kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - lista

19.05.07, 15:21
1. Rozmiar nie ma znaczenia - kurcze, jakoś wszystkie moje koleżanki,
przyjaciółki, znajome twierdzą, że MA ZNACZENIE i to duże. Dlaczego gdy
jakikolwiek facet pyta, mówimy, że nie? Przykro mi, nie ma sprawiedliwości na
świecie, jedni mają dużo inni mało, to tak jak z IQ, no to przecież nie jesdt
niczyja wina, ze ktoś ma IQ 80 a kto inny 130. A nikt nie twierdzi, że IQ nie
ma znaczenia.
2. Kasa nie ma znaczenia - oj ma, niestety ma. I nie chodzi wcale o to, że
kobiety szukają sponsora. Obracam się w gronie kobiet samodzielnych finansowo,
zarabiajacych z reguły sporo. Mężczyźni zarabiając mniej od nich starają się w
różne sposoby deprecjonować ich pozycję, zarobki, lub kobiecość, nie
wytrzymują presji którą SAMI sobie tworzą. Pozatym wysokie zarobki świadczą,
że mężczyzna jest zaradny, przedsiębiorczy, prawdopodobnie inteligentny.
Kobiety takich właśnie mężczyzn szukają. Ja przyznaję się otwarcie - nie
wyobrażam sobie związku z kimś kto nie ledwo wiąże koniec z końcem. Nie i już.
    • avital84 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 15:38
      Co do punktu numer jeden to może nie powinnam się wypowiadać, bo ciężko oceniać
      coś o czym się nie ma pojęcia. Chociaż podejrzewam, że na pewno rozmiar w jakimś
      stopniu ma znczenie. Bardziejtu jednak pewnie chodzi o wzajemne dopasowanie. Nie
      dla każdej kobiety duży rozmiar będzie dobry. :) Ale dopasowanie jest ważne jak
      we wszystkim. Pewnie można nad nim popracować, ale znacznie łatwiej jest przy
      "warunkach" sprzyjających od samego początku.
      Co do punktu numer dwa to powiedziałabym, że to bardziej właśnie o tą zaradność
      życiową, ambicję i inteligencję chodzi. Znam na przykład bardzo bogatego
      chłopaka, który obnosi się swoim majątkiem, a ma czym rzeczywiście. Obnosi się
      również tym gdzie bywa i kogo zna. Tyle, że on sobie na to wszytsko nie
      zapracował, a jego rodzice. Nie ma, więc żadnego wkładu w to co posiada i jak
      żyje. Nie uważam aby dziewczyny się nim interesowały. Raczej jest nawet
      nieszczęśliwy z powodu swego majątku i tego jak jest co w sumie wcale nie
      podnosi jego ambicji albo chęci udowodnienia innym, że sam potrafi coś osiągnąć,
      a wciąga go w nałogi. Różnie bywa w życiu w kwestii materialnej. Praktycznie
      jedengo dnia można czasem stracić majątek całego życia. Na przykład podejmując
      złą inwestycję. Można majątek tracić stopniowo trwoniąc go, kiedy nie ma się
      głowy do interesów i nie jest się rozsądnym. Natomiast największe kariery
      zaczynały się od bycia pucybutem. Dlatego tak naprawdę to chyba chodzi o zestaw
      pewnych osobowości, które sprawiają, że mężczyzna jest atrakcyjny. A że Ci
      atrakcyjni często coś osiągają w życiu to jest już następstwo tego. Oczywiście
      są ludzie interesowni. Myślę, że występują tacy wśród obu płci, ale wydaje mi
      się, że wyraziłam opinię przeciętnej, normalnej osoby na ten temat.
    • panistrusia Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 15:40
      Komu wciskają???
      • xtrania Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 15:43
        Po pierwsze nie mężczyznĄ tylko mężczyznom.

        Po drugie-masz 100% racji.
        • dzika_jamniczka Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 15:46
          xtrania napisała:

          > Po pierwsze nie mężczyznĄ tylko mężczyznom.
          >
          No racja:)





          > Po drugie-masz 100% racji.




    • lew-salonowy Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 15:44
      Pani musi takie kity wciskać? Współczuję :/
      • dzika_jamniczka Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 15:49
        Przyznaję, raz mi się zdażyło na pytanie pewnego uroczego Pana odpowiedzieć
        "nie" myśląc "tak":) Pytanie dotyczyło znaczenia rozmiaru:) Było to przed
        zapoznaniem się z jego "rozmiarem" więc chyba nie chciałam psuć zabawy...
        • lew-salonowy Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 15:54
          A Pani zapewne ma efektowny biust i pupę, i na pewno nie zastanawia się czy
          facet mówiąc jej, że jest piękna, naprawdę tak myśli.
          • dzika_jamniczka Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 15:57
            Mój niedoszły mąż powiedził mi całkiem normalnie, że podobają mu się duże
            piersi, takie spoooore C, ja mam małe A i jakoś sposkojne to przeżyłam.
            Wiedziałam, że i tak mnie kocha i pragnie:) A jakbym ja powiedziala komuś kto ma
            małego ptaszka: wiesz lubię takie powyżej 25 cm.." masakra by była. Bo ja to nie
            tylko moje piersi/pupa/nogi. A dla typowego faceta ptaszek=ja
            • lew-salonowy Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 16:02

              > Bo ja to nie tylko moje piersi/pupa/nogi.

              To dobrze, że tak Pani do tego podchodzi. Nie ma nic gorszego, niż kobieta,
              która prócz niezłego ciała nie ma nic do zaoferowania.

              > A dla typowego faceta ptaszek=ja

              Doprawdy?
              • dzika_jamniczka Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 16:12
                lew-salonowy napisał:

                >
                > > Bo ja to nie tylko moje piersi/pupa/nogi.
                >
                > To dobrze, że tak Pani do tego podchodzi. Nie ma nic gorszego, niż kobieta,
                > która prócz niezłego ciała nie ma nic do zaoferowania.
                >
                > > A dla typowego faceta ptaszek=ja
                >
                > Doprawdy?

                Niestety chyba tak. Przynajmniej ja na takich trafiam.
                • lew-salonowy Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 16:20
                  Łóżko jest ważne i każdy facet chce, żeby jego kobiecie było dobrze. Głęboko
                  zakorzenione jest u obojga przeświadczenie, że to przede wszystkim on ma
                  sprawiać przyjemność.
                  Nie muszę mówić, że prócz seksu jest masa innych rzeczy, od których zależy
                  powodzenie związku.
                  • brunetta2 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 16:32
                    lew-salonowy napisał:

                    > Łóżko jest ważne i każdy facet chce, żeby jego kobiecie było dobrze. Głęboko
                    > zakorzenione jest u obojga przeświadczenie, że to przede wszystkim on ma
                    > sprawiać przyjemność.
                    > Nie muszę mówić, że prócz seksu jest masa innych rzeczy, od których zależy
                    > powodzenie związku.

                    Zgadzam sie z tym ,bo sex jest dopelnieniem milosci ,ale sa inne rzeczy wazne
                    itp
                    • dejos Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 16:39
                      Strasznie to patetyczne brzmi :)
                    • dzika_jamniczka Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 16:39
                      ja tam bym się nie pchała w związek w którym seks jest kiepski.

                      Zgadzam sie z tym ,bo sex jest dopelnieniem milosci ,ale sa inne rzeczy wazne
                      > itp

                      proponuje kiedyś powiedzieć partnerowi: "nasz seks jest taki sobie, no ale
                      wiesz, są inne ważne rzeczy w związku" i czekać na reakcję:))))
                      • lew-salonowy Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 16:43
                        Widzę, że to jak panią facet bierze ważniejsze jest od tego, jak panią kocha :)
                        No, to niewymagająca jest z Pani kobieta :).
                        • dzika_jamniczka Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 16:50
                          A czy jedno (dobry seks) wyklucza drugie (miłość)?
                          Jeśli w Pana życiu tak, to współczuję:)
                          • lew-salonowy Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 16:59
                            Nie, nie wyklucza. Widzę jednakże jakie ma Pani priorytety :).
                            Mam nadzieję, że Pani facet jest Panią oczarowany - pobudza go Pani non-stop,
                            przy czym jest subtelna, inteligentna, zabawna. A seks z Panią i to co robicie
                            później jest upojne i pełne namiętności :).

                            Ach, proszę pamiętać, że nas bardzo kręcą dłonie i stopy, nawet jeśli o tym nie
                            mówimy. I uwielbiamy jak są czerwone :).



                            • dzika_jamniczka Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 17:02
                              lew-salonowy napisał:

                              > Nie, nie wyklucza. Widzę jednakże jakie ma Pani priorytety :).
                              > Mam nadzieję, że Pani facet jest Panią oczarowany - pobudza go Pani non-stop,
                              > przy czym jest subtelna, inteligentna, zabawna. A seks z Panią i to co robicie
                              > później jest upojne i pełne namiętności :).
                              >

                              Bez przesady.
                              >
                              Ach, proszę pamiętać, że nas bardzo kręcą dłonie i stopy, nawet jeśli o tym nie
                              > mówimy. I uwielbiamy jak są czerwone :).
                              >
                              Paznokcie tak?
                              >
                      • konrado80 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 17:01
                        dzika_jamniczka napisała:

                        > proponuje kiedyś powiedzieć partnerowi: "nasz seks jest taki sobie, no ale
                        > wiesz, są inne ważne rzeczy w związku" i czekać na reakcję:))))
                        wtedy trzeba porozmawiac i znalezc rozwiazanie, starac sie poprawic go
                        a nie tylko krytykowac, bo czy tak naprawde to tylko jego wina jest ze seks
                        jest kiepski?? a moze to jednak Ty jestes kiepska??
                        • dzika_jamniczka Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 17:10
                          A jakie może być rozwiązanie problemu małego penisa? Ja wiem, że to nie jest
                          wina faceta. Mówię tylko szczerze- dla mnie ma to znaczenie.
    • deer.hunter To teraz piszcie Dlaczego wciskają takie kity? ;-) 19.05.07, 15:45
      jak w temacie
      • xtrania Re: To teraz piszcie Dlaczego wciskają takie kity 19.05.07, 15:49
        Bo są subtelniejsze od mężczyzn i nie chcą ich urazic. Wyobrażasz sobie
        powiedzieć chłopakowi "wiesz co, w łóżku jest beznadziejnie, nic nie czuję,
        masz za małego", alo: "zerwałam z tobą/nie umówię sie z tobą, bo nie masz kasy"
        • dzika_jamniczka Re: To teraz piszcie Dlaczego wciskają takie kity 19.05.07, 15:53
          xtrania napisała:

          > Bo są subtelniejsze od mężczyzn i nie chcą ich urazic. Wyobrażasz sobie
          > powiedzieć chłopakowi "wiesz co, w łóżku jest beznadziejnie, nic nie czuję,
          > masz za małego", alo: "zerwałam z tobą/nie umówię sie z tobą, bo nie masz kasy"

          Nie, nie wyobraża sobie. Ale pomyśl o dyskusjach w większym gronie, damsko
          męskim gronie, faceci mówią wtedy otwarcie : "podobają mi się duże piersi"
          (przykład), a ja, nawet jak mam małe piersi nie biorę tego do siebie. Kobiety
          tylko wśród kobiet powiedzą co naprawdę o tym myslą.


          A co jeśli dajmy na to, mężczyzna z którym jesteś jest hmmm, kiepsko wyposazony?
          Możesz a) powiedzieć mu to, i on będzie miał szansę nadrobić czym innym:) b)
          udawać że jest ok
          • xtrania Re: To teraz piszcie Dlaczego wciskają takie kity 19.05.07, 16:02
            No niby tak...ale wiesz jacy są faceci, mają bzika na tmet seksu i swojej
            sprawności w tym względzie. Biedak może sie potem zalamać.
            • dzika_jamniczka Re: To teraz piszcie Dlaczego wciskają takie kity 19.05.07, 16:08
              xtrania napisała:

              > No niby tak...ale wiesz jacy są faceci, mają bzika na tmet seksu i swojej
              > sprawności w tym względzie. Biedak może sie potem zalamać.

              no wiem...kobieta może mieć milion kompleksów, ale chyba NIGDY żadna część ciała
              nie będzie dla niej aż tak ważna. Dam sobię rękę uciąć, że 99% facetów wolałoby
              usłyszeć:
              "jesteś mało inteligentny"
              "twoja matka jest beznadziejna"
              "twój szef jest bardzo seksowyny"
              niż:
              "masz małego ptaszka":)))
              • xtrania Re: To teraz piszcie Dlaczego wciskają takie kity 19.05.07, 16:11
                dzika_jamniczka napisała:

                > xtrania napisała:
                >
                > > No niby tak...ale wiesz jacy są faceci, mają bzika na tmet seksu i swojej
                > > sprawności w tym względzie. Biedak może sie potem zalamać.
                >
                > no wiem...kobieta może mieć milion kompleksów, ale chyba NIGDY żadna część ciał
                > a
                > nie będzie dla niej aż tak ważna. Dam sobię rękę uciąć, że 99% facetów wolałoby
                > usłyszeć:
                > "jesteś mało inteligentny"
                > "twoja matka jest beznadziejna"
                > "twój szef jest bardzo seksowyny"
                > niż:
                > "masz małego ptaszka":)))


                Dokładnie ;) a grzech numer 2- jesteś slaby w łóżku! Ale z drugiej strony...ja
                też nie chciałabym tego usłyszec:P Już lepiej zniosłabym małe cycki/płaski
                tyłek/brzydką cipkę itp.
    • kadfael Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 16:06
      A ja staram się nie wciskać kitu ani kobietom, ani mężczyznom, ani dzieciom. Po
      prostu szanuję siebie i innych ludzi.
      • dzika_jamniczka Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 16:11
        kadfael napisała:

        > A ja staram się nie wciskać kitu ani kobietom, ani mężczyznom, ani dzieciom. Po
        >
        > prostu szanuję siebie i innych ludzi.

        To co byś takiemu panu powiedziała? Jak? Kurcze, naprawdę chciałabym wiedzieć
        jak można to powiedzieć tak by nie urazić faceta, ale nie ściemniać
        • kadfael Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 16:15
          Na szczęście nie miałam takiej sytuacji :)
          Nie wiem, w jaki sposób-to zależy od pana, sytuacji itd. itp. Ale bym nie
          ściemniała.
        • brunetta2 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 16:26
          Jezeli sie kogos kocha i ta osoba odwzajemnia uczucia ,dla mnie nie ma
          znaczenia ,czy facet jest z pozycja[potencjal] ,czy zwykly robotnik,czy ma
          malego ,czy duzego itp Jest to milosc bezwarunkowa.Niektore kobiety kochaja
          faceta ,za to kim jest[potencjal],a co sie stanie ,ze np Pan Dyrektor
          itp ,sraci prace ,zachoruje itp?,"kopna go w doope" i szukaja dalej.Dla mnie
          kasa nie ma znaczenia ,chociaz do zycia jest potrzebna ,wazne sa uczucia
          itpJezeli chodzi o wyglad ,akceptuje i nie mam zadnych dolow ,ze cycki za male
          itpWisi mi to ,co inni mysla.Nie ma idealow na swiecie.
    • mroofka2 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 16:26
      a najbardziej dziwi mnie
      kiedy kobieta udaje orgazm;))
      po co to robi??
      • dejos Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 16:43
        mroofka2 napisała:

        > a najbardziej dziwi mnie
        > kiedy kobieta udaje orgazm;))
        > po co to robi??

        Bo to tak samo jakby powiedziala ze facet ma za malego penisa :)
        • dzika_jamniczka Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 16:50
          heheheh dobre:D
        • mroofka2 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 20.05.07, 17:12
          to nie jest to samo;)
          bo jesli ma małego to
          duży problem....
      • konrado80 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 16:43
        mroofka2 napisała:

        > a najbardziej dziwi mnie
        > kiedy kobieta udaje orgazm;))
        > po co to robi??
        a potem wchodzi na forum i pisze ze ona nie ma orgazmu, ze facet w ogole nie
        potrafi jej zadowolic itp itd
        • bruxellka77 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 21:21
          Ale ona go kocha, wiec z nim jest. O orgazmie jednak marzy, wiec wylewa swoje
          zale na forum.

          Ma mu powiedziec: "nigdy z Tobia nie mialam orazmu, postarajmy sie moze...". To
          morderstwo jego meskosci i smierc dla zwiazku.

          Ona moze mu sugerowac, uczyc i podpowiadac, ale wielu mezczyzn nie ogarnia
          kobiecej erotyki. A moze nawet wygodniej jest im nie ogarniac. Po co sie starac
          przez 45 min, jak mozna rozadowac napiecie i zasnac.
          • konrado80 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 20.05.07, 01:20
            jezeli Ty tak podchodzisz do tego, to wspolczuje...
            • bruxellka77 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 20.05.07, 12:37
              Daruj sobie "wspolczucie", bo nie pisalo tam "ja".
            • mroofka2 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 20.05.07, 17:14
              tak zazwtczaj niestety bywa...
              kobiety boją się lub wstydzą
              mówić co czują lub czego nie
              odczuwają...
              • konrado80 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 20.05.07, 21:19
                ale na forum lub przyjaciolce, to odrazu leci powiedziec jaki on byl kiepski,
                bo nie zadowolil jej tak jakby chciala...
      • bruxellka77 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 21:14
        Naukowcy stwierdzili, ze orgazm najczesciej udaja kobiety, ktore kochaja danego
        faceta. Po prostu, chca zeby byl dumny z siebie i szczesliwy. Tak twierdza
        badacze.
        Zlosliwi powiedzieliby, ze kobiety udaja orgazm... z litosci ;))
        • konrado80 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 20.05.07, 01:22
          mi zalezy na tym zeby kobieta miala orgazm a nie udawala go
          wiec jezeli nie ma, to niech powie a nie udaje, wtedy postaramy sie to zmienic
          • helikopter2 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 20.05.07, 11:43
            Ale po co udawac? Jesli jakas kobieta na prawde nie miala orgazmu to ok,
            sytuacja jest bardzo trudna i trzeba sie zastanowic czy osiagniecie orgazmu z
            akurat tym mezczyzna jest mozliwe, czy tez problem tkwi w kobiecie jej psychice
            i ukrytej niecheci do faceta. Ja osobiscie nie mam problemu z osiaganiem
            orgazmu. Jednak jesli go nie mam, to ok moj facet jest troche przygnebiony i
            sytuacja robi sie troche niezreczna, poniewa on zawsze odroznia czy mialam
            orgazm czy tez nie. Niestety nie jest w stanie odroznic i zrozumiec, ze czasem
            nawet przy braku orgazmu mozna miec dobry seks. kiedys przeprowadzalismy
            (szczegolnie na poczatku zwiazku) duzo rozmow na temat co robic, aby polepszyc
            nasz seks i dlaczego nie wyszlo. Rozmowy te wcale nie przynosily efektu w
            postaci szybkiej poprawy mojej satysfakcji. Ale z czasem nawet nie wiem kiedy po
            prostu zaczelo wychodzic, moze poprzez zmiane otoczenia i wspolne zamieszkanie.
            Udawac nie ma po co. Kobieta nie jest meczennica, ktora musi udawac, ze jest
            dobrze kiedy nie jest. Facet nie jest jasnowidzem, zeby wiedziec co robic, a
            kobieta czesto nawet tak do konca sama nie wie czego chce. Dlatego trzeba duzo
            rozmawiac probowac i poznawac. A wtedy moze facet ma obnizone ego ale zwiazek
            zyje w prawdzie nawet jesli boli.
          • mroofka2 konrado 20.05.07, 17:17
            taka wypowiedź mi się podoba;)
            • konrado80 Re: konrado 20.05.07, 21:36
              dzieki, powiedzialem tylko to co jest dla mnie normalne w zwiazku z kobieta,
              czy w spotkaniu sie na seks, w koncu seks ma bawic i dawac przyjemnosc obojgu a
              nie tylko jednej osobie
    • konrado80 A to ciekawe i to bardzo 19.05.07, 16:33
      to jezeli ja zarabialem 1000 zl bo zaraz po szkole nie chcieli dac mi wiecej,
      to znaczy ze juz nie jestem zaradny??
      teraz zarabiam tyle w ciagu 2 dni, to juz jestem zaradny??
      a ile dokladnie trzeba zarabiac, zeby byc zaradnym??
      i co ma inteligencja, zaradnosc, do tego ile sie zarabia???
      zwlaszcza w naszym kraju

      PS. zanim zaczniesz wymagac inteligencji i IQ od faceta, to zajmij sie najpierw
      swoja ortografia...
      • dzika_jamniczka Re: A to ciekawe i to bardzo 19.05.07, 16:48
        jak już się nie masz czego przyczepić to się czepiasz tego "mężczyzną" tak?

        to jezeli ja zarabialem 1000 zl bo zaraz po szkole nie chcieli dac mi wiecej,
        > to znaczy ze juz nie jestem zaradny??
        zaraz po szkole mało kto zarabia majątek. Pozatym, zgodnie z psych.ewolucyjną:)
        liczą się raczej perspektywy samca (teraz się uczy i mało zarabia, ale potem
        będzie coraz lepiej). Nie wiem czy jesteś zaradny czy nie, bo Cię nie znam.

        teraz zarabiam tyle w ciagu 2 dni, to juz jestem zaradny??
        Dalej nie wiem, ale raczej tak:)

        i co ma inteligencja, zaradnosc, do tego ile sie zarabia???
        > zwlaszcza w naszym kraju
        Ma i to dużo. Ludzie inteligentni (niekoniecznie wykształceni) lepiej radzą
        sobię w życiu, tak po prostu jest i już. W naszym kraju zwłaszcza. Można mieć 3
        fakultety i zarabiać 1000zł, można mieć kiepskie wykształcenie i zarabiać 20.000
        jeśli się ma to "coś" ZWŁASZCZA w Polsce.
        • konrado80 Re: A to ciekawe i to bardzo 19.05.07, 16:55
          dzika_jamniczka napisała:

          > jak już się nie masz czego przyczepić to się czepiasz tego "mężczyzną" tak?
          nie, zwracam tylko uwage na cos co strasznie razi, zwlaszcza jak juz piszesz o
          inteligencji ktorej wymagasz od faceta


          > zaraz po szkole mało kto zarabia majątek. Pozatym, zgodnie z
          psych.ewolucyjną:)
          > liczą się raczej perspektywy samca (teraz się uczy i mało zarabia, ale potem
          > będzie coraz lepiej). Nie wiem czy jesteś zaradny czy nie, bo Cię nie znam.
          w tym momencie zaprzeczasz temu co napisalas w pierwszym poscie


          > Dalej nie wiem, ale raczej tak:)
          a po czym stwierdzasz ze raczej tak??
          ja mam tylko odpowiedni zawod i jestem w UK gdzie za taki zawod placa duzo


          > Ma i to dużo. Ludzie inteligentni (niekoniecznie wykształceni) lepiej radzą
          > sobię w życiu, tak po prostu jest i już. W naszym kraju zwłaszcza. Można mieć
          3
          > fakultety i zarabiać 1000zł, można mieć kiepskie wykształcenie i zarabiać
          20.00
          > 0
          > jeśli się ma to "coś" ZWŁASZCZA w Polsce.
          znam ludzi zaradnych i inteligentnych, a jednak zarabiaja malo, bo w danym
          zawodzie nie maja mozliwosci na wiecej
          wiec nadal nie rozumiem jak maja sie zaradnosc i inteligencja do zarobkow...
          • trypel Re: A to ciekawe i to bardzo 19.05.07, 17:01
            konrado80 napisał:

            > znam ludzi zaradnych i inteligentnych, a jednak zarabiaja malo, bo w danym
            > zawodzie nie maja mozliwosci na wiecej
            > wiec nadal nie rozumiem jak maja sie zaradnosc i inteligencja do zarobkow...

            Tez znam takich ludzi. Jeden na przykład wykłada na Uniwerku ale ponieważ jest
            zaradny a to mu nie daje kasy wiec prowadzi jeszcze firmę reklamową z czego
            żyje. Drugi jest historykiem sztuki ale z tego cięzko wyżyć wiec prowadzi firmę
            renowacji zabytków i ma naprawdę niezłe zlecenia... Inteligentny może zarabiać
            mało - inteligentny i zaradny nigdy sobie na to nie pozwoli :)
            • konrado80 Re: A to ciekawe i to bardzo 19.05.07, 17:04
              ale niektorym to co robia, czemu sie poswiecaja, zajmuje duzo czasu, energii
              ale robia to dlatego ze to kochaja i wystarcza im tyle ile dostaja
              nie potrzebuja milionow
              i co, oznacza ze nie sa juz zaradni, bo wystarcza im tyle ile dostaja???
              • trypel Re: A to ciekawe i to bardzo 19.05.07, 17:10
                konrado80 napisał:


                > i co, oznacza ze nie sa juz zaradni, bo wystarcza im tyle ile dostaja???

                Jesli im to wystarcza to ich sprawa ale ich ew. przyszła partnerka moze ich
                okreslić jako niezaradnych :)
                • konrado80 Re: A to ciekawe i to bardzo 19.05.07, 17:12
                  ale tak nie jest, zreszta te osoby sa i plci meskiej i zenskiej
                  dla nich nie liczy sie kasa, ale to co czlowiek soba reprezentuje
                  co moze im dac od siebie, a nie ile ma kasy w portwelu/na koncie
                  • trypel Re: A to ciekawe i to bardzo 19.05.07, 17:18
                    konrado80 napisał:

                    > ale tak nie jest, zreszta te osoby sa i plci meskiej i zenskiej
                    > dla nich nie liczy sie kasa, ale to co czlowiek soba reprezentuje
                    > co moze im dac od siebie, a nie ile ma kasy w portwelu/na koncie
                    (ktoś sie tutaj ortografii czepiał ;P - portfelu )

                    Nie równaj zaradnosci od razu z kasą... jakos dziwnie to kojarzysz. Zaradność
                    to również to że człowiek rzucony przez los do Kamerunu w ciągu 2 dni potrafi
                    sobie poradzić z zaspokojeniem potrzeb a jak go odwiedzisz po roku to jest już
                    ustawiony :)
                    Albo zdolność do nawiazywania kontaktów w skrajnie nieprzyjaznym otoczeniu w
                    celu uzyskania korzysci niekoniecznie finansowych. To jest zaradność.
                    • konrado80 Re: A to ciekawe i to bardzo 19.05.07, 17:21
                      trypel napisał:

                      > konrado80 napisał:
                      >
                      > > ale tak nie jest, zreszta te osoby sa i plci meskiej i zenskiej
                      > > dla nich nie liczy sie kasa, ale to co czlowiek soba reprezentuje
                      > > co moze im dac od siebie, a nie ile ma kasy w portwelu/na koncie
                      > (ktoś sie tutaj ortografii czepiał ;P - portfelu )
                      to byla drobna literowka :PP

                      > Nie równaj zaradnosci od razu z kasą... jakos dziwnie to kojarzysz. Zaradność
                      > to również to że człowiek rzucony przez los do Kamerunu w ciągu 2 dni potrafi
                      > sobie poradzić z zaspokojeniem potrzeb a jak go odwiedzisz po roku to jest
                      już
                      > ustawiony :)
                      > Albo zdolność do nawiazywania kontaktów w skrajnie nieprzyjaznym otoczeniu w
                      > celu uzyskania korzysci niekoniecznie finansowych. To jest zaradność.
                      zaraz zaraz, a czemu do mnie z tym ze to ja przyrownuje zaradnosc do kasy??
                      przeciez to ja wlasnie staram sie udowodnic autorce watku ze zaradnosc nie ma
                      sie w ogole do tego ile zarabia i dlatego podalem przyklad osob ktore zarabiaja
                      malo i to im w zupelnosci wystarcza na to zeby normalnie zyc i byc szczesliwym,
                      ale sa zaradni
                      • trypel Re: A to ciekawe i to bardzo 19.05.07, 17:24
                        piszę - im to wystarcza - ale partnerce/owi może nie wystarczyć i co wtedy...
                        Jasne - mozemy sobie mieszkać z 2 dzieci w kawalerce przez 20 lat bo moja
                        połowa jest zaradna ale jakoś nie chce z tego skorzystać :D
          • dzika_jamniczka Re: A to ciekawe i to bardzo 19.05.07, 17:01
            konrado80 napisał:

            > dzika_jamniczka napisała:
            >
            > > jak już się nie masz czego przyczepić to się czepiasz tego "mężczyzną" ta
            > k?
            > nie, zwracam tylko uwage na cos co strasznie razi, zwlaszcza jak juz piszesz o
            > inteligencji ktorej wymagasz od faceta


            A od kiedy to ortografia jest wyznacznikiem inteligencji? Ok, bardzo rażący
            błąd, tu się zgadzam.
            >
            >
            > > zaraz po szkole mało kto zarabia majątek. Pozatym, zgodnie z
            > psych.ewolucyjną:)
            > > liczą się raczej perspektywy samca (teraz się uczy i mało zarabia, ale po
            > tem
            > > będzie coraz lepiej). Nie wiem czy jesteś zaradny czy nie, bo Cię nie zna
            > m.
            > w tym momencie zaprzeczasz temu co napisalas w pierwszym poscie

            Nie, ja po prostu nie pisałam o facetach zaraz po szkole, bo z takimi się nie
            spotykam. Ale nie wydaje mi się niczym dziwnym, że facet zaraz po szkole nie
            zarabia kokosów.
            >
            >
            > > Dalej nie wiem, ale raczej tak:)
            > a po czym stwierdzasz ze raczej tak??
            > ja mam tylko odpowiedni zawod i jestem w UK gdzie za taki zawod placa duzo
            >
            > Mogłeś zostać w PL o zarabiać ten 1000zł, ale okazałeś się na tyle OBROTNY by
            wyjechać.

            > > Ma i to dużo. Ludzie inteligentni (niekoniecznie wykształceni) lepiej rad
            > zą
            > > sobię w życiu, tak po prostu jest i już. W naszym kraju zwłaszcza. Można
            > mieć
            > 3
            > > fakultety i zarabiać 1000zł, można mieć kiepskie wykształcenie i zarabiać
            >
            > 20.00
            > > 0
            > > jeśli się ma to "coś" ZWŁASZCZA w Polsce.
            > znam ludzi zaradnych i inteligentnych, a jednak zarabiaja malo, bo w danym
            > zawodzie nie maja mozliwosci na wiecej
            > wiec nadal nie rozumiem jak maja sie zaradnosc i inteligencja do zarobkow...


            Jakby byli zaradni to by zmienili zawód, żyjemy w świecie gdzie każdy musi się
            dokształacać/zmieniać profesje itp. Ludzie zaradni tak robią.
            • konrado80 Re: A to ciekawe i to bardzo 19.05.07, 17:10
              dzika_jamniczka napisała:

              > A od kiedy to ortografia jest wyznacznikiem inteligencji? Ok, bardzo rażący
              > błąd, tu się zgadzam.


              > Nie, ja po prostu nie pisałam o facetach zaraz po szkole, bo z takimi się nie
              > spotykam. Ale nie wydaje mi się niczym dziwnym, że facet zaraz po szkole nie
              > zarabia kokosów.
              no ale przeciez nie ma rozgraniczen na facetow odrazu po szkole a tych juz
              dawno po szkole?? rozmawiamy o facetach, bo przeciez kazdy moze zawrocic
              kobiecie w glowie

              > Mogłeś zostać w PL o zarabiać ten 1000zł, ale okazałeś się na tyle OBROTNY by
              > wyjechać.
              wyjechalem, bo uciekalem przed wojskiem jesli juz
              a co do zarobkow, to nadal sie nie zgodze z Toba
              bo mimo ze tutaj teraz zarabiam miesiecznie ok 12 tys zl, a moge zarabiac
              jeszcze wiecej, to jednak mysle o powrocie do kraju, gdzie bede zarabial duzo
              mniej, a jednak uwazam sie za zaradnego, ale nie oceniam tego po zarobkach...

              > Jakby byli zaradni to by zmienili zawód, żyjemy w świecie gdzie każdy musi się
              > dokształacać/zmieniać profesje itp. Ludzie zaradni tak robią.
              napisalem wyzej odpisujac Tryplowi, wiec przeczytaj sobie
    • konrado80 Apropo sciemniania 19.05.07, 16:57
      to mam nadzieje ze natniesz sie na swego i on tez bedzie mowil tak jak bedziesz
      chciala slyszec, czyli zes piekna i inteligentna itp itd...

      udany zwiazek, to taki w ktorym jest miedzy innymi szczerosc, ale Ty musisz sie
      jeszcze duzo nauczyc...
      • dzika_jamniczka Re: Apropo sciemniania 19.05.07, 17:04
        No właśnie ja chcę być szczera! Dlatego pytam w jaki sposób mam być szczera i
        nie urazić męskiej dumy
        • konrado80 Re: Apropo sciemniania 19.05.07, 17:12
          prosze Cie, nie rozsmieszaj mnie
      • 10iwonka10 Re: Apropo sciemniania 19.05.07, 17:06
        >>>znam ludzi zaradnych i inteligentnych, a jednak zarabiaja malo, bo w danym
        zawodzie nie maja mozliwosci na wiecej
        wiec nadal nie rozumiem jak maja sie zaradnosc i inteligencja do zarobkow...>>>

        I tu sie z toba nie zgodze jesli nie maja mozliwosci na wiecej w swoim zawodzie
        to zaradny sie przekwalifikuje a niezaradny bedzie tylko narzekal. Ale trzeba
        to wziasc moze w wiekszej perspektywie ktos ma srednie zarobki (ale mu to
        wytarcza) i prace ktora lubi to ok jest szczesliwy. Ale inny marnie zarabia ,
        jeczy i narzeka.....ale nic nie zrobi.

        • konrado80 Re: Apropo sciemniania 19.05.07, 17:14
          ale ja nie pisalem o tych co narzekaja, bo oni sa szczesliwi ze robia to co
          sprawia im radosc, to w czym sie spelniaja i kasy wystarcza im na to zeby
          normalnie zyc, wiec juz nie sa zaradni??
          no prosze Was, zastanowcis sie najpierw nad tym co mowicie
      • dzika_jamniczka Re: Apropo sciemniania 19.05.07, 17:08
        jak mam się czepiać to:

        a propoS
      • zielonooka_bez_tyja coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:13
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=62732446&a=62734102
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=62732446&a=62734478
        pozdrawiam;)))

        (sorry za 'prywatę';))
        • lew-salonowy Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:15
          Mmmmm .... :)))
          • zielonooka_bez_tyja Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:18
            Nie ślinić się tak w środku wątka proszę;))
            • lew-salonowy Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:19
              Jak się tu nie ślinić? :) Drugą część przeczytałem raz jeszcze :).
              • zielonooka_bez_tyja Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:21
                Proponuję się na pamięć obkuć, bo nasz Admin długo temu bezkarnie funkcjonować
                nie pozwoli:)) Zamiast Wiktorii - rżnie wątki;))))
                • lew-salonowy Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:23
                  Proszę Pani, ja juz się nauczyłem kilku linijek :).
                  • zielonooka_bez_tyja Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:27
                    Żeby to wszystka Młodzież taki zapał do nauki miała...;))) To i z praktyką
                    byłoby lepiej:D:D
                    • lew-salonowy Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:34
                      Pani nas chyba nie docenia :)))
                      • zielonooka_bez_tyja Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:40
                        Skoro się tak lubicie (ch)walić...;))):P
                        • lew-salonowy Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:44
                          Tak, jesteśmy chwalipiętami :)))
                          • zielonooka_bez_tyja Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:46
                            A na działanie to ma jakieś... przełożenie?;) Czy... stać wolicie?;)
                            • lew-salonowy Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:49
                              Pani Zielonooka Bestio,
                              my stworzeni jesteśmy do obciążeń w parach :)
                              • zielonooka_bez_tyja Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:52
                                Znaczy... ciężki żywot macie?;)))))))
                                • lew-salonowy Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:53
                                  Ostatnio tak :).
                                  • zielonooka_bez_tyja Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:55
                                    Czyli nic, jak się cieszyć... może być już tylko lżej;)))
                                    • lew-salonowy Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:57
                                      Mam nadzieję :). Pani ma naprawdę zielone oczy?
                                      • lanssieliczy Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 18:08
                                        lew-salonowy napisał:

                                        > Mam nadzieję :). Pani ma naprawdę zielone oczy?

                                        Bo Wiesia ma moze zieloneoczy ?
                                        • lew-salonowy Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 18:09
                                          Ma, owszem :)
        • konrado80 Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:17
          no wiesz, tak oficjalnie przy wszystkich?? :PP
          • zielonooka_bez_tyja Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:19
            A co to już o niegdysiejszych Damach nie można poplotkować?;))))
            • konrado80 Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:22
              no nie wiem :)
              a co do pamieci, to jak pamietam, to mialo byc dawno, teraz juz zapomnialem :(
              • zielonooka_bez_tyja Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:26
                To było na "przypomnienie"... za dużo margaryny jesz widocznie;)))):P:P
                • konrado80 Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:29
                  nie zwalaj teraz na margaryne :P
                  lepiej przyjdz tam gdzie powinnas
                  • zielonooka_bez_tyja Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:33
                    To ja gdzieś... POWINNAM??? Się krnąbrnie buntuję!!!!!!!;))
                    • konrado80 Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:38
                      tam gdzie Cie dawno nie bylo...
                      no ale ok, nie bede nalegal...
                      • zielonooka_bez_tyja Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:42
                        Zajrzę jutro... obiecuję:) Możesz mnie potrzymać za... słowo;))):*
                        • konrado80 Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:45
                          zagladaj sobie kiedy chcesz, juz przestalo mnie to obchodzic...
                          • lew-salonowy Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:46
                            Uuuuu, nieładnie.
                          • zielonooka_bez_tyja Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:50
                            ...i jeszcze się obraź...
                  • lew-salonowy Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:35
                    Konrado, a Ty co nam Panią odciągasz? :)))
                    • konrado80 Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:38
                      a bo mam taka chec
                      • lew-salonowy Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:39
                        Chęć to przede wszystkim ma mieć Pani :)
                        • zielonooka_bez_tyja Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:44
                          No proszę, jaki Gentleman;))
                      • zielonooka_bez_tyja Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:43
                        hm... a nie "chuć" przypadkiem?;))
        • dzika_jamniczka Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:18
          aż mi się cieplo zrobilo...
          • zielonooka_bez_tyja Re: coś w ramach "obiecałam"... 19.05.07, 17:20
            A bo się wiosna przypałętała wreszcie;l))))
    • cao1618 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 17:00
      1. No to ile min. ?
      2. No to ile min. ?
      • trypel Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 17:02
        cao1618 napisał:

        > 1. No to ile min. ?
        > 2. No to ile min. ?


        Hehe a czy nadwyżka w punkcie 1 może rekompensować braki w punkcie 2 i
        odwrotnie ?? :D
        • dzika_jamniczka Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 17:14
          > Hehe a czy nadwyżka w punkcie 1 może rekompensować braki w punkcie 2 i
          > odwrotnie ?? :D

          raczej w stronę nadwyżka w punkcie 1 rekompensuje braki w punkcie 2
          ale to moja prywatna opinia:)
        • cao1618 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 17:17
          > Hehe a czy nadwyżka w punkcie 1 może rekompensować braki w punkcie 2 i
          > odwrotnie ?? :D
          ZAlezy czy jest zaradny :p
          Nadwyzka w pkt. 1 - zostaje aktorem porno, zaklada spolke z "druga Jenna Jameson" i zarabia niemala kase.
          Nadwyzka w pkt. 2 - operacja w Szwajcarii. Z 8cm do 28cm i juz wypelnia wymagania odnosnie rozmiarow.
          • 10iwonka10 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 17:26
            >>>>>ale ja nie pisalem o tych co narzekaja, bo oni sa szczesliwi ze robia to
            co
            sprawia im radosc, to w czym sie spelniaja i kasy wystarcza im na to zeby
            normalnie zyc, wiec juz nie sa zaradni??
            no prosze Was, zastanowcis sie najpierw nad tym co mowicie>>>>

            Ty Konrado to jestes strasznie uparty gosc ja juz to wczeszniej zauwazylam-
            chyba na watku o myciu sie- jak sie przy czyms uprzesz to koniec.

            Wiece definicja ZARADNY
            • konrado80 Iwonko 19.05.07, 17:44
              po pierwsze, naucz sie odpisywac pod postem na ktory odpisujesz, bo tak tylko
              robisz smietnik z danego watku
              po drugie, dlaczego nie potrafisz zrozumiec tego co ja pisze??
              przeciez pisze wyraznie, ze ci ludzie pracujac zarabiaja nieduzo, ale to im w
              zupelnosci wystarcza na zycie i zarazem sa zaradni

              wiec uwazam, ze zaradnosc to nie jest zarabianie duzo (tak jak to pisala
              autorka watku) tylko tyle zeby wystarczalo danym osobom na to zeby zyli i byli
              szczesliwi

              tak jestem uparty, tylko nie rozumiem w czym masz problem??
              • 10iwonka10 Re: Iwonko 19.05.07, 18:08
                Drogi Konradzie ja czytam twoje posty i odpowiadam na to co
                widze :piszesz ">>>znam ludzi zaradnych i inteligentnych, a jednak zarabiaja
                malo, bo w danym
                zawodzie nie maja mozliwosci na wiecej
                wiec nadal nie rozumiem jak maja sie zaradnosc i inteligencja do zarobkow...>>>

                Co to znaczy malo ?- jesli ich na niewiele stac , mieszkaja wciaz z rodzicami
                nigdy sie nie usamodzIelnia to tak sa niezaradni. Ale jesli zarabiaja
                dostatecznie duzo aby zyc samodzielnie nawet skromnie ale lubia swoja prace to
                slowo"zaradnosc" nie ma tutaj zastosowania.

                Odowiadajac- nie, nie mam problemuz tym ze jestes uparty jest tylko troche
                meczace cokolwiek naiosze ja( czy ktokolwiek inny) ty zawsze musisz miec
                ostatnie slowo. to troche tak jak gra MOJE ZASZE MA WIERZCHU.
                • konrado80 Re: Iwonko 19.05.07, 18:18
                  10iwonka10 napisała:

                  > Drogi Konradzie ja czytam twoje posty i odpowiadam na to co widze
                  z tym sie zgadzam, ale nie odpisujesz pod danym postem w ktorym sie
                  wypowiedzialem, tylko calkiem pod innym

                  > :piszesz ">>>znam ludzi zaradnych i inteligentnych, a jednak
                  > zarabiaja malo, bo w danym zawodzie nie maja mozliwosci na wiecej
                  > wiec nadal nie rozumiem jak maja sie zaradnosc i inteligencja do zarobkow...
                  > 2;>>
                  >
                  > Co to znaczy malo ?- jesli ich na niewiele stac , mieszkaja wciaz z
                  > rodzicami nigdy sie nie usamodzIelnia to tak sa niezaradni. Ale jesli
                  > zarabiaja dostatecznie duzo aby zyc samodzielnie nawet skromnie ale lubia
                  > swoja prace to slowo"zaradnosc" nie ma tutaj zastosowania.
                  a gdzie ja napisalem ze mieszkaja z rodzicami, nie sa samodzielni??
                  ja pokazalem tylko przyklady, ze zaradnosc wcale nie ma sie do tego czy
                  czlowiek zarabia 5000 czy 1500
                  zaradnosc, to to czy czlowiek radzi sobie w zyciu, bez czyjejs pomocy, a nie ze
                  zarabia 5000 zl
                  ale do Was chyba to nie dociera?

                  > Odowiadajac- nie, nie mam problemuz tym ze jestes uparty jest tylko troche
                  > meczace cokolwiek naiosze ja( czy ktokolwiek inny) ty zawsze musisz miec
                  > ostatnie slowo. to troche tak jak gra MOJE ZASZE MA WIERZCHU.
                  nnie zgadzam sie, ja tylko staram sie wyjasnic cos czego Ty caly czas nie
                  chcesz zrozumiec, dlatego odpisuje, ale chyba juz przestane jezeli i teraz
                  znowu nie zrozumiesz...
                  • 10iwonka10 Re: Iwonko 19.05.07, 18:26
                    Prestan, przestan....oczywiscie ze nie zrozumiem. Zwlaszcza nie twojego
                    protekcjonalnego tonu. No coz ty jestes tak inteligentny....ktoz cie zrozumie.
        • obca1 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 17:23
          podobno mówią jeszcze:

          3. tak tak..miałam orgazm..było cudownie ;)
          • trypel Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 17:25
            obca1 napisała:

            > podobno mówią jeszcze:
            >
            > 3. tak tak..miałam orgazm..było cudownie ;)

            hehe

            bo kobiety nie znają starego przysłowia pszczół które mówi - dlaczego kobiety
            udaja orgazm - bo myślą że nam zależy

            :D
            • obca1 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 17:27
              to pytacie z grzeczności? :)
              • trypel Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 17:28
                jesli trafiacie na dobrze wychowanych... cham nie zapyta ;P
                • obca1 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 19.05.07, 17:30
                  a ja myślałam zawsze, że nie pyta ten, który wie..
                  no ewentualnie ten, któru wstydzi się zapytać ;)
    • xtrin Jak się wciska kit mężczyzną? 19.05.07, 17:48
      Hmm... no w sumie można, mężczyznę pod pachę, trochę kitu na czoło i mocno pchać
      o ramę, to pewnie trochę się wciśnie. Ale znam efektywniejsze metody.

      Jeżeli natomiast chodzi o wciskanie czegoś męczyznOM, to jakiekolwiek
      uogólnianie jest bezsensowne. W obydwu przypadkach - i w kwestii rozmiaru i kasy
      - prawda jak to miewa w zwyczaju leży po środku. Skrajności nie są dobre.

      Nikt nie lubi kilkucentymetrowego fiutka, bo niby co z takim robić? Tak więc
      jasne, rozmiar ma znaczenie, bo lepiej, jak ten członek jest, niż jak go
      praktycznie nie ma. Ale jeżeli już mieści się w jakiejś tam "średniej" to
      gwałtownie przestaje mieć znaczenie to, że nie ma tego centymetra czy dwóch
      więcej. Jeżeli natomiast jest zbyt duży to też wcale nie jest tak dobrze.

      Podobnie z kasą. Jeżeli są jej ilości śladowe to jest to problem. Problem nie w
      tym, że nie ma na biżuterię czy eleganckie restauracje, ale w tym, że nie ma
      wizji przyszłego życia. Bo jak żyć nie mając za co? Jeżeli natomiast facet jest
      "normalny", tzn. jest w stanie zarobić na tyle, by dało się w miarę na poziomie
      żyć to jak sądzę większości kobiet (przynajmniej tych myślących o poważnym
      związku, a nie przelotnym romansie) wystarczy. Kasy niby nigdy nie ma za dużo,
      ale też sądzę, że jeżeli już mamy tyle, że wygodnie żyjemy, a można mieć więcej
      ogromnym kosztem (np. widując go pół godziny dziennie jak wraca w środku nocy)
      to pewnie też wiele kobiet chętnie z tego nadmiaru kasy zrezygnuje.
      • on1950 Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 19.05.07, 18:01
        Pierwsza mądra życiowa odpowiedz w tym temacie. Sam jestem z tz polski d,ef
        czyli ścianyw schodniej i tam zarobki w biuerze cz ogolnie zarobki wachają się
        dziś od 800-1200 zła na ręke.I dostanie czegoś więcej jst bardzo trudne chyba
        że ktoś naprawde ma doświadczneie w wiodącej branży.TYle że u nas płace np jako
        infromatyk który ma te same możliwości zarabia...100% mniej niż np w wawie czy
        wrocławiu.Tyle że ja widząc co sie dzieje znam francuski średnio i ide
        dalej,powatrzam zapomniany angielski,robie szkolenia chce sie
        przekfalifikować .Nie wybobrazam sobie życia bez samochodu,z rodzicami itd ...a
        teraz biorę 1200 na ręke i mnie to irytuje jak mało co.
        • obca1 Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 19.05.07, 18:06
          przecież ten temat nie jest zbyt serio..prawda? :)
          • 10iwonka10 Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 19.05.07, 18:30
            Dla niektorych jest.
        • xtrin Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 19.05.07, 20:33
          on1950 napisał:
          > TYle że u nas płace np jako infromatyk który ma te same możliwości
          > zarabia...100% mniej niż np w wawie czy wrocławiu.

          100% mniej? hmm... to za darmo robi? :)
          • dzika_jamniczka Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 19.05.07, 23:32
            Ja dalej obstaje przy swoim. Przykro mi bardzo, ale nie mogłabym być z dorosłym
            facetem który zarabia 1200, nawet gdybym ja zarabiała 20.000, a może nawet tym
            bardziej. Tak, jestem materialistką, możecie po mnie jechać. Tylko prawda jest
            taka, że duża część kobiet traktuje bardzo mało zarabiającego mężczyznę jako
            nieporadnego, mało przedsiębiorczego. Ja się do tego przyznaje. Dodam, że jestem
            niezależna finansowo, nie chodzi o kasę samą w sobie. Tak samo jak nie mogłabym
            być z kimś kto nie jest w stanie mnie zaspokoić w łóżku. Nie wiem czy byłabym w
            stanie powiedzieć to jakiemuś facetowi wprost. I nie wiem czy tak by było ok.
            • trypel Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 19.05.07, 23:45
              dzika_jamniczka napisała:

              > Tylko prawda jest
              > taka, że duża część kobiet traktuje bardzo mało zarabiającego mężczyznę jako
              > nieporadnego, mało przedsiębiorczego. Ja się do tego przyznaje.

              Wszystkie badania prowadzone na reprezentatywnych grupach w róznych krajach
              wskazują co w mężczyźnie działa na kobietę najbardziej. Na pierwszych miejscach
              zazwyczaj jest to władza a na drugim kasa (silnie łaczy sie z pierwszym) I po
              co to ukrywać.
              Kobieta może walczyc z celluli (cos tam) i używac milionów kremów żeby sie wydac
              bardziej atrakcyjna a facet w dokładnie tym samym celu zarabia pieniądze albo
              bierze sie za politykę :)
              Stare jak swiat.
              • dzika_jamniczka Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 19.05.07, 23:52
                podejrzewam, że masz jedno albo drugie. Inaczej tak spokojnie nie przyznałbyś mi
                racji.
                • trypel Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 19.05.07, 23:56
                  dzika_jamniczka napisała:

                  > podejrzewam, że masz jedno albo drugie. Inaczej tak spokojnie nie przyznałbyś m
                  > i
                  > racji.

                  hehe jestem raczej obrotny niż inteligentny :) ale fakt że sobie radzę
                  Rację przyznaję bo z faktami sie nie dyskutuje :)
                  • dzika_jamniczka Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:01
                    nie można być obrotnym nie będąc inteligentnym

                    z faktami się nie dyskujtue:)
            • lew-salonowy Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 19.05.07, 23:54

              > Tak samo jak nie mogłabym być z kimś kto nie jest w stanie mnie zaspokoić w
              łóżku.

              Ale z Pani frywolna kobieta!:)
              • dzika_jamniczka Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 19.05.07, 23:55
                jak do tej pory dobrze na tym wychodzę:) na "frywolności":)
                • lew-salonowy Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 19.05.07, 23:56
                  Grunt to wiedzieć czego się chce w życiu i w łóżku :))
                  • dzika_jamniczka Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 19.05.07, 23:57
                    No proszę jak się zgadzamy. Chyba pora spać.
                    • lew-salonowy Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 19.05.07, 23:58
                      Oj ja chciałbym :)
                      • dzika_jamniczka Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 19.05.07, 23:59
                        Co stoi na przeszkodzie?
                        • lew-salonowy Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:01
                          A to, że nic prawie z tego co miałem dziś zrobić nie zrobiłem, a muszę chociaż
                          część. Cokolwiek :))
                          • dzika_jamniczka Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:03
                            tak to jest jak się siedzi cały dzień na forum:) ja mam usprawiedliwienie: grypa
                            (tak wiem, grypa w maju:))
                            • lew-salonowy Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:06
                              Nie cały dzień, ale pół dnia, a może nawet 1/3 :P
                              Grypę ma Pani??
                              • poprioniona Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:07
                                off-topic:

                                tak, mam zielone;))

                                Bestia;)

                                Dobranoc:)
                                • lew-salonowy Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:08
                                  Czuję się jak w matrixie.
                                  • poprioniona Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:11
                                    Trzeba było wybrać tę drugą pigułkę, jak Morpheus proponował;)))

                                    zielonooka_bez_tyja... cokolwiek rozjaśnia?;)
                                    • lew-salonowy Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:13
                                      Nie, to było jasne. Ale nadal się tak czuję ;)
                                      • poprioniona Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:16
                                        W sumie można się czuć jeszcze gorzej;))
                                        • lew-salonowy Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:18
                                          A jak na przykład? "Gorzej" to pojęcie zbyt ogólne :)
                                          • poprioniona Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:21
                                            Mógłbyś w Seksmisji wylądować;))
                                            • lew-salonowy Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:24
                                              Dlaczego nie? Początek bardzo sympatyczny, zakończenie też nie najgorsze :).
                                              Wcale niezły pomysł ;)
                                              • poprioniona Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:27
                                                Tylko Kobitki jakieś nie z tej epoki;))
                                                • lew-salonowy Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:30
                                                  Ale tam wszystko miało jakiś sens, każdy(a) dział(a) według szablonu. W sumie to
                                                  też był jakiś matrix :))
                                                  • poprioniona Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:31
                                                    Nawet tekściarz się lepiej spisał;)))
                                                  • lew-salonowy Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:32
                                                    Tekściarz??
                                                  • poprioniona Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:36
                                                    Scenarzysta:)
                                                  • lew-salonowy Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:38
                                                    Aaa :) Machulski vs bracia Wachowscy?
                                                  • poprioniona Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:39
                                                    Tiaaa... jak Kwach vs bracia Drobiowi;)) Mniej więcej takie porównanie
                                                    klasy:))))
                                                  • lew-salonowy Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:43
                                                    :)Mistrza można by było lepiej obstawić, ale i tak różnica klasy jest wyraźna :))
                                                    Zielonooka Bestio, czemu Pani jeszcze nie śpi? :))
                                                  • poprioniona Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:45
                                                    Powiedziałabym, że to pytanie sięga dość... hm... głęboko w moją intymność;)))
                                                  • lew-salonowy Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:47
                                                    Hmm, wyszło, że jestem bardzo nietaktowny :).
                                                    Przepraszam :)).
                                                  • poprioniona Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:49
                                                    Raczej, że Pan śmiało posuwa;)))... się, znaczy;)))
                                                  • lew-salonowy Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:50
                                                    :) ależ skąd, jestem z natury bardzo nieśmiały :))
                                                  • poprioniona Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:52
                                                    :)) jak każdy Lew;))
                                                  • lew-salonowy Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:57
                                                    Lwy zawsze są w cieniu lwic. I czują się najlepiej w wysokiej trawie :)))
                                                  • poprioniona Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 01:00
                                                    Wilgotnych zagajników Ci się zachciewa??:)))) Oczywiście, zamierzasz je
                                                    NIEŚMIAŁO spenetrować, nie dziko i zuchwale?;))
                                                  • lew-salonowy Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 01:03
                                                    :)) Wie Pani, trawa to mój żywioł :). Nieśmiało i powoli :)
                                                  • poprioniona Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 01:07
                                                    Cenię precyzję;))

                                                    Słodkich snów pośród łąki zroszonej ciepłym zapachem trawy;)) Może... 'do
                                                    zobaczenia' jeszcze kiedyś:)
                                                  • lew-salonowy Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 01:09
                                                    Dobrej Nocy, Bestio :)
                              • dzika_jamniczka Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:09
                                Czego szukają faceci na forum "kobieta"? instrukcji obsługi?:) Ide spać, zyczę
                                Panu owocnej pracy i dobranoc.
                                • lew-salonowy Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 00:11
                                  Dobre pytanie :)
                                  Dobranoc :)
                • konrado80 Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 01:25
                  dzika_jamniczka napisała:

                  > jak do tej pory dobrze na tym wychodzę:) na "frywolności":)
                  hmm, ciekawe, bo wywnioskowalem, ze jak narazie jestes sama...
                  • dzika_jamniczka Re: Jak się wciska kit mężczyzną? 20.05.07, 11:03
                    konrado80 napisał:

                    > dzika_jamniczka napisała:
                    >
                    > > jak do tej pory dobrze na tym wychodzę:) na "frywolności":)
                    > hmm, ciekawe, bo wywnioskowalem, ze jak narazie jestes sama...

                    A co to ma do rzeczy?
                    Po pierwsze nie jestem sama, ale nadal nie rozumien jak to się odnosi do tego co
                    napisałam. Jaki ty schematyczny jesteś....
    • forumowicz_pospolity Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 20.05.07, 00:25
      kit okienny
      kit pszczeli
      kitikat
      :)
      • rozczochrany_jelonek Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 20.05.07, 02:55
        kurka tyle postow i dopiero w ostatnim powiew swiezosci i cos nowego w temacie
        kitowym :))
        • 10iwonka10 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 20.05.07, 17:38
          No i ...
          kitka lisia
        • on1950 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 20.05.07, 17:38
          gdybyś była brzydką mało arakcyjną kobietą żaden facet by się Tobą nie
          zainteresował więc to fart a nie Twoja zasługa.Sprawa kasy nie wiem jak do niej
          doszłaś itd ale taka jest prawda że wiele zależy od szczęścia i tego gdzie się
          wychowasz.Bardzo wielu osobom pomagają rodzice czy to załatwiając prace czy
          dając czy kupując dom.A dziś mając dom jesteś na starcie kilkaset złotych do
          przodu z niespłacaniem kredytu,to samo tyczy się dobrej pracy.z Około 20
          znajomych najbliższych tylko jedna osoba sama sobie załatwiła pracę płatną
          ookoło 2000 na ręke.Reszta ma załatwioną pracę jako lekarz,farmaceuta czy
          prawnik czy np w ubezpieczeniach.Jak jesteś z wawy,wrocławia czy krakowa lub
          zamościa lublina białegostoku to jest ogormna różnica w zarobkach i
          pesspektywach.Zaczyna się o wiele niżej-po pierwsze zdobycie mieszkania w noym
          mieście i dobrej pracy.Wielu ma to od razu.Pewnie że można wyjechać nawet we
          dwoje na zachód.Ale apropo tego postu to pojdziedz w moje rejony i zarabiaj
          ogromne pieniądze jak mówisz 20 tys to powiem że jesteś świetna i zaradna.
          • dzika_jamniczka Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 20.05.07, 21:22
            on1950 napisał:


            > gdybyś była brzydką mało arakcyjną kobietą żaden facet by się Tobą nie
            > zainteresował więc to fart a nie Twoja zasługa.Sprawa kasy nie wiem jak do niej
            >
            > doszłaś itd ale taka jest prawda że wiele zależy od szczęścia i tego gdzie się
            > wychowasz.

            Jeszcze nie doszłam. Ale wiem, że dojdę, bo jeśli będąc na studiach (dziennych)
            zarabiam całkiem nieźle, to może być tylko lepiej. I nie jest to kwesta
            szczęścia tylko mojej pracy, wytrwałości, zaradności. Ale nie każdy po studiach
            musi od razu dobrze zarabiać. Pozatym nie interseują mnie faceci w moim wieku,
            więc nie są zaraz po studiach.


            Bardzo wielu osobom pomagają rodzice czy to załatwiając prace czy
            > dając czy kupując dom.A dziś mając dom jesteś na starcie kilkaset złotych do
            > przodu z niespłacaniem kredytu,to samo tyczy się dobrej pracy.

            Mi nie pomagają finansowo no i popatrz, jakoś żyję:)

            z Około 20
            > znajomych najbliższych tylko jedna osoba sama sobie załatwiła pracę płatną
            > ookoło 2000 na ręke.Reszta ma załatwioną pracę jako lekarz,farmaceuta czy
            > prawnik czy np w ubezpieczeniach.

            fajnych masz znajomych. Moi sobie sami "załatwiali" pracę.



            Jak jesteś z wawy,wrocławia czy krakowa lub
            > zamościa lublina białegostoku

            Nie jestem, urodziłam się w małym miasteczku, ale jestem na tyle zaradna, że
            udało mi się jakimś cudem przeprowadzić:) W Warszawie większość to przyjezdni.


            to jest ogormna różnica w zarobkach i
            > pesspektywach.Zaczyna się o wiele niżej-po pierwsze zdobycie mieszkania w noym
            > mieście i dobrej pracy.Wielu ma to od razu.Pewnie że można wyjechać nawet we
            > dwoje na zachód.Ale apropo tego postu to pojdziedz w moje rejony i zarabiaj
            > ogromne pieniądze jak mówisz 20 tys to powiem że jesteś świetna i zaradna.

            To co Cie trzyma w tych Twoich "regionach"? Najłatwiej marudzić, że jest do
            kitu. Właśnie z takimi mężczyznami jak Ty nie mogłabym być. Biedactw, nikt Ci
            pracy nie załatwił, no i nie miałeś tego szczęścia urodzic się w stolicy
    • qw994 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 20.05.07, 20:47
      Dla mnie to w sumie oczywiste, że są tematy, w których i kobiety, i męczyźni w
      jakimś tam stopniu nie do końca są wobec siebie szczerzy...
    • takapl Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 20.05.07, 21:17
      czemu meszczyzni mysla ze jak maja wiekrzego to kobiecie jest lepiej ??
      hmm...??

      i niestety duzo kobiet jest materialistkami i sie do tego nie przyznaje
      oklamujac facetow to jest KLAMSTWO NR 1 .
      • obca1 Re: kity jakie kobiety wciskają mężczyzną - list 20.05.07, 21:26
        a może nikt ich o to nie pyta? mnie np. nigdy nikt nie zapytał czy interesuje mnie jego kasa :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja