Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny

11.05.07, 11:57
Oboje z mezem pochodzimy z katolickich rodzin ale sami od lat jestesmy osobami
niepraktykujacymi i za katolikow sie nie uwazamy. Rok temu urodzilo sie nam
dziecko, ktorego nie zamierzamy ochrzcic. Nasze rodziny o tej decyzji
wiedzialy od samego poczatku i oczywiscie jej nie pochwalaly i wielokrotnie
probowaly przekonac nas do jej zmiany mowiac, ze krzywdzimy dziecko, ze w
sposob egoistyczny pozbawiamy je prawa wyboru, ktore my sami dostalismy,
skazujemy na mase problemow w przyszlosci: bedzie odmiencem w szkole i w
rodzinie, gdzie bedzie swiadkiem pewnych uroczystosci rodzinno-religijnych
typu komunia, bierzmowanie, do ktorych samo nie bedzie mialo prawa, jesli
bedzie chcialo slubu koscielnego to bedzie to utrudnione, jesli jako dorosly
czlowiek zdecyduje zyc na lonie kosciola to bedzie musialo stawic czolo wielu
komplikacjom, itd.
Do pewnego czasu wszystko odbywalo sie kulturalnie na zasadzie wymiany
pogladow i proby przekonania byly lagodne. Niestety od paru miesiecy rodzina
meza probuje wywrzec coraz wieksza presje zwlaszcza na mnie. Szantazuja mnie
miloscia do dziecka, mowia, ze jako kochajaca matka powinnam kierowac sie jego
dobrem i poswiecic swoje poglady.
Powiedzcie prosze, czy waszym zdaniem nasza decyzja o nieochrzczeniu dziecka
jest rzeczywiscie egoistyczna i wygodnicka? Ja do tej pory bylam przekonana o
jej slusznosci bo oboje z mezem chcemy zyc w zgodzie z naszymi przekonaniami i
tego samego pragniemy nauczyc naszego syna a teraz sama zaczynam miec watpliwosci.
    • nutopia Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 11:59
      gdybym nie wierzyła to nikt by mnie do chrztu nie przekonał
    • trypel Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 12:01
      Nie jest egoistyczna. Dziecko zadecyduje samo a problemów w szkole raczej juz
      nie ma w tych czasach. Moja córa zechciała pół roku temu jak miała 7,5 roku. Bez
      problemu. I ja wiem że nigdy do mnie nie bedzie miec o to pretensji
    • butterflymk Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 12:02
      Ochrzcić!!
      Dla spokoju i wygody dziecka na przyszłość chociaż..
      musi mieć chrzest żeby chociażby do ślubu...
      Jak urośnie to sobie zdecyduje czy mu potrzebne czy nie..
      Pozatym jak wierzycie w Boga ( bez praktykowania..ok)
      to chyba wiecie że Bóg nie będzie mógł się zaopiekować dzieckiem....
      • trydzyk Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 12:04
        > Dla spokoju i wygody dziecka na przyszłość chociaż..

        Co za bzdura. Jakiej wygody? Czy w czasach PRL kazalabys dla 'wygody i spokoju'
        zapisac sie dziecku do ZSMP?

        F.
        • butterflymk Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 13:11
          akurat głupie porównanie...
          • trydzyk Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 13:22
            Konformizm jest konformizmem.

            F.
      • vandikia Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 12:10
        butterflymk napisała:

        > to chyba wiecie że Bóg nie będzie mógł się zaopiekować dzieckiem....

        nieprawda. kościół właśnie odszedl, lub jest na etapie odchodzenia od tego.
        jesli nieochrzczone dziecko umrze, nie bedzie oznaczalo ze jest potepione.
        bylo glosno ostatnio o tych zmianach w ogolnopolskich mediach
        • butterflymk Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 13:16
          Nie mam zamiaru dyskutować na ten temat...
          ogólnopolskie media mnie nie interesują.
          Po prostu albo się ma taką potrzebę albo nie.

          a pewno nie warto myśleć o sobie w takich momentach
          tylko o dziecku
          ani tymbardziej robić cos pod presją...
          • veronique_p Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 13:53
            Ja nie wierze w to, ze przez brak chrztu moje dziecko nie spotka sie z Bogiem.
            Wogole nie wierze w chrzest i tylko dlatego nie chce chrzcic bo chce postapic
            zgodnie z wlasnym sumieniem. Ale wlasnie rodzina tez przekonuje, ze moje
            sumienie jest sprawa drugorzedna wobec dobra dziecka, a dobro dziecka to w tym
            wypadku nie utrudnianie mu zycia w przyszlosci i niepozbawianie go uroczystosci
            takich jak komunia i bierzmowanie. Wogole to w dyskusji z rodzina meza problem
            religi i wiary jest na dalszym planie a wazniejsza dla nich jest wiernosc
            tradycji i obyczajom.
          • vandikia Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 14:20
            wprowadzasz w błąd - tylko tyle
            kosciol odchodzi od takiego myslenia, bo jest ono sprzeczne z jego nauką
      • seth.destructor Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 19:07
        Jakos nie slyszalem, by chrzest byl niezbedny do zawarcia malzenstwa! A moze
        rzady PiSu wprowadzily juz nowe prawo?
    • trydzyk Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 12:02
      > Powiedzcie prosze, czy waszym zdaniem nasza decyzja o nieochrzczeniu dziecka
      > jest rzeczywiscie egoistyczna i wygodnicka? Ja do tej pory bylam przekonana o
      > jej slusznosci bo oboje z mezem chcemy zyc w zgodzie z naszymi przekonaniami i
      > tego samego pragniemy nauczyc naszego syna a teraz sama zaczynam miec watpliwos
      > ci.


      Wasza decyzja jest jak najbardziej sluszna. Argumenty o 'krzywdzeniu dziecka'
      czy tez o tym, ze 'odbieracie mu mozliwosc wyboru' to kompletny nonsens. Wy mu
      przeciez te mozliwoasc wyboru pozostawiacie - bedzie chciec, to zawsze moze sie
      ochrzic.
      Nie ulegajcie presji i postawcie na swoim. Czas, zeby ludzie zaczeli rozumiec,
      ze w spoleczenstwie kazdy ma prawo do poszanowania swoich pogladow.

      F.
    • poranaherbate Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 12:15
      kosciolz zniosl ostatnio to zze jak dziecko nie jest ochrzszczone to nie zmywa
      niby ggzrchu pierworodnego, ja tez nie jestem weirzaca specjalnie i poczekam az
      moje dziecko podejmie samodizelna decyzje , bedzie chcialo sie ochrzcic to sie
      ochrzci nic na sile. a rodizna coz.. mysle ze robienie czegos pod presja
      rodziny jest bezsensu. licza sie przekonania. Poza tym jak ktos nie wierzy to i
      w grzech pierworodny nie wierzy.
      Ja jestem nawet aty nastawiona do slubow koscielnych, jesli ktos nie wierzy,
      nie praktykuje to po co odtsawiac wkosciele szopke? dla tradycji? dla rodziny?
      co top to nie;) aczkolwiek szanuje poglady innych.
      • kajakaja10 a jak nie mamy kościelnego? 11.05.07, 12:28
        mam pytanie, czy ktos wie, czy jak nie mamy slubu kopscielnego (planujemy
        cywilny, bo nie jestesmy wierzacy) to rzeczywiscie nie mozemy ochrzcić dziecka?
        nie jest to dla mnie bardzo istotne, z punktu widzenia moich przekonan, ale moja
        babcia umarlaby ze zgryzoty jakbym nie ochrzcila... no i jestem ciekawa. hmm?
        • trypel Re: a jak nie mamy kościelnego? 11.05.07, 12:30
          Oczywiscie że możecie. U mnie nie było problemu. Zresztą już nawet po rozwodzie
          było :) ale koscielnego i tak wczesniej nie było:)
          • mariposa Re: a jak nie mamy kościelnego? 11.05.07, 12:34
            zalezy od ksiedz niestety...

            m.
            • kajakaja10 Re: a jak nie mamy kościelnego? 11.05.07, 12:35
              i to jest dramat - to nie powinno zalezec od ksiedza, tylko od jakiegos
              ujednoliconego prawa. pfff...
          • kajakaja10 Re: a jak nie mamy kościelnego? 11.05.07, 12:34
            to bardzo ciekawe, ostatnio słyszałam mase historii znajomych, którzy nie mogli
            ochrzcic, BO NIE, bo ksiadz sie nie zgodził itp. w takim razie to jakas
            paranoja... trypel, dzieki za odpowiedz.
            • trypel Re: a jak nie mamy kościelnego? 11.05.07, 12:37
              olej księdza i znajdź innego - u nas tego jak mrówków...
              Az trafisz na tego który skupi sie na dziecku a nie na starych :D
              • kajakaja10 Re: a jak nie mamy kościelnego? 11.05.07, 12:56
                > olej księdza i znajdź innego - u nas tego jak mrówków...
                > Az trafisz na tego który skupi sie na dziecku a nie na starych :D

                tak, zrobie. tego kwiatu jest pół światu:)
        • veronique_p Re: a jak nie mamy kościelnego? 11.05.07, 14:21
          U mnie tez najbardziej balam sie reakcji mojej babci. Ale okazalo sie, ze nie
          byla bardzo zaskoczona bo nieochrzczenie dziecka jest dla niej konsekwencja
          tego, ze ja przestalam praktykowac, co oczywiscie nie znaczy ze jej sie to
          podoba.
        • seth.destructor Re: a jak nie mamy kościelnego? 11.05.07, 19:08
          Powiem brzydko: babcia i tak umrze kiedys, ale dziecko bedzie zylo z pietnem
          niechcianego chrztu.
    • wimx Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 13:17
      veronique_p napisała:

      Nasze rodziny o tej decyzji
      > wiedzialy od samego poczatku i oczywiscie jej nie pochwalaly i wielokrotnie
      > probowaly przekonac nas do jej zmiany mowiac, ze krzywdzimy dziecko, ze w
      > sposob egoistyczny pozbawiamy je prawa wyboru, ktore my sami dostalismy

      Jaka bzdura - to wlasnie Ciebie pozbawiono prawa wyboru a Ty to prawo chcesz dac
      dziecku. Poza tym ta pozbawiona pokory instytucyjka podatkowa (czyt. kosciol)
      nie moze decydowac za Boga, czy ten dziecko zbawi czy nie. Ciemnogrod normalnie
      • veronique_p Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 14:14
        Ja wprawdzie zostalam ochrzczona ale wcale nie uwazam, ze odebrano mi prawo
        wyboru. Po prostu rodzice postapili zgodnie ze swoimi przekonaniami i nie mam im
        tego za zle.
        Natomiast rodzina mojego meza widzi to w ten sposob, ze chrzest kazdemu dziecku
        sie nalezy a nas jako rodzicow nic nie kosztuje, poza oczywiscie rezygnacja z
        naszych przekonan. A brak chrztu moze utrudnic dziecku zycie w tym sensie, ze
        jezeli zdecyduje sie przystapic do Kosciola Katolickiego to bedzie musialo
        zalatwiac wszystkie formalnosci (chrzest, komunia, bierzmowanie) jako dorosla
        osoba. Poza tym pojawiaja sie tez argumenty zwiazane z konsumistycznym
        nastawieniem do zycia czyli ze pozbawiamy dziecko uroczystosci (przyjecia,
        prezenty, goscie itp.) zwiazanych z komunia i bierzmowaniem.
        • serendepity Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 14:38
          "ze w sposob egoistyczny pozbawiamy je prawa wyboru"

          Jak ochrzcicie dziecko to wtedy faktycznie pozbawicie go prawa wyboru. A moze
          dziecko bedzie chcialo wybrac inna realigie albo zadnej?

          > Natomiast rodzina mojego meza widzi to w ten sposob, ze chrzest kazdemu dziecku
          > sie nalezy a nas jako rodzicow nic nie kosztuje, poza oczywiscie rezygnacja z
          Tak, a potem wedlug statystyk w Polsce jest 96% katolikow. Tylko jakos tych
          katolikow nie widac w zyciu codziennym.

          Ja bym nie ulegla. Mnie niestety ochrzcili chociaz poczatkowo ksiadz nie chcial
          sie zgodzic, z braku slubu koscielnego rodzicow. Szkoda, ze jednak zmienil zdanie.

          Swoja droga myslalam, ze komunia to sakrament, a nie okazja, zeby kupowac
          dziecku prezenty i robic uroczystosc.
        • seth.destructor Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 19:11
          A brak chrztu moze utrudnic dziecku zycie w tym sensie, ze
          > jezeli zdecyduje sie przystapic do Kosciola Katolickiego to bedzie musialo
          > zalatwiac wszystkie formalnosci (chrzest, komunia, bierzmowanie) jako dorosla
          > osoba.

          A od kiedy jest to jakis problem? Moi kuzyni byli chrzczeni jak stryj zostal
          oficjalnie wdowcem (pierwsza zona umarla), zaraz potem mieli komunie i
          bierzmowanie.

          Odpowiedz, ze takie przyjecia mozesz urzadzic i bez religijnych ceremonii.
    • jagoda-lee Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 16:41
      moja corka ma prawie 9lat tez nie jest ochrzczona.Nie chodze do kościola bo nie
      odpowiada mi podejscie ksiezy.Moja corka w tym roku powinna isc do komunii nie
      idzie pani katechetka probowala wywrzec presje najpierw na mnie pozniej na
      corce . Nie rob nic wbrew swoim przekonaniom a rodzinca powiedz zeby sie
      odpieprzyli.Moja mama tez nalegal ale ucinalam zawsz rozmowe i koniec nie daj
      sie bo jezeli pozbawia ciebie i twojego meza zdania to co wam
      pozostanie?????????Zawsz beda sie wtracac.Jestem z wami!!!!!!!!!!!!!!!
    • bri Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 16:49
      Zastanawiasz się czy ochrzcić pod presją rodziny a pod presją forum to już nie
      będzie problem? ;)
      • veronique_p Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 19:32
        Na razie nie zamierzam robic niczego pod presja ani rodziny ani tym bardziej
        forum. Zadalam pytanie, co na temat mojej decyzji sadza inni, bo na pewno nie
        jestem jedyna w takiej sytuacji. Niestety w naszym otoczeniu z mezem nie mamy
        zadnego wsparcia dla naszych pogladow ani w rodzinie, o czym juz pisalam, ani
        wsrod przyjaciol, ktorzy choc niepraktykujacy pozawierali sluby koscielne,
        pochrzcili dzieci i generalnie w sprawie chrztu maja inne poglady niz my.
        • alpepe Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 19:37
          popieram cię całym sercem, choć jestem wierząca praktykująca, ale brzydzę się
          obłudą i konformizmem.
        • bri Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 15.05.07, 10:40
          Jestem w podobnej sytuacji. Nie mamy z mężem ślubu kościelnego i nie
          ochrzciliśmy córki, mimo że presja pewna jest. Jednak do głowy mi przyszło się
          uginać.
    • bitch.with.a.brain Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 16:55
      moim zdaniem to bez sensu,bo nei wiadomo czemu ma slużyć.Jeżeli zamirzasz dac
      potem dziecku mozliwość wybrania wiary, nie bedziesz się sprzeciwiać jeśli
      bedzie chcialo chrztu to ok, dajesz mu wolność.
    • seth.destructor Popieram 11.05.07, 19:06
      Tylko rodzice maja prawo do wychowywania dziecka tak jak sie im chce. Innym
      zabrania tego bodajze nawet konstytucja.

      Na szantaz mozesz odpowiedziec szantazem: jak nie przestana, to przylaczycie
      sie do jakiejs sekty i zerwiecie wszystkie kontakty.


      Ewentualnie odpowiadaj zawsze :nie. Nic wiecej. I pilnuj dziecka. Takie
      nawiedzone babcie/dziadki potrafia porwac male i ochrzcic po kryjomu.
    • inaa1 Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 20:12
      moim zdaniem to nie będzie egoistyczna i wygodnicka decyzja.
      wręcz przeciwnie.
      wygodnictwem byłoby właśnie ochrzczenie.
    • tygrysio_misio Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 20:25
      jest na to jedna odpowiedz

      ".. ich"

      oni nie maja nic do gadania
    • xtrin Nie! 11.05.07, 21:09
      To jest wasza decyzja i rodzina powinna ją uszanować. Jeżeli nie uszanują to już
      ich problem.
      Jaki egoizm? Jaka krzywda?! Nie pozbawiacie dziecka żadnego wyboru - gdy już
      będzie na tyle dorosłe, by ów wybór podjąć wtedy może się ochrzcić. W dowolnym
      wieku. A przyjęcia z prezentami możecie mu urządzić i bez religijnej okazji -
      specjalnie uczcić któreś tam urodziny.

      Chrzest to nie tylko uroczystość i skropienie główki wodą. To symbol przyjęcia
      dziecka to pewnej wspólnoty - wspólnoty, do której ani Ty ani Twój mąż nie
      należycie i można śmiało przypuszczać, że dziecko także należeć nie będzie
      (przynajmniej do czasu, gdy będzie w stanie samo taką decyzję podjąć). Ciężko
      oczekiwać, by dwie niewierzące osoby wychowały dziecko na katolika. Nie
      będziecie przecież z nim chodzić do kościoła, nie będziecie go uczyć pacierza
      czy opowiadać o "bozi". Z drugiej strony rodzina będzie stawiać kolejne
      wymagania - żeby dziecko wysłać na religie, do komunii, do bierzmowania. W
      efekcie dziecko będzie się wychowywać w pewnym rozdarciu. To dopiero jest realna
      krzywda.
    • agatazieba Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 11.05.07, 22:39
      miałam jedną nieochrzczoną koleżankę. przyjęła chrzest, jak miała 16 lat,
      zaprosiła na uroczystą msze całą swoją klasę. ona wiedziała, dlaczego to robi w
      przeciwieństwie do wielu naszych rówieśników ohcrzczonych "tradycyjnie".

      dla kościoła tez będzie lepiej, jak chrzcić będą się wierzący. bo teraz to
      kompletna hipokryzja. mam nadzieję, że w następnych pokoleniach kazdy będzie
      mógł sam decydować.
    • jowita771 Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 12.05.07, 10:32
      u mnie podobnie, z tym, że mąż by ochrzcił dla świętego spokoju. dla mnie to
      żaden argument. rodzice męża wierzący, ale dali mi spkój po jednej rozmowie,
      myślę, że jeszcze będą próbować. niedawno w Watykanie biskupi pod
      przewodnictwem papieża stwierdzili, że dzieci nieochrzczone do piekła nie idą.
      wcześniej szły do piekła, potem do jakiejś inszej otchłami, teraz już zaczęli
      wpuszczać do nieba. zadziwia pycha tych ludzi, którym się wydaje, że wyroki
      Boga są zależne od ich widzimisię.
      ja też jestem przeciwna chrzczeniu niemowląt, kompletnie od czaopy jest
      argument Twoich teściów i niedaniu dziecku wyboru, wybór to właśnie Wy dziecku
      dajecie - samo zdecyduje, czy się ochrzci, czy nie.
      • seth.destructor To jest kwintesencja katolicyzmu 12.05.07, 13:40
        zadziwia pycha tych ludzi, którym się wydaje, że wyroki
        > Boga są zależne od ich widzimisię.

        To nie pycha. jezus im powiedzial, ze cokolwiek zwiaza na ziemi bedzie zwiazane
        w niebie itd, wiec tym samym podporzadkowal sie im. Bogiem de facto jest
        Papiez, bo to on wydaje decyzje, ktorym wg slow Jezusa, Bog musi sie
        podporzadkowac. nie ogladalas, Dogmy<?
        • jowita771 Re: To jest kwintesencja katolicyzmu 12.05.07, 17:06
          nie oglądałam, niestety, możesz podać więcej szczegółów, to sobie skombinuję.
          można ściągnąć?
    • paulinaa Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 12.05.07, 10:52
      ochrzcic dziecko a ono za kilka czy kilkanascie lat samo zdecyduje, bo prawda
      jest taka, ze teraz pozbawiasz je wyboru
      • tomoe no jak to 12.05.07, 13:48
        co to za argument, ze nie chrzcząc dziecka "pozbawia się je wyboru?". To nawet
        nie jest logiczne! Właśnie nie chrzcząc go daje mu się możliwosć wyboru, jaką
        religię chce wyznawać i czy w ogóle. To jest wybór, prawda? Chrzcząc
        nieświadmego niemowlaka i ładując go od małego w tryby katolickiego wychowania
        właśnie kompletnie go tego wyboru pozbawiamy. Co on może później wybrać jak od
        niemowlęctwa całe otoczenie sączy mu w uszko "Bozia istnieje, istnieje,
        istnieje..." W dodatku jeśli rodzice sami sa niewierzący czy wątpiacy chrzczenie
        go byłoby uczeniem go od małego cynizmu i konformizmu. Moim zdaniem to ogromna
        krzywda. Większosć katolików nie jest w stanie zrozumiec że ich poglądy nie sa
        jednynie obowiązujace na świecie i ci którzy ich nie wyznają nie "żyją w
        błędzie" tylko po prostu mają inne. Ja jestem w ciaży i oboje z męzem jesteśmy
        niewierzący. moja rodzina na pewno bedzie mnie naciskać, ale mam nadzieję że
        wymiśli chociaż mniej idiotyczne argumenty... ;) a ja naprawdę nie zamierzam się
        poddawać katolickiemu dyktatowi większości, tak samo jak nie poddałabym mu się w
        kraju muzułmańskim, gdzie na pewno nie posłałbym dzieciaka do szkoły koranicznej
        tylko po to żeby "miał łątwiej w życiu i lepiej odnalazł się w grupie
        rówieśniczej". to zawsze zresztą mówię katolikom używajacym tego argumentu. czy
        Ty, drogi katoliku, wyznając takie a nie inne poglady, jeśli wylądowałbyś w
        pracy w np. Dubaju to wychowałbyś dziecko w wierze muzułmańskiej? " no i
        oczywiście oni się unoszą "no a skąd, a gdzież, no przecież mamy naszą wiarę.."
        itd. Otóż my też mamy naszą: brak wiary. czy to naprawdę tak trudnio pojąc?
    • koza_w_rajtuzach Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 12.05.07, 14:46
      Oboje z mężem jesteśmy ateistami i nie ochrzciliśmy naszego dziecka.
      Moi rodzice mnie ochrzcili i mam im to za złe. Uważam, że nie mieli prawa za
      mnie w tej kwestii decydować.
      Jeśli Twoje dziecko będzie chciało być katolikiem, to będzie. Nie przekreślasz
      w ten sposób żadnych dróg.
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 12.05.07, 14:56
      w takiej sytuacji żaden szanujący się ksiądz nie powinien chrztu udzielić, pod
      warunkiem, że by ją znał.
      Spróbuj może powiedzieć teściom, że nie możesz złozyć przysięgi będącej częścią
      tego sakramentu, nie chcesz robić z wydarzenia ważnego dla osób wierzących farsy
      i szopki. I poprostu nie zamierzasz kłamać, że będziech wychowywać dziecko w
      zgodzie z nauką chrześcijańską. Myślę, że to uczciwe postawienie sprawy.
      • veronique_p Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 13.05.07, 07:31
        Ja wiem, ze tak jest uczciwie i zawsze w dyskusji z tesciowa pojawia sie ten
        argument bo dla mnie to on jest najwazniejszy ale dla rodziny mojego meza tak
        nie jest i zaczynam miec watpliwosci, czy wogole rozumieja, o co mi chodzi tym
        bardziej, ze ich podejscie do wiary jest o wiele bardziej liberalne, niz to,
        ktore starano sie mnie wpoic. Na pewno jest to tez zwiazane z tym, ze maz jest
        obcokrajowcem i jego rodzina (a teraz i ja) zyje w spoleczenstwie, gdzie
        obrzadki katolickie bardzo sie skomercjalizowaly.
        Poza tym moze moim bledem jest, ze nie potrafie tego wyrazic tak dosadnie, jak
        Ty w Twoim poscie z obawy, ze uraze ich uczucia i odbiora to jako krytyke
        swojego stylu zycia.
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 13.05.07, 11:11
          gdybym napisała to co napisałam dosadnie, to bym potem sama sobie musiała
          czerowny kosz kliknąć :-)

          > z obawy, ze uraze ich uczucia i odbiora to jako krytyke
          > swojego stylu zycia.

          spróbuj może wytłumaczyć, że m.in. ze względu na szacunek wobec ludzi głębokiej
          wiary nie chcesz poprostu robić przedstawienia z skaramentu. Ja wiem, łatwo mi
          pisać skoro nie mam taich problemów, ale to jedyne wyjście które przychodzi mi
          do głowy.

          Mogę spytać jeszcze co to za kraj? Włochy?
          • veronique_p Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 13.05.07, 22:49
            Mogę spytać jeszcze co to za kraj? Włochy?

            Tak to Wlochy a po czym zgadlas?
            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 13.05.07, 22:51
              jedyny jaki mi pasował do tego opisu skomercjalizowanego katolicyzmu.
              siły w obronie własnych przekonań życzę!
    • eliza_dm Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 12.05.07, 16:00
      Oj, strasznie ciezki temat. Postaram sie byc obiektywna. Pomijam kwestie wiary
      i tego co mysle. Uwazam, ze nic nie powinno sie robic pod presja kogokolwiek.
      Moze chcecie dac dziecku wolny wybor do jakij wiary ( i czy wogole) bedzie
      chcialo nalezec. Ja napewno oochrzcilabym, gdyz mimo ze jestem niepraktykujaca,
      w CoS wierze i chcialabym aby moje dziecko tez wierzylo czy w tego Boga czy w
      Innego, to juz Jego wybor. Przemyslcie temat, wszystkie za i przeciw. Ale nie
      robcie nic na sile. To w koncu wasze diecko i to Wy za nie odpowiadacie.
      • veronique_p Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 13.05.07, 07:13
        Ja tez w Cos wierze bo nie jestem ateistka ale to cos to nie jest ten Bog, o
        ktorym uczono mnie na religi i w kosciele. Nie wierze w wartosc chrztu i
        pozostalych katolickich obrzadkow i to nie wynika z niecheci do katolikow tylko
        po prostu nie mam potrzeby uczestnictwa w jakichkolwiek rytualach religijnych i
        przynaleznosci do jakiejkolwiek wspolnoty religijnej.
        A jesli chodzi o sprawy wiary w wychowaniu dziecka to ten temat na pewno bedzie
        obecny chocby ze wzgledu na nasze katolickie pochodzenie, wiec mysle, ze moj syn
        szybko wyrobi sobie wlasne poglady i stosunek do katolicyzmu.
    • agg.agnieszka Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 12.05.07, 16:24
      ja bym ochrzcila. Tak na wszelki wypadek. Dziecko nie ucierpi z tego powodu.
      Jestem wegetarianka a podaje dziecku kurczaka. To wbrew moim przekonaniom, ale
      uwazam ze jak bedzie dorosla to sama zadecyduje czy bedzie dalej jesc mieso czy
      przestanie tak jak ja parenascie lat temu...
      • veronique_p Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 13.05.07, 07:17
        Tyle tylko, ze chrzest nie konczy sie na samym chrzcie. Potem trzeba bedzie dac
        dziecku jakies podstawy wychowania katolickiego i to jest problem, bo jak ja
        przekaze dziecku cos, czego sama nie mam i w co nie wierze. Oczywiscie wedlug
        mojej tesciowej moge sobie wierzyc w co chce i to wcale nie kloci sie z tym,
        zeby prowadzic w niedziele albo chocby tylko w swieta do kosciola i wyuczyc
        paciorka. Jednak ja jakos nie potrafilabym sie na to zdobyc
    • czarny.kot997 Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 12.05.07, 17:16
      pierwsze dziecko ochrzcilismy (6 lat temu), ale nie ze wzgledu na jakis grzech
      pierworodny, pieklo itp (w takie bzdury to ja i tak nie wierze), ale ze wzgledu
      na oficjalne nadanie imienia i przyjecie do wspolnoty, ale drugiego dziecka juz
      nie ochrzcimy, bo po wyczynach kosciola w ciagu tych 6 lat-podziekowalismy za
      wspolnote. Brzydzi mnie czesto to co glosi kosciol i jacys powaleni biskupi
      nie beda mi opowiadali czy dziecko jest "czyste" czy "nieczyste" zasluguje na
      pieklo czy niebo. Mam znajoma, ktorej dziecko umarlo (ponad 30 lat temu) chwile
      po porodzie-oczywiscie bez "zbawiennego" chrztu-ksiadz odmowil pochowania
      dziecka na cmentarzu katolickim, a ze to wiocha, to komunalnego nie bylo-w
      koncu pochowano dziecko pod murem cmentarnym-jak psa. A teraz pomyslcie jak
      czula sie moja znajoma idac do swojego dziecka po murem... to tak apropos
      katolickiego milosierdzia. jesli chodzi o mnie to uwazam, ze jesli jest cos
      naprawde niewinnego na swiecie to wlasnie dziecko i chrzest tu niczego nie
      zmienia.
    • reniatoja Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 12.05.07, 22:53
      Moim zdaniem jeśli nie zamierzasz wychowaywać dziecka w wierze katolickiej i
      nie uważacie sie z mężem za katolików to o wiele lepiej jeśli nie ochrzcicie
      dziecka. Nie rozumiem argumentu o prawie wyboru - wg mnie jest zupełnie
      odwrotnie niż twierdzą Twoi bliscy - oni mówią, ze pozbawiasz dziecko prawa
      wyboru, które Tobie zostało dane - co Tobie zostało dane? możesz jakoś sprawic,
      że nie będziesz ochrzczona? To bez sensu - to właśnie ty nie masz żadnego
      wyboru, ochrzcili Cię i koniec, a dziecko, które świadomie zdecyduje o tym czy
      chce być ochrzczone, czy nie, to właśnie ono będzie miało wybór.

      W ogóle to każdy mądry ksiądz, który pozna twoje prawdziwe poglad, powie Ci,
      zebyś nie chrzciła dziecka.

      Ktoś napisał, że bóg nie będzie mógł zająć sie nieochrzczonym dzieckiem -
      większej bzdury nigdy nie słyszałam. Bóg jest wszechmogący i jesli będzie
      chciał się kimś zająć lub nie, to na pewno nie przeszkodzi mu w tym chrzest lub
      jego brak - to prawdziwa bzdura rodem z jakiegoś średniowiecza.

      JEśli chodzi o "utrudnianie dziecku życia" brakiem chrztu to kolejny mit, który
      powtarzają ludzie, którzy tak naprawde nie pojmują, że mozna żyć inaczej, niż
      oni. Nie znam nikogo, kto z powodu braku chrztu byłby szykanowany. Dodam, że
      znam kilka osób, które nie były ochrzczone jako dzieci, cześć z nich ochrzciła
      sie w starszym wieku, inni do dziś żyją bez chrztu i nigdy nie słyszałam, by
      byli w jakiś sposób szykanowani.

      Jeśli nieochrzczona osoba chce wziąc slub koscielny to trzeba się zastanowić,
      czemu jej na tym zależy. Jeśli chodzi tylko o wesele, to można je zrobic bez
      ślubu kościelnego. jeśli zaś czuje taką wewnętrzną duchową potrzebę - to
      kwestia roku katechumenatu, przygotowania do sakramentu chrztu, eucharystii i
      bierzmowania i potem spokojnie moze brac ślub kościelny. Mysle, ze jeśli ktoś
      naprawdę potrzebuje sakramentu, a nie obrządku, to poradzi sobie z
      takimi "komplikacjami" bez kłopotu.

      Ja gdybym nie wierzyła w Boga, nie uważał się za katoliczkę, to, mam nadzieję,
      nie ochrzciłabym swoich dzieci. Pisze "mam nadzieję", bo okazuje się, że to
      wymaga sporej odwagi cywilnej i siły przebicia, zeby NIE ochrzcic dziecka.


      Poza tym to twoje dziecko, Ty jesteś odpowiedzialna za jego przyszłość i moze
      Twoi krewni niech sie zajmą swoimi sprawami, obowiązkami i dziećmi. Tak bym im
      poradziła.
      • veronique_p Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 13.05.07, 07:07
        Rowniez wedlug mnie i mojego meza to my dajemy dziecku wybor nie chrzczac go ale
        wszyscy dookola przekonuja nas, ze jest odwrotnie i dlatego z tym prawem wyboru
        troche skolowacialam. Otoz bliscy i znajomi, ci ostatni zreszta
        niepraktykujacy, twierdza, ze to wlasnie nam zostalo dane prawo wyboru bo przez
        chrzest przystapilismy do wspolnoty, z ktorej w kazdej chwili moglismy odejsc i
        nikt nam tego nie bronil natomiast my tej mozliwosci dziecka chcemy pozbawic.
        Wiem, ze brak chrztu nie zamyka mu drzwi do tej wspolnoty na zawsze ale skazuje
        je na zalatwianie tych wszystkich formalnosci w przyszlosci (o ile wogole zechce
        do kosciola sie przylaczyc) i moze miec o to zal do rodzicow, co mam nadzieje
        nie bedzie miec miejsca bo liczymy, ze nasz syn raczej doceni to, ze zostal
        wychowamy zgodnie z naszymi przekonaniami a nie w zaklamaniu.
        Poza tym dla rodziny meza chrzest jak i pozostale sakramenty sa wazne nie tylko
        jako akt religijny ale rowniez, a moze nawet bardziej ze wzgledu na obyczaj
        spoleczny i tradycje, w ktorej nasz syn nie bedzie uczestniczyl i zwlaszcza jako
        dziecko moze miec poczucie, ze cos mu odebrano. Wiem, ze moim zadaniem jako
        rodzica jest, aby tak sie nie stalo i mam nadzieje, ze uda mi sie go tak
        wychowac, zeby nie czul sie inny i gorszy od kuzynow i kolegow.
        • jowita771 Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 13.05.07, 10:51
          ma koleżankę, która ochrzciła się mając 17 lat. byłam na jej chrzcie, było to
          dla niej naprawdę duże przeżycie, chrzczone niemowląt odbiera im tę szansę. na
          tej samej mszy moja koleżanka miała pierwszą komunię. do bierzmowania poszła
          niedługo później razem ze swoją grupą. to naprawdę żaden problem.
    • anahella Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 12.05.07, 22:57
      veronique_p napisała:

      > mowiac, ze krzywdzimy dziecko, ze w
      > sposob egoistyczny pozbawiamy je prawa wyboru, ktore my sami dostalismy,

      ale to jest na odwrot: to Wy nie dostaliscie od rodziny wyboru, tylko bez
      pytania zapisali Was w szeregi katolikow.

      Jesli uwazacie, ze dziecko samo powinno wybrac sobie wiare, to nie powinniscie
      go chrzcic.

      A na szantaz emocjonalny powinnas odpoiwadac ze spokojem, ze zdajesz sobie
      sprawe z tego, ze szantaz jest stosowany. Szantazysci emocjonalni czesto sie
      zamykaja gdy tylko ktos im powie, ze przejrzal ich gre.
    • veronique_p Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 13.05.07, 07:38
      A wogole to najsmieszniejsze jest to, ze moj maz jest bardziej radykalny w
      swoich pogladach zwlaszcza jesli chodzi o stosunek do kleru, ale jemu jego
      wlasna rodzinka dala spokoj i to ode mnie oczekuje, ze sie ugne i jeszcze
      dodatkowo wywre wplyw na niego.
      A swoja droga to pewnie mysla sobie, ze ich syn mial cholernego pecha, ze z
      kraju tak katolickiego jak Polska, z ojczyzny Papieza przywiozl sobie jakas
      heretyczke
      • milupa2 Re: Czy ochrzcic dziecko pod presja rodziny 13.05.07, 09:51
        Moi rodzice nie wzięli ślubu kościelnego, bo nie czuli takiej potrzeby, jak
        mówią. Nie chodzą i nigdy nie chodzili do kościoła. Nigdy mnie tam nie
        zabierali. A jednak: ochrzcili, po 7 latach (!) posłali na religię, choć nie
        było aż takiej presji jak dzisiaj, bo nie odbywała się jeszcze w szkołach, tylko
        w przykościelnych szkółkach, posłali do komunii, a nawet, kiedy miałam 15 lat
        pod ich presją przyjęłam bierzmowanie. Mama się prawie popłakała, jak jej
        powiedziałam, że nie chcę tego, ale robię to dla niej (sic!!!). Tak więc
        delikatnie mówiąc, psychozą jest nie wychowywać dziecka po katolicku (cokolwiek
        to znaczy)- ja się nawet nie umiałam przeżegnać, nie znałam ani jednej modlitwy,
        kiedy mnie nagle "wstawili" do współnoty kościelnej. Oczekiwianie, że dziecko
        samo się "jakoś znajdzie" jest błędem. Tym bardziej mi przykro, że moi rodzice
        założyli, że będę hipokrytką i "dla białej sukienki" zechcę przyjąć sakrament
        małżeństwa. Nie jestem, cyniczna- nie zdobyłabym się na obrażanie uczuć ludzi,
        dla których to ważne i swoich, bo dla mnie byłby to cyrk.
        Oczywiście, "ułatwili mi" wybranie takiej wygodnickiej, obłudnej drogi. Każdy
        ksiądz da mi ślub, choć nie widziałam kościoła od środka od wielu lat...Tylko ja
        go nie chcę.
        Twoje dziecko, Weroniko, na pewno Ci podziękuje, że potraktowałaś je, z
        założenia, bo to Twoje wychowanie do tego doprowadzi, jako mądrą, świadomą
        istotę, której należy się wybór i ZROZUMENIE tego, co ją otacza i czemu się poddaje.
Pełna wersja