Jak sie zmienic? Pomozcie, to nie prowokacja!

06.05.07, 19:52
Chce byc normalna, taka jak wiekszoc. Pomozcie mi sie zmienic, naprawde
potrzebuje Waszej pomocy, bo nie wiem, jak mam zrobic to sama.
1. Jak polubic dzieci? Nudza mnie, a czasami wzbudzaja niechec, zwlaszcza gdy
glosno placza. Mali chlopcy wydaja mi sie wyjatkowo paskudni.
2. Jak zakceptowac psy, ich szczekanie, kupy, jak pokonac strach przez
pogryzieniem?
3. Jak wmowic sobie, ze zalezy mi na byciu sexy? Jak ubierac sie w bardziej
obcisle ciuchy, esponowac biust? Jestem ladna i zgrabna, ale w ogole nie
zalezy mi na tym zeby to podkreslac. Nie lubie podobac sie mezczyznom.
4. Jak czuc wspolczucie, nie myslec tylko o sobie?
    • anisia25 Re: Jak sie zmienic? Pomozcie, to nie prowokacja! 06.05.07, 20:15
      Zwykła,
      Ja tez nie przepadalam za dziecmi. Denerwowało mnie to, że nie wiedziałam
      dlaczego płaczą i że same nie wiedzą czego chcą, ale od kilku, moze kilkunastu
      miesiecy to sie zmienilo. Uwielbiam patrzec na dzieciaczki, szczegolnie takie
      do trzech latek... są takie słodkie. Myślę, że w tej kwestii to nic na siłę.
      Przyjdzie czas, ze poczujesz miłośc do dzieci. Albo i nie. ;)
      Nie lubisz szczeniaczków??? Dziwne...
      Powinnas o siebie dbac, zeby ciagle podobac sie swojemu facetowi, i zeby nigdy
      nie zapomnial dlaczego z Toba jest. To zaprocentuje na przyszłośc.
      W pozostałych kwestiach niestety nie mogę Ci pomóc.
      P.S Jestes rzeczywiscie inna niz wszyscy. Ale skoro dobrze sie z tym czujesz i
      masz wokół siebie ludzi, którzy Cię kochają to dla kogo i po co chcesz sie
      zmieniac?
    • drobniutka2 Re: Jak sie zmienic? Pomozcie, to nie prowokacja! 06.05.07, 20:42
      pierw radze odpowiedziec sobie na pytanie :dlaczeo chce sie zmienic?
      czy ktos Ci powiedzial ze masz paskudny charakter,nie da sie z Toba wytrzymac ?
      czy samej wydaje Ci sie ze wszyscy lubia dzieci,ze reszcie spoleczenstwa nie
      przeszkadzaja kupy na chodnikach,i kazdy jest drugim wcieleniem matki teresy z
      kalkuty
      ja rowniez bym wiele w sobie zmienila ale nic na sile odrazu rzymu nie
      zbudowano czasem taka praca trwa latami a efekty nie zawsze dlugotrwale,kazdy
      jest inny wszystkim nie da sie dogodzic zreszta po co ?ja uwazam ze mam ciezki
      charakter wiele osob mi juz to powiedzialo dlatego postanowilam ze chyba
      popracuje na tym paskudnym charakterkiem a raczej niekorymu cehcmi ktore i mi
      przeszkadzaja.pozdrawiam:)
    • butterflymk Re: Jak sie zmienic? Pomozcie, to nie prowokacja! 06.05.07, 20:59
      Musisz po prostu się urodzić na nowo :)
      Poczekaj na kolejne swoje wcielenie, może wtedy będzie lepiej ;)
    • demonii Re: Jak sie zmienic? Pomozcie, to nie prowokacja! 06.05.07, 21:06
      Zwykła, nie jestes katolką - to juz wiemy. Może w takim razie reinkarnacja i
      nowe wcielenie ?? Bo w tym to juz pozamiatane...
    • avital84 Re: Jak sie zmienic? Pomozcie, to nie prowokacja! 06.05.07, 21:55
      To, że będziesz taka jak większość nie oznacza wcale, że będziesz normalna.;)
      To po pierwsze. A poza tym dlaczego chcesz się zmieniać? Z Twoich postów nie
      wynika abyś czuła się ze sobą źle. Na forum możesz być źle odbierana, ale
      pamiętaj, że to tylko forum. Może Ci sami ludzie bardzo lubiliby Cię w realu, bo
      to dwa różne światy. Nie da się kogoś ocenić po tym tylko co pisze bez
      znajomości jego przeszłośc, całego podłoża, poczucia humoru, mimiki, gestów. Tu
      można być odebranym zupełnie odwrotnie. Poglądy masz takie masz i nikt nie może
      Tobie zabronić takich właśnie mieć. Nie każdy musi lubić dzieci, nie każdy musi
      kochać psy. Ty masz na pewno inne rzeczy i pasje, które lubisz. Jeżeli czujesz,
      że w Twoim realnym życiu jest coś nie tak z powodu Twoich poglądów lub
      osobowości to może faktycznie spróbuj znaleźć przyczynę. Ale wcale nie musi ona
      być w tym co tu wymieniłaś. Spróbować się zmienić można. Można chcieć być
      lepszym człowiekiem. To zawsze można. Ale nie ma sensu zmuszanie się do rzeczy,
      za którymi się nie przepada.
    • pendecha Re: Jak sie zmienic? Pomozcie, to nie prowokacja! 06.05.07, 22:03
      Czesc rhodeisland, wiedzialam ze cos nie tak z toba, propouje zaczac sie
      leczyc bo nikt ci tu nie pomoze tylko psychiatra.
    • maialina1 pójść do psychiatry. btxt 06.05.07, 22:14
      • justynnka Re: pójść do psychiatry. btxt 07.05.07, 13:10
        ja ci nie pomoge: dzieci ( za wyjatkiem mojej córki) nie lubie, psów nie lubię,
        wspólczucie uwazam za uczucie niepotrzebne. i nie mysle jak być sexy - jestem
        sexy;)
    • ania.silenter Re: Jak sie zmienic? Pomozcie, to nie prowokacja! 07.05.07, 13:20
      zwykladziewczyna5 napisała:

      > Chce byc normalna, taka jak wiekszoc. Pomozcie mi sie zmienic, naprawde
      > potrzebuje Waszej pomocy, bo nie wiem, jak mam zrobic to sama.
      > 1. Jak polubic dzieci?

      nie musisz ich lubić. Wystarczy, że tolerujesz.

      Nudza mnie, a czasami wzbudzaja niechec, zwlaszcza gdy
      > glosno placza.

      Też tego nie lubię, zwłaszcza jak muszę sama spowodować aby ucichły (piszę o
      moich córkach, oczywiście) w tłumie wściekłych ludzi:P

      Mali chlopcy wydaja mi sie wyjatkowo paskudni.

      Dlaczego?

      > 2. Jak zakceptowac psy, ich szczekanie, kupy, jak pokonac strach przez
      > pogryzieniem?

      Też boję się agresywnych psów:(((. Ale nie odmawiam im prawa do istnienia (byle
      daleko od mojego ogrodu i moich dzieci)

      > 3. Jak wmowic sobie, ze zalezy mi na byciu sexy?


      chętnie poczytam odpowiedzi innych. Też powinnam się bardziej starać:P

      Jak ubierac sie w bardziej
      > obcisle ciuchy, esponowac biust? Jestem ladna i zgrabna, ale w ogole nie
      > zalezy mi na tym zeby to podkreslac. Nie lubie podobac sie mezczyznom.
      > 4. Jak czuc wspolczucie, nie myslec tylko o sobie?

      Pomyśleć czasem o innych. O dziecku, które płacze nie Tobie na złość ale
      dlatego, że skręca się z bólu bo ma kolki (to straszny ból:(((((), bo ząbkuje.
      O matce tego dziecka, która widzi Twoje wściekłe spojrzenia i najchętniej
      zapadłaby się z wyjącym dzieckiem pod ziemię:(, o psie, który wyje bo jest
      potwornie głodny itd.
      Ech, dziewczyno, dziewczyno. Pomyśl czasem z sympatią o samej sobie:).
    • dziewczyna.szefa Re: Jak sie zmienic? Pomozcie, to nie prowokacja! 07.05.07, 15:03
      Za duzo pracy. Polecam wejsc na stronke bron.pl, zakupic akcesoria i czekac na
      przyplyw autodestrukcyjnej fantazji...
    • maretina jestes monotematyczna i zgorzkniala 07.05.07, 15:42
      nie wiem ile razy trulas, ze nie lubisz dzieci itd, mimo tego ze cie nie znam
      to juz wyrylo sie w mojej pamieci.
      non stop jestes niezadowolona. te meczy jak malo co. moze dla odmiany sprobuj
      sie usmiechac i znalesc dobra strone zycia?
      • dzikoozka Re: jestes monotematyczna i zgorzkniala 07.05.07, 15:43
        ooo to to właśnie.
        Niech sie zamknie i usmiechnie.
      • butterflymk Re: jestes monotematyczna i zgorzkniala 07.05.07, 15:43
        No włąsnie
        stań przed lustrem i uśmiechaj się
        zapisuj na kartce listę twoich ulubionych rzeczy
        to co kochasz i co Ci sie kojarzy z czyms pozytywnym
        Naklej to na lodówkę, na lustrach w łażience i głośno to powtarzaj...
    • zwykladziewczyna5 Re: Jak sie zmienic? Pomozcie, to nie prowokacja! 07.05.07, 18:13
      Niedawno zmienilam prace na taka, w ktorej mam bardzo maly kontakt z ludzmi.
      Lubie siebie, nie toleruje innych, draznia mnie, zwlaszcza w zatloczonych
      sklepach. Jestem samotnikiem.
      Jestem bardzo wytrwala i upierdliwa i to sa wlasnie cechy wymagane w mojej
      pracy.
      Doszlam do wniosku, ze zamiast pracowac nad zmiana siebie znajde prace, ktora
      bedzie odpowiadalam mojej osobowosci.
      Dzieci i psow nie zamierzam lubic. Nie cierpie tez palaczy i gdyby bylo wiecej
      takiej nietolerancji, to moze mniej ludzi by palilo.
      Wlasnie: jesli tak kochacie dzieci to powinniscie tepic palaczy, ale wiele z
      Was nawet jesli nie pali przy swoich dzieciach, to jestescie tchorzami i nie
      powiecie znajomych i rodzinie: nie palcie przy moim dziecku! Poswiecacie
      zdrowie dziecka ze strachu przed czym? No i wyszlo na to, ze jestem wieksza
      obronczynia dobra dziecka, niz wiele rodzicow!
      • cmokwyznanie Re: Jak sie zmienic? Pomozcie, to nie prowokacja! 07.05.07, 18:30
        Ja zawsze bardziej lubiłam dziewczynki niż chłopców
        A mam braciszka i jego bradzo lubiłamjako bobo.

        Dzieci mają cechy rodziców...wiec nie dziwie, sie ze mozna nie pałac do nich
        sympatią...jesli nie lubi sie ich rodziców.

        Mnie ujmują dobre, fajne dzieci z tym czymś:) W Zosi jestem zakochana, ale nie
        w chłopcach.
      • ania.silenter Re: Jak sie zmienic? Pomozcie, to nie prowokacja! 07.05.07, 21:18
        zwykladziewczyna5 napisała:

        , to jestescie tchorzami i nie
        > powiecie znajomych i rodzinie: nie palcie przy moim dziecku!


        Skarbie! Zaręczam, że nie ma ANI JEDNEJ osoby,która śmiałaby zapalić przy moich
        dzieciach. Nawet dziadek, który jest nałogowym palaczem nie pali u siebie w
        domu, kiedy przyjeżdżamy z wizytą. Może palić później. A najlepiej, żeby nie
        palił wcale.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja