Jaka ja właściwie jestem?

10.05.07, 19:24
Witam!

Pisze na tym forum, bo mam problem i nie wiem jak sobie z nim poradzic,
jestem zdesperowana... może ktoś tu miał podobną sytuację i umiałby mi coś
doradzić...

Otóż zdałam sobie sprawę, że jestem lesbijką. Jestem tego prawie pewna, bo
nie pociągają mnie mężczyźni, nigdy nie byłam zakochana w facecie... Ehhh.
Nie wiem co mam zrobić. Czuję się strasznie, czasem nie potrafię siebie
zaakceptować. Mieszkam w małym mieście, tu osoby takie jak ja ukrywają się,
jest niesłychana nietolerancja, gdybym się ujawniła nikt by mnie nie
zaakceptował taką jaką jestem. Czuję, że wszyscy by się ode mnie odwrócili.
Może się mylę, ale żyje w strachu. Tu, gdzie mieszkam homoseksualizm jest
postrzegany jako choroba.

Chcialabym byc soba w pelni, skonczyc juz udawac dziewczynę hetero, odkryc
przed swiatem to kim jestem, lecz sie boje, boje ze spoleczenstwo mnie
odrzuci, wysmieje, zostane wyrzutkiem spoleczenstwa, pogardzanym przez
wszystkich. Z drugiej strony chcialabym byc szczera z soba i przestac udawac,
olac innych. Przestac postepowac wbrew sobie. Lecz wiem ze konsekwencje moga
byc okrutne.

Co ja mam robic? Jestem zbyt ambiwalentna, wiem. Jak uważacie, czy jest
szansa, że znajdę kiedyś swoja prawdziwą miłość?

Pozdrawiam
    • kadfael Re: Jaka ja właściwie jestem? 10.05.07, 19:29
      Ja nie bardzo rozumiem, co Ty byś miała zrobić? Czy jakbyś była hetero, to
      chodziłabyś po swoim mieście z napisem na plecach albo czole - jestem hetero?
      Ja tam może się nie znam, ale preferencje seksualne każdego człowieka, to jego
      prywatna sprawa i chyba nie trzeba w związku z tym niczego "ujawniać".
      • kotkaaaa Re: Jaka ja właściwie jestem? 10.05.07, 19:30
        a w kobiecie bylas zakochana?
        • kadfael Re: Jaka ja właściwie jestem? 10.05.07, 19:33
          Ja? NIeeeee! Nie mam wątpliwości, co do swoich preferencji hetero:)))
        • no_future1 Re: Jaka ja właściwie jestem? 10.05.07, 19:34
          tak byłam i cały czas jestem... a czemu pytasz?
      • no_future1 Re: Jaka ja właściwie jestem? 10.05.07, 19:37
        Hmmmm. Ciężko opisać słowami, o co mi chodzi i co czuje. Wręcz się nie da, ale
        tak bardzo ogólnikowo powiem że udając kogoś innego niż jestem czuję się źle.
        Czuję się jak zakłamana oszustka. Czasem jak jakiś "odmieniec". Nie wiem co
        począć z życiem. Co zrobić, żeby zmienić ten stan i być szczęśliwą. Ot co.
        • kadfael Re: Jaka ja właściwie jestem? 10.05.07, 19:40
          Ale w jaki sposób udajesz? Czy tak na co dzień wśród ludzi ważna jest Twoja
          preferencja? Co innego gdybyś np. by ją ukryć udawała i spotykała się z
          facetem. Ale jeśli tak nie jest, co udajesz? I w jakich sytuacjach?
          • no_future1 Re: Jaka ja właściwie jestem? 10.05.07, 19:52
            To zależy, są różne sytuacje. Moja preferencja nie jest ważna na codzień wśród
            ludzi, lecz są takie sytuacje, gdzie cieszę się zbyt dużym zainteresowaniem
            płci przeciwnej... Głupio to brzmi, wiem. Poza tym, rodzina- jesli jestem sama,
            ciągle mówią: Czemu nie masz chłopaka? Kiedy będziesz w jakimś związku? No nie
            bądź taka samotna...
            A na spotkaniach oczywiście jestem "przypadkowo" zapoznawana z jakimiś
            facetami. No i ciągłe oplotkowywanie również jest charakterystyczne.

            Udaję, że podobają mi się faceci. Ostatnio nawet spotykałam się z jednym...

            Ehhh sama się nie rozumiem. Głupia jestem.
    • seth.destructor Re: Jaka ja właściwie jestem? 10.05.07, 19:35
      Jak cie nie podniecaja kobiety to jestes aseksualna. Jak jestes lesba z malego
      miasteczka, to wyprowadz sie za granice i znajdz sobie panienke. Przewaznie
      ludzie sa bardziej tolerancyjni dla dwoch babek niz gejow.
    • feralcat Re: Jaka ja właściwie jestem? 11.05.07, 00:23
      wyjedz do duzego miasta gdzie jest duzo lesbijek, tam kogos poznasz.
      powiedz w domu jaka jest sprawa, bedzie awantura napewno,musisz im to
      powiedziec to twoja rodzina.
      Rodzina , beda zszokowani, zejdzie im pare dni, tygodni, miesiecy moze lat ale
      kiedys zrozumieja. Powiedz ze to nie twoja wina, ze tak czujesz i tyle, i ze to
      dla ciebie tez jest problem, ale tego nie zmienisz, chocbys chciala. I ze nie
      chcesz ich tym ranic, ale chcesz od nich wsparcia, bo jak nie od nich to od
      kogo mozesz oczekiwac wsparcia?
      A tak na marginesie, to ja nie jestem pewna czy ty jestes lesbijka, moze jestes
      jeszcze mloda? zakochalas sie w dziewczynie?, przeciez jak nie lubisz facetow i
      w zadnym aie nie zakochalas, a jestes lesbijka to powinny ci sie podobac
      kobiety.

Pełna wersja