sottobosco
07.05.07, 13:55
Czeka mnie rozwiązanie pewnego problemu i nie bardzo wiem jak się za niego zabrać.
Sprawa wygląda następująco...
Moje dziewczyny przyjaźnią się blisko z dwiema innymi dziewczątkami :)
Swietnie się rozumieją, łaczy je oprócz sympatii także pewne podobieństwo
doświadczeń. Mama tamtych dzieciaków też wychowuje je sama, podobnie jak moje
tamte dziewczyny bardzo rzadko widują ojca. Są dla siebie wsparciem także
wśród rówieśników. A i my korzystamy z tego często wymiennie opiekując się
dzieciakami, zabierając je na noc czy też organizując im w ramach wymiany czas
wolny.
I teraz sedno sprawy:(((
Wydaje mi się ostatnio że X. (będzie krócej) przestała dawać sobie radę z
samotnością i zaczęła nadużywać alkoholu. Nie jestem z nią blisko, nasza
znajomość jest czysto praktyczna, ale szkoda mi dzieciaków, i moich i jej.
Zaczynam obawiać się zostawiania dzieciaków pod jej opieką. Wybór jest
oczywisty, tylko jak to zrobić...