Gość: Mrufka
IP: *.w81-51.abo.wanadoo.fr
28.05.03, 22:06
Jak mialam chyba ze cztery lata to postanowilam, ze zostane, ZAWODOWO...miss
swiata :) Uwielbialam sie smarowac roznymi mazidlami mamy i paradowalam przed
lustrem w mojej ulubionej niebieskiej sukience, ktora dostalam od chrzestnej.
A potem zaczely mi wypadac pierwsze zeby i strasznie plakalam, bo kto to
widzial miss swiata bez zebow?
Potem, jak mialam siedem lat pojechalam po raz pierwszy na oboz zuchowy i na
polance pogryzly mnie mrowki. I wtedy postanowilam, ze zostane prezydentem i
kaze wylozyc cala Polske dywanami( przewidzialam w dywanach niewielkie dziury
na drzewa :) Chcialam, zeby ludzie mogli chodzic bez butow i zeby nie musieli
sie bac, ze nadepna na szklo czy ukryta w trawie pszczole; zeby w kazdej
chwili mogli sobie usiasc czy sie polozyc i zeby byloby im mieciutko. No i
zeby nie gryzly ich mrowki :)
Potem na kilku obozach i koloniach wygralam konkurs piosenki i rysunku i
targala mna niepewnosc czy zostac piosenkarka czy malarka :)
A potem byla kosmetyka- wielka pasja. (Jak juz wczesniej wspomnialam: od
dziecka kocham mazidla)
A potem juz w liceum wiedzialam kim chce byc, ale kim nigdy nie bede,
poniewaz mojej rodziny nie stac na studia.
A potem bylo pisanie, fotografia i teatr.
A WY? Kim chcieliscie zostac ?
Pozdrawiam,
Mrufka.