Jak pomóc przyjaciółce???

11.05.07, 16:09
Cześć, może tutaj ktoś mnie wesprze skuteczną radą. Mam przyjaciółkę, która
od 10 lat tkwi (moim zdaniem) w martwym punkcie. Kiedy miała 19 lat zakochała
się w facecie, tyle,że Ona ma teraz 10 lat więcej,a nic nie wskazuje na
poważne zamiary tego gościa. Co jakiś czas jemu odbija i katuje ją swoimi
hasłami na temat jej tuszy. Mówi,że jest to temat, którego nie potrafi
przeskoczyć i przez to czuje się z nią nieszczęśliwy...ale związek choć z
bujnym przebiegiem, nadal trwa. Pytanie- dokąd prowadzi ta droga??? Od czasu
do czasu wyznaje Jej uczucia, kolejnego dnia mówi,że nie czuje nic itp. Nie
mam pojęcia jak nakłonić Ją do zdjęcia różowych okularów i rozpoczęcia
poszukiwań kogoś, kto Ją naprawdę pokocha...
    • butterflymk Re: Jak pomóc przyjaciółce??? 11.05.07, 16:13
      nie można jej pomóc, musi kogoś sama poznać...
      chyba żeby zrobic sztuczną intryge podrzucic mu jakieś listy miłosne
      żeby ona je znalazła i pomyślała że ją zdradza...
      Ale to trochę w stylu wrednej suki przyjaciółki...
      coprawda w dobrej wierze....
      • ja.nika Re: Jak pomóc przyjaciółce??? 11.05.07, 16:38
        butterflymk napisała:
        Ale to trochę w stylu wrednej suki przyjaciółki...
        coprawda w dobrej wierze....


        Matko, jestem w szoku, że też ludziom takie pomysły do głowy przychodzą.
        Broń mnie Boże przed taką przyjaciółką!
        • butterflymk Re: Jak pomóc przyjaciółce??? 11.05.07, 16:40
          jakbyś była w toxycznym związku
          i za chiny nie mogłabyś się wykaraskać i uwolnić
          to nie chciałabyś żeby Cię przyjaciółka ratowała ?
    • jagoda-lee Re: Jak pomóc przyjaciółce??? 11.05.07, 16:32
      nawet jesli pomysli ze ja zdradzil i tak nie odejdzie tak juz jest .Wyslij ja
      do psychologa wiem z doswiadczenia nie tylko mojego ze to pomaga zrozumiec
      wiele i uswiadomoc sobie ze nie w nas tkwi problem tylko w jakims sk.....u a on
      poprostu lubi nas meczyc.
Pełna wersja