Bardzo proszę Was o radę.

11.05.07, 17:45
Witam Was, drodzy internauci. Zwracam się do Was z prośbą o radę. Otóż, zależy
mi na pewnej dziewczynie, która pracuję w sklepie. Specjalnie dla niej,
codziennie przychodzę, aby zrobić zakupy. Nie jest mi ten sklep zbytnio na
rękę, ponieważ jest dosyć daleko oddalony od mojego miejsca zamieszkania.
Zawsze wchodząc do sklepu, ujrzawszy ją, trema mnie zjada, a emocje biorą
górą. Krew przepływa znacznie mocniej, a ręce zaczynają drżeć... Ciężko mi
spojrzeć jej prosto w oczy... i nawet powiedzieć, co tak naprawdę chcę kupić.
Naprawdę chciałbym (a nawet pragnąłbym), z nią się jakoś umówić - a tym
bardziej "bliżej" poznać. Problem w tym, że nie chce z siebie zrobić "błazna",
powiedziawszy coś głupiego. Tak się zauroczyłem(?), że ona jest już moją
obsesją. Jak kończy pracę po 23.00, systematycznie napotyka mnie na
przystanku..., na chodniku..., A ja nie wiem, jak do niej podejść i
powiedzieć, co do niej czuję! Źle jest mi z tym bardzo. Boje się, że mnie
odrzuci jak jakiegoś
‘pierwszego lepszego’.
Co Wy byście zrobili, na moim miejscu? Bardzo Was proszę o komentarze. Dziękuję.
    • fr-edza Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 17:49
      A wiesz napewno ze nie ma chłopaka???
      • darayavahus88 Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 17:54
        Przyjrzałem się jej rękom, obrączki na pewno nie ma. A czy chłopaka ma, niestety
        nie wiem... Taka wiedza przyczyniłaby się bardziej ku mojej odwadze, ale nie
        było mi to pisane.
        • fr-edza Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 17:55
          A ona reaguje jakos na Ciebie ?Wyczuwasz coś?Czy nie zwraca uwagi?
          • darayavahus88 Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 18:03
            Dobre pytanie, muszę przyznać. Otóż, w moim mniemaniu chyba tak. Wchodząc do
            sklepu, nie dość że sam stawiam się w nieręcznej sytuacji, to Ona potrafi się
            zaczerwienić. Kilka dni temu, kupując papierosy, powstała śmieszna sytuacja... a
            mianowicie, paczkę papierosów wziąłem, a zaraz chciałem ją wymienić na inną (a
            ją już miałem w kieszeni - zapomniałem ze stresu). Wymieniła mi, i mówi; "proszę
            oddać", a ja się zastanawiam, o co jej chodzi... Co oddać? Trochę się
            pośmialiśmy... Taka drobnostka, mógłby ktoś powiedzieć. Dla mnie jest to wielka
            rzecz, że chociaż wymieniliśmy się uśmiechami do siebie.
            • fr-edza Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 18:06
              Ona chyba cos wyczówa ze Ty jesteś nia zainteresowany...Ale masz rację co do
              swoich obaw...bo trudno tak wyskoczyć z tekstem czy sie umówi z Tobą...
              A z drugiej strony moze ona własnie czeka na to z Twojej strony...
              • darayavahus88 Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 18:12
                Dokładnie, podzielam Twoje zdanie. Tylko obawy coraz to są większe, jak widzi
                mnie, co rusz na przystanku... może jeszcze sobie pomyśleć, że nie mam domu,
                albo ją prześladuję. Mógłbym szczerze z nią porozmawiać, tylko niestety nie mam
                gdzie. W sklepie? Co rusz klienci przychodzą... A na dworze zbytnio nie ma
                szans, ponieważ jak dojdzie na przystanek (23.15), to dosłownie zaraz ma autobus
                (23.21). Na prawdę, ciężka sprawa.
                • fr-edza Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 18:18
                  To też przejedz się tym autobusem i tam sie do niej przysiądz i zagadja.
                  Bo w sklepie to faktycznie jakos głupio.
                  • eluch_a Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 18:20
                    No, wsiadaj w autobus!
                  • darayavahus88 Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 18:28
                    Tak chciałem właśnie zrobić, tylko niestety nie mogę... Ponieważ ta linia
                    autobusowa (nocna), jaką jedzie prowadzi do dalekiej miejscowości. Podjąłbym w
                    tedy wielkie ryzyko. Rozmowa mogłaby, (ale nie musi) dojść do skutku, a ja
                    miałbym kolejny problem... Tym razem z powrotem do domu. Chyba, że poświęcenie
                    kosztowałoby mnie oczekiwanie kolejki nad ranem.

                    A tak poza tym, koleżanka, która z nią pracuję, jest znajomą mojego kolegi...
                    Jak sądzisz, można byłoby to jakoś wykorzystać? Możne podałby jakieś namiary do
                    niej. Lub chociażby jej imię.
                    • eluch_a Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 18:29
                      Ech, to ci chyba średnio zależy ;) Mój kolega raz spał na dworcu w Bydgoszczy,
                      bo chciał z kimś pogadać i opuścił ostatni autobus. I rozmowa nie doszła do
                      skutku.
                      • darayavahus88 Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 18:33
                        Najważniejszej rzeczy tutaj nie nadmieniłem... Do pracy chodzę (na godzinę
                        8.00), także skutki mogłyby być ogromne. W tym przypadku, o jakim nadal mowa,
                        nie byłbym w dyspozycji raczej - co może przełożyć się na zwolnienie.
                    • fr-edza Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 18:31
                      No moze zdobądz maila lub gg...bo numer tel.to wiesz...mogła by być zła na kogoś
                      ze tak rozdają bez jej wiedzy.
                      • darayavahus88 Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 18:37
                        Racja. Nie wyobrażam jakoś sobie, abym mógł od tak, zadzwonić do niej... Jakby w
                        ogóle odebrała i nie odłożyła słuchawki, o czym rozmawiał? Przewyższa to moje
                        emocje.
                        • fr-edza Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 18:38
                          A dasz rade zdobyć jej maila?
                          • darayavahus88 Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 18:50
                            Dzisiaj chyba przejdę się do kolegi i go poproszę, aby porozmawiał z jej
                            koleżanką, może podoła i zdobędzie jakieś namiary. Zapewne jakiś czas to potrwa,
                            ale może się to tylko obrócić na moją korzyść. Oby Ona miała komputer, a przede
                            wszystkim Internet - w tedy będzie mi zdecydowanie łatwiej... nawiązać wreszcie
                            kontakt.

                            PS; Martwi mnie jeszcze jedna rzecz, którą niedawno dostrzegłem. A mianowicie,
                            iż Ona, pracując w sklepie, przewija się o stado "nieletnich"... kontakt, jaki
                            utrzymuję z nimi, jest, co najmniej dziwny... Typu "cześć","na razie"... Może
                            mnie zazdrość pożera, ale jednak daje to mi do myślenia. Jako dorośli, mówimy do
                            siebie na Pan/Pani, a przejście na "Ty", jest kolejnym wyzwaniem dla mnie.
                            • fr-edza Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 18:54
                              No wiesz stali bywalcy sklepu tak się zachowują...
                              Może Ty wychodzą jutro ze sklepu(no o ile chodzisz tam codziennie...)tez powiedz
                              jej wychodzac "To Cześć".Od czegos trzeba w końcu zaczać:)
                              • darayavahus88 Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 19:08
                                Dodam jeszcze pewną ciekawostkę z mojego życia wziętą. Otóż, ta dziewczyna,
                                pracuję w tym sklepie od niedawno, w dosłownym tego słowa znaczeniu. A ja, kiedy
                                ją pierwszy raz zobaczyłem, zachowałem się jak debil. Właściwie, to kolega mnie
                                poprosił, abym kupił mu "piwo" tak, aby ta dziewczyna poczuła ją na "skórze" -
                                dogryzając jej, za wcześniejsze złe zachowanie w stosunku do kolegi (?). Typ
                                osądu, z mojej strony, polegał na zakupie, a zaraz (jak już nabije na kasę
                                fiskalną, a ja zapłacę), wymienię na... alkohol z lodówki (specjalnie, do
                                lodówki jest trochę jest do przejścia). Nie muszę chyba dodawać, że żałuję, że
                                dałem się do tego stopnia namówić, zachowując się jak czysty "burak"
                                niepasteryzowany.

                                Z dnia na dzień, bardziej i jeszcze bardziej żałowałem tego... Później starałem
                                się to nadrobić. Np; Tak się niechcący złożyło, że przy zakupie asortymentu, nie
                                miała mi jak wydać, więc powiedziałem jej otwarcie, że reszty nie trzeba... co
                                prawda 5 złotych tylko, ale nie kwota tutaj się liczy, lecz sam gest. Zwłaszcza,
                                że problem spoczywał bardziej po jej stronie, a nie mojej. Gdybym przystanął i
                                domagał się reszty, musiałaby specjalnie rozmienić pieniądze w innym sklepie.
                                • fr-edza Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 19:17
                                  No jak jestes teraz milutki to napewno pusciła tamto w niepamięć:)
                                  • darayavahus88 Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 19:29
                                    Tak szczerze powiedziawszy, to właściwie przez tą dziewczynę, zmieniłem się!
                                    Zacząłem nie ubierać już butów adidasów, lecz bardziej buty eleganckie - lakierki.
                                    Zacząłem bardziej dbać o siebie. Dobrze pachnieć, a przede wszystkim się golić.
                                    Jak jeszcze niedawno mnie widziała, miałem brodę, teraz jestem gładki jak "pupa"
                                    niemowlaka :) Jak mnie takiego zobaczyła, uśmiech nie znikał jej tak szybko z buzi.
                                    Natychmiastowo, po tak wprowadzonych zmianach, z piwa przeszedłem na (dosłownie)
                                    "kubusia". Czasem, jak jest mi smutno, lub mam coś ważnego do wykonania, biorę
                                    do ręki zapalniczkę, którą kupiłem u niej w sklepie. Piękne uczucie, ponieważ
                                    wiem, że Ona ją trzymała w swoich rękach, jak mi ją sprzedawała. Może wydawać
                                    się to bulwersujące, czy też idiotyczne, ale na prawdę, czuję jakbym ją trzymał
                                    ciągle za rękę - jej niesamowitą bliskość.
                                    • fr-edza Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 19:32
                                      To kombinuj szybko tego maila:)
                                      A to co napisałeś wcale nie jest głupie czy śmieszne...zauroczyłeś sie po prostu:)
                                      • darayavahus88 Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 19:42
                                        ... Jednakże, staram się nadal myśleć rozsądnie. Zachować pewien dystans, nie
                                        ukazując od razu wszystkich kart - wtedy byłbym na pozycji spalonej. Chciałbym
                                        pokazać, że nie jestem łatwo dostępny dla każdego, czy też naiwny. Bardziej
                                        skłoniłbym się faktu, iż jestem zamknięty w sobie. Nieustannie walczę z własnymi
                                        myślami i sumieniem.
                                        Tym bardziej myślę, co powiedzieć jej, gdy nadejdzie taka pora, tym bardziej się
                                        stresuję. Ale nadal nie potrafię odpowiedzieć sobie, na jedno podstawowe
                                        pytanie; czy to zauroczenie? czy być może miłość? To ostatnie, nie konsumowanie
                                        nigdy.
                                        • fr-edza Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 19:49
                                          Wiesz czemu zaproponowałam maila...bo myśle ze tak łatwiej pogodzić się z
                                          porazką( której oczywiście Ci nie zyczę...bo trzyma kciuki za Twoje
                                          powodzenie...).Jak zagadasz w cztery oczy w tym sklepie to moze coś żle pujść ,
                                          no mozesz powiedzieć coś nie tak...walnąć jakąś gafę...no wiesz stres robi różne
                                          dziwne zeczy z człowiekiem...a na podrywacza nie "wyglądasz" to wprawy w
                                          bajerowaniu też nie masz (no i na szczweście :) )a pisząc możesz wszystko
                                          dokładnie przemyśleć...
                                          • darayavahus88 Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 20:04
                                            Dokładnie. Ściana, jaką jest w zupełności Internet, pozwala na bardziej
                                            przemyślane kroki, niż w cztery oczy - pochopne, jak i (wspomniane przez Ciebie)
                                            gafy. Stres potrafi nawet powalić człowieka na kolana.

                                            Tylko też nasuwa mi się pytanie na język, jakby miało to wyglądać wszystko...
                                            Przypuśćmy, że mam jej adres mailowy... ale jakbym miał się jej przedstawić?
                                            Jestem ze sklepu? :) Wolałbym, aby Ona zdawała sobie sprawę, że ja mam swoje
                                            imię. Wiele rzeczy, związanych z Tą dziewczyną, pozostawia do życzenia.
                                            Zwłaszcza, że zdaje sobie sprawę, iż błąd, jaki mógłbym ponieść, zakończyłby się
                                            końcem, na tak na prawdę - samym zakończeniem początku, po naszym (że tak
                                            powiem) zbliżeniu.
                                            • fr-edza Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 20:11
                                              No raczej już w pierwszym mailu napisać kim jesteś i skąd Ty ja znasz...napewno
                                              Cie skojarzy po tym co tutaj opisałeś wyzej...
                                              I czekając na odpowiedz nie pokazywać sie w sklepie:)

                                              Dobrze napisany mail i sukcej gwarantowany.
                                              • darayavahus88 Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 20:19
                                                Dziękuję jeszcze raz za wypowiedzi. Pora coś zdziałać. O godzinie 21.00
                                                zamierzam umówić się z kolegą, który z jej koleżanką ma kontakt. Postaram się go
                                                namówić, aby wyciągnął od niej jakieś namiary/informację - maile, numery, imię,
                                                czy jest wolna itp...
                                                W tedy, kiedy będę miał w/w informację, mogę przystępować do działania :)

                                                Mam nadzieję, że jeszcze zwrócę się tutaj do Was, z pozytywnymi wieściami, jak
                                                sprawa się potoczyła.

                                                Pozdrawiam, Darayavahus88
                                                • fr-edza Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 20:21
                                                  No właśnie...nie zapomnij napisać Nam tutaj czy Ci się udało:):):)
    • eluch_a Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 17:50
      Ja kiedyś byłam z facetem ze spożywczaka w kinie. Była jakaś taka promocja, że
      jak się kupiło pastę Blend-a-med na noc to dostawalo się bilet do Multikina. No
      i kupowałam u niego pastę i zapytałam, czy nie kupiłby sobie drugiej takiej, to
      byśmy razem poszli. No, i poszliśmy.
      • sottobosco Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 17:51
        proste a jakie genialne :)))
        • eluch_a Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 17:54
          Prawda? Czasem nawet mnie się coś uda ;)
          • dr.verte Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 17:55

            no dobra ale co po kinie?
            • eluch_a Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 17:55
              Po kinie była pizza.
              • dr.verte Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 17:56

                a dalej?
                • eluch_a Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 17:57
                  Odprowadził mnie do domu.
                  • dr.verte Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 17:57

                    a potem razem umyliście zęby pastą Blendamed
                    • eluch_a Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 18:00
                      Ale to już każde w swoim domu :)
                      To jest bardzo fajny facet, tylko że jakoś tak ja go po prostu lubię i nic
                      więcej. Jest fajny, ale czegoś brakuje. Ale się przyjaźnimy, czasem chodzimy
                      razem na filmy :)
                      • dr.verte Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 18:33
                        eluch_a napisała:

                        > To jest bardzo fajny facet ale czegoś mu brakuje.


                        Pewnie brak mu jaj.
                        • eluch_a Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 18:34
                          Nie mów tak o moim koledze! ;)
                          • dr.verte Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 18:36

                            Z jakiego jesteś miasta?
                            • eluch_a Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 18:38
                              A dlaczego chcesz to wiedzieć?
                              • dr.verte Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 18:39

                                ściekawości ;-)
                                • eluch_a Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 18:41
                                  A to nie powiem.
    • kornelka21 Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 18:57
      Wow, ale fajnie...jak dobrze na tym świecie są jeszcze tacy faceci! Z całego
      serducha życzę powodzenia i odwagi,my kobiety lubimy jak się o nas zabiega;)
    • avital84 Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 19:03
      Podczas wakacji między pierwszym a drugim rokiem studiów pracowałam na obsłudze
      w pewnej baro-restauracji i pamiętam, że jeden chłopak ( klient ) chciał mnie
      zaprosić na wesele swojego brata. Totalnie kosmiczne. Jak się rozgadał to nie
      chciał wyjść i nie mogłam obsługiwać reszty klientów tak jak powinnam, więc po
      jakiejś godzinie jego opowieści dziwnej treści zgodziłam się z nim umówić na
      kawę po pracy. Muszę przyznać, że całkiem sympatcyzny był z niego człowiek i
      bardzo wesoły. Miłe to było wtedy i jakoś ubarwiło potwornie nudny dzień pracy.
      Może, więc odważ się. :))) Zagadaj do niej. Spytaj czy nie chciałaby się z Tobą
      umówić.
      Niczym nie ryzykujesz. I tak do sklepu masz nie po drodze. ;)))
      Powodzenia. :)
      • darayavahus88 Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 19:15
        Bardzo ciężko będzie, ale coś trzeba w tym kierunku zrobić. Tak jak
        powiedziałaś, do sklepu tego i tak nie mam po drodze. Obym tylko w twarz nie
        dostał, lub żebym mnie nie za mocno odrzuciła, wypowiadając ciężką artylerie, w
        stosunku do mnie.
        • avital84 Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 19:24
          No co Ty. Jeżeli nie będziesz nachalny, a sympatyczny i uśmiechnięty to nie
          zostaniesz źle potraktowany. Wiesz, może być też tak, że ona kogoś ma. Ale
          lepiej się przekonać niż żyć jakimś totalnie platonicznym uczuciem. Ktoś Cię
          jeszcze ubiegnie i dopiero będzie!!! Bedzie dobrze, a przynajmniej tak jak być
          powinno! Powodzenia!
          • darayavahus88 Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 19:34
            Na prawdę, bardzo ślicznie Wam wszystkim dziękuję, za komentarze jak i rady.
            Wziąłem je wszystkie do serca! Postaram się nie zawieść Was, a przede wszystkim
            samego siebie. Dam jej chwilę wytchnienia, a następnie przystępuję do przejęcia
            jej serca. Jeszcze raz DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM.
            • avital84 Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 19:43
              Powodzenia!!! Pięknie to napisałeś. Teraz jestem pewna, że będzie ok. :)
              • mandi.ole Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 19:53
                ej to sciema
                kto dzisiaj chodzi w lakierkach???
                • ptasior05 Re: Bardzo proszę Was o radę. 11.05.07, 19:55
                  Tancerze:D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja