jestem zazdrosny bo...

03.05.07, 21:32
moja dziewczyna przytula swoja koleznake. Niby zeby ja pocieszyc ale mimo
wszytko jakos mi dziwnie.. Czy ja przesadzam? A co jesli ja chcialbym
pocieszyc jakas koleznake? Czy to sie w ogole kwalifikuje? Tak jakos mi
smutno, bo napewno odczuwa jakas przyjemnosc.. Co mysliscie? Wytlumaczcie mi
to prosze :(
    • sprawny.mietek Re: jestem zazdrosny bo... 03.05.07, 21:33
      no bo co to za altruizm? jakby sie jej to nie podobalo to by nie przytulala?
    • butterflymk Re: jestem zazdrosny bo... 03.05.07, 21:34
      Dziewczyny mają taką nieopisaną, tajemniczą więź którą faceci niestety nie
      zrozumieją :)
      Także nie możemy Ci powiedzieć:)
      A tak serio, to może ona Cię z nią zdradza hihi:)
      • sprawny.mietek Re: jestem zazdrosny bo... 03.05.07, 21:48
        no ale analogocznie, jak sie przytula psa to sie odczuwa przyjemnosc.. wiec
        musi cos ja w tym krecic?
        • avital84 Re: jestem zazdrosny bo... 03.05.07, 21:50
          Jasne.;)Jak przytulam mojego psa to znaczy, że tak naprawdę pies mnie kręci.;)
          • sprawny.mietek Re: jestem zazdrosny bo... 03.05.07, 21:53
            Avital ty zboczu!
            • avital84 Re: jestem zazdrosny bo... 03.05.07, 22:09
              Każdy ma swoje fetysze.;)
    • avital84 Re: jestem zazdrosny bo... 03.05.07, 21:39
      Ja się przytulam do wszystytkich dziewczyn, które lubię i to coś znaczy.;)))
      • butterflymk Re: jestem zazdrosny bo... 03.05.07, 21:51
        przecież to gest międzyludzki, Ty nikogo nie przytulasz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja