Prosze o o opinie!!!!!!
    • myszka123456789 Re: mloda matka 03.05.07, 20:43
      Odpowiem, co ja myslsla, dopoki nie zasszlam...:

      zmarnowane zycie
      to se narobila
      zniszczona mlodosc
      pewnie samotna

      dobra, teraz Wy, ja wracam do ksiazek, sesja time!
      • butterflymk Re: mloda matka 03.05.07, 20:46
        Oj przestań co Ty gadasz wogóle...
        Moja koleżanka mając 18 lat urodziła dziecko i do tej pory ma już drugie
        i ma męża i doskonale sobie dała radę.
        Zawsze chciałam być młoda mamusią ;)
        Zawsze są dwie strony medalu... to zależy od sytuacji
        Twoje skojarzenia sa przeokropne
        • myszka123456789 Re: mloda matka 03.05.07, 20:53
          Hmmmmmmmmmm
          Sa realne plusy bycia mama w tym wieku..-tylko ktos musi, kiedys, za kilka lat,
          w przyszlosci, planowac dzieci-ja nie planowalam: w gole
          Sytuacja mnie zaskoczyła, bo do taMTEj pory potepialam takie sytuacje. Ludzie
          bardzo czesto pytali mnie: co na to ordzice(ze studiow), aj a mialam
          nieodparte, niczym niezmacoe wrazenie, ze: co oni maja do tego!!
          To ja sie umecze, ja przejde przez to wszystko, oni beda stali obok
          Teraz-przeszlo to moja najsmilesze oczekiwania-odciazylam ich ze wszykich
          obowiazkow-nawet tych ICH obowiazkow wzgledem mnie
          DFziecko 'uderzylo' we mnie, to ja jestem 'dorosla'
          A mam dopiero 21 lat-meza nie mam, bo tak jak na dziecko odwazylam sie
          nieswiadomie, tak na niego nie moge:(((
          • malaczarna102 Re: mloda matka 03.05.07, 20:55
            ja nie mam nic do wieku , wazna jest dojzałosc umysłowa a nie metryka !!!! Znam
            dziewczyny które urodziły w wieku 16 lat, niejedna 30 latka mogła by sie od
            nich uczyc macierzynstwa!!!
          • easier_to_fly Re: mloda matka 04.05.07, 19:01
            wpadka
            biedna dziewczyna
            zmarnowane życie
            ..że nie usunęła..
        • jean-luc przypadek francuski- młode dziewczyny i dzieci 03.05.07, 21:05
          odpowiem trochę dłużej:
          studiowałem jakiś czas temu we Francji, w mojej grupie były 2 dziewczyny w
          ciązy, (wolny związek i małżeństwo) oraz fajna brazylijka- już mężatka,
          wszystkie one miały 19-21 lat.Przyjaznię się z nimi nadal. Na moje pytania
          dlaczego w takim młodym wieku (dodam że byłem starszy ;) )wyszły za mąż i chcą
          mieć dziecko odpowiadały mi zdziwione że to najlepsze co może być. Tzn. na
          początku studiów urodzi dziecko (albo dzieci) w trakcie studiów ono odrośnie a
          po dyplomie do pracy a dziecko do szkoły i jesteś niezależna. Poza tym mąż ( :)
          starszy , stabilność, bezpieczeństwo itd)
          A wyszaleć się za młodu? to mi powiedziały że życie nie polega tylko na
          zabawie. To była ich decyzja i powiem że brzmiało to bardzo mądrze, ale czasami
          jak widziałem jak się zachowują to wydawało mi się że chyba są za młode jeszcze.
          Ale niestety przykładałem inny punkt widzenia. I po studiach tak wyszlo że to
          one miały rację, pozostałe dziewczyny z grupy, to panienki od 27-30 lat, bez
          dzieci, często samotne, widać że się męczą, a te moje dobre znajome w dobrej
          pracy bo po 2ce dzieci odchowały, stabilne, perspektywy w firmie, szybciej
          awansują, dobrze zarabiają i jeżdzą po świecie 9 [ale z dziecmi] :P ). I w ten
          sposób życie pokazało kto miał rację :)
          • asia96301 Re: przypadek francuski- młode dziewczyny i dziec 03.05.07, 21:36
            Tez mi sie wydaje, ze dziecko można miec albo na studiach albo dopiero po
            trzydziestce. Na studiach ma sie zazwyczaj wiecej czasu niz później, gdy sie
            pracuje. I wiecej czasu można poświecić dziecku. Po studiach trzeba iść do
            pracy i zdobywac to swoje doświadczenie życiowe. Jeśli dziecko ma 3 lata, bez
            problemu mozna go oddac do przedszkola. Zabawa? Ja bawie sie już 30 lat, no i
            co z tego? Przeciez gdybym była na co trzeciej imprezie co teraz, to bym i tak
            myślała, ze sie w życiu dobrze bawie.
            A teraz bym miała odchowane dziecko. Szkoda, że wtedy sie nie zdecydowałam.
            Niestety, w naszych warunkach rzadko kogo stac na studiach na dziecko.
            • echtom Re: przypadek francuski- młode dziewczyny i dziec 03.05.07, 22:09
              Ja jestem z pokolenia, które decydowało się na dziecko tuż po studiach albo na
              ostatnim roku. Zresztą zaczęłam się bawić dopiero w wieku 20 lat i przesyt
              poczułam jakieś 5 lat później. Moje dziewczyny bawią się od gimnazjum, więc mam
              nadzieję, że na studia pójdą już "wybawione" i wcześniej pomyślą o dzieciach,
              bo zaczynam powoli dojrzewać do roli babci. Fajnie byłoby nią zostać tak koło
              50, bo chciałabym mieć jeszcze dość sił, by pokazać wnukom kawałek świata.
          • tomekjot no tak ale we Farancji 04.05.07, 16:16
            jaest socjalizm i matke z dzickiem stać na normalne studiowanie i życie. U nas
            to tragedia. Bez rodziców ani rusz


            jean-luc napisał:

            > odpowiem trochę dłużej:
            > studiowałem jakiś czas temu we Francji, w mojej grupie były 2 dziewczyny w
            > ciązy, (wolny związek i małżeństwo) oraz fajna brazylijka- już mężatka,
            > wszystkie one miały 19-21 lat.Przyjaznię się z nimi nadal. Na moje pytania
            > dlaczego w takim młodym wieku (dodam że byłem starszy ;) )wyszły za mąż i chcą
            > mieć dziecko odpowiadały mi zdziwione że to najlepsze co może być. Tzn. na
            > początku studiów urodzi dziecko (albo dzieci) w trakcie studiów ono odrośnie a
            > po dyplomie do pracy a dziecko do szkoły i jesteś niezależna. Poza tym mąż
            ( :)
            > starszy , stabilność, bezpieczeństwo itd)
            > A wyszaleć się za młodu? to mi powiedziały że życie nie polega tylko na
            > zabawie. To była ich decyzja i powiem że brzmiało to bardzo mądrze, ale
            czasam
            > i
            > jak widziałem jak się zachowują to wydawało mi się że chyba są za młode
            jeszcze
            > .
            > Ale niestety przykładałem inny punkt widzenia. I po studiach tak wyszlo że to
            > one miały rację, pozostałe dziewczyny z grupy, to panienki od 27-30 lat, bez
            > dzieci, często samotne, widać że się męczą, a te moje dobre znajome w dobrej
            > pracy bo po 2ce dzieci odchowały, stabilne, perspektywy w firmie, szybciej
            > awansują, dobrze zarabiają i jeżdzą po świecie 9 [ale z dziecmi] :P ). I w ten
            > sposób życie pokazało kto miał rację :)
    • butterflymk Re: mloda matka 03.05.07, 21:01
      Chyba nie żałujesz swojej decyzji?
      • mrowax Re: mloda matka 03.05.07, 21:34
        to nie była decyzja a wpadka...
        a to różnica
        tak czy siak, ja mam 24 lata i żałuję, ze do tej pory nie "wpadłam"
        za rok kończę studia... zaczynam od zera, ani męża, ani dzieci, ciągle tylko
        czekam na ten "właściwy " moment, aż się dorobię i będzie mnie stać, a przecież
        jak ma przyjść na świat dziecko, to zawsze jakoś się ułoży no nie?
    • mrs.solis Re: mloda matka 03.05.07, 21:19
      Mloda matka zawsze kojarzy mi sie z nieodpowiedzialna frajerka.
    • justysialek Re: mloda matka 03.05.07, 21:41
      (Za)młoda matka to dla mnie nastolatka. Od 20tki w górę to już po prostu matka.
      A dywagacje, czy 21 latka jest zbyt młoda na dziecko, czy nie, są głupie.
      Po pierwsze każdy jest inny. Niektórzy nigdy nie dojrzewają do posiadania
      dziecka.
      Po drugie jeszcze 50 lat temu 20-letnia matka to była norma, a 100 lat temu 18-
      letnia i jakoś wszyscy żyli i dzieci zdrowe były!
      Po trzecie niewątpliwie mamy skłonności do uważania młodszych od nas za
      głupszych i niedojrzałych i o ile ma to uzasadnienie, gdy mamy 25 lat i myślimy
      o 18-latku, o tyle nie ma już sensu, gdy mamy 30 lat, a myślimy o 23-latku
      (może jest mniej dojrzały niż my sami, ale jest już dorosły!).
      • mrs.solis Re: mloda matka 03.05.07, 21:55
        Dla mnie dorosly rodzic to taki,ktory sam ponosi odpowiedzialnosc za swoje
        potomstwo, a nie obarcza tym swoich rodzicow. Druga sprawa dziecko powinno miec
        oboje rodzicow. Ktos kto sie puszcza z pierwszym lepszym zachodzi w ciaze i
        zostaje z tym bajzlem sam nie jest odpowiedzialny.
        • justysialek Re: mloda matka 03.05.07, 23:09
          Może być 18-latka, która zajdzie w ciążę, ożeni sie ze swoim chłopakiem po
          zawodówce, bedą sobie żyć spokojnie z zasiłków (czyli nie z pieniędzy rodziców)
          i pić w wolnych chwilach.
          Może być 21-latka, która ma już męża, pracuje, zachodzi w ciążę, bo tego
          pragnie i jest wspaniałą matką (znam osobiście).

          A co do utrzymywania przez rodziców, to też nie jest to takie proste. Znam
          wiele młodych małżeństw i przynajmniej połowa mieszka lub mieszkała na początku
          z rodzicami (sa to osoby pracujące). Wśród reszty znajdzie się wiele par, które
          nadal korzystają z pomocy rodziców (w tym ludzie p 30-tce, bo życie nie zawsze
          układa się tak, jak sobie tego życzymy). Taka sytuacja nie zawsze oznacza
          niedojrzałość, po prostu tak już jest z młodymi małżeństwami. Nie od razu Rzym
          zbudowano.
          Natomiast tym młodym, którzy mają tyle kasy, że mogą od razu wyprowadzić się od
          rodziców i samodzielnie się utrzymać - gratuluję. Jednak jest to raczej
          mniejszość.
    • echtom Re: mloda matka 03.05.07, 21:53
      Bez przesady, 21 lat to nie taka już małolata. Bardzo młoda matka to dla mnie
      poniżej 20, na ogół jeszcze w szkole. Nie da się ukryć, że macierzyństwo w tym
      wieku prawie zawsze jest wpadkowe (piszę "prawie", bo miałam koleżankę, która
      wyszła za mąż i zaplanowała dziecko w wieku lat 19), nie musi jednak oznaczać
      życiowej katastrofy. Dużo zależy od wsparcia ze strony drugiej połowy i
      rodziny. Znam kilka dziewczyn, które zostały mamusiami w wieku lat 17-18:
      wyszły za mąż za ojców swoich dzieci, rodzina podeszła do sprawy bez histerii,
      a one normalnie ułożyły sobie życie. Akurat ten problem zaczyna mnie żywo
      obchodzić, bo mam 16-letnią córkę, która pewnie niedługo zacznie testować
      skuteczność środków antykoncepcyjnych, a zawsze jest te 0,5 - 1 % ryzyka. Mam
      nadzieję, że nie znajdzie się w grupie pechowców, ale gdyby tak się stało,
      jakoś sobie poradzimy. To, co mnie dołuje, to bardzo młode matki ze środowisk
      patologicznych, bez żadnego zaplecza, wykształcenia, zawodu, które powielają
      życiowy scenariusz swoich matek.
    • muffin3 Re: mloda matka 03.05.07, 21:57
      Mam 30 lat i nie mam dziecka. Dojrzałam do niego dopiero teraz. Coraz częściej
      łapię się na tym, że mogę nie doczekać się wnuków (ale to brzmi). Nie chcę,
      żeby moje dziecko poszło w moje ślady. Teraz łatwiej jest pogodzić studia z
      macierzyństwem....Po prostu czasy się zmieniły.
      • guciowa87 Re: mloda matka 17.06.07, 14:43
        Mam 20lat i myśle już poważnie o dziecku,planuje po obronie dyplomu za 2
        lata.Mam wspaniałego mężczyzne,mieszkanie 'sie buduje'studiuje zaocznie,
        pracuje ale M bedzie stac by utrzymać rodzine(jest starszy pare dobrych lat,ma
        stałą dobra prace).Uważam że jeśli ktoś czuje sie gotowy i wie ze dziecko to
        nie zabawka lecz odpowiedzialność na całe życie i obowiazek przez24na dobe,ma z
        czego utrzymać i może liczyć na wsparcie rodziny no i oczywiście ma
        odpowiedniego kandydata na ojca i męza to młode maciezyństwo jest idealnym
        rozwiazanie.Fajnie bedzie mieć 40lat i dorosłe dziecko.
    • tracja4 Re: mloda matka 03.05.07, 21:58
      Ja im wspolczulam. Nie wyzywalam w myslach od dupodajek czy gowniar, roznie w
      zyciu bywa. Ale wspolczulam im straconej mlodosci i uwazalam jednak za
      nieodpowiedzialne, bo w dobie aktykoncepcji naprawde trudno zajsc w ciaze...

      Wspolczulam nawet dziewczynom 20 - 22 lata, bo uwazalam ze cos w zyciu
      stracily. Do czasu, jak moja kolezanka urodzila w wieku 21 lat. Najpierw jej
      wspolczulam, ale jak zobaczylam ja z malenstwem... Jej zycie po prostu nabralo
      INNEGO sensu, co nie znaczy, ze jest gorsze lub ze ona cos traci!
    • saga1985 Re: mloda matka 03.05.07, 22:10
      Po prostu młoda matka. Nie wnikam (nawet myślami) czy to wpadka, czy
      zaplanowane, czy samotna czy też nie. Każdemu inaczej się układa w życiu :)
      • simply_z Re: mloda matka 03.05.07, 23:56
        21-lat to mloda kobieta ,chyba nic bym sobie nie pomyslala ,znam przypadek
        dziewczyny ,ktora w tym wieku miala juz dwojke a za soba rozwod.Natomiast mam
        mieszane uczucia gdy ktos mowi o swiadomym rodzeniu dzieci na studiach ,bo
        potem jest czas na prace itp. itd.dla mnie osobiscie to troche glupota ,nie
        wiem czy w wieku 20 lat faktycznie jest sie na tyle dojrzalym ,zeby poznac tego
        wlasciwego partnera i miec z nim dzieci po roku ,dwoch...
        • news21 Re: mloda matka 04.05.07, 00:15
          Jedni mają tyle rozumu, że przed 20-tką znajdą sobie partnera i potrafią ocenić
          kto jest dla nich właściwy, inne nawet w starszym wieku tego nie potrafią. Znam
          dziewczyny, które wyszły za mąż zaraz po maturze, urodziły dziecko, studiowały,
          pomagały im obie mamy,po studiach miały już dziecko odchowane i swoje
          mieszkanie w zasięgu ręki.
          Zwyczaj żeby mieszkać że sobą 7 lat, a potem brać wymęczony ślub po 30-tce i
          rodzić późno wcale nie jest taki genialny.
          • simply_z Re: mloda matka 04.05.07, 00:23
            no nie wiem czy obciazanie rodzicow jest takie genialne ale ok..
            • anulex Re: mloda matka 04.05.07, 00:53
              Tu dużo zależy od rodziców: ich chęci i możliwości.

              ---
              Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
        • anulex Re: mloda matka 04.05.07, 00:24
          nie
          > wiem czy w wieku 20 lat faktycznie jest sie na tyle dojrzalym ,zeby poznac
          tego
          >
          > wlasciwego partnera i miec z nim dzieci po roku ,dwoch...

          Jeszcze kilkadziesiąt lat temu branie ślubu w wieku 20 lat było normą.
          Logicznie rzecz biorąc człowiek z wiekiem rzeczywiście powinien mądrzeć i
          dokonywać lepszych wyborów, ale mam poważne wątpliwości co do tego, jak to
          wygląda w praktyce - nie wydaje mi się, żeby tamte małżeństwa były mniej
          szczęśliwe od tych dzisiejszych, zawieranych znacznie później.

          ---
          Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
          • simply_z Re: mloda matka 04.05.07, 00:26
            tal tylklo wez pod uwage ,ze czesto byly to małzeństwa aranżowane ,na zasadzie
            dziewczyna ma juz 18,19 lat pora wydac ja za mąż ,za mezczyzne czesto duzo
            starszego.
            • anulex Re: mloda matka 04.05.07, 00:50
              Nie wiem, jak częste 50-60 lat temu były małżeństwa aranżowane, ale jeśli
              częste i jeśli te małżeństwa nie są mniej szczęśliwe niż te dzisiejsze,
              niearanżowane, to chyba świadczy o tym, że ludzie generalnie mają więcej
              szczęścia niż rozumu. Niezależnie od wieku i czasów.

              ---
              Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
          • echtom Re: mloda matka 04.05.07, 15:49
            Nie ma reguł - czasem w wieku lat 20 spotyka się właściwego człowieka i nie ma
            wątpliwości, że to z nim chce się spędzić resztę życia. Czasem w poszukiwaniu
            ideału i zbieraniu doświadczeń (niezbędnych zdaniem niektórych do dokonania
            właściwego wyboru) dociąga się do wieku 30+ i wtedy w panice wiąże z pierwszym
            lepszym obiektem albo zostaje na lodzie. Wiek jest czynnikiem drugorzędnym -
            najważniejsze jest pozytywne nastawienie do budowania związku z drugim
            człowiekiem, a to potrafią czasem nawet ludzie młodzi.
            Od kilku miesięcy patrzę na związek mojej córki (16 lat) z chłopakiem (17). On
            jest nastawiony na budowanie i pogłębianie łączącej ich więzi, ona sama nie
            wie, czego chce. Z jednej strony chciałaby poważnie się zaangażować, z drugiej -
            chętnie pospotykałaby się z innymi chłopakami, sprawdziła swoją atrakcyjność
            itp. Nie wykluczam scenariusza, w którym on za parę lat spotka dziewczynę o
            podobnych oczekiwaniach, ożeni się z nią i będą żyli długo i szzęśliwie, a córa
            spędzi młodość w poszukiwaniu coraz to nowych wrażeń z trudnym do przewidzenia
            finałem.
    • al1984 Re: mloda matka 04.05.07, 16:14
      co Ty bredzisz?21 lat to malolata?Ja sama urodzilam synka w wieku 22 lat i byla
      to zaplanowana ciaza,bo na co mialam czekac?Praca byla,mieszkanie tez i zwiazek
      z dlugoletnim stazem.I nie zaluje.Synus ma roczek a ja studiuje i jestem
      zadowolona z zycia.
      • tezromantyczka Re: mloda matka 17.06.07, 18:00
        Praca była? Przecież piszesz, że studiujesz?
        No chyba, że masz męża, który Was wszystkich utrzymuje. Jeśli jednak utrzymują
        Was rodzice, to na dziecko było za wcześnie!!
        • bitch.with.a.brain Re: mloda matka 17.06.07, 18:34
          nie słyszałaś o studiach zaocznych??
    • tomekjot mloda matka- 21 lat? 04.05.07, 16:15
      Na BOGA a ajk nazwać 16 latke z dzieckiem. To jest normalny wiek. Jaka młaoda



      myszka123456789 napisała:

      > Prosze o wszelkie rodzaju skojrzaenia dotyczace mlodej matki, bardzo mlodego
      > macierzynstwa. Dajmy na to: 21 lat. Co sie mysli, widzac taka malolate:
      > glupia, wpadka, gowniara, dupodajka, zaradna, odpowiedzialna, zly przyklad,
      > uwazaj, bo i ciebie to mnoze spotkac, nieodpowiedzialna, ...zamiast w szkole
      > siedziec..
      > Prosze o o opinie!!!!!!
      • monia198111 Re: mloda matka- 21 lat? 04.05.07, 16:18
        urodziłąm pierwsze dziecko w wieku 19-tu lat i bardzo się teraz z tego
        ciesze...mam dowód miłości człowieka którego nie ma już wśrud nas....mam
        wspaniałego synka ,niedawno urodziłąm cureczke -mój wiek to 27 lat
        • mrs.solis Re: mloda matka- 21 lat? 04.05.07, 18:59
          Szkoda tylko,ze nie mialas czasu zeby jakas szkole skonczyc.
          • monia198111 Re: mloda matka- 21 lat? 04.05.07, 19:01
            do mnie to było?
          • echtom Re: mloda matka- 21 lat? 04.05.07, 19:02
            Ale Ty jesteś zgryźliwa - mam nadzieję, że nie z zazdrości.
        • takapl Re: mloda matka- 21 lat? 04.05.07, 19:01
          zaszlam w ciaze jak mialam 17 lat, 18 urodziny spedzilam przy piwie
          bezalkoholowym bo bylam wtedy w 8 miesiacu, znajomi gdzies za plecami mowili ze
          mi wspolczuja ale ja bylam bardzo szczesliwa, teraz mam 8-mio miesiecznego
          synka i nie zaluje czasem jest ciezko pogodzic szkole z dzieckiem ale cudownie
          jest byc mloda mamusią:] i to nie byla wpadka :]

          a 21 lat to nie mloda matka o czym wy wogle piszecie?? myslalam ze tu bedzie
          debata o 13, 14, 15 latkach ...
          • monia198111 Re: mloda matka- 21 lat? 04.05.07, 19:05
            nie kumam co ma szkoło do dzieci....szkołe można kończyć i mieć cudowne
            dzieci...puste słowa bez uzasadnień nie mają racji bytu...
            • echtom Re: mloda matka- 21 lat? 04.05.07, 19:07
              To było w związku z błędami ortograficznymi - na forum jest grupa ludzi, którzy
              specjalizują się w ich wytykaniu.
              • monia198111 Re: mloda matka- 21 lat? 04.05.07, 19:10
                rozumiem....
                • news21 Re: mloda matka- 21 lat? 17.06.07, 16:44
                  Jedno wychowają dwójkę dzieci, skończą studia i dojdą do tytuu profesora. Jedno
                  drugiemu nie przeszkadza.
                  Jak osobiście bardzo cenię solidarne rodziny, w których rodzice pomagają młodej
                  mamie wychować dziecko. Nie oznacza to, że muszą robić za nią wszystko. Po
                  prostu wystarczy że się włączą, zaangażują w wychowanie wnuków. Z kolei młoda
                  mama odwdzięczy się swoim rodzicom i teściom na stare lata wspierając ich.
                  Takich solidarnych rodzin jest wcale niemało.
    • tezromantyczka Re: mloda matka 17.06.07, 17:59
      Nic sobie nie myślę, bo to nie moja sprawa i nie mój problem.
      Inna sprawa, że w tym wieku to najczęsciej wpadka. Zaradność, odpowiedzialność
      to nie kwestia zajścia w ciążę, a zaopiekowania się dzieckiem, kiedy już się
      pojawi. To zależy od matki, a nie jej wieku.

      Poza tym można się w kwestii wieku takiej matki pomylić - np. moja 27-letnia
      siostra parę razy usłyszała w metrze komentarz, że "teraz to takie małolaty się
      puszczają". ;)
    • bitch.with.a.brain Re: mloda matka 17.06.07, 18:17
      21 lat to jest normalna dorosła kobieta,która w zupelnie normalnym wieku została
      matką. Bardzo wczesne macierzyństwo to jest 15-18 lat.
      • pamana Re: mloda matka 17.06.07, 18:32
        21 lat to smarkula? plus inne okreslenia? no poczulam sie urazona bo sama
        urdzilam w wieku 22 lat ale jednak bylam swiadoma co robie ,zrobiam to na
        trzezwo bo chcial am ,nie na dyskotece nie w bramie tlyko po ludzku z
        czlowiekiem ktorego kocham.

        mloda matka to owszem bylam ,owszem nie bylam w pelni przygotowana i moznabylo
        poczekac ale zncznie gorzej znioslabym to majac 14 lat i to chyba o takie mlode
        glupiutkie ,nieswiadome,nie uswiadomione mamusie nalezy sie martwic ,ew o 21
        latki z 4 dzieci.

        poza tym wiele zalezy od osoby,znam osobe ktora urodzila w wieku 18
        lat,skonczyla studia(fak dziecko wdg. mnie na tym ucierpialo ale to tylko moje
        zdanie)ma meza,nowe mieszkanie,prace i drugie dziecko ,zyja normalnie a ze
        wczesnie no coz najwazniejsze ze sa razem i nie zyja z zasilkow.
        p.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja